Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marboru

VIP
  • Liczba zawartości

    7 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    599

Zawartość dodana przez marboru

  1. Wst 2016 Gdyby ktoś nie dotarł, do innych dwóch wątków gdzie opublikowałem filmik... ...zamieszczam również tutaj. Materiału do jego skręcenia nie miałem wiele, więc musiałem się posunąć do pewnych kombinacji :wink: Uwagi mile widziane. [video=youtube;w_WfbSNtW5c] pozdrawiam marboru
  2. Krótki filmik z WorldSkiTestu 2016 oraz z ośrodka narciarskiego, który odwiedziliśmy. Wstawiam również w swój kącik na forum. Uwagi mile widziane :cheerful: [video=youtube;w_WfbSNtW5c]
  3. marboru

    WorldSkitest

    Krótki filmik z WorldSkiTestu 2016. Miłego oglądania :happy: [video=youtube;w_WfbSNtW5c]
  4. Mario - świetna relacja! :applause: Fantastyczna przygoda! :cheerful: My we krwi, to chyba zamiast krwinek... małe deseczki mamy? :biggrin: Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem :angel:
  5. Marcin jesteś jeszcze młody - wszystko przed Tobą. Z całego serca, życzę Ci byś jak najszybciej pojawił się w Alpach. Wystarczy zaplanować i potem zrealizować cel (wbrew pozorom, nie jest to, ani takie trudne, ani drogie - spójrz na koszty wypraw z Jurkiem). Nawet trochę Ci zazdroszczę, bo gdy sobie przypomnę swój pierwszy raz na Pitztalu - uczucia jakie wówczas mi towarzyszyły...to coś, czego się nie zapomina do końca życia... Wspaniałe! Cieszę się, że Ci się podoba ta relacja :happy: być może inne też... lata praktyki na Skionline :wink: :biggrin: One - te alpejskie właśnie pisane są głównie dla tych, którzy nie byli w danym miejscu...choć dla tych, który byli też - każdy inaczej przecież postrzega "to samo", region, stoki, ma wspomnienia z danym miejscem, sentyment itd. Być może również pisane są dla samego siebie - po to, by się rozwijać, nie zostać analfabetą, robić mniej błędów (oj tych, to jeszcze dużo) - właśnie się zastanawiam?... Baaa nawet narciarstwo każdy inaczej widzi i odczuwa - i to, właśnie jest piękne, bo gdyby było inaczej...to dopiero wtedy, wiałaby nudą :wink: Alpy - uwierz mi na słowo, to Raj dla nas - Narciarzy. Pozdrawiam Cię serdecznie i do zobaczenia na Kasprowym :cheerful:
  6. Góral dzisiaj będzie testował trasy - pod kolejką był już po 6 rano :eek: Kto rano wstaje - temu brak kolejki do kolejki :wink: :happy: Darku czekamy na relację z pierwszej ręki.No i mamy taką sytuację...
  7. MarioJ - gratulacje za ukończenie biegu!!! :applause: Dzięki za obszerną relację i, że zechciałeś się z nami podzielić odrobiną "innego" narciarstwa :cheerful:
  8. Dzień 3. Narty i powrót. Ekipa Skionline wyjeżdża, a my z Johnnym jeździmy do godzin popołudniowych na nartach. Z samego rana trasy jakże odmienione! Sztruks, równo, twardo, mega szybko. By nie tracić czasu - robimy znikomą ilość fotek. Jeździmy! Na pierwszy ogień A1. Ponieważ jesteśmy jednymi z pierwszych na niej, to mamy ją wyłącznie dla siebie. Pokonujemy ponad 6km bez chwili wytchnienia, bez żadnej przerwy - na raz! Nogi palą, ale każdy skręt na krawędziach, niemal