Narty - skionline.pl
Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'francja'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ski Gear
    • Sprzęt narciarski
    • Dobór sprzętu
    • Tuning sprzętu
    • Testy sprzętu
    • Giełda sprzętu narciarskiego
  • Stacje narciarskie
    • Polska
    • Alpy
    • Słowacja, Czechy
    • Samochodem na narty
    • Warunki narciarskie - pogoda
    • Reszta świata
  • Technika jazdy na nartach
    • Race
    • Carving, funcarving
    • Freeride, freestyle
    • Poczatkujący na nartach
  • Wyjazdy na narty
    • Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
    • Wolne miejsce w samochodzie
    • Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
  • Sport
    • Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
    • Zawody dla amatorów
  • Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
    • Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
  • Pogadajmy
    • Tematy narciarskie
    • Chcę Wam o tym powiedzieć
  • Nasze sprawy
    • Forum info
    • Tematy dot. skionline.pl
    • WZF skionline.pl
    • Konkursy
  • Aktywne Lato
    • Rowery
    • Rolki
    • Wypoczynek w górach
    • Wypoczynek nad wodą
    • Bieganie
  • Stare forum
    • Ogólne
    • Sprzęt
    • Technika jazdy
    • Wyjazdy i ośrodki
    • Euro 2008
    • Lato 2008
    • Olimpiada Pekin 2008

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.

Calendars

  • Community Calendar
  • Alpine World Championship
  • Alpejski Puchar Świata
  • Puchar Świata w Skokach
  • Puchar Świata w Biegach Narciarskich

