niko130
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
405 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Zawartość dodana przez niko130
-
Dużo razy ogladałem przejazd Jarka. Nie zmieniam swojej opinii. Wielu z Was oglada raz, moze trzy. Aby dobrze ocenic obserwuję całosc ruchu (tak robi większosc) i potem poszczególne częsci ciala. Nie problem zauważyc . Najtrudniej ocenic co się robi zle. I tu ja nie do konca wyciągnałem własciwe wnioski. Juz w pierwszej ocenie zwrocilem uwagę , ze ten układ tyczek to i nazwalem je , ze jest to taki wydlużony slalom. Tak , w połowie jest to prawdziwe. Tylko nie ukląd tyczek a JAZDA nie jest gigantowa. Jarek jedzie technika SLALOMOWĄ po trasie giganta. Tam nie ma jazdy na krawedziach. Jarek jedzie od tyczki do tyczki (mały luk - prosta - maly łuk). W takiej sytuacji nie jest on w stanie sie rozpędzic. Dlaczego slalom jest nazwany (moze raczej był) konkurencją techniczną i dlaczego jest najwolniejszą. Bo przy tej technice nie osiągnie sie dużych prędkosci. Od wspomnianego M.B. spada mu jak nic 5-8 sek. Dlatego a-frame musi istnieć (bo musi wykonac dużą kontrę, aby wejsc w skręt).Skret Jarka jest oparty o wprowadzanie w górnej narty pod tyczkę, którą w jego jezdzie (pozycji) najłatwiej skierować (kąt prowadzący) pod stok. To zawsze ogranicza prędkosc. Mogę pokazac slady na trasie (to nie są Jarka) które pokazują jaki powinien być tor jazdy. Ale poszukajcie sami . Jazda na okrąglo po optymalnym torze to gwarancja PŁYNNEGO (jak pisze Jarek) i szybkiego przejazdu GIGANTA. Nie są to jedyne warunki. Dla mnie bdzie nauczką , ze na samym poczatku należy ocenic technikę (slalom, gigant zjazd supergigant) a potem mówić o blędach. Ja ocenialem jazdę giganta. W ocenie slalomu ona by była o wiele wyższa. Pozdrawiam! P.S. Łokiec -na prezentowanym przez Ciebie filmiku , jest to własnie bardzo amatorska jazda a Ty piszesz naj..... Mało wymagasz wobec siebie.
-
Ponieważ mnie zacytowałeś a odpowiadasz"nie było widac zeslizgu a więc jazda była na krawędzi" odnoszę wrazenie , ze masz bardzo spłycone wyobrażenie jazdy na krawędziach. Przeczytaj jeszcze raz bez emocji. Ja mówię o krawędzi i KRAWEDZI. Nawet slad pozostawiony na sniegu wyglądający przyzwoicie moze byc tylko namiastką PRAWDZIWEJ krawedzi. Dobra krawedz daje mocne oparcie, u Ciebie go niema ( skutek = a-fram) Poza tym ze sztywnym tulowiem i przy a-fram (prawdziwym) nie moze byc innego okreslenia jak zwożenie się . A co do płynnosci jazdy to napewno jest szybsza od szarpanej ale nie oznacza , ze jest wogóle szybka. Czesto zawodnicy zjezdzajacy na dalekich numerach startowych w PS jadą tez dobrym torem, ale 5-8 sek mają w plecy. Oni się zwozą. O tym tez powinniśmy pamiętac. Oglądałem film z postu 34. Dużo zmieniles na lepsze. Masz rację nie bylo spóznionych skretów . Ja pisząc ze jechałes dobrym torem własnie okresliłem brak spoznionych skretów. Pozdrawiam!
