Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

niko130

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    405
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez niko130

  1. niko130

    SB technika jazdy

    Aklim I to jest prawda. Skąd się to bierze? (IMO) 38 sek , SB powinien te kilka msec wytrzymac wsparcie na dolnej a nawet z lekiego odbicia wyrazniej przesunąc srodek ciezkosci w kierunku narty górnej i do przodu. Kolejne klatki filmu to przechylanie ciała w kierunku srodka skrętu przy systematycznym uciekaniu z narty dolnej (np. 40sec). W wyniku tego , jakby w ruchu obrony przed upadkiem następuje ROZKROK (mocne wysunięcie nogi prawej wzdłuż łuku, towarzyszy jemy mocny wyprost nogi lewej). Srodek ciezkosci daleko poza linią : krawędz dolnej narty, oś podudzia i uda. Tulów zostaje pochylony mocno na stok. SB jak widac jest zablokowany (42sec) ręka lewa zostaje z tyłu, wyraznie stara się przyjąć układ frontalny, niestety prawa strona za bardzo z przodu uniemozliwia mu dokręcenie skrętu w prawo Praktycznie w linii spadku podnosi pozycje i już przygotowuje sie do skrętu w lewo. 45 sek to wejscie na dolną nartę (trochę za dużo a-frame, stąd dosc głęboka kontra), 46 sek ruch prowadzący prawą ręką "rozmiękcza " tą kontrę Do 48 sek widac jak ona ładnie prowadzi skręt i przygotowuje sie do nowego skrętu (ewentualnego wbicia kijka). NIESTETY 49 sec. to powtórka sytuacji z 38sec. Przyjrzyjmy jak SB czai się aby popełnic błąd 49 sek - ucieka z lewej narty, 50sec. jazda w rozkroku , ręka lewa cofnieta ...itd. Aby lepiej zobrazować błąd SB obejrzyjmy film jeszcze raz. ALE patrzmy tylko na ręke lewą, jeszcze raz powtórzmy oglądanie ale z zadaniem porównania lewej i prawej ręki. Jesli chcecie zobaczyć coś wiecej oglądnijcie jeszcze raz od początku. Tym razem popatrzcie na prawą stronę ciała SB W trakcie całej jazdy SB ciało ma ułozone do prawego skrętu , bez względu jaki skręt wykonuje. Stąd wszystkie prawe skręty są bardziej dokręcone. SB jest naprawdę dobrym narciarzem . Problem może rozwiązać jak wyczuje swój błąd ( porównanie pracy miesni, i wyczucie gubienia równowagi)' W tym wszystkim pomoże mu jazda w trawersie girlandą na lewą stronę (gdzie aby podjechac pod stok musi użyć lewej ręki) . Powinien dużo jezdzic przemiennie (5 krótkich/ 5 srednich) kontrolując jazde na słuch (rytm i szu-szu nart powinno być jednakowe) i czucie krawedzi (ważne jednakowe rytmiczne zejscia i odbicia z tych zejsc). Uff..., gratuluje tym, którzy dotrwali do końca i ...zrozumieli o co mi chodzi. Kończę i co chwilę zerkam przez okno. Wszędzie biało...a snieg pada, pada. Rano byłem u konika (przed sniegiem) ale co z rolerami ? Narty ? Dobrze , ze mam piwo (wies, sklepy zamknięte) Pozdrawiam!
  2. Elizabeth jedzie moim ulubionym stylem.Dominujący tu jest ruch skrętny dolnej narty (górna lekko uniesiona) z zejsciem w dół z wydłużonym utrzymaniem krawędzi co pozwala na zdecydowane przeciecie linii spadku. Na uwagę zasługuje rotacyjny ruch ramion (imitujący wbijanie kijków), który do precyzowuje (koryguje) skręt. Jest to element , który ja opisuję żargonem : lewa ręka idzie do prawej i w następnym skrecie prawa do lewej (ci co mieli ze mna do czynienia to znają). Filmik kończy ładny skręt STOP. Proszę przyjrzeć sie jak unika obciązania tych nart w zeslizgu co pozwala jej slizgać się bokiem. Jest to taki jednostronny "pivot". Gdyby spotkała jakis twardy element jestem pewien że natychmiast by go "połknęła" (przez pochłoniecie). SB widać , ze brał ją "żywcem" (nasladował) . Ale jego skręt był za bardzo ostry, rzucił sie do niego jak do awaryjnego hamowania. Tułów gdyby pozostał w pionie obraz skretu by był inny. Osobiscie polecam sposób ograniczenia prędkosci, taki, jaki wykonała E.G. Nawet przy bardzo pofałdowanym terenie, zbrylonym sniegu jej reakcja będzie miekka , płynna i bezpieczna. Ciekawe co widziała E.G. opuszczając głowę ( ma na nartach lusterko wsteczne, jakiś radiolokator ).