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Imię


Nazwisko


Miejscowość


Strona WWW


Wiek


About me


Narty marka


Buty marka


Gogle


Styl jazdy


Poziom umiejętności


Dni na nartach

Found 74 results

  1. Witam, Szukam kontaktu do osób które miały jechać na wyjazd do Francji organizowany przez Gringo - Snowball do Serre Chevalier ( umowa podpisana z ABC-Holiday ) w terminie 13.03.2020 - 21.03.2020 Wyjazd był ogłaszany tutaj: http://gringo.pl/www/strona/574.htmloraz na profilu FB snowball Pokreślam szukam kontaktu do osób które miały jechać na ten konkretny wyjazd. Wróć do Relacje z wyjazdów · Następny nieczytany temat →
  2. Mamy wolne 2 miejsca w mieszkaniu dla 4 osób w Les Menuires w terminie 14-21 marca 2020. Koszt za osobę 427 eur za 7 nocy nocleg i 6 dni karnet na całe 3 doliny (pakiet promocyjny). Wyżywienie we własnym zakresie. Mieszkanie ma kuchnię. Mamy też 3 wolne miejsca w busie (renault traffic 7 miejsc) na przejazd Poznań-Les Menuires (3 doliny). Składka na paliwo i autostrady 112 eur + 25 pln. Wyjazd piątek 13 marca 18:00. Powrót niedziela 22 marca 18:00-20:00. W trakcie pobytu przewidujemy jeden wyjazd na dodatkowe zakupy spożywcze do Alberville we wtorek lub środę na uzupełnienie zapasów w korzystnych cenach. Zapraszamy na wspólny wyjazd. Szczegóły na priv.
  3. Mamy 3 wolne miejsca w busie (renault traffic 7 miejsc) na przejazd Poznań-Les Menuires (3 doliny). Składka na paliwo i autostrady 112 eur + 25 pln. Wyjazd piątek 13 marca 18:00. Powrót niedziela 22 marca 18:00-20:00. Możemy zawieść i odebrać z sąsiednich ośrodków rejonu Alps Vanoise: Les Arcs, La Plagne, Tignes, Val d'Isere. W trakcie pobytu przewidujemy jeden wyjazd na dodatkowe zakupy spożywcze do Alberville we wtorek lub środę na uzupełnienie zapasów w korzystnych cenach. Zapraszamy na wspólną podróż....
  4. Witam Forum obserwuję od kilku lat, rzadko się odzywam choć czasem coś napiszę, generalnie jak nie mam nic sensownego do powiedzenia to się nie odzywam. Ośrodki, w których bywałem też już zostały tu już dokładnie opisane, tym razem jednak wrzucę relację z wyjazdu bo o ośrodku w którym byłem zbyt wiele tu nie ma. Jako, że mój wyjazd był mocno rodzinny, to znaczy ja, żona starsza córka jeżdżąca, druga córka 2,5 roku + dziadkowie do opieki (ta trójka nie jeżdżąca) celowaliśmy w mniejsze ośrodki, żeby wyrobić się w rozsądnej kwocie i niejeżdżący też mieli co robić. Najpierw kupiłem bilety do Genewy a potem szukałem ośrodka gdzieś blisko ale we Francji, tutaj dziękuję użytkownikom fafek i Jeeb za porady. Stanęło na Notre Dame de Bellecombe w Espace Diamant i to był super kierunek, czas podróży od wyjścia z domu do dotarcia do rezydencji na miejscu to 7 godzin ( biorąc pod uwagę 2 godz. na lotnisku przed odlotem i prawie godzinę po przylocie to dobry wynik). Przede wszystkim był śnieg, nie tylko w górach ale też w miasteczku, może trochę zsiadły i zmrożony ale był, poza tym pogoda, już od pierwszego dnia lampa. W miasteczku w nocy i do południa było około -5 stopni, po południu robiło się +5. Ludzie wbrew temu co słyszałem bardzo sympatyczni, nawet niektórzy mówili po Angielsku a Ci którzy nie mówili i tak się starali jakoś porozumieć. Jako, że to forum narciarskie to relację