każdy dokręcony i z maksymalną prędkością. Jak potem wskazują GPSy w naszych telefonach zjechaliśmy A1 z prędkością przewyższającą 70km/h. Na dole? Ogień w nogach! Robimy kolejne powtórki - do połowy, jadąc każdym z wariantów dolnego przejazdu. Jesteśmy również niemal sami pośród hektarów tras... ...co to oznacza? Jazdę na maksa! Kręcimy, ćwiczymy, dokręcamy każdy skręt, a puszczający pod wpływem temperatury stok trzyma. Krawędzie prowadzą narty jak po torach. Na twarzach banan! Tak wygląda szczęśliwy narciarz: Jeszcze jedno spojrzenie na region płotekSki: Na wyciągach jest czas na dyskusję, obserwacje, wymianę poglądów... ...na temat polskich ośrodków narciarskich, Chopoka, jazdy na krawędziach, jazdy śmigiem, naszej jazdy itd. Jestem zaskoczony do jakich wniosków dochodzi Johnny...mam wrażenie nawet, że zgadza się z częścią mojego postrzegania narciarstwa, zmienia się...i wielu kwestiach przyznaje rację. Może w swojej relacji podzieli się swoimi przemyśleniami? Byłoby fajnie. Sąsiedni ośrodek... ...kusił, kusił - ale A1 i inne trasy z Aineck wygrały. Widok na wiosenną dolinę i końcówkę czarnej 21. Czyż wiosenne nartowanie nie jest piękne? Do Karyntii w pierwszym momencie podszedłem przez pryzmat mojej Pauli, która preferuje wysokie ośrodki narciarskie...jakże się pomyliłem... Niższe góry, inny charakter, inny klimat... gorszy? Nie! W Karyntii jest inaczej, jest bardziej narciarsko, pusto...a czas jakby przez dostatek i urok tutejszych tras pędził na złamanie karku, tak jak i my pędziliśmy w dół wbijając swoje narty w stoki. Jedziesz, jedziesz i końca nie widać... ...mózg produkuje endorfiny narciarskie w 200%. Czujesz się wolny, szczęśliwy, spełniony. Ale jak się tu nie zakochać? Zakochać, a potem tęsknić? Już tęsknię wiedząc, że mój sezon narciarski 2015/2016 w Alpach się skończył. Wrócę tu! Jak nie za rok, nie za dwa - to później. Kończymy jazdę pysznym jedzonkiem na stoku. Żegna nas Katschi: Pojawia się nostalgia przy ostatnich spojrzeniach z auta na trasy Aineck... A jeśli ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości, czy Karyntia jest piękna...czy oferuje jakieś inne atrakcje, widoki nie koniecznie narciarskie - to dla niego mam poniższe zdjęcie. Dla forumowych Kolegów: SB i MB, którzy w Karyntii zostawili również kawał swoich narciarskich uczuć, fotka: Ileż tu miejsc, ile tajemnic, opowieści i historii? JC - Jacku, dziękuję Ci jeszcze raz! Nie tylko za uczestnictwo we wspaniałej imprezie, ale również za pokazanie Karyntii i zabranie mnie, w to jakże ciekawe i klimatyczne miejsce! Za skosztowanie jazdy na wspaniałych nartach od Fishera. Za rozmowy o narciarstwie i nie tylko. Za atmosferę wyjazdu... ...za wszystko! Dziękuję! Dziękuję Tobie Maćku - za podróż i szczęśliwe dowiezienie na miejsce, a potem do Polski. Za to jaki jesteś. Przyjaciół takich jak Ty - niewielu. Za to, że z szeroko otwartymi oczyma zacząłeś patrzeć na narciarstwo i to, jak ono się zmienia. Za to, że dostrzegasz, że w tym procesie również uczestniczysz. Dziękuję! Pawle "Klimku" - Tobie też wielki dzięks! Super, że życie stawia przede mną tak ciekawych i interesujących ludzi. Potrafisz poszerzyć horyzonty! Choć Świat jest mały... Dziękuję! pozdrawiam serdecznie marboru