  3. Elizabeth jedzie moim ulubionym stylem.Dominujący tu jest ruch skrętny dolnej narty (górna lekko uniesiona) z zejsciem w dół z wydłużonym utrzymaniem krawędzi co pozwala na zdecydowane przeciecie linii spadku. Na uwagę zasługuje rotacyjny ruch ramion (imitujący wbijanie kijków), który do precyzowuje (koryguje) skręt. Jest to element , który ja opisuję żargonem : lewa ręka idzie do prawej i w następnym skrecie prawa do lewej (ci co mieli ze mna do czynienia to znają). Filmik kończy ładny skręt STOP. Proszę przyjrzeć sie jak unika obciązania tych nart w zeslizgu co pozwala jej slizgać się bokiem. Jest to taki jednostronny "pivot". Gdyby spotkała jakis twardy element jestem pewien że natychmiast by go "połknęła" (przez pochłoniecie). SB widać , ze brał ją "żywcem" (nasladował) . Ale jego skręt był za bardzo ostry, rzucił sie do niego jak do awaryjnego hamowania. Tułów gdyby pozostał w pionie obraz skretu by był inny. Osobiscie polecam sposób ograniczenia prędkosci, taki, jaki wykonała E.G. Nawet przy bardzo pofałdowanym terenie, zbrylonym sniegu jej reakcja będzie miekka , płynna i bezpieczna. Ciekawe co widziała E.G. opuszczając głowę ( ma na nartach lusterko wsteczne, jakiś radiolokator ).
  4. Takiej odpowiedzi oczekiwalem, bo ja też tak to widzę. Bardzo ładnie to ująłeś "w pozycji frontalnej przy jednoczesnej kontrze". Pamiętam jak wielu na tym forum mnie linczowało gdy mówiłem, że nie mozna jechać frontalnie i miec dobre czucie krawędzi. Bernadetta jedzie własnie ten skręt frontalnie , ale z nie frontalnym układem bioder (biodra są w układzie kontry) . Dzieki temu ciało nie pcha do przodu , pozostaje lekko na tyłach. Uzyskuje przez to perfekcyjną jazdę na krawędzi, wprowadzając narty w piękny slizg, koncowka łuku jest o nieco większym promieniu.Dalej podnosi pozycję i pozwala ciału wolno zmieniac pozycję przechylając je w kierunku kolejnego skrętu. I tu dochodzimy do skretu prawego. Tu wykonuje zdecydowane pochylenie w przód-dół od początku wchodząc w silny układ kontrujący. Taki układ zawsze krócej nas utrzymuje w łuku (blokuje nas). Łuk jest nie dokręcony . Błędem jest opuszczenie ręki lewej w lewym skręcie, ułatwia pozycję frontalną (jakby ja bardziej eksponuje) , ale ma ujemne działanie przy wejsciu do skrętu prawego, bo dominuje działanie prawej strony ciała. Gdyby ręka była bardziej z przodu siła strony prawej w skręcie by była osłabiona i kontrrotacja słabsza. Krótko mówiąc by było lepiej. Wiem, ze moje wnioski mogą budzic kontrowersje, ja przedstawiam to tak jakbym miał poprawic jazdę . To , że jazda mi się bardzo podoba to już powiedziałem i jeszcze raz mówię. Jest bardzo dobra. Ciekawe co by 0na na te uwagi powiedziała . A jeszcze lepiej co by powiedziała co jej karzą poprawiać trenerzy. P.S. WAŻNE: Bernadeta jako jedyna w prezentacji MISTRZOW jedzie 50/50 (obciążenie nart).
