Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

ROCH

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 338
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez ROCH

  1. 200 km powiadasz... No to już jest kawałek. Podoba mi się ten pomysł
  2. Dziękuję, miło mi to słyszeć Generalnie jakoś bardzo mi ta Szczawnica pasuje
  3. Ok, zwracam honor Dzięki za wyjaśnienie! "Myślę iż ocena naszych kadrowiczów w rywalizacji z "amatorami" miała by większą wagę gdyby takich imprez w Polsce odbyło się z 10 przez 3 miesiące. Wtedy ta klasyfikacja pokazała by miejsce w realnej sportowej rywalizacji " - myślę, że w jakimś stopniu znajdziemy odpowiedź na to pytanie patrząc na Akademicki Puchar Polski. Osoby, które już z tej "zawodowej" karuzeli wypadły pokazują różnicę w konfrontacji z amatorami, którzy rządzą na zawodach akademickich. https://pl-pl.facebook.com/AZSWinterCup http://wintercup.pl/
  4. I w sumie Jansrud też nieźle - po pierwszym 11. Później poważny błąd i wielki szacunek za to, że to ustał
  5. -3,28... nie ma co, przyciął Marcel solidnie. Skubany!
  6. Miło mi to słyszeć Niemniej jednak mam taką techniczną uwagę: nie nazywajmy Michała Kałwy amatorem. Gdyby nawet poruszał się na wózku, to określenie amator by do niego po prostu nie pasowało. Gość ma dwadzieścia parę medali Mistrzostw Polski, przez 10 lat był członkiem kadry. Meldował się na początku 3 dziesiątki na MŚ. 44 razy wygrywał FISy, więc facet ma za sobą bagaż doświadczeń. W tej chwili nie jest już czynnym zawodnikiem, jak sam się określił jest weteranem i myślę, że to określenie do niego pasuje nieco lepiej niż amator Swoją drogą, ewidentnie miał wtedy dzień konia. To nie jest tak, że Michał Kałwa lezy na kanapie i je chipsy, a potem przyjeżdża na MP i klepie Bydlińskiego. Kałwa z tego co wiem ostatnio trenuje intensywnie konkurencje szybkościowe i widać tego efekty. Niemniej jednak nie zmienia to faktu, że wygrał z Maćkiem, który teoretycznie powinien niepodzielnie rządzić na MP od kilku lat i objeżdżać resztę ze sporą przewagą...
  7. Kajakarstwa tam może zbyt dużo nie było, ale filmik robi wrażenie
  8. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Skolnity - mój pierwszy razWczoraj między 18 a 21. Karnet za 35 zł, jazda na okrągło! Byliśmy 7-osobową ekipą. Oprócz nas jeździło jeszcze 5 osób, które potem zniknęły i zostaliśmy sami. Warunki jak na tę temp. naprawdę dobre. Myślę, że to zasługa tego, że mało osób tam szusuje. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony! Dodatkowo na wielki plus zasługuje obsługa! Mimo, że było chwilę po 21 (może minuta dwie po)- ja przeszedłem przez bramki 20:59, znajomi dopiero podjeżdżali - nikt nie robił problemów z tym, żebyśmy sobie jeszcze raz przejechali. Co się praktycznie nigdzie nie zdarza. Także byłem w wielkim szoku. No i te schody! Uważam, że to jest coś genialnego!!! Autentycznie. Na palcach można policzyć te stacje, gdzie trzeba podejść do wyciągu schodami, a uważam to za świetną rozgrzewkę. Pomyślcie, jak ograniczone zostałoby ryzyko kontuzji, gdyby każdy narciarz przed wejściem na stok musiał pochodzić po schodach Dla mnie coś z pozoru negatywnego jest dużym plusem. No i na sam koniec jeżdżenia na stoku pojawił się właściciel ośrodka, także pozwoliłem sobie zamienić z nim kilka zdań. Pogratulowałem mu otwarcia nowego stoku w regionie, wspomniałem, że Johnny zrobił porządną relację na początku sezonu Wypytałem o parę rzeczy, które mnie zaciekawiły. Oceniam faceta bardzo ok. Jak się budowały Skolnity, Żita pisał, że zna właściciela i jest to "prawdziwy pasjonat narciarstwa" i chyba tak właśnie jest. Także jestem bardzo mile zaskoczony i z pewnością jeszcze podjadę na Skolnity w tym sezonie - tym bardziej, że mojej drugiej połowie bardzo się spodobała trasa Johnny miałes rację - warto tam jechać. Chyba w tej chwili najciekawsza propozycja w regionie. Biorąc pod uwagę: odległość od Katowic, dojazd, relację ceny karnetów do jakości trasy dla mnie zdecydowanie propozycja bardzo atrakcyjna.