zacznę od balonów ;-). W miasteczku obok w pierwszy weekend naszego pobytu odbywał się festiwal balonów na gorące powietrze, pojechaliśmy tam oczywiście na nartach. Miało być ich 30, my naliczyliśmy 16, ale wiatr wiał tak, że zaraz po starcie odlatywały do Megeve, więc pewnie część już odleciała. Sam ośrodek choć nie z pierwszej ligi to ma 192 km tras i jest rozciągnięty na dużej przestrzeni, wyciągi to mix nowych szybkich krzesełek, starszych krzesełek i szybkich talerzyków, nam bardzo przypadł do gustu. Mimo, że reklamuje się jako rodzinny to nocny mróz powodował, że śnieg był solidnie zmrożony i nawet na łagodnych trasach szybko nabierało się prędkości, czerwonych też było sporo, kilka czarnych, niektóre z muldami, do tego sporo atrakcji dla dzieci: trasy do ski-crosu, park elfów. Duże przestrzenie, mało ludzi to jest to co takie aspołeczne istoty jak ja lubią najbardziej. W tych częściach ośrodka, z których trasy nie prowadzą do żadnych osad na każdym słupie wyciągi straszy informacja "bądź w swoim resorcie przed 16" ale oznakowanie okazuję się bardzo dobre są tabliczki nie tylko z nazwami tras ale też drogowskazy do jakich miejscowości jak dojechać. Słońce, mróz, widoki na Mount Blanc wszystko super, jedyną skazą są ceny w restauracjach, drugie danie 20EUR, piwo od 6 do 8 EUR, ale mieliśmy tego świadomość już przed wyjazdem, poza tym mieliśmy kuchnię w apartamencie i trochę pichciliśmy sami. Pozdrawiam Marcin Jako, że to moja pierwsza relacja z góry przepraszam admina jeśli zdjęcia są za duże i upoważniam do ich usunięcia lub edycji.
  5. skuter2181

    Alpy na wózkach

    Dzień dobry. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!. Jesteśmy grupą niepełnosprawnych osób z Wrocławia i okolic (niepełnosprawni na wózkach i ich asystenci). W zeszłym 2019 roku udało nam się być w Alpach austriackich i wjechać na dwa cele (szrek i lodowiec pasterze ). W tym roku orientujemy się odnośnie Szwajcarii. Znaleźliśmy w sumie trzy cele gdzie dojeżdża się kolejkami: Matterhorn Glacier Paradiese, Mont Blanc (od strony włoskiej lub francuskiej ) oraz lodowiec Aletsch. Czy ktoś się orientuje czy jest możliwość dotarcia w jakiś sposób dla osób na wózkach? Czy kolejki są do tego przystosowane ?. Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam!!
  6. Witam Tak trochę spontanicznie kupiłem bilety lotnicze do Genewy na 11.01.2020 do 18 stycznia. W planie oczywiście wyjazd na narty. Jedziemy w sześć osób, z tego tylko ja, żona i starsza córka będziemy jeździć, młodsza córka z dziadkami będą jedynie podziwiać górskie widoki - dlatego też może być jakiś mniejszy ośrodek, żeby nie podbijać kosztów. Nigdy nie byłem w tamtym rejonie, może więc ktoś ze stałych bywalców coś może polecić. Najlepiej jakiś kompromis pomiędzy fajnym ośrodkiem, bliską odległością od Genewy i rozsądnymi cenami. A jeszcze gdyby ktoś znał jakieś rozsądne transfery to już byłoby super, sprawdzałem wstępnie i transfer z lotniska jakieś 80 km, jest droższy niż wynajem samochodu na tydzień. Pozdrawiam Marcin
  7. Czy wiecie,że tzw. żółte kamizelki zniszczyły we Francji ok.60% radarów stacjonarnych,jako protest przeciw łupieżczej polityce państwa,któremu przyniosły one w zeszłym roku ok. 1 mld dochodu?
  8. nicram

