-
Liczba zawartości
7 223 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
599
Zawartość dodana przez marboru
-
Dzień 2 - Obergurgl cz. 2 Tu w pięknych okolicznościach przyrody popełniamy sesję zdjęciową... ...cóż - pobyczyć się w takich okolicznościach? Fantastycznie! Wypijamy kawkę w tutejszej knajpce. I spadamy jeździć. Zasuwamy po kolei wszystkie trasy... ...ktoś ostatnio na forum wspominał o gigantce? No to, taka trasa...a w zasadzie trasy! A może coś takiego? Ta też nienajgorsza... Banan na twarzy nie bez przyczyny. Kilka tutejszych widoczków: I powoli kończymy... ...wracamy do Hochgurgl gdzie zaliczamy prawie wszystko. Wynik na Endomondo - ponad 101km. Pozdrawiamy z narciarskiego raju. Mariusz i Paula.
-
Dzień 2 - Obergurgl cz. 1 Dzisiejszy drugi dzień? Cóż tu dużo gadać - był wspaniały. Plan - Obergurgl. Auto parkujemy tam gdzie wczoraj - wbijamy się na Top Mountain Star...musiałem poprawić ujęcia filmowe... zjeżdżamy pod Top Expres i przedostajemy się do miejsca przeznaczenia. Pogoda? Mróz ok -5, słońce. Żegnamy Hochgurgl... ...i zaczynamy po kolei testować trasy po drugiej stronie ośrodka. Na początek czerwona 5 i jazda pod gondolę do samego miasteczka. I w górę... Z Festkogl na początek 7... ...a potem niebieska6, czarna 8. Kolejna to czarna 9. Boska! Śnieg naturalny - jest cudnie! Powoli podążamy ku zewnętrznej stronie Obergurgl. Naszym oczom ukazuje się tutejszy Materhorn... ...tak naprawdę to Hangerer, któy jest łudząco podobny do wyżej wspomnianego. Wysokość 3020 m npm. Miasteczko Obergurgl z innej perspektywy... Wbijamy się na Hohe Mut 2670 m npm i...
-
Dzisiaj zapowiada się, że również będzie opalanie - rano niebo idealnie błękitne, a sztruksik już tam na nas czeka :happy: Wyjazd na testy po moim i Pauli powrocie z doliny Otztal tuż po Świętach Wielkiejnocy. Sam nie wiem? Może ceny? Niestety nie jest tutaj tanio.
-
Dzień Pierwszy cz. 2. Hochgugrl. Jeździmy to tu, to tam zachwycając się tym jak piękny i wspaniały to sport, to nasze narciarstwo! Ośrodek - bajka! Filtr do twarzy numer 20 jest dzisiaj za mały. Jeżdżąc, mimo mrozu czujemy na twarzy delikatne pieczenie. Czerwona 28 bardzo nam się podoba. Jest szeroka i słusznie pochylona. Przebijamy się do zewnętrznej części ośrodka. Ludzi, warunki...? Tak jak widać... Jestem przerażony tymi tłumami w weekend... ...aż strach pomyśleć, co będzie jutro? Na muzeum starych motocykli szkoda nam czasu. Jesteśmy nienasyceni jazdą i jeździmy praktycznie bez żadnej przerwy. Najczęściej różnymi wariantami z samej góry, na sam dół - kończąc jazdę trasą numer 25. Zaliczamy wszystkie trasy i powtarzamy, te które najbardziej przypadły nam do gustu. Czarną 27, czerwoną 28...a potem do samego dołu... Mimo, że słońce operuje coraz mocniej - dół trzyma praktycznie do 16stej. Kończymy pierwszy dzień. Endomondo wskazuje przejechanych 106km. Jak na rozruch - jest ok. Na koniec zdrówko, tych, którzy mieli razem z nami być, śmigać - a z różnych względów nie pojechali... Pozdrawiam i do jutra. marboru
-