  9. Postanowiłem się podzieli z Wami tym, co przeżyłem między 19 a 24 dniem lutego roku bieżącego :)W środę wieczorem wyjechałem z Katowic. A4 pusta, zakopianka pusta, droga na Mszanę pusta. Spokojnie jadąc w Szczawnicy byłem po 2 godzinach.Czwartek był dniem leniwym. Późne śniadanie i wyjście na stok dopiero koło 11, karnet dwugodzinny i co się okazuje? Oczywiście, świeci słońce, jest ciepło, przyjemnie, ale ludzi wcale nie jest tak dużo, dzięki czemu warunki całkiem niezłe.Oczywiście to, co w Szczawnicy jest standardem, czyli duży parking za darmo. Miła obsługa. Przy każdym orczyku czy przy krzesłach stoją sympatycznie panowie, gotowi pomóc w każdej chwili (odkad jeżdżę z dzieciakami jestem na tym punkcie bardzo wyczulony). Co warto podkreślić, na Szafranówce jest ustawiony slalom z pomiarem czasu dla kazdego za darmo. Fajna opcja, nie ma żadnych figur, ale zawsze jest tych 11 skrętów No i rzecz mało popularna, bo tor do snowcrossu. Raptem dwóch snowboardzistów tam jeździło i czasem ktoś się rzucił, żeby poczuć adrenalinę i sprawdzić swoje możliwości I sam tor snowcrossowy: Dzień następny, to wyjazd na Jaworki. Aren Narciarska Jaworki-Homole:- darmowy parking- bardzo dobre przygotowanie tras- super park (!!!), pewnie dlatego, że ma tam swoją szkołę Ligocki- gigant z pomiarem czasu - taki na ok 30 sek. (nie udało mi się zejść poniżej 29), start z budki, więc jak na PŚ i tani, bo przejazd kosztuje złotówkę - kupując karnet prosimy o dodatkowe punkty na giganta, jeśli nie wykorzystamy, to przy zwrocie karnetu zwracają nam punkty- bardzo miła pani w kasie Po raz pierwszy ktoś się tak do mnie uśmiechał oddając mi pieniądze za niewykorzystane przejazdy - jedyny minus to dwuosobowe krzesło, które jedzie na górę bardzo wolno - orczyki bez zarzutu Po jeździe na Jaworkach postanowiliśmy podjechać do Kluszkowców na Akademicki Puchar Polski (AZS Winter Cup), bo fajna impreza, dużo znajomych, a byliśmy blisko, więc czemu nie?Pierwsza rzecz godna polecenia (poza tym chce mieć zdjęcia z relacji, jak Wróżka!) to pizza zaraz na zjeździe za rondem W związku z tak piękną pogodą nie mogliśmy odpuścić sobie wycieczki na zamki. Niestety Czorsztyn jest zimą zamknięty, a Niedzica dopuszcza wyłącznie wejście na dziedziniec. Niemniej jednak widoki i tak piękne A przy okazji udało się uchwycić polanę sosny wieczorową porą Od soboty do wtorku jazda już wyłącznie w Szczawnicy. W nocy temp. ok. zera, więc trasy przygotowane perfekcyjnie! W niedzielę chwile przed 9:00 przed kasami uzbierała się mała kolejka, która została rozładowana w 10 minut. Jazda od 9 do 11 praktycznie wszędzie, później zaczynał się robić cukier. Familijna odpadała jako pierwsza, później szafranówka, najdłużej trzymała się jedynka, bo prawie cała w cieniu, a poza tym najmniej popularna :)Na koniec kilka zdjęć samej miejscowości: I na koniec praktyczne informacje:Obok parkingu przy głównej stacji kolejki jest kanjpka "coctail bar" można tam zjeść m.in. pizzę na kukurydzianym cieście - co nie jest zbyt popularne Polecam także małą, przytulną kawiarni-naleśnikarnie o nazwie "Eglander" w samym centrum Szczawnicy. A będąc w górach koniecznie musicie wybrać sie do sauny po góralsku Reasumując, podczas mojego wyjazdu było tak:
  10. A ja myślę, że nagrodą jest sam fakt dokonania czegoś takiego i szacunek forumowiczów Podoba mi się to, co robisz - co roku jakieś nowe wyzwanie. Powiem szczerze, że zeszłoroczny start na biegówkach wywarł na mnie większe wrażenie. Oczywiście gratuluje sukcesu w najdłuższym gigancie świata!!!! :) Ale te biegówki w zeszłym roku to chyba jest juz nie do pobicia. No chyba, że ... Tour de Ski dla dziennikarzy i Alpe Cermis
  11. Pokaż mi proszę post, w którym pojechałem po Macieju Bydlińskim. Nigdy go na forum nie obraziłem, zawsze trzymałem za niego kciuki. Całkiem niedawno napisałem w jednym wątku, że z tego, co udało mi się ustalić, to Maciej doszedł do kresu swoich możliwości fizycznych. Trenuje bardzo ciężko i sumiennie. Czego mu brakuje? To już nie mnie oceniać. Może chłodnej głowy, może talentu? Nie wiem i nie podejmuję się oceny. Natomiast zawsze będę krytykował system rozdysponowywania środków finansowych oraz wyborów dotyczących powołań na wielkie imprezy. Maciej jeździ za pieniadze PZN oraz sponsorów. Inni nie mają takich możliwości. Nikt nie oczekuje, że Maciek powie: "Słuchajcie, dostałem 700 000 zł na przygotowania, ale uważam, że powinniśmy się tym podzielić. Kłusaki tu jest wasza dola, Chrapek - trzymaj, 100 000 dla Ciebie! Garniewicz, Jasiczek weźcie sobie z puli dla slalomowców. Kolego Rzepecki, masz też stówkę. O! Jeszcze Kałwa! Panie Weteranie, weź Pan też trochę pieniędzy!". To by było kompletnie pozbawione sensu. Chodzi o to, że jeśli np. Karolina Chrapek zdobywa 3 złote medale i jeden brązowy. Staje na podium poważnych zawodów (Nor-Am Cup) i nie jedzie na MŚ to coś jest nie tak. i to BARDZO NIE TAK! W ogóle co to za porządki, żebyśmy wysyłali tylko 2 osoby na MŚ?! 8 mln obywateli jeździ na nartach, a na MŚ jadą dwie osoby... Kałwa dobrze powiedział nazywając to "cyrkiem". Sytuacja jest chora. Gdyby taki Maciej Bydliński wszedł na forum, to chyba by się pochlastał! Gość, który jako jedyny dostaje taką kase na starty i przygotowania, musi mieć tak zjechaną psychikę, że szok. Wyobraźcie sobie, jaka to musi być presja! Zakładam, że on nie śpi po nocach. Jeden błąd i kilkadziesiat postów pod jego adresem. Uważam, że gdyby 2-3 zawodników było równorzędnie finansowanych, to od razu wyniki poszłyby do góry. Zwróćcie uwagę na fakt, że od kilku lat jest to samo. Jest grupka kilku osób, które ostro trenują, mają bardzo dobre wyniki, jak na poniesione nakłady. Trenują za pieniadze rodziców czy ewentualnych sponsorów, dochodzą do pewnego poziomu 20-30 fis punktów i na tym się kończy. Szarpią się o każdą złotówkę z PZN-em. Przywożą medale z Uniwersjady, wjeżdżają do 20 Pucharu Europy i juz nic nie mogą zrobić więcej, bo zejście do poziomu 10-15 fis punktów przy tych nakładach finansowych na treningi i przygotowanie jest praktycznie niemożliwe. Proszą, błagają PZN o wsparcie i nic nie dostają. To jest wręcz odrażające... Nie dziwie sie, że po pewnym czasie pojawiają się takie rozpaczliwe manifesty, jak pamiętny felieton Filipa Rzepeckiego czy sprawa Mateusza Habrata. Ludzie mają najzwyczajniej w świecie dość. Gdyby nie projekt Tauron Bachleda Ski, to dla takich ludzi, jak Kasia Wąsek czy Szymon Bębenek też by nie było żadnych szans. Mam nadzieję, że jednak strach dupy ściśnie działaczom PZN i nie oleją tych młodych talentów, bo własnie dzięki temu projektowi juz się o nich mówi. A jeśli pojawiają się w mediach z etykietką "nadzieja na przełamanie wieloletniego niepowodzenia w narciarstwie alpejskim", to może PZN nie odważy się zmarnować takiej szansy.