    Chamrousse

    Czy ktoś był w Chamrousse we Francji w ostatnich latach i może coś powiedzieć na temat jazdy w tym ośrodku?
  9. Planuję w miarę tani wyjazd na narty do Chamrousse we Francji w trzeciej dekadzie stycznia 2019. Nawiąże kontakt z 1 lub 2 osobami w wieku średnim i wyżej- zainteresowanych propozycją wspólnego wyjazdu samochodem.Mieszkam na Dolnym Śląsku. Jestem w wieku emerytalnym i szusuję już od kilkudziesięciu lat, zaś w w/w terenie byłem już cztery razy.
  10. Poszukuję wolnego miejsca na wyjazd do dużych ośrodków narciarski w Alpach Austriackich, Włoskich lub Francuskich. Innych celów podróży też nie odrzucam, byle było dużo tras w planach. Chętnie dołączymy do ekipy nastawionej na jazdę na nartach, a mniej na imprezowanie. Mieszkam we Wrocławiu.
  11. Cześć, Szukam wyjazdu na narty w terminie 14-21 kwietnia albo koniec kwietnia. Najchętniej Austria albo Francja. Preferuje wyjazdy z nastawieniem na jazdę, mniej imprezowanie. Ela76 z Gdańska.
  12. Dołączę do wyjazdu w przedziale 23-31.03.2018 - Włochy, Austria, Francja . Oczywiście może być krócej ale chciałbym pojeździć min 4 dn . Mam 34 lata i jestem z Warszawy. Chętnie dołączę do fajnej ekipy lub zapraszam do wspólnej organizacji wypadu gdzieś w tym terminie. Pozdrawam
  13. Siemka. Chciałem z kolegą jechac na narty do Szwajcarii lub Francji. Wiecie jak jest,dobra cena jest dla 4 a nas jest tylko dwoch. Szwajcaria to wyjazd 1 kwietnia, 5 noclegow ze sniadaniami, 4 dni skipas w Davos 300 km tras, znany skioperator chce 1089 zl...do tego paliwko miedzy 200 a 250 . Druga alternatywa to wyjazd 31 marca, 7 noclegow kolo Grenoble, 6 dni skipas, bez wyzywienia, 477 zl plus jedzenie we wlasnym zakresie i paliwko (okolo 400 z autostradami). Ja z kolega jestesmy okolo 40 tki z Torunia. Towarzysze moga byc dowolnej plci i wieku, dobrze jesli kierowcy (dluga droga). Licze na odzew..pozdrawiam
  14. Poszukujemy 2 lub 4 osób do apartamentu do wspólnego wyjazdu na narty/snowboard do Francji w terminie 31.03 - 7.04.2018 (wyjazd po południu 30.03 piątek, powrót 8.04 niedziela rano). Wyjazd z biurem Espace Trans, my ruszamy z Wrocławia, ale autokary w tym terminie jadą także z innych miast (Warszawa, Kraków, Katowice, etc.) - do ustalenia z biurem. Kierunek - Sybelles/Toussouire/Saint Sorlin lub Risoul/Vars. Koszt 1369-1419 PLN od osoby (zależnie od tego, którą rezydencję wybieramy), w tym przejazd w dwie strony, zakwaterowanie i skipass. Niewliczone dodatkowe ubezpieczenie narciarskie (od 65 zł) i taksa klimatyczna (kilka euro). Szczegóły na stronie espacetrans.pl My startujemy z Wrocławia. Wiek 28-35 lat. Gwarantujemy dobre towarzystwo!
  15. Hej, poszukuję fajnej, sympatycznej dziewczyny - kobiety do lat 40 na wspólny wyjazd na narty bez podtekstów, bez zobowiązań - tylko dla towarzystwa i wspólnej w miarę zaawansowanej jazdy do upadłego, przez cały dzień aż do zmierzchu. Tylko 300 km tras w Les Sybelles. Hotel na wys. 1500 m na stoku. ! info na maila priv. szczegóły do ustalenia serdecznie zapraszam
  16. Luki_snow