-
Dynamiki napewno brak. Pamiętac należy , ze trening to jest zupełnie co innego niz technika startowa. Zawodnik przejezdza trasę wielokrotnie , zna ustawienie tyczek. Kolejny przejazd nie musi być lepszy. Jesli jest trenowany to wykonuje polecenia trenera . Trudno jest powiedziec czy to najlepiej , srednio, czy gorzej. Gdyby to byla jazda na czas to i jazda bylaby albo lepsza , albo gorsza. Tak to jest. Są tacy co są mistrzami na treningach (i tylko). Trasa jest łatwa, stok nie trudny, taka sobie do klepania przejazdow. Jazda po dobrym torze, następny element powinien być szukanie prędkosci (trenerzy o takiej jezdzie mówią , "zwozisz się"). Szukanie prędkosci to JAZDA NA KRAWEDZI. Dlatego tak to zaznaczylem , bo bardzo wielu nie mialo okazji jechac na krawedzi która nie tylko dawała slad (jakze slad moze oszukiwac narciarza) ale dawala przyspieszenie w skręcie. A tego na filmie nie widać . Więc jest to DOBRA jazda. Myslę ze Jarek sie z tymi uwagami zgodzi. Nadmieniam, ze nie zawsze udaje mi się pojechać takim własnie skretem. Bo jazda na nartach to nie tylko głupie sciganie.
-
Mnie też. Sztywnosc jest przyczyną czegos. Glowa opuszczona, podbródek schowany w szyji, kark napięty, łopatki mocno rozchylone, przedramiona cały czas wypchnięte w przód, sztywne (jakby cały czas w przygotowaniu do otarcia sie o tyczkę). Ogólne wrażenie przygarbienia i jakby jazdy na bezdechu. Wreszcie tułów miękkosc zawdzięcza stawowi biodrowemu. On jest też sztywny ( i od niego należy zacząc porzadkowanie góry) i do tego nie stosujesz wogóle zgięcia tułowia. Pozycja a -frame nie jest złą pozycją , ale zależy co ja tworzy i jaki ma skutek. Akurat w Twoim przypadku jest szkodliwa (płaska narta wew- to zawsze ogranicza jazdę na krawedzi i zmniejsza predkosc). Taktyka przejazdu na takim nadzganym gigancie (przypominajacym slalom) prawidłowa. Tor optymalny. Przy lepszym wsparciu na krawędziach byłoby dużo lepiej. O frontalnym ukladzie szkoda mówić. Sam widzisz co podpowiada Ci ciało. Na to ,aby pojechac (FRAGMENT) frontalnie ,musi być lepiej ustawiony gigant. Frontalnie przy tyczce pojedziesz nie w kazdym skrecie. Frontalnie to znaczy oddac energię pędu ciała nie krawedziom ale przyłozyć ten IMPULS w odpowiednim momencie na SLIZG nart , które maja doznac przyspieszenia. Ale to nie na tym gigancie ani na takim stoku , ani przy takiej technice. Jazda w kategorii amator DOBRA. Włączyłem się, bo widzę , ze unikacie słów prawdy. Jarku to jest szczera, konstruktywna krytyka. Pozdrawiam!
-
Chodzi o 5 cm czy 50cm. Pierwsze to normalka a drugie to bajka . Moze chodzi o pył wulkaniczny . A jesli to odrzucony snieg to spróbuj usypac taki wał z firnu. Coś mi nie pasi
-
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
To tylko takie wrażenie, że patrzę pod narty... Ogólnie patrzenie na czuby nic nie da, nic nie widać bo mam google na głowie... To nie wrazenie, wzrok i głowa wyraznie ograniczają swobodę . Nie patrzysz na dzioby ale do 1m przed. Popatrz jeszcze raz. -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Jedyne co mi się udało to zrobić fotki z jazdy co przedstawiam poniżej. Wiem, że jednak nic nie zastąpi filmu... Pozdrawiam http://zapodaj.net/71a4ee944e9e.jpg.html Nie zastąpi , ale zdjęcia zrobione fachowo. Jest byk . Skret prawy poprawny, w prawym noga prawa wysunieta zgodnie z anatomią. Skret lewy - lewa noga wysunieta , biodro cofnięte W obu skretach pozycja stała wysoka, ogólne wrazenie sztywnosci. Rzuca sie w oczy sztywnosc kolana zewnętrznego. Ugnij kolano (tułów pójdzie na ugiętym kolanem). Jazda bedzie inna. Odpowiadam tylko magnusowi . -
Tak to mój wybór. Odpowiem wszystkim , którym sie moje posty trudno czyta. NIE pisałem dla wszystkich . Wielu jak jest więcej jak dwa zdania to czytaja po lebkach. Pisałem dla konkretnej osoby, wnikając dogłębnie w bledy jakie popełnia, angażowalem ją aby poznała swoje błędy, i proponowalem cwiczenie , siegałem często do przyczyn natury psychologicznej. Nie odpowiada mi forma masowej produkcji narciarzy , jak spotyka się w podrecznikach . Tam macie TYLKO opis (bardzo uproszczony) , którego interpretacja i wykonanie niesie wiele błędów. Ja kiedy czytam takie informacje nie zapamietuje tękstu , tylko tworzę w swojej głowie obraz ruchu. I taki przenoszę na narty. Ci ktorzy korzystają z mojej pomocy MUSZĄ czytac to wiele razy tak jak oglądam ich filmy czasami kilkanascie razy ,czesto myslami jadę z nimi. Tak angażuję sie. Sprawia mi to przyjemnosc , ale audytorium do tego jest mi nie potrzebne. Myslę , ze warto przestac drązyć ten temat dalej. Zyczę samych udanych slizgów i podnoszenia estetycznych wrazen (bo takie niektórym nigdy nie będą dane). Pozdrawiam Niko130
-
Dziekuje jestescie mili. Ale znacie temat o uczesnictwie na wielu forach, Skupię sie na jednym. Chyba przesadziłem. Forum nie opuszczam tylko bedę zachowywał sie niczym gość. Mam kłopoty, moze przez tą kontuzję , potrzebuję poczuc wiatr (naturalny z jazdy) a nie z zadymy (którą chyba sam wywołalem).
-
Rozumiem , wyciągam wnioski. Zainteresowanych moją pomocą zapraszam na priv. Z wielka przyjemnoscią. Od dawna przyjąłem zasadę , ze jezeli osobę którą uczę , okazuje wobec mnie brak zaufania konczę współprace. Kazdy szkoleniowiec (nie wiem jak o osobie pisac - nie jestem instruktorem) ma swoj warsztat w ktorym uzywa narzędzi którymi modeluje ruch. Dlatego trudno mi na forum poslugiwac sie utartymi szablonowymi sposobami podręcznikowymi. Tam w nich nie ma spojrzenia na problemy jakie ma narciarz. Ponadto jest grupa początkujacych i jest grupa zawansowanych. Kazdy wymaga innego traktowania. Druga zasada: jesli uczę a wtrąca mi sie ktos z boku , to uczen musi wybrac kogo słuchać. Na forum sa inne zasady, wiec musiałem sie podporządkowac wymogowi , ze kazdy moze i ma prawo. . Na tematy jazdy, techniki już nie będę sie wypowiadał. Natomiast moze spróbuje w innych tematach byc "ekspertem" Obserwuję i stwierdzam ze mozna stac się bardzo szybko . Wszystkich którzy ze mną współpracowali zapraszam na stok lub priv. Pozdrawiam!
-
Co może powiedzieć facet, który gosci na 4 forach.Tak jak ja (na 3 pod tym samym nickiem) Sadze, ze to o wiele lepiej niż na jednym. Zawsze mozna czuć sie bardziej nie zależnym. Wypowiadam sie w tematach w których się chce sprawdzić i doksztalcić. Nie traktuję wpisów jako konwersacji. Są inne na to sposoby. Czasami posluguję sie wczesniej napisaną analizą jesli ona jest adekwatna do popełnianych błędów. Wtedy wklepuję linka. Nie jestem patriotą , raczej internacjonalistą i wszedzie mi wygodnie. Liczy sie atmosfera, ludzie.Dlatego tu zaglądam. Pozdrawiam!
-
Takich pozycji frontalnych i naturtalnych w zyciu spotykamy wiele . Pozycja biegu zjazdowego (dla amotorów na jajo) pozornie jest bardzo prosta. Potrzeba doskonalej równowagi aby ona ŁADNIE wyglądała. Ona zawsze ogranicza dzialanie stawów (dzieje sie to dzieki niestety BUTOM narciarskim). Jest tylko jedna pozycja w której nasze ciało moze dochodzic do pozycji embrionalnej (kiedy jestesmy w butach narciarskich). Jest to pozycja w której wstajemy po wywróceniu się na stoku. I w tej pozycji jestesmy w stanie zejsc bardzo blisko sniegu i wykonywac najlepsze wiraze. Wad ustawienia frontalnego nie będe wymieniał o tym bylo sporo. Jak w kazdej dyscyplinie są początkujący i zaawansowani. Jazde frontalną toleruję a nawet cwiczę w początkowej fazie nauki. Dlaczego ? Bo jest taka naturalna.
-
JK by napisał,że bredzisz:DJa napiszę tylko,że nie jest to prawdą;)na pokazywanych filmach nikt z prezenterów nie musiał korygować swojego toru jazdy poprzez kontr- czy rotację.Zaciśnięcie skrętu wcale nie musi się wiązać z rotacją czy wbiciem kija,kontrrotacją,wystarczy tak jak preferujesz pojechać na narcie zewnetrznej:rolleyes:,o wewnetrznej nie piszę-bo tak zaciśniemy skręt,ze lądowanie na plecach.Ale ile razy narta wewnetrzna uratowała nas przed upadkiem,widać to przecież na SL w PŚ .Czyli preferencja jazdy na 50/50 jest jak najbardziej słuszna,a zmiana obciążenia w zależności od sytuacji na stoku.Wbicie kija nie musi powodować rotacji,w skręcie ciętym to tylko namiastka markowania tempa,a nie jego pracy.Mam odczucie ,że nie lubisz narciarzy ,którzy jadą szybko skrętem ciętym w dlugich lukach,szukasz innych rozwiązań-czyli polaczenia elementów skrętu tradycyjnego z karwingowym .W dalszym ciągu szacun dla Ciebie za kondycję i chęć uprawiania sportów zimowych. Pojechałeś po bandzie:DWiem,że można wszystko robić aby było szybko,ale wygląda to śmiesznie.lepiej wygląda narciarz ,który wiwija nogami,a kijkami markuje skręt-wyznaczając sobie zmianę krwędzi:p,niż ten który robi jakieś iksy czy inne cuda,a ręka zewnętrzna w kontrrotacji na zewnątrz:eek: Ale za to Cię lubię :DAle tworzysz nową technikę,a tutaj szukają tego ABC.A jesteś niesprawiedliwy w swoich ocenach;)Słabo jeźdzących pocieszasz,a dobrze jeźdzących nazywasz "strachami na wróble "Ksiązek nie oceniam,ale jakiś kierunek trzeba obrać .Pozdr dla Nikosia:)Lewy . Wszystko co napisałem nie są to brednie kazdą mysl jestem w stanie obronic.Widocznie Twój warsztat jest bardzo ubogi . Jak to się mówi robisz po "bożemu". Zamiast mnie punktowac , raczej zapoznaj się z opiniami tych którzy skorzystali z moich rad na tym forum i na innych. O prosbach na priv w których jestem proszony aby się odezwac nie ma co mówić.Popatr jakie postępy dokonali. Kazdy opis jest nie powtarzalny jak nie powtarzalne sa błedy. Wg waszych wskazowek i ksiazkowych rad opinia zamknełaby sie w kilku zdaniach (szablonowych). Sledze archiwalne tematy, cos tu uwag konstruktywnych nie widzialem i czuc malizną. Jezeli cos sie trafi to wedlug schematu. Ja sie nie muszę tu udzielac. Zdanie: jest tylko załosnym pochlebstwem dla staruszka. Oj chcialbym Cie spotkac na stoku. Oprócz kondycji i chęci umiem cos więcej. Pozdrawiam! P.S. Jak bedziesz chcial mogę odniesc sie do kazdego zarzutu. jest sporo wybierz więc 1-2 . Odpowiem pózniej ze wzgledu na pózną porę. Napewno poruszyl Ciebie ten z 0początkujacym To najmocniejszy argument (mój).
-
Gdyby to nie byla odpowiedz na moj post to Twoje zrzedzenie bym sobie odpuscil. Gruby Misku jakas żółc Cie zalewa. Nie jest mi obca zadna technika jezdzenia na nartach, bo w swoim czasie interesowało mnie wszystko. Pozostalem na dzis przy 7 parach nart (od 100- 195cm), mam 4 snowboardy (alpine). Kazdy sprzet w dowolnych warunkach mogę przypiąc sobie do nog. Zjadę z kazdej trasy (oprócz extremy górskiej). Nie dzielę ludzi tak jak Ty. Swoją wiedzą chętnie dzielę sie na stoku i na forum.Ciągle podnoszę poziom swojej jazdy. Jazda na krawedziach stała sie taką obsesją, ze wszystkie skrety staralem sie wyjezdzac carwingiem. Czarne trasy przywrociły mi "myslenie". Teraz wiem, ze NIE MA JEDNEJ TECHNIKI.
-
Ponieważ najwiecej ja ich daję więc ja odpowiem na te wątpliwosci. Cale moje narciarstwo to 42 letnie terminowanie. Nie jestem instruktorem, nie bylem nigdy uczony , poprawiany przez innych. Informacje biore z zycia, filmow , ksiązek, bylem blisko swiata zawodowców. Zaczynalem od nasladownictwa Gustawa Theoniego, Stenmarka, czy Girardeliego. To nie byla teoria to była czysta praktyka. Oprocz opisu ewolucji musi być obraz kinematyczny ruchu ( nie na filmie) w naszej glowie. Ta korelacja , ta ciąglosc ruchu, dokladnosc to jest dopiero cała prawda o technice. Dlatego na stoku mamy tyle przecietnych narciarzy i resztę zwożących się z nieruchomomym korpusem. Tak naprawdę w narciarstwie się nic nie zmienia od czasów JC Kyllego to tylko nawiedzeni nawet z tytułami chcą zrobic rewolucję. Na szczescie swiat wraca do podstaw techniki Nowe technologie , narty, buty tylko ULATWIAJĄ poruszanie sie na nartach i jezeli pójdziemy w kierunku latwizny to czeka nas wielka nieporadnosc. Na forum nie raz wypowiadałem się co myslę o tych co" jak zlej baletnicy..." Kąty 89, 88, twardosc 130-150 , dlugosc nart. Kiedys wystarczył podział na L, A, S. A jezdziło sie w róznych warunkach. Dzis narciarstwo do południa , popołudniu, straszne warunki bo lód, narzekanie o wszystko, kiedys aby pojezdzić odbywało sie 1,5 - 2 godz podejscia ze sprzętem. Dojazd do miejscowosci z areną pociągami, autobusami i kolejki, kolejki , kolejki. Najwazniejsza zawsze pozostanie umiejetnosc nabyta a nie kupiona narta . buty. Pozdrawiam!
-
I tu się bardzo mylisz. Kontrrotację potrafią wykonywać nawet 0 początkujący. Kazde wbicie kijka niesie element rotacji. Zaciesnienie skretu bez udziału ukladu odbywa się przez rotacje. Trzeba tylko odpowiednio ją uzywac. Nalezy rozroznic zjawiska szkodliwe i korzystne i to własnie wywołane rotacją lub kontrrotacją. Wystarczy , ze sa one w niewlasciwym momencie zaczęte lub zakonczone. To są ułamki sekund (nawet msec) Czy nie dostrzegacie tych elementów u początkujących, zaawansowanych i zawodników. W ilu to skrętach zawodnik stosuje rotacje dla korekty toru jazdy, a ile razy widzimy , ze nie pożądana rotacja jest powodem upadku, czy wypadniecia z trasy slalomu. Prosze mi wierzyc , trzeba dobrego skupienia sie na ruchu aby dostrzec impuls rotacji, czy kontrrotacji. U narciarzy zjezdzających w jednej pozycji z góry do dołu te elementy zle stosowane przesądzają o kiepskiej jezdzie. Tam gdzie jest precycja, miekkosc tam jest równowaga, balans, KR, KB , ruchy przód-tyl, góra -dół jest praca kijków, jest prawidlowy oddech, odpowiednio kierowany wzrok, kontrola napięc mięsni, wypoczynek jednych, gdy drugie pracuja. Taki narciarz to nie pomnik (drewniany pinokio) postawiony na nartach. Pozdrawiam!
-
Prawie ze wszystkim się zgadzam. Nie moga to byc princypia i sztywne zasady. Oczywiscie , zawsze na to zwracam uwagę. Ale te szerokosci bywają rózne i na zawodach PS czasami wynikają z blędu. Nie szerokosc ma tu znaczenie a ustawienie ich takie aby gwarantowały równowagę i pozwalaly na pracę stopą (czucie krawedzi. Jest oczywiste ze przedewszystkim DOLNA a 70/30 jest srednim rozkladem obciązenia. Poczatkujący musi szukac pełnego obciązenia dolnej (stąd cwiczenie jevelin). 50/50 to małe wpadki 00/100 - duże blędy (chyba, ze zabawa). bardzo nieprecyzyjne okreslenie położenia ciala, okreslam je bardziej precyzyjnie. Nie jest to zresztą jedyne. Nie mozna tego pomijac. Najczesciej ograniczam się do uwagi o podniesieniu pozycji. Wiadomo, ze odciazenie realizuje sie tez w rózny sposób (temat rzeka). Jak najbardziej, ale to za malo. Ten akurat pomaga w skrecie (poczatek koniec) i w przyspieszeniu w skrecie. Niestety malo postrzegany na stoku. Ja bardzo s\często zwracam na to uwagę. I tak i nie! Nawet zawodnicy jezdzą róznie ale napewno nie jest to pozycja całego wirazu. Pnadto powiem, ze ten sam zawodnik moze byc ulożony w tej lini prostopadlej w jednym wirazu a w następnym zupelnie inaczej. I w tym miejscu przyznam , ze czesto taki wlasnie układ propnuję początkującym ( na parę zjazdów). Cel uswieca środki. Podstawowa rzecz. Bez niej nie ma płynnosci w jezdzie. Te elementy to tylko ABC z calego alfabetu ,którym trzeba się posłuzyć w jezdzie na nartach. Czasami własnie wykraczam daleko poza te ABC, komentując jazde z filmu. Jesli czytasz moje komentarze (oceny) to zauwazysz , ze rózna miarą mierze jazdę wrzucającyuch filmy do oceny. Abys mial wiekszą rozterkę to radze poczytaj ksiązeczki Kuchlera . Tam dopiero mięsza facet. Ale ja nie krytykuję nikogo, ja korzystam z wiedzy kazdego . Dzialam jednak wybiórczo . Odzielam ziarno...... Pozdrawiam! Nie przejmuj się , ja mam tak samo dylemat co wybrac. Wybieram to co w praktyce daje rezultaty.
-
Kontrbalans (KB) wg mnie jest najwazniejszy w jezdzie. Dobry KB to rownowaga, to jazda na dolnej narcie, to miekkosc i precyzja, to czucie krawedzi. Znajdz na filmikach te cechy dobrego skretu.Trudno je zauważyc, mimo ładnego ogólnego wrazenia. KB to bardzo złozony ruch , w kazdym skrecie moze byc inny. W nim poslugujesz sie rotacja ® (ma ona wiele postaci), kontrrotacją (KR) (równiez wiele postaci). R i KR powoduje , ze w pełni kontrolujesz pracę krawedzi (zmniejszasz, zwiekszasz promien skretu w dowolnym momencie jego trwania. Oprócz tej pozycji (KB), musisz zacząc pracowac cialem przód-tyl, góra-dół. To nic innego jak praca w stawach (skokowym, kolanowym, biodrowym i barkowym) WSZYSTKO SIE RUSZA. Zaczynasz od dołu : staw skokowy - but zatrzymuje go skutecznie, kolejno zginasz kolana . I tu u Ciebie koniec obnizania pozycji. TERAZ pogłebiasz zejscie dalsze, zgięciem tułowia (przy wychyleniu w przód, stopy bedą wysuwały sie do przodu, zgiety tulów i rerce kierowane do przodu utrzymują tułów w równowadze w plaszczyznie strzałkowej). To powinno trwac do drugiej fazy skretu ( u Ciebie zanika w pierwszej fazie). Nie jest to jakis wielki ruch w dół on jest czasami niewidoczny na zewnątrz , chodzi o to aby Twoje ciało go czuło. Zacznij od prostej czynnosci. Kazdy skret wyjezdzaj na "miekkim kolanie" dolnej nogi. Kiedy stoisz a ugniesz jedno z kolan bardziej , cialo przechyli sie na stronę ugietego kolana. Wiekszosc jezdzących , mimo ugiecia kolana jedzie na SZTYWNYM kolanie. Zacznij od tego "miekkiego kolana" . Następny krok to rownowaga na dolnej narcie. Jak to osiągniesz cwicz KB. Twoje miesnie będą BARDZO ZADOWOLONE.
-
Bardzo duzo poprawiłes .Ładny tor jazdy. Nadal pracuj nad lewym skrętem (są niedokrecone). Krawedz jest, ale utworzona tylko układem (kontrbalansem). Kontrbalans (ustawienie w przecinek), w pewnych momentach przechodzi w kontrrotację. Ten pierwszy to pozycja która powinna "zyć" w czasie calego wirazu. To mozna przyrównac do stania na jednej nodze, tułów nie moze byc nieruchomy bo stracisz równowagę i staniesz na obu nogach a w nalepszym wypadku podeprzesz się tą nogą.Ty ją przyjmujesz na początku skretu i nic w nim nie zmieniasz. Kiedy tracisz rownowagę opadasz na górna nartę. I wtedy z "balansowania" nici. Poniewaz masz uklad i to dobry, w momentach nieruchomosci przeobraza sie w kontrrotację, która wyraznie blokuje ruchy. Widac wtedy z daleka "kanciastą sylwetkę. Jesli to samo widzisz to odezwij się. Cdn
-
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
W latach 90-ych skonstruowalem rolki (obrzynek narty 80cm z wiązaniami) od dolu zamocowałem trakt jezdny z ROLEK figurowych (dwurzedowe), kólka z łyzworolek. Razem po 8 kólek na nartę. Jazda , oczywiscie w butach narciarskich, była wspaniala. Na tym nauczyłem sie skretu ciętego i wtedy na tzw zapałkach wzbudzałem podziw , ze mozna na nich jezdzic inaczej. -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Napisalem: Mówiąc o pracy kijkami , zawsze mamy na mysli pracę rąk. W tym miejscu chcę zwrócic uwagę na bardzo ważne (BTW) okreslenie . Jestem w równowadze i kontroluję równowagę. W obu przypadkach nie o to samo chodzi. Jest sie w równowadze stojąc szeroko na obu nogach (stabilnie). Kontrolowac równowagę to wyższy poziom panowania nad swoim ciałem. Jazda na nartach powinna byc nieustannym poszukiwaniem tej równowagi. Cały czas powinnismy być na granicy jej utraty. Powinnismy miec równowagę chwiejną. Narciarz musi czuc siłe bezwładnosci którą nieustannie równioważy Do nas musi docierac sygnał błędu na który odpowiada całe ciało (tez ręce). Na tym polega sztuka chodzenia, biegania. Inaczej , to mamy karwingowca typu czołg, który czasami się zakołysze jak wpadnie w dołek. Taki własnie zajechał mi drogę, czego skutki czuję do dzis. -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Patrz post 105. -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Tak , kondycyjnie. Ale jezdzic mozna wspaniale techniką narciarską z kijkami. Tam sie nauczysz zmian pozycji przód-tył, góra-dół a nawet kompensacji . Mozna jechac skretem gigantowym i krótkim. Wykonywac przyspieszenia w skrecie. Jest to wspaniałe cwiczenie imitacyjne. Kółka sie szybko scierają -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
Wlasnie nie czujesz wiec jak masz ją rownoważyć. Tak to jest powodem. Ten równowazny balans (inicjowanie calym ciałem) jest za duzy , zwala to na górna nartę a skręty sa w małej predkosci i nie wsparte na krawedzi. Czyli równowagę uzyskujesz wejsciem na górną i zeslizgiem. Piszesz, ze duzo pływasz. To widac . Masz doskonały ruch rotacyjny (pewnie z kraula), ale teraz go nie uruchamiaj.Masz dobrą koordynację. Dlatego wolisz krótki skręt. Długi widzę będzie dużym wezwaniem. Ale koniecznoscią . Bez niego nie poprawisz równowagi. Technika krótkich skrętów to będzie Twoja specjalność. To chwaliłem od samego początku, ale to zostaw na póżniej. Ogólnie to Ty masz równowagę trwałą (np jak worek z kartoflami) a masz miec chwiejną. Taką ,co ruch ramion, mały ruch stopami, czy kolanami zapewnia stan równowagi. Prawidłowo jest wtedy gdy cały czas "szukasz równowagi" (jak gimnastyk na linie, równowazni) -
Jak oceniacie moją jazdę na nartach ??
niko130 odpowiedział lakub → na temat → Poczatkujący na nartach
I własnie na nartach jedziesz techniką łyżwiarza. Popatrz na film, wczuj się w ruch jaki wykonujesz. Robisz taki sam ruch jak na łyżwach. Brak ci tylko dobrego oparcia na sniegu, obsuwa sie ciągle narta. W prawym skrecie stąpasz na prawą nogę. Robisz to dużo lepiej niz na wczesniejszym filmiku. I to stąpanie to brak kontrbalansu. Jak zachowuje sie kierowca kiedy skreca w prawo. Przechyla sie tez w prawo. Jego biodro w stosunku do tulowia zostaje wypchniete jakby na zewnątrz. A teraz siądz jako pasażer (na skraju fotela) , zamknij oczy nogi rozsun na szerokosc barków. Rozluznij biodra rece trzymaj jak na nartach. Kiedy samochód kreci w prawo pozwól aby dzialała na tułów sila bezwładnosci. Tułów leci na lewą stronę , bron sie przed wyrzuceniem , przejmij cięzar lecącego tułowia na lewą nogę (dolna narta w skręcie). Rece pozwolą ci przyjać równowagę. Biodro prawe poczujesz że napiera na prawo. Ciało Twoje przyjeło kształt przecinka. Jest to kontrbalans. TUŁÓW pochyla sie w kierunku dolnej narty , biodra kieruja sie na stok. To jest ta pozycja której Ci brak. Twój wzór z filmu jezdzi wspaniale , ale jak dokladnie sie przyjrzysz to zauważysz, ze w lewym skrecie jego kontrbalans jest ciut inny niż w prawym. Narazie zaimij się zrozumieniem kontrbalansu . Potem pogadamy o reszcie.