  12. My też! Będzie BMW? Wymienisz gwiazdę na śmigło?
  13. Wyniki mężczyzn z slalomu Mistrzostw Polski: 1. Michał Jasiczek 2. Adam Chrapek 3. Sylwester Latusek A u Pań... 1. Karolina Chrapek 2. Daria Krajewska 3. Katarzyna Wąsek Czyli Karolina Chrapek pokazała, że jednak coś tam jeździ i przywiozła 3 złota Całkiem nieźle, jak na kogoś, kto się nie załapał na MŚ :stupid: Ogólnie rodzina Chrapków chyba zaliczy te Mistrzostwa do udanych, bo przecież kontuzjowany Adaś też przywiózł 3 medale No i Kasia Wąsek - bardzo udane Mistrzostwa w wykonaniu tej młodziutkiej zawodniczki. Cieszy także srebro Darii Krajewskiej, bo to pokazuje, że młode zawodniczki coś już jeżdżą
  14. Ciekawie się zrobiło w SL po pierwszym przejeździe U Pań: 1) Karolina Chrapek 2) Maryna Gąsienica - Daniel 3) Daria Krajewska U Panów: 1) Michał Jasiczek 2) Maciej Bydliński 3) Adam Chrapek
  15. A ja porusze zasadność rozgrywania zawodów w takich warunkach. To są mistrzostwa kraju, więc wszyscy - albo większość - jadą na sto procent. Ryzyko kontuzji w takich warunkach jest ogromne. Zastanawiam się czy nie można tego rozegrać w innym terminie albo innym kraju (tak, jak w zeszłym roku), gdzie warunki będą znacznie lepsze? Co do Michała Kałwy, bardzo fajnie, że ogarnął temat, bo to znaczy, że treningi nie poszły na marne. Od jakiegoś czasu trenuje tylko i wyłącznie konkurencje szybkościowe i widać, jak odjechał. Swoją drogą na pochwałę zasługuje też postawa Adama Chrapka, który nabawił się kontuzji podczas Uniwersjady i do samego końca nie było wiadomo czy się zdecyduje na start w MP. Pomimo dyspozycji dalekiej od prezentowanej kilka tygodni temu, zdobył dwa medale Ciekawie będzie w przypadku SL mężczyzn, bo tu z pewnością jest kilku pretendentow oraz kilku, którzy mogą sprawić małą niespodzisnke
  16. ROCH

    koniec sezonu :(

    Trzymam kciuki za szybki powrót na stok!
  17. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    Wisła - StożekKilka zdjęć na szybko :)Warun całkiem ok, tzn. zamiast deszczu na stożku padał śnieg, więc domyślacie się, jak tam wyglądało. Ale piszę, że ok, bo jest tam po prostu sporo śniegu, tak więc jeszcze przez jakiś czas będzie jazda Aha, bardzo dużym utrudnieniem była gęsta mgła, która utrzymywała się przez cały dzień.No i pozwolę sobie na taki mały element prywaty, bo ładne zdjęcie mi wyszło: Akademickie Mistrzostwa Śląska klasyfikacja drużynowa - zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn 3 miejsce - forma równa, jak nigdy
  18. Czysto teoretycznie, jeśli ktoś raz prawidłowo odpowie na pytanie konkursowe jako pierwszy i wygra skipass czy może ewentualnie wygrać kolejny skipass czy już więcej razy nie może wziąć udziału w konkursie?