    Free Ski

    Cześć, Czy wiecie, gdzie można znaleźć spis, zestawienie terminów i destynacji FREE SKI we Francji? Chcemy zorganizować wyjazd na własną rękę, dla większej grupy znajomych i nie bardzo wiemy gdzie tego szukać. Dzięki za pomoc!
  17. cześć, wyjazd , a w zasadzie wylot jest 19 stycznia z Warszawy - organizator wygoda travel poszukuję chętną narciarkę lub narciarza do dzielenia apartamentu i wspólnego szusowania. samolot, studio, skipass, dolina val thorens 140 km tras tylko 2300 zł od os ! tel 502 532 859 Włodek lat ...50 ( psychicznie i fizycznie na 35 ) szybka decyzja pozdrawiam
  18. 27.01 – 03.02.2018 miejscowość Valmeiner 1800 Cześć, wybieramy się poszaleć troszkę na stokach Valmeiner oraz Valloire. W regionie dostępne są 83 trasy (150km) niemalże dla każdego: zielone: 21 niebieskie: 25 czerwone: 31 czarne: 6 Startujemy samochodem z okolic Katowic, mamy 2 wolne miejsca. Trasa przebiega przez Niemcy, Szwajcarię (A4 Gliwice, Bielany Wrocławskie). Aby wygodniej dotrzeć do celu, na sprzęt mamy skrzynie dachową. Noclegi na stoku wraz ze Skipasami znaleźliśmy na snowtrex, oczywiście można też ogarnąć na własną rękę. Jesteśmy rozmowni więc w drodze nie będziemy się nudzić, będzie też muzycznie (bez obaw nie będzie to niemieckie radio). Koszty podróży 400zł/osobę/w obie strony. W razie pytań zimny100@gmail.com Zdjęcia oraz więcej informacji o miejscu znajdziecie poniżej: http://zerogravity.pl/region/valmeinier/
  19. Początek września, ruszam na tydzień do Chamonix ( z forum widać, że to popularne miejsce pobytu w tym roku), aby pochodzić po okolicznych górkach. W planach było zrobienie pętli wokół Mt.Blanc, ale jakoś tak nie przemawia do mnie chodzenie po przełęczach. Wolę wejść na jakąś górkę i z niej patrzeć w dół. Dzień przyjazdu to rozlokowanie się na campingu w Les Bossons – widok po wyjściu z domku powala, przede mną lodowiec Bossons i tak co wieczór, co rano. Jedzenie posiłków w takim otoczeniu to czysta przyjemność. Dzień pierwszy. Postanawiam, że będzie bez żadnych szaleństw, dlatego podjeżdżam do Les Houches i wjeżdżam kolejką na Bellevue (1780m npm), stamtąd szlakiem na Col de Tricot (2120 m npm) i na pierwszy szczyt tego dnia Mt.Vorassay (2287 m npm). Fajny pagórek, trawiasty i z całą masą odchodów owczych. Trzeba przyznać, że wysoko się zapuszczają. Ponieważ jakoś tak poszło szybko to wracam do stacji kolejki i stamtąd w kierunku kolejnej górki Mt. Lachat (2115 m npm). Po drodze mijam osoby schodzące z ataku szczytowego na Mt.Blanc – niektórzy wyglądają bardzo słabiutko. Ja na koniec funduję sobie zejście na nogach do doliny, ponad 1100 metrów przewyższenia. Dzień drugi. Lampa na niebie, decyzja jedna robię balkony południowe nad Chamonix. Jadę pociągiem do Le Planet i stamtąd szlakiem przez Tre-le-Champs nad Lac Blanc (2352 m npm). Na podejściu metalowe drabinki i klamry, widoki na stronę Mt.Blanc bajeczne. Samo jeziorko również bajeczne z mleczną wodą. Tym razem nie decyduję się schodzić, zjeżdżam do doliny kolejką. Dzień trzeci. Pogoda nie najlepsza - pada, a miało być wejście na Le Brevent (2525 m npm), dlatego nie spieszę się z wyjściem z campingu, cały czas mam nadzieję, że przestanie padać. Prognozy mówiły, że będzie się przejaśniać w ciągu dnia. Dlatego decyduję się na wjazd kolejką na stację pośrednią i stamtąd podchodzę 500 metrów w pionie w deszczu na Le Brevent. Na górze ziąb, nic nie widać, uciekam w dół nartostradą. Cały czas mam nadzieję na przejaśnienia dlatego idę na przełęcz Col du Lac Cornu (2414 m npm) i nad jeziorko Lac Cornu – dalej nic nie widać, to kolejką w dół. W Chamonix jest słońce. Dzień czwarty. W Chamonix ponuro, wsiadam w auto i jadę na stronę włoską do Courmayeur. Po wyjeździe z tunelu, lampa, cieplutko 18 stopni. Kieruję w stronę doliny Val Ferret, jadę do ostatniego parkingu w dolinie na wysokości ok 1790 m npm i stamtąd idę w kierunku przełęczy Grand Col Ferret (2537 m npm) – to odcinek głównego szlaku TMB (Tour de Mt.Blanc). Tu zupełnie inne krajobrazy, niż po stronie francuskiej - bardziej przypominające nasze Tatry Zachodnie. Na przełęczy wieje jak cholera, idę wyżej na Tete de Ferret (2714 m npm) i tam otwiera się widok na Alpy Pennińskie w tym na Grand Combin. Ze szczytu schodzę w kierunku kolejnej przełęczy robiąc pętelkę i w dół do doliny znakowaną, stromą ścieżką. Oj to był fajny dzień, na koniec pizza w knajpce w Courmayeur i dodatkowy poczęstunek od sycylijskiego kucharza. Dzień piąty. Podjeżdżam autem do Le Buet i cel na dzisiaj to Mt. Buet (3098 m npm), zwany inaczej Mt.Blan for the ladies. Startuję z poziomu 1320 m npm, a więc w pionie do szczytu 1770 metrów, przewyższenie nie spotykane w polskich górach. Na drogowskazie 6 godzin do szczytu. Mozolne podchodzenie w górę doliny do schroniska, tam krótki odpoczynek i dalej w kierunku przełęczy Col de Salenton (2526 m npm). Po drodze do pokonania bloki skalne oraz rumowiska. Trochę strach czy coś z góry nie poleci. Po niespełna 5 godzinach szczyt, dookoła krajobraz wulkaniczny. Ponieważ wieje jak cholera – przydaje się puchówka, tylko kilka minut na górze i w dół do przełęczy i na parking. Całą trasę obracam w 8 godzin, z przystankami na herbatkę, zdjęcia i kakao w schronisku, które miało być czekoladą na gorąco Szósty dzień. Ponieważ od rana leje i nic nie widać, czas wracać do domu. Endomondo pokazuje, że przeszedłem 80 km, na szlaku spędziłem 38 godzin, w górę pokonałem 7300 metrów i spaliłem kilkanaście tysięcy kcal . Trekking mega udany i polecam te okolice każdemu kto lubi chodzić po górach. Jeżeli za bardzo przynudziłem to sorki. Mam nadzieję że fotki spodobają się. Darek.
  20. Cały szpej i reszta klamorów spakowana Czas pomału udać się w jedynie słusznym kierunku Mam nadzieje że pogoda dopisze i Białą górę zaliczymy
  21. AntyLato

    Gdzie teraz??