Dzień Pierwszy cz. 1 Hochgugrl. Nie wiem jak to jest? Piotr_67 słusznie zauważył, że gdy jadę w jedyną słuszną stronę, to z reguły mam słoneczko, piękną pogodę...i na dodatek jeszcze mrozi. Fart? Oby się utrzymywał jak najdłużej. Wczoraj położyliśmy się spać po podróży już po 19... ...a dzisiaj pobudka o 6stej. Zerknięcie za okno i? Zero chmur a na trawie, w dolinie biała powłoka porannego mrozu. Szybko się pakujemy, skrobię szyby i w drogę. Cel dzisiejszego dnia, to Hochgurgl. Pniemy się serpentynami ok pół godziny i parkujemy auto tuż przy dolnej stacji gondoli w miejscowości Pill. Kupujemy karnety 3 dniowe - cena 146 EUR i jedziemy w górę jedną z pierwszych kabin. Ośrodek, mimo, że na stronie internetowej pisze, że startuje o 9tej, to rusza o 8:45. Z samego rana atakujemy sam szczyt...a w zasadzie okolice Wurmkogl - 3082 m npm. Oczywiście w tak pięknych okolicznościach przyrody popełniamy razem z Paulą sesję zdjęciowo, filmową. Knajpka Top Mountain Star robi wrażenie. Nieopodal niej spotykamy świstaka... A to ona...w całej okazałości. Nieopodal świstaka, kozica górska patrząca sobie na dolinę Otztal. Widoki dzisiaj powalają! Pierwszy sort tras...i od razu czarnulka. Ponieważ jak to Kolega Artix twierdzi...jak przystało na sztruksowego narciarza...jeździłem po sztruksie, w takim oto niedzielnym tłumie i takich oto warunkach: Arturze pewnie tam nieźle przebierasz nóżkami, by już tu z nami być? Cudny naturalny śnieg. Super twardo i szybko praktycznie przez cały dzień. SL na taki dzień jak dzisiaj - bajka! GS...po dzisiejszym dniu zaczynam ponownie myśleć o takiej narcie. Zaliczamy po kolei wszystkie wyciągi i wszystkie trasy z wyłączeniem orczyków - cóż, orczyki to ja mam u siebie na nizinach. Jest doskonale! Wszystkie trasy i wszystkie miejsca w Hochgurgl są świetne. Japa się cieszy - człowiek jest w swoim żywiole! Cały dzień, chodź lampa - jest twardo, równo i szybko. Narty same jadą...
-
Sölden & Obergurgl – Hochgurgl 06-13.03.
marboru odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Michał jutro tam będę! Raj... ...ależ się cieszę. Dzięki - fotki robią niesamowite wrażenie... ...jutro wrzucę coś swojego :happy: -
Podróż Pewnie podróż w Alpy, droga niewielu z Was zainteresuje, dla wielu pewnie jest nudna i jest to tylko konieczność przejechania setek kilometrów...ja to trochę inaczej postrzegam i inaczej przeżywam. Bardzo pozytywnie i radośnie. Widok pierwszych górek, choć widzianych już przecież tyle razy stanowi w moim organizmie paliwo do produkcji endorfin. Szczęścia i uśmiechu. Jechaliśmy przez Mikulov, Salzburg, Lofer, St. Johann in Tirol...a dalej wiadomo... W Salzburgu na granicy korek w jedną, korek w drugą stronę - stąd odbicie na Lofer gdzie przejazd jest bezproblemowy (zero korków, zero kontroli na granicy). Po drodze i po zjeździe z autostrady najtańsza E95 w St. Johann in Tirol - za litr trzeba zapłacić teraz 1,06 EUR. Pierwsze górki... Tradycyjna fotka przy wodospadzie: Czyż takie widoki z drogi nie są piękne? Pogoda dla tych, którzy dzisiaj byli w górach, na nartach była boska... ...boskie są Alpy! Kmarcinie, Piotrze_67, Bumerze...pamiętacie tę podróż z przed roku, z przed dwóch lat? A teraz trzy zagadki... ...zagadki narciarskie z drogi. Co to za miejsca, co to za ośrodki narciarskie? Numer jeden: Numer dwa: Numer trzy: Jest to absolutnie banalne zadanie... ...ale dla tych, którzy nie byli, nie jechali - mała podpowiedź. Po powrocie na autostradę...w okolicach Innsbrucku termometr w aucie wskazuje taką oto temperaturę! Ottt droga, którą tyle razy, tylu narciarzy podąża... Wjeżdżamy do doliny Otztal i niebawem mijamy kolejny ośrodek narciarski... To może pytanie numer cztery - jaki? Na miejscu jesteśmy późnym popołudniem. Powitalny "sznaps" a potem piwko...i dopiero czuję zmęczenie. Widoczek z balkonu na tyrolską wieś. Uwielbiamy takie okoliczności przyrody. Jutro zaczynamy jazdę!