  9. Dzień 2 W drugim dniu testy kończymy ok godziny 10siątej. Pogoda o tej porze wygląda wyśmienicie. Słoneczko, ciepło - typowe wiosenne nartowanie, po miękkich stokach. Mimo, że miękko, to niektóre trasy bądź fragmenty tras są nietknięte żadną nartą. Promienie wytapiają sztruks, a my zaczynamy jeździć rozbierając się ze zbędnych ciuchów - ufff jak gorąco. Na poniższej fotce widać nie tylko Maćka, ale również Aineck wraz z trasami 11 i 11a. Ośrodek zyskałby niewątpliwie, gdyby powymieniał znajdujące się w nim orczyki na krzesełka. Jedna, czy dwie trasy? Dwie - bo stoi płotek. Katschi, to ośrodek drewnianych płotków. By namnożyć kilometry, stawia się tu tego typu bariery - cóż? Marketing marketingiem - jest na pewno bezpieczniej i urokliwiej. Z lewej płotek, z prawej płotek...trzy trasy! hahaha Na dole znajduje się krzesełko i trasa niebieska numer 2. Doskonały teren dla rodzin, dzieci i uczących się. Nie tylko łagodność trasy, ale również spora ilość knajpek bezpośrednio przy tym zjeździe, bliska odległość od dużej ilości hotelów, apartamentów i noclegowni - to zaleta dla tych, którzy wybierają się z małymi pociechami do szkółek narciarskich, po naukę. Znudzone jazdą maleńkie dzieci można w kilka minut odstawić na kwaterkę bądź iść coś zjeść. Zaletą tej trasy jest również to, że pozostała część ośrodka jest niemal pusta, bez początkujących. Fatalny logistycznie fragment przejazdówki między stronami ośrodka znajdował się przy naszym hotelu. Fatalny, bo trasa narciarska, to też wjazd na parking - dla narciarzy małe utrudnienie...dla wyjeżdżających aut - w tym, naszego małego - nie lada problem dla spojlera i niskiego zawieszenia. Narciarzu - lepiej narty z nóg! Trzeba jednak nadmienić i pochwalić włodarzy regionu, ponieważ by - mimo wszystko udrożnić ten fragment - codziennie, w to miejsce, ciężarówki wieczorem zwoziły śnieg, a rano ratraki równały i wygładzały atakowany mega wysoką temperaturą powierzchnię. Czarna 3. Fajna - mega szeroka i długa. Szkoda, że tutaj nie odbył się WST. Czy jest, tam gdzieś, drugi koniec trasy? Szerokość - to istotna i olbrzymia zaleta Katchsbergu. Poniżej - trasa numer 25... ...wiodąca do drugiej, bliźniaczej gondolki na Ainecku. Widok na nią spod stacji dolnej: Płotki i Karyntia w całej swej krasie! Bajka! Po prawej stronie (patrząc z góry) od wyciągu kabinowego rozpościerają się trasy numer 28, 28a, 29, 30 - wspaniałe. Ten dzień kończymy w wyśmienitych humorach... ...bo, jak nie cieszyć się z pełni zimy, piękną wiosną?