    Cześć Narciarze!! Byłem/byliśmy już w poniższych ośrodkach (niektóre we wklejonej liście się powtarzają zgodnie z odwiedzinami): Schladming 4 berge/Dachstein AT Moltaller AT Sillian AT Ankogel AT 3 Valees FR Zell Am See AT Saalbach-Hinterglemm AT Ischgl AT/CH Galtur AT Obertauern AT Zauchensee AT Flachauwinkl AT Flachau AT Wagrain AT Alpendorf AT Hauser Kaibling AT SkiWelt AT Alta Badia IT Tignes FR Obertauern AT Grosseck-Speiereck AT Zauchensee AT Alpendorf AT Radstadt AT Obertauern AT Dachstein/Planai AT Breuil Cervinia/Zermatt IT/CH Wartch/Schrocken/Lech AT Carezza IT Buffaure/Ciampac/Belvedere IT Campitello/Arabba/Marmolada IT Passo San Pellegrino IT Catinaccio IT Syn 14 lat: narciarz 'beznadziejny' gdyż technika okropna, ale nie spotkał czarnej której nie 'zjechał' Ja: zawsze jadę z nim Córka 9 lat: niebieskie, oraz czerwone zwłaszcza gdy nie wie że to czerwona a takowa jest wymagająca Kuzynka dzieciaków: jak córka tylko 4 lata starsza i mniejszy opór na czerwone stawia Żona: coraz bardziej nie lubi niebieskich, czerwone zawsze 'zmęczy' nawet te trudniejsze Teraz w ramach aktualnie odbywanego urlopu :)) planuję kolejne wyjazdy zimowe/feryjne z rodziną i kuzynką dzieciaków. Średnio są to 2-3 podróże tygodniowe w roku, święta+sylwester/ferie małopolskie/trzeci wyjazd jeśli się wpasuje w kalendarz.. Dla tych właśnie rodzinnych wyjazdów potrzebuje Waszej pomocy. Interesują mnie większe ośrodki, ~>1ookm tras jako minimum w mojej opinii w sam raz na tygodniowy pobyt. Takie które w większości możemy przejechać grupą 'gęsią' z naciskiem na niebieskie i 'miłe' czerwone dla młodszych narciarzy oraz małżonki. Muszę opiekować się całą grupą a własne fajerwerki narciarskie zostawiam na osobne wyjazdy, jeśli mam taką możliwość. Zrobiłem przegląd niżej wymienionych ośrodków jako kolejne opcje i proszę o opinie oraz waszą selekcję, mając na uwadze nasze 'rodzinne' priorytety. Dodam iż na najbliższy sezon wracamy (zarezerwowane) do Salzburger Sportwelt na święta (moim zdaniem z noclegiem w Radstadt to jest świetna baza kilku super ośrodków z dojazdem do 35km), oraz na ferie w lutym znalazłem atrakcyjną miejscówkę w Serfaus. Moja lista 'tzw. palcem po mapce' kolejnych ośrodków ma się jak niżej. Oczywiście czytam fora i artykuły tu i tam, ale proszę o Wasze zdanie. Które ośrodki w Waszej opinii będą dla nas najlepsze, a które zostawić na później. Niestety z mapki ośrodka nie zawsze można wszystko wyczytać na temat tras, w szczególności czerwonych. I nie każdy ośrodek jest niebieski jak Alta Badia gdzie było super, ale już bym tam nie wrócił gdyż narciarze nabrali doświadczenia. Dla podsumowania, przewaga czerwonych jest oczywista i w tym kierunku dążymy, ale z naciskiem na część czerwonych dla 'średnich narciarzy'. Ważne są też połączenia pomiędzy dolinami itd., by w takich krytycznych miejscach móc powrócić do swojej miejscówki bez stresowania rodziny koniecznością przebycia 'jednej' czarnej. Kto wie? Kto zna? Kto to poukłada? Z naciskiem na AT i IT. Francja i Andora, podane ośrodki raczej spełniają wymagania ale wszelkie uwagi mile widziane. Każda opinia jest ważna. AUSTRIA Silvretta Montafon St. Anton Zillertal Arena Mayrhofen Hochzillertal Obergurgl - Hochgurgl Sölden Mellau - Damüls WŁOCHY Monterosa Val Gardena La Thuile - La Rosiere / San Bernardo FRANCJA La Plagne / Paradiski Val d'Isere La Thuile - La Rosiere / San Bernardo ANDORA Grandvalira Vallnord Dziękuję!!
