niko130
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
405 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Zawartość dodana przez niko130
-
Dobrze że zapytałes , bo mówiąc o tułowiu oskubałem szerokosc pojęcia. Miałem na mysli ruch zaczynający sie od stawu skokowego (tzw nacisk na języki, i na pięte), ugiecie stawu kolanowego i ugiecie tułowia w stawie biodrowym z kompensacyjnym ruchem rąk (ekstremalnie jest w poz. zjazdowej). Oczywiscie to w dół, i te same stawy , które windują ciało w górę. Lepiej było użyć okreslenia ruch ciała. Sam ruch tułowia jest zjawiskiem szkodliwym dla jakosci techniki.
-
Ziom! Jest lepiej. Jarek dobrze zauważył , ze skręt lewy jest gorszy. Popatrzmy na niego.W 3 sec. zwróc uwagę na cofniete ręce i nisko prowadzone. To będzie się powtarzać. Wzrok (położenie głowy) skupiony (pod nogi ) zamiast daleki. Jestes jakby sztywny w karku, i ramionach. 4 sec.to wlasnie przygotowanie lewego skrętu. Popatrz co zrobiłeś z lewą reką. Ty jestes jeszcze w prawym skręcie, ręka powinna być nizej i bardziej z boku, głowa patrzy na wprost a powinna już być zwrócona w kierunku skrętu. Jeszcze cos pojawia się lewa noga jakby w powietrzu i wysuwa sie do przodu( za wczesnie). Kombinuj z ustawieniem kolejnego kadru .Rece masz juz w dole (czemu?) I chyba najważniejszy moment, wysunieta narta nie jest adekwatna do wysunietego biodra (lewego). Następny kadr, noga nadal się wysuwa a biodro pozostaje w miejscu. Zaczyna sie napinac tułów , pojawia się sztywnosc. Prowadzi to do przyjecia przedziwnej pozycji (duży rozkrok, nie szeroki slad, wyciągniete sztywno do przodu rece, usztywniony kark). Prawy skret duzo lepszy Tu biodro prawe mocno w przodzie (to dobrze), rece za nisko, lewa powinna być dalej od tułowia. I dalej lewy....sytuacja sie powtarza. Ładnie pracujesz cialem (góra dół). Brakuje pracy przód-tył. Wisisz na dziobach a sytuację pogarsza ten fatalny rozkrok Powtarzam: rozkrok a nie szerokosc sladu nart. Rozkrok to trudnosci z przyjeciem układu, utrzymaniem równowagi. To te usztywnienia . Wróc do spokojnej jazdy, uporządkuj prowadzenie rąk , znajdz oparcie (interakcję ze sniegiem) na krawędzi wew. narty zewnętrznej. Jedz wiraze w linii spadku z poszerzeniem sladu i niską pozycją i przed zmianą krawedzi wezej i podwyższonej pozycji. Musisz czuc mocne oparcie na krawedzi w linii spadku i przyspieszenie jazdy nart. Jesli tego niema to bedziesz mówił ,że lód przeszkadzał w jezdzie. Jak dobrze jedziesz niema takiej opcji. Zalezy tylko od techniki.
-
Niesłychane teorie. Najlepiej siąsc na sanki . Tam mamy slady równoległe, ramiona prostopadłe do sladów , mozemy nawet się zgarbić a przy odrobinie odwagi nawet rekoma zgarniac snieg. Znacie tą pozycję . To straszne widziec tak jezdzących narciarzy , bez polotu bez wyobrazni. Jak po torach. W takiej jezdzie mozna nawet gazetkę poczytac. Długosc kijków ? Prawdą jest jedynie że kijki mają wplyw na równowagę . Nie zabijacie piękna w nartach. Co wymyslacie ogladając filmik Janki. Jak ochłonę skomentuję jazdę Zioma. Spokojnie jest lepiej. Przyjmuję gardę
-
Wyszedł ze skretu za bardzo będąc odchylonym, ale silne miesnie brzucha, utrzymanie pędu ciala w przod pozwoli mu wejsc prawidłowo w skret. Podniesiona narta dziobami do gory to efekt odchylenia na tyły. Napewno Andri nie był z tego zadowolony. Na uwagę zasługuje ze zadnemu ze szwedów narty nie wibrują (drgają). To tez daje się wytłumaczyć
-
Zawodnik dostosowuje technikę do warunków . Zmienia sie w kazdym skrecie ,bo to już inna sytuacja. Zawodnicy robią tez błedy. Trudno oddzielic ziarno od plew, jesli ma się tylko jeden sposób na jazdę. Stąd tyle nieporozumień. Ci z pokorą odnoszący się do swej jazdy szybko wchodzą na wyżyny. Konserwatysci , odgrzewaja tylko stare kotlety. Ziom nie bierz to do siebie. Ty już zrobiłes rachunek sumienia i tak trzymaj. Pozdrawiam!
-
Najczesciej jest to niechciany blad. Ale na takich predkosciach to chleb powszedni. Czasami koncza sie ladowaniem na plecach (gorna +mocne pojscie na dzioby +mocne krawedziwanie = wyjazd narty wew, pod gore i rotacja).