  10. Przy okazji World Ski Testu 2016 miałem przyjemność, w doborowym towarzystwie, pośmigać troszkę po terenie narciarskim Topschiregion Katschberg. Część zdjęć z tras, krótki opis dojazdu na miejsce znajduje się w wątku: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/21319-WorldSkitest-2016?p=237679#post237679 Na stronie www.katschi.at podana jest informacja o łącznej ilości tras narciarskich ok 70 km (niebieskie 10, czerwone 50, czarne 10). Ośrodek ma dwie gondole, sześć krzeseł i osiem orczyków. Wszystkie trasy narciarskie znajdują się na zboczach dwóch gór: Tschaneck 2030 m npm oraz Aineck 2220 m npm. World Ski Test odbywał się na trasie czerwonej numer 12 w "orczykowej" części terenu narciarskiego na zboczach ww pierwszego ze szczytów. Ta strona wygląda w całości tak (widok z jednej z tras przeciwległego wzniesienia): Jedno z krzeseł i charakterystyczne apartamentowce w Katschberghohe - jeśli ktoś jest zainteresowany, to jeszcze kilka jest do sprzedania. W tej części dominują trasy czerwone, które są raczej łagodne i mega szerokie. W zasadzie, to jedna olbrzymia trasa narciarska poprzecinana znamiennymi dla całego ośrodka drewnianymi płotkami. Jest gdzie pojeździć, jest co robić. Frekwencja jak na poniższej fotce: Połączenie dwóch gór przebiega przez biegnącą do miejscowości Katschberg drogę asfaltową, przez którą częściowo przedostajemy się wyciągiem taśmowym - dalej (dotyczy to obydwóch kierunków) niestety musimy pouprawiać trochę narciarstwa biegowego. Do wyboru styl klasyczny bądź łyżwa... ...docieramy do wolnego krzesełka trzyosobowego pod trasą czerwoną 11. Tego dnia do końca jeździmy na Ainecku. Czarna 11a jak na kolor, który reprezentuje nie jest zbyt wymagająca. Pierwsza ścianka ma odrobinę pochyłości ale reszta jest raczej czerwona, a nie tak jak na mapach - "ciemna". Prosta. bez trudności technicznych - dobrze przygotowana i mega szeroka. To, co na nas zrobiło kolosalne wrażenie, to trasa A1. Długość ponad 6km, niewąsko, kręto, z różnym stopniem ostrości, w dolnej części: malowniczo przez las - wspaniale! Jakaż szkoda, że w Polsce nie ma chociaż jednego, podobnego zjazdu. Można wykonać kilka skrętów... Od A1, mniej więcej od połowy są trzy, cztery różne warianty zjazdu - wszystkie wspaniałe! Jedyny minus, to, że na samym dole czeka na nas wolne krzesło dwu osobowe. Ono przywozi nas pod gondolę, która już wyciąga na samą górę. Czemu gondola nie z samego dołu? Ośrodek niewątpliwie ma klimat i super trasy, małą ilość narciarzy - z pewnością byłby dużo bardziej atrakcyjny gdyby powymieniać stary sprzęt wyciągowy. Na czarnej 21, w górnej części ustawiony jest slalom. Ja tej trasy z pewnością nie oznaczyłbym tym kolorem. Ten dzień, w drugiej jego połowie jest bardzo ciepły... ...kończymy więc sesją zdjęciową pod palmą. Już pierwsze oględziny Topschiregion Katschberg i wiemy, że część Aineck jest tu najatrakcyjniejsza narciarsko.
  11. Kasprowy - teraz. Foto od Expata. Na pytanie, czy czynna Goryczkowa - otrzymałem takie oto stwierdzenie od Piotrka: "Czynna, ale przetarcia są. Na Gąsienicowej ciągle twardo, w miarę. Za tydzień Mario, raczej nie będzie po czym jeździć."
  12. Paolo, Twój filmik doskonale uświadamia mi i potwierdza, że jeśli chce się pojeździć... ...trzeba jechać w Alpy - gdziekolwiek byle z dala od tego typu historii. Kolejka przy wyciągu, to jakiś koszmar :eek: Dzięki za filmik - jak dla mnie, jest bardzo wymowny! PS. Muza super - Metallica w klasyku, na pudłówkach :applause:
  13. marboru