  22. Zdążyłem pstryknąć takie cóś przed wyjściem do pracy (TVN.24) Parę fotek z weekendowego wejścia na Mont Blanc
  23. Na wysokości 1670 npm.tem. oscylująca w ok 10 stopni Góra zdecydownie na minusie -6,pełne słońce,ok.2 metrów białego Tak ma być do czwartku Małe foto
  24. Uwielbiam rajdy i jeżdżę na nie tak samo chętnie jak jeżdżę na narty. Do tej pory jednak nigdy nie udało mi się połączyć dwóch moich pasji razem. Przed wyjazdem na Rajd Monte Carlo nie sądziłem zresztą, że to ma szansę wypalić, ale w sumie trochę przez przypadek okazało się, że nocujemy nie tylko przy samej trasie rajdu, to jeszcze przy trasie narciarskiej ośrodka w miejscowości St Leger Les Melezes. Po zdaniu sobie sprawy z tej niezwykłej koincydencji postanowiliśmy obejrzeć odcinek 5 i 8 rajdu Monte Carlo z nartami u nóg. Na wstępie relacji, dla miłośników szybkich aut zdjęcie rajdówek w parku zamkniętym w porcie w Monte Carlo: Nigdy wcześniej nie jeździłem na nartach we Francji. Zawsze marzyłem o wyprawie do Trzech Dolin, Val d'Isere, czy innego Chamonix, ale moja pierwsza francuska przygoda narciarska zaczęła się zacznie skromniej. Ośrodek St. Leger Les Melezes awizuje, że dysponuje 24 km tras. W znakomitej większości są to trasy łatwe. Sporo tu tras... zielonych. Tu mała konsterna, bo w Polsce trasy zielone kojarzą mi się z trasami zbliżonymi profilem do tras znanych z biegów narciarskich, tu chyba jednak chodzi bardziej o trasy niebieskie, choć raczej z gatunku tych prostszych. Są też trasy niebieskie, które w "normalnej" nomenklaturze oznaczają bardziej ambitną niebieską, może łatwą czerwoną. No i wreszcie trasy czerwone. Na mapie wygląda to tak: dd 9:30 meldujemy się pod wypożyczalnią. Nie jest to typowa alpejska wypożyczalnia, która wypożycza prawie nowe deski topowych producentów. Tu czuje się bardziej jak w przeciętnej polskiej wypożyczalni. Po zmierzeniu dwóch par butów decyduje się na jedną z nich. Do tego dano mi jakiś tam kask i narty Head jakieś tam... Sprzęt już trochę zmęczony, ale nie ma co marudzić, bo przyjechaliśmy przede wszystkim na rajd; narty są niejako w bonusie; a pogoda piękna i trzeba udać się na stok. Idziemy do kasy - tu niestety niemiła niespodzianka. Bardzo miła Pani informuje nas, że wyższe krzesło nie chodzi i w ogóle tamta część ośrodka jest zamknięta. Wielki zawód, bo patrząc na mapę to krzesło wyjeżdżało na ok. 2000 metrów i stamtąd też odchodziła jakaś trasa oznaczona kolorem czerwonym. Z drugiej strony zamiast coś 21 EUR za dzień, karnet kosztował nas 13 EUR. Cena wydaje mi się niezła 70 zł za karnet do 16:30 uznałem za okazję cenową. No dobra lecimy na dolne krzesło, które wraz z nieczynnym wyższym tworzy "kręgosłup" tego miejsca: Krzesło niewyprzęgana 4-ka. Raczej z cyklu tych powolnych pokonuje długość ok. 1300 metrów w nieco ponad 8 minut. Daje ono kilka opcji zjazdu, ale zasadniczo interesujące są trasy niebieska i czerwona. Zaczynają się one w jednym miejscu dość płaską częścią, którą pokonujemy raczej na krechę: Jak widać na powyższym zdjęciu tego pierwszego dość płaskiego odcinka, poza trasami śniegu baaardzo mało, więc jeździmy po sztucznym produkowanym tutaj za pomocą lanc. Trasy przygotowane super. Jest sztruks i jako, że jeździmy w zasadzie sami - poza nami nie wiem, czy przez cały dzień przewinęło się tutaj więcej niż 30 osób - to sztruks utrzyma się do zamknięcia tras. Na pierwszy ogień idzie trasa niebieska, która okazuje się naprawdę całkiem fajna. W dolnej części szeroka, no i kompletnie pusta, więc pozwala na zabawę. Na drugi