Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. Zapowiadało się dobrze, ale skoro nikt nie kwapi się do podtrzymania wątku.... Mariana, służącego na misji wojskowej w "państwie islamskim" porwali dżichadyści i użnęli mu łeb. Krystyna na wieść o bohaterskiej smierci męża zwariowała. Wałęsała sie jakiś czas po polach, aż pewnego dnia rzuciła się z mostu do rwącej rzeki i tak zakończyła swój żywot. A szkoda, bo jeszcze mogła pożyć kilka lat dając radość nie tylko mężowi swemu. Tym bardziej, że miała dopiero 38 lat. Stanisława od dłuzszego czasu śledziło CBA. "Przyszła kryska na matyska" - po przekazaniu pierwszej raty ( chłe, chłe) zamkli go w Piotrkowie. Nie wytrzymał ciśnienia i powiesił się był on w celi któregoś światecznego dnia. Leszek zginał w wypadku kiedy na jego auto wiozące 45 litrów nowego oleju do smażalni, prosto z Makro, najechał rozpędzony TIR na litewskich blachach. Podobno kierowca TIRa był pijany. Ale czy to ma teraz jakiekolwiek znaczenie? Koparka na podzespołach Pisten-Bully stała jeszcz jakiś czas na polu małżeństwa Kurwebiłl, ale w końcu zabrano ją na złom. Aha, byłbym zapomniał, na strychu w domu Mariana Kurwebiłł leżały sobie nowiutkie, zapakowane w folię, narty Head Rally. Nieszczęśnik Marian zakupił je na parę dni przed udaniem się na misję wojskową po okazyjnej cenie. Przesyłkę od przystojnego (?) kuriera odebrała juz żona, przez co kurier juz tego dnia nikomu nic wiecej nie dostarczył. Marian przebywał wówczas już od 4 dni w państwie islamskim! Nawet tych nart nie dotknał, nawet ich nie widział....:sorrow:
  2. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Nigdy jeszcze na Henryku nie jeżdziłem, ale teraz, jak będzie krzesło. Tym bardziej, że z reguły będąc w Krynicy zatrzymuję się w poblizu. Pamietacie strare liceum?
  3. Wcześniej gdzieś zadałem pytanie, czy w ogóle wolno patrzeć?!
  4. Bumer