  19. Trochę te walentynkowe klimaty skłoniły do pewnej refleksji... Nie wiem czy to jest do śmiechu, czy płaczu... Karnawał w RIO: 2 miliony osób dziennie, 68 milionów prezerwatyw i 2 miliardy dolarów dochodu.. A to wszystko w 4 dni... Dokonałem pewnych obliczeń i wyszło mi, że 8 mln osób na 68 mln prezerwatyw, czyli 8,5 prezerwatywy na dzień na osobę. Biorąc pod uwagę fakt, że z reguły 2 osoby uprawiając seks używają jednej prezerwatywy, to ewidentnie wychodzi na to, że przeciętny uczestnik karnawału zużywa 17 prezerwatyw dziennie... To chyba tamtejszy klimat tak działa Ewentualnie robią sobie z nich baloniki :stupid:
  20. Mitek, przepraszam, ale musiałem :)
  21. Nie sposób się nie zgodzić W tym roku niektórzy rodzice mnie pytali, dlaczego codziennie jeździmy z dzieciakami na tyczkach przez kilka godzin, cały czas w tym samym miejscu, moglibyśmy robić jakieś ćwiczenia na różnych trasach. Ci rodzice w końcu spróbowali jazdy na tyczkach i zrozumieli, o co chodzi. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Często spotykam się z opinią, że górka 400 czy 500 metrów, szeroka na 200 to nie jest stok. Po kilkunastu minutach lekcji, po wykonaniu 2-3 ćwiczeń, każdy zwraca honor. Wynika to ze zbyt dużych ambicji przy za małych umiejętnościach, a także niewiedzy. Takie rzeczy, o których mówisz najczęściej piszą ludzie, którzy nie mieli możliwości jeżdżenia z instruktorem na łatwym, szerokim stoku i nie wiedzą, ile z takiego można wycisnąć i jak bardzo można sie na takiej górce technicznie podszkolić. Są to ludzie, którzy jeżdżą długo, są pewni, dobrze się czują na nartach, czyli mają potencjał, który - niestety - marnują. Są przeciętnymi/dobrymi narciarzami, a mogliby być bardzo dobrymi.
  22. Przeczytałem cały wątek. Dopiero teraz, bo na forum ostatnio tylko "wpadałem". Bardzo nieprzyjemna sytuacja. Szczerze współczuję. Myślę, że jest to przestroga dla nas wszystkich. Nie będę się rozwodził nad tym, jak powinniśmy się zachować na stoku, itd., bo to wszystko już omówiliście dokładnie. Niemniej jednak mam nadzieję, że wszyscy wyciągniemy wnioski z tej nieprzyjemnej sytuacji. Potknięcia zdarzają się nam wszystkim - ja, pomimo tego, że jestem takim trochę purystą jeśli chodzi o zachowania na trasie też stwarzam czasami sytuacje zagrożenia. Myślę, że Mitkowi, który "szalał" w tym wątku też sie to czasem zdarzy. To jest nieuniknione. Większość z nas jeździ samochodami i często stwarzamy sytuacje niebezpieczne - chociażby manewr wyprzedzania, który jest przecież nieunikniony. Chodzi o to, żeby wyprzedzać przy dobrej widoczności, na jak najkrótszym odcinku, nie najeżdżać na ciągłą, itd. Analogicznie jest na stoku. Każdy z nas w pewien sposób stwarza zagrożenie - często nawet nieświadomie (wystarczy szybko przejechać koło osoby początkującej, żeby ta straciła panowanie nad nartami) - chodzi tylko o to, żeby takich sytuacji było jak najmniej. Jeśli każdy z nas będzie tego pilnował - tak, jak pisali przedmówcy - to liczba wypadków zdecydowanie zmaleje. A wracając do głównego tematu tej rozmowy: Marboru, jak się czuje Małżonka? Kiedy powrót na stok?
  23. W tym roku muszę jeszcze zakupić slalomki... Kolejnym krokiem będą toury. Zdecydowanie.
  24. lokiec3 zwróć uwagę, że o naszych wyjazdach mówi się w wątku "Puchar Świata" :D :D Ale mi teraz klata urosła! :)
  25. ROCH

    Polska warunki narciarskie 14/15

    A ja mam taką informację:"Reatywacja trasy czerwonej! ...zapraszamy na obie trasy :D" - tak napisali na profilu Skolnity na fb
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...