    WorldSkitest

    Ekipa w pracy, czujne oko JC kontroluje postęp prac... ...należy się spodziewać wysypu relacji, opisów i zdjęć :biggrin:
  14. marboru

    WorldSkitest

    Dzień drugi WST - cz.2 W części drugiej zamieszczę kilka fotografii ośrodka, po którym się dzisiaj rekreacyjnie poruszaliśmy. Z pewnością, po powrocie z Polski postaram się napisać coś więcej na jego temat. Widok z Tschaneck 2030 m npm. Z klimatem: Jedna z czerwonych tras w środkowej części Katschberghohe: Niebieska trasa numer 2 - doskonała dla dzieci i uczących się: Przejazdówka pomiędzy dwiema częściami ośrodka. Po prawej nasz hotel. Widok z krzesła na czarną 3: Górna i najbardziej pochylona część tej trasy: Przygodnie napotkany narciarz z Polski... Widok w stronę Aineck Czarna 3 w całej okazałości: ...widok z Aineck na Taury Piękna Karyntia w pełnej krasie: Ponieważ nie chcę zaśmiecać wątka z WST - pełną relację postaram się napisać po powrocie do domu. Pozdrawiam marboru
  15. marboru

    WorldSkitest

    Dzień drugi WST - cz.1 Niestety, zarówno w nocy jak i o świcie - nawet najmniejszego mrozu. Zaczęliśmy z samego rana, jadąc na miejsce docelowe WST, we mgle. JC i Johnny testowali GS ja High Performance. Zaczynam od narty 705 itd., itd... Pod koniec testu wyszło słoneczko i zrobiło się bardzo ciepło. Na trasie miękko i wodniście. Widok na WST z ekologicznej toalety... ...na drugą połowę trasy numer 12, na której odbywała się impreza. Stacja dolna orczyka + wytopiony przez ciepło sztruks. Śnieg to ciężka kasza. Ekipa Skionline "po robocie". Dobra... koniec fotek i smęcenia - kilka słów o nartach, które testowałem. HP, to dosyć szeroka kategoria desek. Jakie to są narty? Z reguły, to górna półka cenowa nart, topowe w danej kategorii, bądź takie, których nie można jednoznacznie przypiąć do jakiejś grupy nart, nowości, nowe technologie. Wśród testowanych przeze mnie, były zarówno takie o charakterystyce slalomowej jak i AM, czy GS. Kilka z nich naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło. Zaskoczyło również w tym sensie, że narta przy dojeździe do wyciągu wydawała się nijaka, a później na trasie testu gdy nabrałem prędkości pokazała charakter i była super ciekawa w prowadzeniu. Czterech producentów przedstawiło bardzo dobrą propozycję. Najbardziej spodobały mi się dwie pary - jedna o "stylu" coś pomiędzy SL a GS oraz jedna narta wyraźnie GSowska. Te oceniłem najwyżej. Trafiła się w HP również bardzo fajna deska o charakterystyce SL oraz AM. Mam wrażenie, że producenci starają się przygotować naprawdę bardzo ciekawą propozycję dla zaawansowanych amatorów, która wyraźnie nawiązuje do sportowego charakteru narty - z pewnością, jest to również oferta dla osób poszukujących rozwiązań uniwersalnych i nie szablonowych. Fajnie, bo dotychczasowa propozycja AM mam wrażenie nie do końca wypełniała wszystkie potrzeby bardziej wymagających narciarzy. Podsumowując - byłem pozytywnie zaskoczony czterema parami nart, które wyraźnie się wyróżniały na tle innych z grupy, która nie wydawała mi się ciekawa jako całość. Wśród tych mniej czarujących moje doznania, nie było wyraźnie słabej propozycji. Może producenci czytali Skionline.pl, forum z wątkiem z WST 2016 i moją jednoznacznie czarno białą opinię? hahaha wątpię - ale odniosłem wrażenie, że stawka się wyrównała. Gdybym miał podzielić te 10 par nart wg oceny, to: 4 pary bardzo dobre, 4 dobre, a dwie słabe. Bardzo słabych - 0. Biorąc pod uwagę bardzo subiektywną opinię - pewnie każdy z Was inaczej by podszedł do takiego testu - mogę śmiało napisać, że kategoria HP była bardzo interesująca. W każdym bądź razie - idzie ku lepszemu. Szkoda tylko, że w tym roku nie było do testowania kategorii SL, która mnie osobiście najbardziej interesuje. To na razie tyle, co mogę napisać w temacie. Z pewnością szczegółowa moja ocena, najbardziej ciekawych nart, pojawi się w momencie kiedy będę mógł o tym pisać. Obiecuję, że tą czwórkę opiszę szczegółowo. Pytanie jak moja ocena wypadłaby, w zgoła innych warunkach. Zimowych a nie wodnych? Myślę, że podobnie. Ja po prostu lubię twardsze deski bez względów na to po czym jadą. Po godzinie dziesiątej zrywamy się z imprezy kończąc ją oficjalnie. Zaczynamy jazdę rekreacyjną. Kilka zjazdów i możemy ponownie rozkoszować się pysznym, włoskim jedzeniem... w sumie jesteśmy nie tak daleko Włoch.
  16. marboru

    WorldSkitest

    WST - Dzień drugi Było, jedzenie, były modelki i modele - pora napisać kilka słów co się dzisiaj działo podczas naszej "pracy". Spotkanie na stoku po godzinie 7 rano. Na początku u góry mgła i bardzo słaba widoczność - w trakcie dnia zaczęło się rozpogadzać i być coraz cieplej. Późnym popołudniem bardzo ciepło. Po przymrozku w nocy "arena" testów wyglądała tak: Z bliska... ...lity lód. Ciekawie. Johnny testował narty z grupy Open Space. Te deski nie były zaklejone, a zakres i różnorodność sprzętu bardzo duży. Ponieważ akurat tutaj można wypowiadać się i opisywać swoje wrażenia z "widzianej" narty - pewnie Maciek skrobnie co nieco na ten temat już dzisiaj. Od super szerokiej, po SL... Dosyć ciekawe doznania. Foto przedmiotów jego testów: JC tak jak pisałem jeździł na HP (jutro ja będę jeździł na tej grupie nart)... ...a ja na AM. Obydwaj mieliśmy zaklejoną boazerię. Maciek zaczął od takiego wynalazka a ja od 505. Dziesięć par nart i cztery z pośród tych całkiem przypadły mi do gustu - w tym jedna super! I tu zaskoczenie, ponieważ AM, to nie są narty, za którymi przepadam. Początek trasy, na której odbywały się testy był łagodny, później pochylenie wzrastało. Były również garby, małe obszary stromego a na koniec wypłaszczenie. Bardzo fajnie, bo można było z nartą poeksperymentować w różnych warunkach. Po testach - tak jak pisał Jacek - pyszne "regionalne" papu i zwiedzanie ośrodka. Były palmy... ...i świetna trasa A1 - ale o ośrodku napiszę coś więcej po powrocie i dogłębnym go poznaniu. Jutro, podobnie jak dzisiaj pobudka o świcie i dużo ciekawszy, mam nadzieję dzień. Dla mnie deski o charakterystyce takiej jak lubię, a dla Chłopaków nie lada wyzwanie GS. Prawda, że piękne? Pozdrawiam serdecznie marboru
  17. marboru

    WorldSkitest

    Dokładnie. Świetna narta JC dzisiaj śmigałem na niej po WST. Johnny testował dzisiaj OS, ja AM, JC High Performance. Skrobniemy coś więcej po kolacji, która się właśnie zaczyna i po pokazie mody
  18. Wejście Smoka na forum!!! Super relacja. Witaj .13. Dzięki
  19. marboru

    WorldSkitest

    WST - dzień pierwszy. Tak jak Maciek zameldował - jesteśmy już na miejscu. Po drodze raz deszcz, raz słońce. Oznaczone auto gdzieś na trasie... W Karyntii jestem pierwszy raz w życiu. Doszliśmy z Maćkiem do porozumienia, że tutejsze góry są takie jak Beskidy - jedynie odrobinę większe :wink: Pierwszy śnieg: Na dole wiosna pełną parą ciśnie... ...są kwiatki ale są również alpejskie zapachy wiosenne. Malowniczo Jeden z ośrodków, które mijamy po drodze. Mimo tego, że temperatura oscyluje wokół +11 i jest nisko - gondole, krzesła chodzą - narciarzy jak na lekarstwo. Zameczek Kolejny ośrodek - może ktoś rozpozna? I już na miejscu w Katschbergu. Widoczek z balkonu na czarną trasę - szkoda, że test nie będzie tutaj. Na uczestników czekają prezenty... ...a uczestnicy czekają na ekipę Skionline i JC. Jutro zaczynamy. Wieczorem dowiemy się z kim jesteśmy w grupie, i o której godzinie pobudka. Podobno pierwsza grupa testerów zaczyna o 7:30. Pewnie coś skrobniemy wieczorem. Pozdrowienia z Karyntii marboru
  20. Dzień 7. Kuhtai. Cz.2 ...powrót. Jest po prostu pięknie! Kameralnie z świetnymi trasami czerwonymi i czarnymi. Cisza, spokój i szusowanie... ...my to Kochamy! Czarna 14stka na drogowskazach oznaczona jest 50% spadkiem... ...pierwsza ścianka na moje oko, to pochylenie podobne do Harakiri. Stromiznę widać dokładnie na poniższej fotce. Po naturalnym śniegu - zjazd tutaj jest przyjemnością. Wciągamy się najdłuższym tutejszym krzesłem Dreiseenbahn i zaliczamy wszystkie dostępne spod niego zjazdy. Po drodze dopiero co pozakładane ślady w puchu. Widoczek z górnej stacji. O dziwo w ośrodku jest mnóstwo Włochów. Jesteśmy zaskoczeni ponieważ u siebie mają tyle ośrodków... Jedna z czarnych tras po tej stronie doliny. Widok na miasteczko z innej perspektywy. Ostatni zjazd 7a... ...super! Przebieramy się w toalecie na dolnej stacji, z której zaczynaliśmy jazdę - podążamy w stronę Innsbrucka. W tę stronę droga jest o wiele bardziej bezpieczna dla mojego auta, stromizna nie jest tak straszna. "Dolomity Salzburgelandu": Do domu docieramy przed 2 w nocy. Na granicach - cisza spokój i na bieżąco. Jechaliśmy ponownie przez Lofer. Najtańsza 95 1,04 EUR przed Itter. Teraz przepierka, mały odpoczynek i w drogę na WST do Karyntii. Filmowe produkcje w wyjazdu w terminie późniejszym. PS. Wynik z Endomondo (łącznie z wyciągami) na nartach, to blisko 700 km. Brawo Paula, nie liczyłem na takie mocne wyjeżdżenie. Pozdrawiam marboru
  21. Dzień 7. Kuhtai. Cz.1 Nim zaprezentuję relację z wczoraj (jestem już w domu) i ośrodka Kuhtai odniosę się jeszcze raz do ośrodka Soelden - podkreślę, bez lodowców. To, że Wam się podoba - chodzi mi o Ciebie Jodku (jeszcze raz dzięki za wskazówki przed wyjazdem i polecenie Kuhtaiu), Pływaku... Mitku. Teren Gaislachkogl i Giiggijoch porównując do innych terenów narciarskich w jakich bywałem w Alpach - jest przeciętny i mi się nie podobał, co nie oznacza, że są tam trasy, które przypadły mi do gustu. Może i mi się poprzewracało w tyłku... ...ale w przyszłości jeśli będę miał wybór - nie wybiorę Soelden (chyba, że będzie to wyprawa na lodowce, które mi się bardzo podobały). Dlaczego tak się stanie? Powtórzę - jest drogo (a kasa dla mnie jest istotna), tłumy ludzi, trasy są średnio przygotowane, zdarza się sporo minerałów (niestety jeden ukryty pod śniegiem zaliczyłem - co zaskutkowało sporą dziurą w ślizgu). Mitku i nie jest to zła optyka - tylko zwykły wybór konsumenta, który wydając nie małe pieniądze na wyjazd w Alpy oczekuje wielkiego WOW! Co dla mnie nim jest, na takich wyjazdach? Przede wszystkim: super trasy i ich przygotowanie, mała ilość narciarzy, klimat Gór a nie festiwal blichtru i dudniąca muzyka, czego niestety doświadczyłem w Soelden. Dzięki Mitku - już wróciliśmy do Polski cali i szczęśliwi, obyło się bez wypadku z naszym udziałem - innym, się to nie udało. W Soelden helikopter w ciągu tych dwóch dni kursował kilkakrotnie zwożąc rozwalonych narciarzy (i jeśli chodzi o ten ośrodek - nie dziwię się). Wracając do szczegółów - te dwa krzesła ala Goryczkowa, to porażka i zwyczajna strata czasu bo są wolne. W złą pogodę...porażka totalna. Tym bardziej, że jak dla mnie zasięg tych wyciągów jest istotny z punktu widzenia poruszania się po ośrodku (powrót na Gigi, droga powrotna w górę po zjazdach fajną trasą 14 i 19). Powtórzę - Soelden w moich oczach obroniło się dzięki terenom lodowcowym gdzie mi się bardzo podobało. Gaislachkogl i Giiggijoch fajne trasy: 1, 2, 11, 14, 25...ale? To za mało... Powtórzę raz jeszcze - te rejony i podobne będę unikał jak ognia w Alpach (powody wyżej). Tak jak Artix napisał... do Zillertal ma się to nijak. To moja subiektywna ocena - możecie się zgodzić bądź nie. Nie wpłynie to na moje decyzje narciarskie. W części miasteczkowej ośrodka się nie pojawię już...no chyba, że będę musiał. Złamanego euro centa tam nie wydam. Wracając do relacji z ostatniego dnia. Ponieważ było to nartowanie na powrocie, to jazda na nartach tylko do godziny 12:30. Taki karnet na Kuhtai kosztuje 25 EUR. Wjazd do ośrodka od doliny Otztal dla mojej jednolitrowej Yariski był dosyć mocnym przeżyciem. Stromo, miejscami trochę biało - padający śnieg i mega stromo. Na niektórych serpentynach musiałem jechać na jedynce! Drugi raz takim autem się tam nie wybiorę... Wjazd jest na wysokość: Na miejscu jesteśmy przed otwarciem, przed godziną 9. Jest kameralnie, zero ludzi z klimatem Gór - to lubimy. Symbolem Kuhtai jest krowa. Kasę obsługuje jedna bardzo miła Pani - innych osób z obsługi nie widzimy...przy wyciągu na początku dnia jesteśmy jedynie my i dwóch instruktorów z Innsbrucka. Pierwsze rozgrzewkowe zjazdy zaliczamy przy krześle, spod którego zaczynamy jazdę. Pada śnieg i jest mgła. Na trasach ok 20-30 cm lekkiego puchu. Pięknie! Po pół godzinie wychodzi Słoneczko, a my jedziemy do jedynej w ośrodku gondoli. Widoki z niej? Zaliczamy łagodną trasę numer 5 - po niej na świeżo przejechały ratraki. Potem trasę przy orczyku... ...by wrócić w górę i zjechać w puchu trasą 16. Mapka wspólnego terenu narciarskiego z Hochoetz - szkoda, że na ten drugi zabrakło czasu... "Krowiasta" G Przejeżdżamy pod ulicą na drugą stronę. Tutaj charakterystyczny dla miejsca widoczek na całą miejscowość i skocznię narciarską (jak się nazywa ośla łączka dla skoczków?) dla adeptów skoków narciarskich. Cała miejscowość, to w zasadzie "narciarnia" i noclegownia dla narciarzy. Dużo tras biegowych, sporo terenów dla narciarzy poza trasowych, skocznia, ustawionych kilka slalomów i gigantów. Atmosfera jak w wiosce olimpijskiej - fajnie, bo wszystko w klimacie górskim gdzie, tak jakby czas zwolnił. Piękny widok na "fest" trasę czarną 14. Kolor wody powala! JC - dzwoniłeś do mnie właśnie jak podjechałem, w to właśnie miejsce. Musiała być stąd pamiątka.
  22. Jak zwykle super relacja i fotki Mario! Rozpoznać Ciebie na stoku w zaprezentowanym "stroju" narciarskim - nie duży problem :applause:
  23. marboru

    WorldSkitest

    Rewelacyjna lista startowa! :applause: GoPro naszykowane :cheerful:
  24. Lena super narciarka! I jak widać ćwiczy z profesjonalistą :applause: By radzić sobie w Alpach...najlepiej Maćku od razu tam trzeba Izę zabrać. Pojedyncze wyjazdy...a 6, 7 dni na nartach - dzień po dniu przez 7, 8 godzin - robią swoje. PS. tylko pamiętaj, e trzeba na początku ustalić zasady...i nie robić przerwy przy każdej knajpce :wink:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...