autem w Dolomity
Po pierwsze nie jedź przez Wiedeń, tylko Znojmo, Stokerau (nie pamiętam jak dokładnie się pisze) i potem na Tulln i St. Christophen do autostrady. Przy przejeździe przez Czechy uważaj na radary i nieoznakowane radiowozy, Czesi są zawzięci na nas! Szczególnie uważaj na ograniczenia w małych miejscowościach za Cieszynem (jeśli jedziesz przez Cieszyn).
Najważniejsze!!! Nie kupuj winietek na granicy!!! Bardziej się opłaca kupić korony i euro na granicy niż winietki. Różnica? Za Czeską 15 dniową chcą na granicy ponad 40 zł a kosztuje 200 CZK. Austriacka nie całe 8 Euro, a na granicy 45 zł.
W Austrii na A1 pewnie dalej kopią za Linzem. W piątek będziesz miał większy ruch ze względu na TIR-y ale w sobotę już pójdą "spać".
Jeszcze jedno! Polecam w Innsbrucku zjazd z autostrady i jazdę kilkanaście kilometrów starą drogą na Brenner! Warto zobaczyć Europabrucke, najwyższy most w Europie, z dołu, a nie przejeżdżać po nim! Polecam!. Kilka kilometrów wyżej wejdziesz znowu na autostradę. Autostrada przez Brenner jest płatna!