    Kanion Pivy

    Piszmy, piszmy dużo w tym wątku. Może zainteresuje to "naszych ekologów" i przeniosą się tam bronić Bosniaków przed mieszaniem wody wiosłem. Bo taki rafting to: -płoszenie ryb, -płoszenie żab, kun, wyder, NIEDZWIEDZI, WILKÓW, i wszelakiego ptactwa napowietrznego, -zanieczyszczenie środowiska złamanymi wiosłami, kapiącym z czół potem , że nie wspomnę o tych, których spięło ( bez wzgledu na przyczynę wystapienia takiego spięcia- strach lub zatrucie):smile: Na jednym z filmów o dzikiej przyrodzie Montenegro ( Montenegro wild word) widziałem pana lub panią ( nie jestem w stanie rozróznić z uwagi na "zapuszczenie", który/a pasł/a krowy przy użyciu karabinu!!! Ten ( lub ta) niegodziwiec pilnował swych krów z nabitym karabinem bo.... chyba chronił je prze wilkami!!!! Cóż za bezczelność ekologiczna! Strzelać do wilków dla ochrony krów! I wszystko to bezwstydnie zostało pokazane światu na filmie w jutubie! Że "nasi" ekolodzy jeszcze siedzą w domu? :smile:
  5. W ostatnim tygodniku Motor ( nr 40/2014/0 jest artykuł o zakazanych w niektórych krajach akcesoriach, np. kamerach. Jak podaje autor, w Austrii kamera w samochodzie traktowana jest jako monitoring, na który trzeba mieć stosowne zezwolenie. Jeśli takowego brak, kierowca moze być ukarany mandatem do 10 000 euro. To nie wszystko, bo nagrany może dochodzić odszkodowania - do 90 000zł. W Szwajcarii także nagrywanie kamerką może nas kosztować do 3500 zł. No to sie porobiło! A jak się tam porobiło, to i u nas się niedługo porobi. Gwarantuję to Wam! Tak się tylko zastanawiam, jak to jest w takiej Austrii z autami, które mają fabryczne kamerki z przodu ( zła widoczność) i z tyłu (cofanie)? Tak, wiem, kamery te nie rejstrują obrazu. Ale czy aby na pewno? Czy nie da się tam dostać do jakiejś pamięci i "wydłubać" obraz? Coś mi się wydaje Roobs, że jak już kupiłeś kamerkę, to będziesz musiał zweryfikować zakres jej zastosowania. Zastanów się, czy aby rada udzielona w "Nudy panie..." się nie przyda? Np. "na przednim i tylnym siedzeniu"- jak w piosence zapomnianego już rapera z os. Sady w Kielcach!:smile:
  6. Roobs, jesteś ponoć zainteresowany kamerkami. Co prawda do auta, ale..... A weż Ty i nagraj sobie cosik a nie będziesz buszował po necie! A kamerki to chcesz dobre kupić, to i obraz z przodu i z tyłu nagrasz! :smile: PS. My znamy tylko jutuba, nie bardzo pomożemy! Aha, Stanisław bardzo dobrze znał Leszka. Od 10 lat brał od niego zużyty olej i spalał w silniku koparki z elementami hydrauliki ratraka Pisten. Ale kto by się tam przejmował olejami kiedy tak atrakcyjne do ukazania może być życie Krystyny Kurwebiłł z domu Cichodajska. Tym bardziej, że mąż jej opuścił ją na dłużej. Udał on się mianowicie na 6 miesięczną misję wojenną do państwa islamskiego, walczyc u boku bohaterskich Francuzów i Niemców. A i Stanisław za przyżeczenie podzielenia się pokażną kwotą, zawarł lukratywną umowę z samorządem miasteczka, gdzie ma wykonać wodociąg. Lukratywną, bo wodociag wykona z rur, które 2 lata temu odkupił w cenie złomu od tegoz samorzadu po przebudowie gazociągu przy centrum handlowym. Tak więc lato szybko odchodziło w niepamięc, dni stawały się krótsze na korzyść nocy.....
  7. Moze i kiedyś jakies elementy hydrauliki były w tobie z ratraka, ale od ponad 10 lat służą w koparce- odpowiedział pan. Koparce, której włascicielem jest niejaki Stanisław. Ów Stanisław żyje dobrze prowadząc działalność w zakresie kopania w ziemi i układania rur. Cała jego filozofia robienia biznesu polega na łapownictwie. To znaczy on nie bierze, ale daje komu trzeba Koparka nie jest pierwszej młodości, wiec Stanisław nie poświęca jej zbyt wiele czasu ani uwagi. Olej w niej nie był zmieniany od czasu kiedy spuścił wpierd... swej żonie. A że było to w czasach kiedy nosił w kieszeni na piersi, na sercu, legitymację widoącej partii robotników, którzy ponoć sie zjednoczyli. Poza tym od ponad 15 lat był juz po rozwodzie. Koparka wyglądała na bardzo zaniedbaną więc Stanisław pozostawiał ją na robocie byle gdzie. Nie zawracał sobie głowy takimi bzdetami. Pozostawił wiec ją na polu małżeństwa Mariana Kurwebiłł i Krystyny Kurwebiłł z domu Cichodajska. Marian Kurwebiłł był kapitanem w wojsku, dowódcą kompanii piechoty. Jak to wojskowy, czesto przebywał poza domem. Taka sytuacja powodowała, że Krystyna, żona jego ,często korzystała z okazji i, nazwijmy to tak, zapoznawała się blisko z innymi mężczyznami. Jako, ze poznanych mężczyzn było dość sporo, cała jednostka o tym wiedziała. Gdy i wiedza ta docierała do Mariana, lał on swą żonę niesamowicie, czyniąc niejako zadość brzmieniu swojego nazwiska i reputacji żony. Krystyna dzielnie znosiła wymierzane przez męża kary za niewierność, bo, co by nie powiedzieć, była od urodzenia naznaczona brzemieniem swego panieńskiego nazwiska. Wychodząc za mąż miała nadzieję, że los napisany brzmieniem nazwiska jakoś się odmieni, ale nie przypuszczała, że na swój kark przyjmie dodatkowe brzemię, w przenośni i realu, wynikające z nazwiska ukochanego....... :smile:
  8. Bumer