-
Hahaha Darek - jesteś niemożliwy! Na relację czekam z niecierpliwością :cheerful:
-
Sölden & Obergurgl – Hochgurgl 06-13.03.
marboru odpowiedział mifilim → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Michałku, właśnie kładę się spać jutro doczytam dalszy ciąg Twojej świetnej relacji już z Langenfeldu. Będę podążał Twoimi śladami Dzięki za super foty z raju -
Spoko, spoko Siedem dni będę miał treningu w Soelden
-
Po prostu pięknie! Super, że ozdrowiałeś! Dzięki za relację Góralu. Ja kończę pakowanie - w nocy wyjazd
-
Maciek trzeba było na Babią cisnąć na turach (jeśli można, bo nie wiem?) - pięknie z daleka ją widać. Czeka na nas
-
U mnie też termin jest zbyt odległy by coś planować. Z pewnością do WZF na Kasprowym wszystko mi się wyklaruje... ...na szczęście wygląda na to, że Chopok będzie jeszcze długo latał :happy: Niebawem będziemy mieli sporo czasu na dyskusje, więc podebatujemy w temacie :cheerful:
-
Koncepcja drugiego WZF na Chopoku mi osobiście się bardzo podoba :happy: Jasiek - miejscówka i te domki są rewelacyjne!
-
Jurek dzięki bardzo za info odnośnie sytuacji na tej granicy. Trasa jest mi doskonale znana - więc za Twoją radę zmieniłem plany i polecę przez Lofer - będzie bliżej.
-
:biggrin: teraz po Tuxie, długo się nie "pozbierasz" hahaha zwłaszcza jak odwiedzisz, któryś z polskich ośrodków :happy: Oj będziesz wspominał ten wypad wielokrotnie :cheerful: Mam nadzieję, że jakiś filmik Twojej produkcji Maćku z doliny Ziller niebawem zobaczę. Mój sprzęt elektroniczny już jest spakowany. Kilka nowych pomysłów i jeden nowy gadżet w plecaczku :angel: Ty wracasz, ja po Tobie pałeczkę alpejską przechwytuję...i tak do kwietnia :applause: Jutro macie lampę więc korzystajcie! Przemyślcie również wariant ponartowania w dzień wyjazdu. Takie 3, 4 godzinki "na walizkach", to zawsze jeden dzień na deskach więcej :happy: Ogólnie... to już przepadłeś... Teraz każdy sezon, przed sezonem będziesz myślał gdzie tu w Alpy ruszyć...wpadłeś Stary jak "śliwka w kompot" :biggrin: Inny wymiar narciarstwa, ot co. Dzięki bardzo za relację - czekam na dalsze części. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanego ostatniego dnia oraz szczęśliwego powrotu do domu. Mariusz
-
No i Marcinn się odnalazł... tym razem we włochowatym kraju :eek: Za rok koniecznie muszę śmignąć w tamte rejony :happy: Baw się dobrze Kolego :cheerful:
-
W domu mi mówią - do lekarza idź. Niech postawi diagnozę i da jakiś antybiotyk. Niedobrze z tą chorobą :frown:: Oby Ci Darku przeszło...