ogień idzie trasa czerwona, która także okazuje się naprawdę fajna. Jest stroma ścianka. Jest węziej niż na trasie niebieskiej, ale podobnie jak tam kompletnie pusto. Tutaj ze dwa zdjęcia z tej trasy: Pogoda jest bajeczna. Lekko ma minusie. Trasy ekstra przygotowane. Jeździmy góra/dół; góra/dół. Raz czerwoną; raz niebieską. Widoki też niezłe: No, ale przecież przyjechaliśmy tu na rajd przede wszystkim. Zbliża się czas gdy trzeba udać się na trasę rajdu. No to siup jedziemy pod oes: Na dole już widać ludzi stojących przy trasie: I tu już oglądamy rajd z nartami u nóg: Tutaj na orczyku z rajdówką w tle: No więc jak to wszystko podsumować. Dla mnie bajka - jeden z moich ulubionych rajdów w sezonie, a do tego narty w pięknej pogodzie na świetnie przygotowanych trasach. Przed wyjazdem w ogóle nie planowaliśmy takiego połączenia obu naszych pasji. Co można powiedzieć o samym ośrodku. Na pewno na tle tego co jest we Francji, to nie jest ośrodek klasy A; nie jest to nawet ośrodek klasy B. W skali Francji pewnie bardziej ośrodek klasy C. Do tego poziomu trochę dopasowuje się infrastruktura, w tym wypożyczalnia. Bardzo żałuję, że nie dane nam było poznać "górnej" części tego ośrodka, ale może jeżeli rajd wróci na ten oes, to może wraz z nim, znów tu zawitamy. Z tą C-klasowością tego ośrodka jest jednak tak przewrotnie, bo gdybyśmy mieli ten ośrodek w Polsce, to byłaby to absolutna polska czołówka, jeżeli chodzi o ilość tras i ich zróżnicowanie. Ośrodek - pewnie trochę żeby przeżyć - wyraźnie postawił na początkujących, zwłaszcza dzieci. Na dole jest kilka orczyków; bardzo długa taśma; jest część z przedszkolem, gdzie są różne dmuchańce i maskotki. Gdyby nie odległość z Polski, to myślę sobie że można by było polecić tym, którzy chcą zacząć narciarską przygodę. Pewnie nikt do St. Leger nie zaglądnie, tak żeby lecieć/jechać specjalnie z Polski, ale gdyby ktoś był w tzw. pobliżu, to polecam. Całkiem zgrabna mała stacja. Na pewno narty nie kosztują tu fortuny. Za wypożyczenie kompletu sprzętu zapłaciłem 18 EUR; karnet całodziennny gdy chodzi wszystko kosztuje 21 EUR; my płaciliśmy 13 EUR. O 16-tej oddaliśmy narty. Poszliśmy oglądnąć drugi przejazd odcinka i wreszcie udaliśmy się na jedzonko. W trakcie obiadu jeden z kumpli zorientował się, że ok. 2h jazdy od nas odbywa się impreza cyklu Andros Trophee. Jeżeli ktoś nie wie o co chodzi, to spieszę wyjaśnić, że chodzi o auta ścigające się po specjalnie zbudowanym torze lodowym. Zawsze chciałem to obejrzeć. Kiedyś na Eurosport były relacje z tego cyklu. Tory znajdują się zwykle w ośrodkach narciarskich (m.in. Isola 2000, Val Thorens, Alpe D'Huez). Nie zastanawiając się wiele, wsiadamy do auta i udajemy się do ośrodka Lans en Vercors. Klimat wyścigów bardzo fajny. Można chodzić wokół całego toru. Można wejść do strefy serwisowej. Kierowców ma się na wyciągnięcie ręki. Jest też grzane wino. Samochody napędzane na 4 koła; z czterema skręcanymi kołami; kolcowanymi oponami. Mocy też im raczej nie brakuje. Oglądamy finały przez ok. 2h. Jeżeli ktoś lubi motorsport, to śmiało polecam przy okazji jakiegoś wypadu na narty: Po całym dniu wrażeń - rajd - narty - trophee andros - zmęczęni, ale szczęśliwi kładziemy się spać. Rano dylemat - jedziemy na narty, czy na rajd? Niestety w tym dniu nie da się połączyć jednego z drugim. Ostatecznie uznajemy, że ponieważ przyjechaliśmy tutaj na rajd, to ta opcja przeważa. Tym razem rajdy górą.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...