  5. Dokladnie. Są w stanie precyzyjnie określić kiedy narta będaca na krawędzi "jeszcze nie jedzie". Jezdząc na snowbordzie mam okazję wyczuć na jakiej krawędzi jadę. Slad nie wszystko powie. Ważny jest jego początek. Jesli on jest nienaganny to MOŻE reszta skrętu tez będzie na czystej krawedzi. Do takich porób stok musi być twardy (beton). W takim skręcie nie musimy przyspieszać , takim działaniem możemy coś popsuć. Jesli nie jedziemy na czystej krawedzi to pozostaje nam w odpowiednich momentach korygowac położenie srodka cięzkosci w wymiarze 3D co przekłada się na obciązenie nart w odpowiedniej strefie dlugosci narty (przód, tył , srodek, odciążenie , dociążenie). O tym jak działamy i w jakim jestesmy skręcie informuje sniegopusz. Należy też pamiętać o kontroli interakcji nart ze sniegiem. Pozwoli to na bardziej precyzyjne uzyskiwanie odciążen z odbicia ( a więc z pełnym wykorzystaniem parametrow "dynamicznych" nart). Wszysko to musi być wykonywane z dokładną obserwacją przestrzeni w której sie poruszamy , aby w miarę szybko podejmować własciwe decyzje. Jak widać tu ten odruch Pawłowa jest w użyciu , bo wszystko odbywa się automatycznie. Kiedy jestem w formie , to jedyną rzeczą nad którą sie skupiam jest wybór trasy. Kto z Was przyzna sie do takiej jazdy?
  6. Bardzo wazne jest aby mówić tu o STYLU, bo kazdy z nich ma jazdę z najwyzszej półki. Dobrze jest wybrac jeden z nich, ale najlepiej probować "polubić" innych. Skąd wiadomo, ze ten wybrany jest dla Ciebie najlepszy? A Bernadetka.... ma dwa rózne skręty . Wytężcie gały Dodam , ze jeden frontalny a drugi w.......
  7. Czemu znowu ja? Zawodniczka ma dwa rożne skręty . Oba są najwyższej marki. Moze ktoś rozwinie moją sugestię (dla mnie pewnik).
  8. Dla mnie F.K. jest nielicznym znanym narciarzem , który bardzo ładnie przestawił sie na nową trechnikę. Wzorcowe jest jego podniesienie pozycji, 3sek. przesunięcie ciała w kierunku narty górnej bez stawania na niej. Teraz NAJWAZNIEJSZE - podniesienie (niewidoczne)narty dolnej, któremu towarzyszy samoistne , zrównoważone pochylenia ciała w kierunku skrętu ( nie srodka łuku). F.K. zwiększa nachylenie, zwiększa dzialanie krawędzi. Dochodzi do linii spadku i TU przyjmuje ustawienie ciała frontalne (dla tych którzy tak mnie kopali) . Jest to bardzo ważny moment , bo pozwala działac przyspieszajaco przez skierowanie pedu ciała (nie na krawędzie) w kierunku osi podłużnej nart. Nieco inaczej tą fazę wykonywał Chrystian Majer. Jest to 6 sek. Podniesienie pozycji i......tu niespodzianka. Nie ma juz takiego precyzyjnego skrętu w lewo. Brak tego przyspieszenia w lini spadku wejscie do skrętu jakby spokojniejsze. Ale i tak jazda jest piękna. I wniosek. Zawsze nad czyms musimy popracować.
  9. Poznanie błędów i przyznanie sie jest pierwszym krokiem do budowania techniki marzen. Ja zawsze staram się tworzyc w pamieci obraz jazdy i dlugo nad nim pracuje, az uzyskam płynny , swobodny nie męczący ruch. Tak sie składa, ze kazdy sezon to moje nowe odkrycia w jezdzie. Nie korzystam z nowoczesnych metod zapisu , nie analizuje swojej jazdy, ja analizuję jazde innych tych najlepszych i tych początkujących. Do kazdego podchodzę z szacunkiem (liczę zawsze na wzajemnosc). Jak jezdzę - to widzę po narciarzach , którzy mnie naśladują i słuchaja moich rad. SB , ja NIGDY nie byłem nauczany , to efekt (zgłupienia na narty - jest taka choroba?) ciągłego nasladownictwa najlepszych. Dużą role maja ksiązki.Ale ja je czytam 10-20 razy. Pod koniec wiem o co tak naprawdę chodzi i czego autor nie napisał albo nawet o tym nie myślał. Może to brzmi jak ...zarozumialstwo. Nie, na codzien jestem bardzo spokoinym nie rzucającym sie w oczy narciarzem. Patrząc na zdjęcie , film ,ja czuje się w ruchu. To trzeba w sobie znalezc. Na przykład, kiedy ogladacie zawody, widzicie upadek narciarza to jak reagujecie. Ja czuję ten upadek na własnej skórze, daleko mi do smiechu. Największym wrogiem postępu w jezdzie jest rutyna. Wielu którym pomagałem dostrzegli jak bardzo nas ogranicza. Najłatwiej jest to pokazać w realu, tu zawsze mozna tak pokierowac jazdą aby adept poczuł gdzie ma blokadę. Generalnie róbmy założenie , ze stac nas na wiecej a obecną jazde możemy poprawic co najmniej o jedną klasę.
  10. Dobrze, ze takie zrobilem wrażenie, bo w kazdej ocenie staram sie coś w jezdzie poprawic ( zarówno u siebie jak i ocenianego). Moje umiejetnosci są ograniczone i lekcję dobrej jazdy biorę z takich narciarzy jak H.M. Początkującego narciarza, świadomego swoich błędów nie porównuję do takich wzorców.Szukam jednej rzeczy , która pomoże zmienić obraz jazdy. Ale jak wystawiajacy oczekuje samych tylko pochwał to musi być sprowadzony na ziemię. Nazywam to pokorą wobec jazdy, ktorą możemy zawsze mieć lepszą.
  11. Bardzo dobry film. Jazda spokojna, mozna powiedziec , ze sie "zwozi" , ale robi to perfekcyjnie. Warto zauważyc jak obciąza narty (sniegopusz wychodzący spod narty zaczyna sie od srodkowej częsci). Oczywiscie dolną nartę. po obróceniu jej natychmiast przenosi ciezar na piety. Uzyskuje to ruchem stóp w przód (czesto używałem okreslenia "wcinania się nartą w snieg) Charakterystyczne jest temu towarzyszące lekkie uniesienie dziobów nart. Pozycja jak widać - średnia. Krawędz osiąga ruchem skrętnym ud (rotacją). Ruchy ciała skromne, żadnych przyruchów. Do takiej jazdy przyrównuję lepiej jeżdzących przedstawiających swoje filmy. Warto przyglądnąc się też fazie rozpoczęcia skrętu (kierowanie cialem ). A w czasie skrętu - prowadzenie go ręką zewnętrzną, a w zakonczeniu tego ruchu wbicie kijka i zejscie w dól z równoczesnym obrotem nart do skrętu. Kazde zejscie jest związane z mocną interakcją i wyjsciem w górę z"odbicia". Wysoka pozycja pozwala ogarnąc sytuację i wybrac moment odpowiedni do kolejnego skretu. Koledzy, ktorzy mieli okazję ze mna jezdzić wiedzą , ze jest to podstawowy skręt , który jest przedmiotem doskonalenia ich techniki.
  12. Do pierwszego filmiku: 6-8 sek wyraznie wskazuje róznice w jezdzie obu. Plaska narta, uklad podudzi A-frame (ten niekorzystny wariant), układ oparty na pochyleniu ciała do srodka skrętu. Wadą jest nadmierne wchodzenie na nartę górną, brak sterowania skrętem w 2 fazie skrętu. Do drugiego filmiku: 12 sec. (lewy skret) a-frame (niekorzystny), obciążenie górnej narty (sniegopusz), odjezdzająca narta dolna w bok poglębia wyjscie z równowagi. W 13 sek znajduje oparcie w sniegu (interakcja) i pozwala mu na przejscie do następnego skrętu. W 14 sec rodzi sie błąd "ruchu wyprzedzenia". Łatwo zauważyc, żę tułów jest nadmiernie przechylany do srodka skrętu, powinien ruch wykonac bardziej w kierunku dziobów nart aby za chwilę wykonać "rzut tułowia" w dół stoku. Gdyby tak wykonał by nie było a-frame, mógłby poprawic uklad, jazdę na krawędziach itp. 16-17sek widac jak brakuje energii wejscia w skręt i jak słabo wcina się krawedziami w snieg. Proszę zwrocić uwagę jak bardzo skręty w prawo są niedokręcone. Nie przecinaja one linii spadku. Wczesniej były domysły o stok trawersowy, Dajcie spokój z takimi uwagami. Chyba nie jezdziliscie na stokach prawdziwie trawersowych. Porownajcie SB i Bonczę, wg Was znaczyłoby ze dla kazdego z nich ten stok nachyla sie odwrotnie. Czy SB pomoze nam w pokazaniu przyczyn problemów prawego skrętu?
  13. Bardzo dobrze, ze jest ten film do oceny. Jest to przykład jak można całoksztalt jazdy psuć jednym skrętem (jest ich 50% ) Mamy tu wzorowy lewy skręt i prawy ..... Chcę zachęcić Was do wspólnej oceny. Na początek popatrzmy na wzrok (ustawienie głowy) w obu skrętach i pozycje wyjsciowe do inicjacji skrętu. Kolejny szczegół to praca lewej i prawej ręki podczas skrętu. Jak one zaważyły na perfekcję w obu skrętach? Może sam SB coś powie.
  14. Uwaga dotyczyła śmigu. W skręcie z filmu też kiji bym nie wbijał. "Praca kijami" to bardzo szeroki temat. To nie tylko ich wbijanie.
  15. To nie jest smig. Ale gdyby skret lewy był taki sam jak prawy to byś był bardzo blisko. Dla mnie smig to skręt w którym narciarz odciąza bardzo dynamicznie narty aby je skierować dziobami , tyłami , lub równoczesnie w nowy kierunek jazdy. To odciązenie przypomina pracę boksera ze skakanką. Prawie nie widać oderwania sie nóg od ziemi. Ty natomiast wykonujesz obszerne wyjscie w górę (lewy skręt) a w prawy wchodzisz schodząc w dół. Kijki nie wykorzystujesz . Nart nie kierujesz w momentach odciązenia , ale wprowadzasz je ukladem ciała i geometrią nart, wycinasz łuk. Tu łapiesz to opóżnienie. Aby to zrozumiec wykonaj cwiczenie: Stan w pozycji srednio wysokiej i wykonaj szybkie zejscie w dół. Zauważysz, ze stopy na moment zostały odciązone, a w chwile potem czujesz mocne obciążenie. W miarę szybko podnieś pozycję i wykonaj to powtórnie, ale kontrotując ramionami i pasem barkowym (ramiona wyciągniete przed sobą) spowoduj aby stopy obróciły się o30-40*. Wykonuj to w obie strony. Własnie wykonałeś ruch skrętny smigowy. Na nartach wykonasz to też z łatwością, przecież chodzi o uwolnienie nart od sniegu (one mogą sie przemieszczać po powierzchni sniegu). Kontrrotacja z własciwą pracą kijków ułatwią przemieszczanie się nart. Wazne jest , aby "opadające" narty od razu wprowadzone zostały w slizg i dały oparcie w krawedzi. I tu jest olbrzymie pole do popisu, bo od krawedzi , slizgu (obslizgu), przeniesienia obciązenia w rózne punkty osi podlużnej nart, bedą dawały rózne reakcje. Mówiąc o różnych stylach w smigu to miałem na mysli.
  16. Wytłuszczenie moje. Tak smig jest to rodzaj skrętu , który opisany zostal częstoscia zmian kierunku i długoscią łuku. Piszesz: Masz rację będzie to smig z papierochem. Te odmiennosci jazdy wielu narciarzy opisuje styl w jakim oni zjeżdzają. Styl najczesciej czemuś służy. najczęsciej jest własną interpretacją lub przyjetym sposobem jeżdzenia w jakies tam szkole (np SITN). Jeszcze raz przeczytaj mój post. Ja piszę o różnych stylach. Jak smig może być wykonany na rózne sposoby pooglądaj ma JT :http://www.youtube.com/results?search_query=short+turn&aq=f To bardzo proste, większosc narciarzy , nawet tych dobrych jezdzi hamująco. Siedzi to w nich samych. Ujawnia sie w różnych okolicznisciach (zmęczenie, zmiana warunków sniegowych , słaba widoczność). Bardzo dobry narciarz szybko wlączy samokontrolę nad psychiką, słaby sie usztywni. U Aklima miał miejsce inny przypadek , do momentu pojawienia sie błedu systematycznie pogarszał położenie srodka cieżkosci (pozycji). Dopiero błąd go obudził poprawił swoją pozycję i resztę skrętów wykonał na lepszym poziomie.
  17. Alfredo napisał: Fred , sam jestes twórcą pojecia śmig a`la fredowski. Masz prawo do opisania smigu, który ty stosujesz. Wiesz o tym dobrze , ze ja wykonam smig w bardzo wielu wykonaniach (szkołach). Sam problem stosowania odciązen jest tak bogaty, że już kilka stylów śmigu można zaprezentować. A kwestia szybkosci poruszania sie , częstosci wykonywania skrętów, ukształtowania terenu to kolejne postacie śmigow. Nawt sposób wbijania kijków potrafi całkowicie zmienic styl smigu. Uzycie krawędzi, jak i moment w której w fazie skretu tą krawędz poglębiamy, stosowane przemieszczenia środka ciężkosci , zmienna szerokosc prowadzenia nart to kolejne elementy innych postaci smigu. Fred jest smig wężowy, jest też cięty. Niestety najczęsciej spotyka się jezdzących jednym stylem i to lepiej lub gorzej jeżdżonym w zależnosci od formy dnia. Jesli ktos jeszcze mi nie wierzy to niech odpowie dlaczego jego smig psuje się kiedy znajdzie sie na stromym, na lodzie, czy w glębokim sniegu. Popieram Mitka , jazda w głębokim sniegu to okazja do pokazania jakie mamy czucie pod nogami. O tym czy narty nam zatopią sie decyduje jak mocno działamy cięzarem na narty, jesli nie umiemy przyjąć go "miękko" (oszukac grawitację) to bedziemy "nurkować". Wtedy tylko 100mm pod stopą. Działanie cięzarem to też wybór promienia skrętu wykonywanych łukow . Tam nawet należy stosowac tak nie lubiany ruch biodra na zewnątrz. Jednak główna przeszkodą jest psychika, jadąc w głebokim sniegu staramy sie jechac hamująco a mamy jechac jak najszybciej. Ale kiedy szybko jedziemy popełniamy całą masę błędów w/w. Jesli ktos pływał na nartach wodnych to wie jak ustawić narty (wodne) aby były w ŚLIZGU.
  18. Widzę , ze chętnych brak. Jazda bardzo dobra, należysz do osób , które ozdabiają stok swoja jazdą. Dobry jest rytm jazdy. Dla wielu możesz być wzorem poprawnej jazdy. Ale Niko zawsze sie przy....y . Jedziesz smigiem utrzymujac rytm dynamicznym opadaniem na krawedzie nart. Większe obciążenie kierujesz na nartę zew. (dobrze). Ale jak patrzec na sniegopusz to głównie wychodzi on z tylnej połowy narty. Porównaj symetrię obu skrętów. Jesli nie widzisz jej to obserwuj TYLKO prawą i lewą rękę. Dalej porownaj w obu skretach kąty prowadzące (moment w I fazie ustawienia nart na nowy kierunek). A teraz ocen czas w jakim jesteś w skręcie lewym i prawym. Spróbuj odpowiedziec dlaczego uciekła Ci narta prawa w jednym ze skrętów. Na koniec popatrz na linię bioder (linia miedzy kurtką czerwoną a czarnymi spodniami). Ona powinna odchylac się w obu kierunkach jednakowo. A jest inaczej. Twoim zdaniem czego to jest dowodem. Ostatnia odpowiedz powinna naprowadzić na przyczynę małych problemów z jazdą. Twoje zdrowie (małym koniaczkiem) Pozdrawiam!
  19. Tak agresywniej jedzie w prawo. Skręt lewy wykorzystuje często do zatrzymania , ograniczenia prędkości. Zjawisko takiej dysproprcji jest dosc powszechne. Sam mam taki błąd, ale staram się o tym pamiętac i róznymi sposobami go poprawiam. W prawym skręcie ma dużą swobodę, wykonuje pelny ruch ciala ma bardzo dobrą rownowagę. W lewym ruch jest ograniczony, cialo układa się do rotacji , ale Jahu znajduje na nią sposób i wykonuje duży rozkrok. Aby to poprawić należy jechać umiarkowaną predkoscią, na stoku o srednim nachyleniu (aby czuc mozliwosc przyspieszenia) i kontrolować położenie środka ciężkości. Takie warunki są po 1.41min. Skrety są tu bardzo ładne. To dowodzi jak bardzo ważne jest w poprawianiu techniki , wykonywanie jej we właściwych warunkach .
  20. Wzorowa jazda. Ale jest to jazda z aktywnoscią na jeden skręt. Jaki? Przyjrzyjcie się uważnie jezdzie od 1.41min. Porównajcie z pozostałymi zjazdami. Pozdrawiam!
  21. Zycze wytrwalości w doskonaleniu sie w jezdzie na nartach. Kiedy pytanie JAK? zastąpisz WIEM JAK osiagniesz swój cel.Wszystkiego dobrego. Jurek D.
  22. niko130

    Konkurs fotograficzny

    Czy to te zdjęcie prezentowane w postcie? Przekonaj mnie, abym głosował na Ciebie. Co przedstawia ten film Twoimi oczami. Ja widzę dużą biel i sylwetkę narciarza. Walorow dobrej fotografii nie dostrzegam, co mi chcesz przekazać też nie odnajduję. Zyczę powodzenia i spełnienia marzeń. Zyczliwy. :)
  23. Chcę Piotrowi pomóc . Wskazówka,co poprawic nie wystarczy. Piotr musi poznac przyczynę , znajomosc skutków nie prowadzi do poprawy. Analiza sekundowa miała pokazac jak tworzy sie błąd i jak ciało podpowiada Piotrowi co ma robic. Było już dobrze, ale nie wyciągnął wnioskow z tej jazdy leitowej (jechał bezmyslnie - tak to zrozumialem). Przyspieszenie jazdy i znowu blędy. Piotr ma duży potencjał. Jego jazde należy "dopiescic". Aklim- rozumię, ze moje wpisy czyta sie trudno, ale nie zawierają one, krotkich odpowiedzi , żartobliwych uwag są dalekie od zlosliwosci czy nieuzasadnionych pochlebstw. Są przede wszystkim kierowane do adwersarza. Kiedy uczę w realu natychmiast wyczuwam czy jest sens pomagania komuś. Ja mam koncepcję na poprawienie błędów i metody którymi to realizuję musza być akceptowane. Inaczej jest na forum, kazdy moze mnie osmieszyć, insynuować rzeczy których nie ma. Dzięki Piotrowi , Juice , Alfredoo , Mitkowi mogłem nieprzekonanych do siebie przynajmniej przystopować. Dziękuje wszystkim którzy chcieli mnie czytać i wszystkim , którzy swoimi filmami pomogli mi podciągnąc wiedze o jezdzie na nartach :). Ja przy tym TEŻ SIĘ UCZE. Ponadto jestem tu od listopada (2010) a dopiero dwuch kolegów z forum poznało mnie osobiscie. Mało więc jest takich co mogą tworzyc gardę. Odgryzę sie jednemu to dopada mnie od razu cale najblizsze jego towarzystwo. Aklim , przyznasz, ze kiedy chce sie cos napisac więcej niż zdawkowe "zajebiscie", czy "pelen szacun" trzeba nad tym pomysleć. Pozdrawiam! P.S. Planowałem jeszcze dzis jazdę, ale nie wyszło. Oficjalnie więc zakonczyłem sezon zimowy 2010/2011.
  24. Zjawisko niesymetrycznosci skrętu jest zjawiskiem powszechnym. Myslę (obserwacje z autopsji), że chodzi tu o bardziej rozwiniętą częsc naszego ciała. Nie chodzi tu o lewo czy prawo ręczność. Łatwo sprawdzić jak idziemy swobodnie, które ramie dajemy do przodu jak przebijamy sie przez ciżbę, lub jakim ramieniem wywalamy zamknięte drzwi. Na spacerze latwo sprawdzic , która strona ciała jest bardziej z przodu. Jak to przeklada sie na jazde na nartach? Jazda jest podporządkowana ustawieniu ciała na jeden skręt, dlatego jeden wyjazdzamy w kontrze (ta strona w przodzie), a drugi w rotacji (ta co jest cofnięta). Aby to poprawic musimy najpierw tą niesymetrycznosc odkryc. Ja systematycznie, na nartach i poza , staram się poprawiac. To skutkuje.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...