-
NTSC, 1080/60, Medium, Low Light: On, Protune: Off. Kamera GoPro Hero Silver 4. A jutro na Tuxie czeka Cię coś takiego... [video=youtube;On7WvFyvbS8] :smile:
-
Dembus - moim zdaniem z młodymi Pannami, zdecydowanie Hochzillertal jest w dolinie Ziller najodpowiedniejsze dla takiego towarzystwa narciarskiego :happy: Kolejna miejscówka - to Arena, okolice Talstation Gerlospass, czyli Hochkrimml - Gerlosplatte.
-
Cóż?... W piątek wyjazd, w jedyną słuszną stronę. Gdzie? Tym razem będzie wyprawa śladami Agenta 007 i ostatniego z nim filmu "Spectre". Miała być wielka wyprawa i WZF pod Materhornem ale wszystko się posypało. Będzie dolina Otztal w kameralnym składzie: ja razem z Paulą, a od przyszłego czwartku, Artix z Kolegami ze Szwecji. Może ktoś z forum wybiera się w te strony w terminie 19-26 marzec? Najbardziej żałuję tego, że nie udało się spiąć wyjazdu z johnnym narciarzem, Maćkiem. Cóż - Maćku? Odbijemy sobie wszystko na WST i w przyszłym roku. Jakie plany? Pierwsze 3 dni: Obergurgl - Hochgurgl http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-obergurgl-hochgurgl,osrodek,171.html Kolejne 3 dni: Soelden: http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-soelden,osrodek,177.html W dzień wyjazdu: Kuehtai http://www.skionline.pl/stacje/austria-tyrol-kuehtai,osrodek,1741.html Będziemy mieszkać w Langenfeldzie i mamy zamiar odwiedzić również tamtejsze termy: [video=youtube;L9oJNvSSmw4] Planując podróż, po konsultacji z mifilimem i po przeczytaniu relacji Piotra_67 (Dzięki Chłopaki!) postanowiłem wybrać wariant podróży bez wjazdu do Niemiec. Powodem są kontrole graniczne i korek. Skręcę przed Salzburgiem na Bischofshofen... przejadę przez Maria Alm, Leogang, Fieberbrunn, St. Johann in Tirol i na koniec przy ośrodku Skiwelt...a potem już tradycyjna droga przez Innsbruck. Będzie jakieś 40km dalej, dłużej o ok 1,5 godziny ale w jakich okolicznościach przyrody? :cheerful: Relacja oczywiście będzie pisana na żywo :smile: Będzie sporo kręcenia, więc po powrocie również filmiki - Artur szykuj się :applause: Jest jeszcze trochę czasu do wyjazdu, więc jeśli ktoś ma jakieś rady dla nas, coś chce doradzić, napisać - to bardzo proszę. Wszystkie wskazówki są mile widziane. Na koniec kilka filmików z YT... a ponieważ będzie to wyprawa śladami Agenta 007, to takie oto obrazy: [video=youtube;FgDgI-hrYPE] [video=youtube;KemVQmtbiSA] [video=youtube;LTDaET-JweU] PS. Podziękowania za kilka wskazówek, które dostałem od Piotra - jodka na PW. Dzięki!
-
Pięknie Maćku!!! Nareszcie macie lampę i doskonałe warunki :cheerful: Jutro Tux Was zmiażdży! Myślę, że poczujesz to, że jesteś w narciarskim raju. Życzę Słoneczka.
-
Maria Alm - Prawdziwa zima
marboru odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Bomba! :applause: :applause: :applause: Przekaż Ani, że super robota! -
Hoch jest super! Mi strasznie się tam podobało :happy: Z pająkiem przybiłeś sztamę? Życzę szybkiej regeneracji po urazie - tamtejsze termy to też mega atrakcja. Dzięki za relację Maciek i czekam na ciąg dalszy :applause: :happy:
-
Ogrzewanie jest :cheerful: Kibelek i prysznic pewnie podciągają w drugiej "budce" :happy: No i jest ryzyko, że toto zjecie :biggrin: pytanie tylko, czy oby nie śmigiem? :stupid:







