-
Liczba zawartości
2 318 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
41
Zawartość dodana przez Piotr_67
-
Gogle - podzielmy się swoimi doświadczeniami
Piotr_67 odpowiedział mihumor → na temat → Sprzęt narciarski
Sorry pieczara za OT, ale nie mogłem sobie darować:biggrin: Może coś takiego, spełnia wszystkie twoje warunki, a dodatkowo może zastąpić kask:wink:Pozdrawiam -
Gogle - podzielmy się swoimi doświadczeniami
Piotr_67 odpowiedział mihumor → na temat → Sprzęt narciarski
Uparciuch:biggrin::wink: Źle się wyraziłem, okulary słoneczne mam tyż goglopodobne:cool:: Tu się zgadzamy. Jak miałem naście lat, to bez gogli śmigałem aż miło (wtedy było ciężko je nawet kupić). Znów wychodzi, że stary jestem:rolleyes:: Co do przyzwyczajeń Roobs to nie masz racji, ja miałem bidę się przyzwyczaić do picia gorzkiej kawy:biggrin: W moim przypadku z wiekiem jest coraz gorzej. Oczy są coraz bardziej do d...y. Teraz nawet muszę używać okularów do czytania bo ręce mam za krótkie:sorrow: Pozdrawiam -
Gogle - podzielmy się swoimi doświadczeniami
Piotr_67 odpowiedział mihumor → na temat → Sprzęt narciarski
Witam. Mitek, tu się z tobą nie zgadzam. Potrzeba używania gogli to sprawa indywidualna. Ja bez gogli, czy okularów po prostu nie mogę jeździć. Moje oczy są super wrażliwe, to samo mam na rowerze i na basenie. Używanie gogli w moim przypadku to konieczność. Bez osłony oczu, niezależnie od pogody, łzawię niemiłosiernie co uniemożliwia mi jazdę. Co do rodzaju szybek, to przy złej widoczności każda szybka pogarsza widoczność. Niestety w moim przypadku muszę wybierać mniejsze zło:smile: A w temacie to używam uvex z żółtą i smiths z ciemną pomarańczową, oba rodzaje dają radę. Pozdrawiam -
Witaj Maćku. Mnie nie chodzi o wykazanie wyższości Szczyrku nad Rusin-ski czy Białką Tatrzańską, bo z zasady nie porywam się z motyką na słońce. Zawsze znajdą się zwolennicy tego czy innego ośrodka i bardzo dobrze. Denerwuje mnie jednak wydawanie opinii bez poparcia w faktach. Nikt nikomu nie nakazuje jazdy do Szczyrku czy Białki – wolny wybór. Nie podoba ci się to nie jedź i tyle w temacie. Napisz, że nie lubisz, że przestarzała infrastruktura, że kible z XIXw itp. Twoje prawo. Operujmy jednak faktami, a nie domysłami. Z faktami trudno dyskutować, choć my Polacy jesteśmy chyba mistrzami w tej dziedzinie. Bo jeśli napiszemy, że w Szczyrku jest stara infrastruktura to jest to fakt i nie da się go obalić. Jeśli jednak napiszemy, że ktoś się kompromituje z systemem zaśnieżania bo efektów nie widać, lub napisze, że ktoś bez sensu kupił lance a zimy są coraz cieplejsze, więc jest neptek,to ja zawsze będę z takimi tekstami polemizował. Nie oceniajmy innych na bazie wyrywkowej i nie pełnej wiedzy w temacie. PS: przecież ja nie napisałem, że chodzi o Kotelnicę. Stwierdziłem tylko fakt, że z powodu suszy i aury wszyscy mają problemy ze śnieżeniem.
-
W temacie, to interia.pl zamieściła taki filmik: Jak w świetle nowych przepisów ruchu drogowego w Austrii zachować się w korku. http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/jedziesz-do-austrii-zobacz-jak-sie-zachowac-w-korku,1741566 Może warto zobaczyć? Pozdrawiam.
-
I tu JC ma 100% racji, nawet teraz na Rusin-ski jest 0, a w Szczyrku +4 Trudno porównać jedną 700m trasę na Rusinie, z trzema trasami uruchomionymi w Szczyrku o łącznej długości ponad 3km. Że nie wspomnę o pozostałych prawie 20km. Poza tym na Podhalu ze śnieżeniem, też nie jest tak wesoło (wtopa w Białce). Nie bronię tu Szczyrku pomimo mojego do niego sentymentu, ale bądźmy obiektywni. Pozdrawiam
-
Szaleństwo w Aspen - dzisiaj w TV
Piotr_67 odpowiedział marboru → na temat → Filmy i książki o nartach
Cześć Mariusz. Szczególnie polecam go młodym:biggrin: Ci panowie jeżdżą tam na "ołówkach". Można zobaczyć jak to drzewiej bywało:eek:. Pozdrawiam -
Ja również życzę wszystkim forumowiczom i to tym aktywnym i tym "mniej" aktywnym Wszelkiej Pomyślności w tym nadchodzącym 2012 roku. Życzę wszystkim narciarzom aby zimy w naszym kraju trwały od września do maja, bo potem to ma być tylko lato i lato.... Pozdrawiam
-
Witam. Wczoraj wreszcie udało mi się rozpocząć sezon narciarski. Wybraliśmy się z córą i jej chłopakiem na Rusin-ski. Wyjazd z Bytomia 5.30, na miejscu 8.10. Stok już czynny (otwierają o 8.00). Narty na nogi i sruuuu do kasy. Tu zonk!! awaria kas, na szczęście obsługa zadziałała doskonale i jazda odbywała się bez karnetów :biggrin: (wchodziło się bokiem obok bramek). O 9.00 kasy ruszyły, więc kupiliśmy karnety do 15.00 (dorosły 60zł, córa i jej chłopak 54zł z tytułu zniżki studenckiej). Śniegu naturalnego w okolicy jakieś 10 do 15cm więc rewelacji nie było. Na szczęście na Rusinie naśnieżanie działa świetnie więc na trasach warunki były po prostu wyśmienite (jak piszą śniegu było grubo powyżej 0,5m). Śnieg przygotowany doskonale, żadnych przetarć, żadnych minerałów i zero lodu. Trasa na Rusinie niestety nie jest powalająca. Długość to zaledwie 700m, nachylenie tak jak podają "niebieskie". Ten niedosyt zrekompensowała nam ilość narciarzy :biggrin::biggrin::biggrin: Do 10.00 było chyba ze dwadzieścia osób. Potem trochę przybyło, ale i tak było luźno. Można było sobie poszaleć. Nawet nie liczyłem ile razy do 14.30 udało się nam zjechać. Uda w każdym bądź razie paliły. Dodatkowo trafiło nam się bardzo miłe spotkanie z forumowiczem ravick97. Maciek również wpadł na ten sam pomysł. Po paru wspólnych zjazdach, tradycyjnie nastąpiła wymiana desek:) Maciek pośmigał na moich Blackstarach XC, a ja na jego slalomkach Elana. Reasumując wyjazd bardzo udany. Stacja nie jest szczytem marzeń, ale przygotowana była świetnie. Są duże darmowe parkingi, fajna karczma przy stoku w której można zregenerować siły, ubikacje również o wysokim standardzie. Na jednodniowe wyjazdy polecam. Pozdrawiam.
-
Prośba o pomoc w doborze nart dla dziewczyny poziom 6
Piotr_67 odpowiedział kazet → na temat → Dobór sprzętu
To ja w tym wątku też się wypowiem:biggrin: Moje Panie również bały się dłuższych nart. Córa ma wzrost/waga 160/49, żona 162/(nie mogę podać i jeździły na deskach 150cm. Dwa sezony temu zmieniły na 160 - czyli równe wzrostowi i to na deski sandwich-owe (z rdzeniem drewnianym). Powiem tak: Po zmianie nastąpiła znaczna poprawa stabilności jazdy. Dziewczyny pewniej czują się na "twardych" stokach. Tu masz filmiki: Córa [video=youtube;-G1afgGa4vw] Żona [video=youtube;8Hfmve8_fik] Konkluzja: Dziewczyny nie bójcie się długości:biggrin: Pozdrawiam -
Witam. To ja, żeby nie było za łatwo, jeszcze bardziej cię skołuję:wink: Moje dziewczyny (żona i córa) jeżdżą na czymś takim: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2919&id_modelu=4054 Narty wyszły już z produkcji, ale można je dostać u dystrybutora w długości 152cm. Wg opinii moich Pań, narty są rewelacyjne. Śmigają na nich od dwóch sezonów i są mega zadowolone. Mogę ci je polecić z czystym sumieniem. Tutaj masz link do opinii: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/8824-Kneissl-Blue-Star-%C5%BCadnego-stoku-si%C4%99-nie-boj%C4%99! Życzę udanych zakupów i pozdrawiam:smile:.
-
Ankieta! Stres podczas uprawiania narciarstwa.
Piotr_67 odpowiedział michal.knittel → na temat → Tematy narciarskie
Pokonałem stres związany z wypełnieniem ankiety:wink: Pozdrawiam i powodzenia z pracą. -
Faktycznie galerie ruszyły.Dzięki.Ale, żeby nie było tak różowo to: Ilość zdjęć w galeriach zaczęła wyświetlać się koło podziękowań.Chyba wymaga to interwencji:wink:Pozdrawiam
-
Witam. Ja osobiście preferuję 3/4. Miałem wcześniej "spodnioki" 1/1:biggrin:, ale zawsze się gdzieś podwijały i ciężko było bez zagięć włożyć w buty. Obecnie mam 3/4 i problem znikną bezpowrotnie. I to moim zdaniem jedyny powód wyższości 3/4 nad 1/1. Pozdrawiam
-
-
Spodnie narciarskie - elastyczne czy mocne ?
Piotr_67 odpowiedział W.W. → na temat → Sprzęt narciarski
Rzadko się odzywam przy tego rodzaju zapytaniach, ale tu nie mogłem się oprzeć pokusie. Jaki dylemat? Po prostu kup spodnie narciarskie!!! W zasadzie są dwa kryteria: 1. Czy są wygodne. 2. Czy Mi się podobają. Koniec. Co do punktu pierwszego, to po prostu przymierz i pochodź po sklepie. Zrób parę przysiadów, zobaczysz czy cię gdzieś nie uwierają itp. Co do drugiego punktu to tu ci nie pomogę - "rzecz gustu". I w zasadzie tyle w temacie. Te wszystkie zagadnienia pseudo techniczne są po prostu zupełnie nieistotne. Kordury, kevlary, Gore-teki i temu podobne bajery są zupełnie nieważne. Jak się przewrócisz w kałużę wody do i tak się zmoczysz. Jak leje jak z cebra to i tak zmokniesz, bo woda się wleje każdym możliwym "otworem". Jak będzie duży mróz to ubierz przysłowiowe "spodnioki" (kalesony). Nie róbmy z zakupu "gaci" problemu egzystencjalnego. Od siebie dodam, że pierwsze spodnie "techniczne" na narty kupiłem z ALPINUSA w roku 1998 wtedy chyba za 500 stów (w tych latach to było kupa szmalu). Służyły Mi do roku 2009, membrana rozpadła się w roku 2004. Wzmocnienia przy butach pociachałem krawędziami równo. Jakoś mi to nie przeszkadzało. Teraz kupiłem znacznie tańsze (150zł) i jeździłem dwa sezony. Na razie "działają". Jakoś nigdy nie przemokły, wzmocnienia na buty są pocięte normalnie. Po prostu - zwykłe spodnie normalnie użytkowane. Pozdrawiam i życzę udanych i co najważniejsze szybkich zakupów. Szkoda życia i pieniędzy na takie rozterki. -
Johnny Narciarz Jubilat
Piotr_67 odpowiedział dareklewandowski → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Drogi jubilacie - zdrowia i pieniędzy Ci życzę. Resztę zorganizujesz sobie sam:) Pozdrawiam -
Mitek 100 lat w zdrowiu i dobrobycie:) Pozdarwiam
-
Witam. 100% racji. Jest to zresztą powód dla którego nigdy nie kupuję zimówek jednokierunkowych. Na asfalcie, to nie ma większego znaczenia, a na śniegu sam wiesz;) Pozdrawiam
-
No tu to ja się nie zgodzę. Są pewne wyjątki:D - maluch, skoda ale 105 (lub 100, 120 itp). One mają tylni napęd, ale silnik także z tyłu. Przy podjazdach po śniegu, przedni napęd był bez szans nawet z łańcuchami. Pamiętam (rok chyba 1997) w Koniakowie, miałem wtedy Nissana Sunny, założone łańcuchy, niestety długi stromy podjazd pod kwaterę zawsze kończył się kilkoma próbami. A gospodarz skodowką 105 podjeżdżał bez żadnych problemów. Jako anegdotkę podam zdarzenie z tego wyjazdu: Rano pobudka na dechy, patrzymy a tu Bozia sypnęła 30cm świeżego śniegu. Wychodzimy do autka, patrzę ślady gospodarza są (wyjechał do roboty). Myślę sobie "super jak wróci to odśnieży podjazd". Niestety nadzieje moje były płonne. Wracamy z nart praktycznie wieczorem, patrzę te same ślady do góry. K....wa co ja się nakombinowałem, i nic, jestem na dole. Gospodarz wyszedł i mówi "Panie spróbuj Pan tyłem" No i bez problemu, za pierwszym razem. Gość miał 100% racji, przy podjeździe pod górę przedni napęd odciąża oś i dla tego było źle. Przy wjeżdżaniu tyłem, ciężar silnika pięknie dociążał oś napędową i już "EUREKA". Konkluzja jest taka "potwierdza się, że najczęściej kierowca dupa". Druga anegdota dotyczy zalet 4X4. Wyjazd do Koniakowa ale rok później. Śniegu multum, jedziemy w dwa auta - Ja ten sam Nissan, kuzyn VW Caravelle. Niestety dojazd do kwatery 2km pod górę. W połowie zakopaliśmy się po podwozia na środku drogi. No cóż, łopaty w dłoń i "wojska rakietowe". Jak zbliżaliśmy się po godzinie do końca tej "zabawy" podjechał gostek Subaru Justy 4X4. Grzecznie się spytał czy pomóc. My, że nie trzeba bo już kończymy. Facet zjechał z drogi i polem po drzwi w śniegu nas objechał i pojechał dalej. Ja pier....., myślałem, że mnie krew zaleje. Jedyny plus to, że mieliśmy niezłą z kuzynem rozgrzewkę przed nartami. To właśnie wtedy narodził się u mnie pomysł zakupu auta 4X4, który niestety sfinalizowałem 12 lat później. Sorry za ten długi OT, ale nie mogłem sobie darować. Pozdrawiam
-
A ja właśnie oglądam na Eurosporcie letni biathlon:D:rolleyes: Powtórkę, jak Pałka była druga. Zawsze to jakieś narty;) Co do wyjazdu, to już zabukowałem Zillertal na marzec 2012. Już się nie mogę doczekać. Co do mojego wcześniejszego posta o Grecji, to jak widzisz kropla pomału drąży skałę:D. Zamiast wrześniowej Grecji było Małe Ciche i fantastyczny urlop w Tatrach, który zakończył się wspomnianą w innym wątku wyprawą do Jaskini Bielskiej. A wcześniej w sierpniu (długi weekend) był wypad w Bieszczady. Może nie długo uda się Żonkę namówić na lipcowego TUX-a:cool: Pozdrawiam
-
No właśnie teraz zauważyłem, że edytor tekstu forum, zmienił stopnie Celsjusza z Worda na 0C i wyszło, że temperatura w jaskini waha się od 50C:D:D:D Ma być od 5,0 do 6,3 stopnia Celsjusza. I jest praktycznie stała w ciągu roku. Sorki i pozdrawiam
-
Dzięki magelan, oby się spełniło za naszego żywota. Nie mniej ciśnie się na usta inny tytuł - "mżonka cudotwórcy?":D:rolleyes: Pozdrawiam
-
Góral niskopienny znowu nadaje.Wywiało mnie z żonką w góry.Padło na Tatry.Nie będę się rozpisywał nad szlakami które udało nam się „pokonać”, bo co takie neptki górskie mogą powiedzieć.Stały zestaw: Morskie Oko, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Kasprowy Wierch, Dolina Strążyska, Dolina Białego, Ścieżka nad Reglami itp.Ostatniego dnia przed wyjazdem postanowiliśmy jednak udać się do naszych sąsiadów na Słowację.Zgodnie z poradą znajomego padło na Jaskinię Bielską (Belianska Jaskyńa).Tutaj stronka:http://www.ssj.sk/jaskyne/spristupnene/belianska/pristup/Mapkę dojazdu dołączam poniżej:[ATTACH]2716[/ATTACH]Dodam od siebie, że do jaskini jest pięć minut samochodem od ośrodka Bachledova Dolina.Wg otrzymanego z biletem (dorośli 7E/osoba) informatora jaskinia znajduje się na zboczu Kobylego Wierchu w najdalej na wschód leżącej partii Narodowego Rezerwatu Przyrody Tatry Bielskie. Odkrywcami byli przewodnicy górscy: Johan Britz i Julius Husz w roku 1881.Jaskinię dla turystów udostępniono już rok później, a co ciekawe oświetlenie elektryczne zamontowano już w roku 1896 czyli 17 lat po opatentowaniu żarówki przez EdisonaJCałkowita długość korytarzy to 3018m, a trasa wycieczkowa wynosi 1370m a jej przejście z przewodnikiem (niestety mówi po Słowacku, choć można z nim pogadać po „naszemu”) trwa 70 minut. W tym czasie pokonujemy różnicę wysokości 112m za pomocą 866 schodów. Temperatura w jaskini waha się od 5,0 do 6,3 stopnia Celsjusza.Trasa wycieczkowa pokazana jest na poniższej mapce:[ATTACH]2717[/ATTACH]Teraz wrażenia:Naprawdę warto wdrapać się z parkingu (3,5E/dzień) 122m w górę aby zobaczyć to cudo.To co zobaczyłem przeszło moje oczekiwania. Słowacy kapitalnie to zorganizowali.Jest świetne oświetlenie, miejscami muzyka, mówię wam coś pięknego.Chodzenie również nie sprawia problemu, ścieżka i schody są betonowe więc ciężko się poślizgnąć. Twory geologiczne, ich różnorodność i kolorystyka są fantastyczne.Zdjęcia które dołączam do relacji niestety nie oddają tego w pełni.Dodatkowo kolory są zmienione ze względu na warunki oświetleniowe.Aby uzyskać w miarę poprawne naświetlenie musiałem korzystać z funkcji zdjęć nocnych, co skutkuje dłuższymi czasami a co za tym idzie słabą ostrością.Dodatkowy ból to 10E za możliwość robienia zdjęć lub filmu (i jeszcze haczyk - nie wolno używać statywu)Nie mniej warto było wybulić.Polecam gorąco i pozdrawiam.