-
Na filmie w skrecie lewym obciąza nogę lewą a ma być na nodze prawej. Jesli bedzie w równowadze na nodze prawej ( a nie jest) to może pojechac cały skręt na nodze prawej (lewa poniesiona), lub w dowolnym momencie podnieść nogę lewą. Można to cwiczyć inaczej np. jak na filmie: Cwiczenie na równowagę z filmu Twojego jest mi znane. Mam ten przyrząd.
-
Chyba nie czytałes całego postu. Unoszenie narty to cwiczenie majace pokazac narciarzowi co ma zrobic z połozeniem ciała aby nie deptac tej wewnetrznej narty. Jest mnostwo ćwiczen umozliwiających poprawienie równowagi jazdy na krawedzi (JEDNEJ).
-
10sec. wejscie na górną. Obejrzyj od 9-10sec. W momencie kiedy masz trawers (stoisz na obu nogach) popelniasz błąd (już przygotowany jestes doobciązenia gornej narty). Zle wchodzisz do skretu.Wykonujesz tak jak to robimy na łyzwach. WYSUWASZ nogę lewa i STAJESZ na niej. A ma być wejscie do skretu na zewnetrznej. To ze Tobie się dobrze jedzie wynika z wyjeżdżenia (dobrego - pojedziesz wszystko), chcesz wejsc aktywnie ciałem do skretu za WCZESNIE . Ciezar ciała w momencie inicjowania MUSI znajdować się na nodze prawej, ruch ciała powinien isc w kierunku dziobow nart (pierwszy moment), aby za chwile kierowac się w kierunku do środka wirazu. Jesli masz dobrą równowagę (jednej narty) z łatwoscią wykonasz skret z lekko uniesioną nartą wew. Cały czas musisz być w równowadze na narcie PRAWEJ To jest pierwsza faza skretu. O dalszych pogadamy pózniej. Czy z tym co pisze zgadzasz sie?
-
Tu nie ma co komentowac. Dojazd do bramki jest bardzo spóżniony ( co najmniej o 1,5-2m). Do tego bardzo wąsko orowadzone narty przy tyczce dają małe pole manewru. Wg mnie 3 pozycja powinna być przy tyczce. Można troche pogdybac , co w danym momencie (poz1)najlepiej było zrobić. Powinna wejsc do bramki z wyprostowanym tułowiem, tyczkę położyc piszczelem. Mogła równiez zamiast ciąc skret wejsc wczesniej w zjazd bokiem, ale by było ryzyko złąpania tyczki. Konsekwencją złego najazdu był duży spadek wysokosci. Próbuje wyjsc mocno oporując nartami (szeroki ślad). Niestety jest na tyle szeroki , ze nie może odbic sie z dolnej narty, wspomaga się lewą ręką, która niestety zostaje daleko z tyłu , jeszcze podrywa narty ponad snieg , kieruje korpus narty w kierunku bramki. Niestety traci równowagę obciąza nartę górną Próbuje lekko z oporu prawą nogą poprawic kierunek, tułow daje bardzo mocno do przodu, wspomaga się cofnieciem prawej reki. Na dalszych pozycjach widze podniesienie sylwetki i rezygnację z dalszej jazdy,
-
Dlaczego poprawiam Boogiego? http://skifoto.pl/zdjecia-sekwencyjne/sequences-karolina-klimek-vs-kasia-leszczynska-akademickie-mistrzostwa-polski-2010/ Dlatego ze Kasia popelniła podobny bład i na jednej bramce staciła do Karoliny. Co o tym tak naprawdę zaważyło. Zabawmy się.
-
To ja czuje sie winowajca, ale nie zaluje, bo wielu a nawet gajowy01 "odkryl" co jest nie tak. Ja przekonujac kogos tez sie ucze. I jak widac , "nie ma zlego co by na dobre nie wyszlo":p Wielu napewno zagladnie do swoich archiwalnych zdjec, filmow, inni wzmocnia samokontrole. Na zakonczenie przypomne jazde B.M. ze wskazaniem na sposob w jaki ten zawodnik utrzymuje rownowage i kiedy ja traci (jak niewiele trzeba). http://www.youtube.com/watch?v=__Faa87IQhk&feature=related Pamietajcie , jego krawedz lewa lub prawa to nasza za kazdym razem dolna. Pozdrawiam!
-
Chyba tak
-
Krótko, zwięzle ja to bajkopisarz ( a może ględziarz) Z tym sie tez zgadzam.
-
Pozornie wygląda na dobry balans.On jest ale nie na tej nodze .Popatrz na srodek cięzkosci jest on daleko poza nartami. Na pewno skret został dobrze zaczety. Ale ramię lewe (nadało rotację) prawa opuszczona reka (nie zatrzymanie rotacji górą) za obszerny ruch ciała do srodka skretu (powinno pójsc za nartą) spowodowały, ze obciązył nartę górną. Proszę popatrzyć na narte dolną , jest ona w początku odjazdu. Aby ratowac sie za chwilę jeszcze bardziej obciązy nartę górną. Narta dolna nie tylko wymyka sie ale puszcza krawedz , następuje obslizg. Zmniejsza się prędkosc , konczy sią czysty karwingowy slad. Moze majaczę , ale ja to widzę. Sam Boogie mówi....... O cholercia , podglądnąłem w dół i widzę ,że mnie gajowy wyprzedził. Ale nawet swietnie bo nadajemy na jednej fali. Pozdrawiam!
-
Zdjecie jest naprawdę ładne, psują narciarze stojący w tle. Ale to zdjęcie. Ale najwazniejszy jest narciarz. Na uwagę zasługuje pełna swoboda sylwetki, obserwacja stoku. Dobrze prowadzone kije (luzno, korygujące równowagę), Ładne ugięcie dostokowe kolan. Dobra jazda na krawedziach. Ale........... I tu pozostawie nie domówienie. A Boogie dowie się jak sie spotkamy. Pozdrawiam!
-
Jestem mało fotogeniczny, za szybko smigam, nikt mnie nie chce filmowac, lubię być tajemniczy (do postury Karkonosa brak mi brody) Dużo by wymieniac (zlej baletnicy...). Ale spotkanie zawsze, tego nie odmawiam. Tylko ja ,stary. Za daleko mnie nie puszczają Dyscyplina. Karkonosze i tylko Karkonosze. Pozdrawiam!
-
Pozdrawiam ! Tu uczymy się wszyscy. Dołącz do nas. Będziemy mówić sensownie . Pozdrawiam!
-
Zatem graba Na autorytet trzeba zaslużyć , co do praktyki - ciągle się ucze. Byc może spotkamy sie wkrótce. Może to być razem z Jouice (Planujemy takie spotkanie). Pozdrawiam!
-
Spokojnie! Mam odcisk na palcu a ty mi go przydepnąłes, więc zareagowałem. Ponieważ jestem człowiekiem dociekliwym , obejrzałem film, który otwiera temat. Wielka chwała Tobie , ale sam zapraszasz do prowadzenia ocen. Ale nigdzie nie pisze ,że warunkiem odezwania jest wstawienie własnego filmu. Dobra . JA JESTEM D..A nie narciarz. Zawsze mam prawo zabrac głos. Co do uwagi to obejrzalem doklądnie film. I muszę powiedziec , ze mam ABSOLUTNA racje . Tak samo jezdzisz na filmie. Jesli arbitrzy tego "sporu" chcą dowody to proszę obejrzec film. Mam prawo go skomentowac, ale nie skorzystam. Zróbcie to sami. Jesli chcesz ze mną współpracować to bardzo proszę. Ale zróbmy to w atmosferze szanowania się nawzajem. Spójrz pozytywnie na to co Ty piszesz co ja piszę. Oglądnij jeszcze raz film. Na spokojnie. Jak myslisz ja nie robię błędów? Jezdzę 45 lat na nartach . Najwiekszy nieuk przez ten czas się chyba czegos nauczyl. Napewno nie jestem teoretykiem. Pozdrawiam! Zawieszam topór:) Spotkajmy się .Pamietaj , ze film to też jakas wirtualnosc, lepszy jest real.
-
Boze bron! Teoretycznie ma tylko jeden blad. Ale na stoku to zjawisko jest tak powszechne, ze jak mowia w tloku ujdzie.
-
??????? Boogie , zmien avatar , drazni mnie zlym ukladem . Albo z pannasem nakreccie film to od razu dam jedną ocenę. Twoja jazda niczym sie nie rózni. Pewnie Ty kreciles ten film. P.S. Chwila! Coś znalazłem bardziej odpowiedniego. Proponuję to zdjęcie: http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/2/1/1/4/cavaleze_012.jpg Jako teoretyk widze mniejszy błąd na tym zdjęciu (jest to napewno najlepsze z albumu). Pozdrawiam! Od strony praktycznej tez moge sie pokazać.
-
Obejrzyj uwaznie od 1.53 do konca. Popelniasz bledy. Jesli chcesz pogadac to odpowiedz. Jesli chciales tylko pokazac jak jezdzisz:odpowiadam bardzo dobrze. Pozdrawiam!
-
Upadek Lindsay Vonn
niko130 odpowiedział Bończa → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Energia z jaką ją wyrzuciło wzięła się z siły bezwładnosci . Tak się dzieje gdy w łuku z jakiegos powodu narty znajdą sie w powietrzu. Zawodnicy niemal w kazdym skrecie zostają wyrzucani gdy narty tracą kontaky ze sniegiem. Ale to jest jazda taktyczna mająca na celu ustawienie nart na nowy łuk (kierunek). IMO -
Niestety nie dla mnie. Turlam się w Karkonoszach. Ostatnia fotka robi wrazenie. Długą polane zajezdzałem w latach 90 -tych. Nie zapomnę treningu naszych snowboadzistów (kadrowiczow). Wtedy podjąłem decyzję nauczenia się tej jazdy. To był zwrot w moim narciarskim szkoleniu się. Po desce do karwingu to był tylko spacerek. Czy znajdzie się ktos , który odkrył w desce sposób na narty?