    Kanion Pivy

    Wrzucę jeszcze filmik. Prawdę mówiąc to ja polecam raczej południe Czarnogóry. Ulcyn, Bar, Petrovac. tam jest spokojniej (?) i taniej. Piszę spokojniej mając na uwadze ruch turystyczny i ilość ludzi. Jak na ironię, podczas gdy byłem w tym roku w Czanj, w Barze była strzelanina i ubito kogoś, ponoć to gangsterskie porachunki. Pokazywane na zdjęciach Św. Stefan, Milocer, Budva, Kotor, są zapełnione ludżmi. Na wyspę w Św. Stefanie wejdziesz jak zakupisz sobie hotel. Najtańszy kosztuje coś koło 450 euro za noc. Będąc gosciem hotelu możesz korzystać z plaży za darmo chyba, w przeciwnym przypadku płacisz 50 euro a w Milocer, nawet 75 euro. W Budvie porządnie zaparkować praktycznie sie nie da. Ciasnota niesamowita. https://www.youtube.com/watch?v=k2BTF0jxNdIhttps://www.youtube.com/watch?v=k2BTF0jxNdI Aha, znalazłem film z przejazdu od strony Sarajewa do kanionu Pivy z 2011r. Droga wówczas i dziś jest w takim samym, opłakanym stanie. Podobnie jak most graniczny!!!
  9. Wieta co? W każdym mieście jakiś doktór przyjmuje. Nie ma się czego wstydzić, trza mu powiedzieć, że ostatnio głowa jakoś tak nie bardzo. Przepisze leki albo pośle dalej, do specjalisty od głowy.... No a jak spadnie śnieg.......:smile:
  10. A propos kontenera PCK. Te szmaty nie są zbierane dla żadnego PCK! Wykorzystywany jest wizerunek PCK aby ludzie kojarzyli to z pomocą, dobroczynnością, aby wzbudzał zaufanie i mobilizował do wrzucania szmat. A szmaty zbiera firma, która handluje szeroko rozumianymi "odpadami". Po prostu producent produkujacy jakąś pierdołę i pakujący ją, czyli wytwarzający smieci, zobowiązany jest do zbierania swoich śmieci. Oczywiście tego nie robi, zleca to tym, którzy wystawiają budy z napisem PCK, a ci za odpowiednią kwotę wystawiają mu kwit o zebraniu śmieci. Tak więc my w dobrej wierze przyczyniamy się do zwiekszania zysków oszusta! Niektórzy to nawet szmaty potrafią prać i prasować przed wrzuceniem. (kurtki nie ma co cerować na plecach :smile:) Ale dziś, to chyba jest norma!
  11. Panna piękna, miła, zgrabne nogi, wspaniałe duze oczy, usta, ino garbata!:smile:
  12. To, że Słowacja stała się "droższym krajem" narciarskim od Polski widać choćby po numerach rejstracyjnych aut na parkingach na Jaworzynie Krynickiej. Dziesięć lat tamu trudno było uświadczyć tam jakiegokolwiek Słowaka. Dziś, szczególnie w weekendy jest ich sporo. Po prostu im się opłaci jeżdzić u nas! Ale dla zobrazowania tego poziomu cen trzeba wrócić do okresu przejścia Słowaków z korony na euro. Przeliczyli korony na euro po kursie 30 koron-1 euro. U nas wówczas 1 euro "kosztowało" 3,3 zł ( 100 koron- 11 zł). Przeliczcie ceny karnetów słowackich po 3,3 zł za 1 euro. Czy nadal ceny będą szokujace? U nas były wzrosty, była zielona wyspa, ale w końcu okazało sie, że na miedzynarodowym rynku wynagrodzeń za pracę mamy jaeszcze mniej w kieszeni niż ci ze strefy euro i nie tylko. Przypominam, że w 2009 roku mieliśmy przyjąć euro, nie udało się, bo był to termin "ambitny". Przesunieto go na rok 2011. I wyszło jeszcze gorzej jak z drogami. I chyba nigdy nie wyjdzie, bo jesteśmy zbyt dużym rynkiem do finansowych spekulacji kursem i zarabiania na tej spekulacji. Oczywiście to nie my zarabiamy na tych celowych wahaniach kursu, my jedynie dostarczamy zysków - ze swoich kieszeni.
  13. Można pojechać na tydzień w okresie free-ski za mniej niż 200 euro. We Flachau nie byłem.
  14. Dział dobry! Czas wyjazdu najgorszy z mozliwych! Ale mimo wszystko zyczę powodzenia!
  15. Słowacja jest po prostu "droższym krajem" niz Polska. U nich także jest inflacja a biorąc pod uwagę naszą inflację i utratę wartości złotego wobec euro, wzrost realny cen odczujemy jeszcze bardziej dotkliwie. Na Słowacji to jedynie piwo i rożki są tańsze niż w Polsce! Świat idzie szybko do przodu i nie wystarczy prezentacja nas jako zielonej wyspy abysmy stali się bogatsi od sąsiadów. Na przykład nowy członek Unii, Chorwacja, osiagneła juz poziom średniego wynagrodzenia netto w wysokości ok. 5600 kun ( coś koło 3150zł). Tam jest kryzys i recesja! Tam była wojna, tam jest korupcja jeszcze większa (?) niz u nas! Tylko czy aby na pewno? Miejmy nadzieję, że w Polsce powstanie duzo nowych ośrodków narciarskich i konkurując ze soba o nas, dostosuja ceny do naszych kieszeni! Cóż, trza będzie siedzieć u siebie w domu, lub emigrować! Wtedy Alpy wydawać się będą tańsze niz np. Zieleniec! "Jak się nie ma miedzi, to się na d.... siedzi"- mówi polskie przysłowie. Jest co prawda jeszcze jedno , "Zastaw się a postaw się!", ale czy dla nart warto i ile razy tak mozna sie zastawić?
  16. Bumer

    Kanion Pivy

    Chris_M, zawsze zazdrościłem żeglarzom. Szczególnie w Chorwacji. kordiankw- w Sarajewie to i 2 cm śniegu spowoduje paraliż miasta, nie mówiąc o 80 cm! Tam po tych stromych i waskich uliczkach, nawet jak jest sucho, trudno się poruszać. Z punktu "naszego" widzenia, narciarzy, szkoda Sarajewa. Może kiedyś odbuduja wszystkie ośrodki, postawią nowe wyciagi? Pobyt tam na nartach byłby niesamowicie klimatyczny.
  17. Bumer

    Kanion Pivy

    Nigdy mnie wojny za bardzo nie pasjonowały, mogę się więc mylić, ale w maju 1995r Chorwaci przeprowadzili ofensywę i pogonili najprawdopodobniej Serbów bośniackich w okolicach miasta Knin. W czasie tej ofensywy wsławił się Ante Gotovina, chorwacki bohater, którego Unia ( Carla del Ponte) podsadziła w kiciu. Do dzis można w Chorwacji spotkać plakaty z Gotoviną i napisy "heroj ne zlocinac". Byłem przejazdem na tych terenach jeszcze w 1999 i póżniejszych latach. Zniszczenia były duze, zburzone i spalone domy, we wsi jeden, dwa domy jedynie zamieszkałe. Po prostu tragedia. Tak w ogóle to ślady wojny widać na każdym kroku do dziś. W Sarajevie mieszkałem w domu którego ściany były uszkodzone od kul i odłamków granatu. Nawet przy głównej drodze ( nr E73) pomiędzy Zenicą a Sarajewem są znaki zakazujące wstepu do lasu z uwagi na zaminowany teren! Co sie zaś tyczy schronów podziemnych na łodzie, widziałem kiedyś coś takiego chyba w okolicy Podgory, Rogoznicy Vodic(?) nie pamietam. Pamietam tylko, że mozna było toto ogladać przez lornetkę z "jadranskiej magistrali", bo było na terenie zamknietym- wojskowym.
  18. Bumer

    Kanion Pivy

    Nigdy nie byłem w Skandynawii. Może kiedyś się tam wybiorę. Mnie od jakiegoś czasu pociagają Bałkany, lubię tamte klimaty. Tam jest po prostu wspaniale mimo, że miejscami widać nieład i "niedostatek czystości". W tym roku zrobiłem kółko 3300km. Najpierw przez Słowację, Węgry, Chorwację, do Sarajewa w BiH. Nastepnie wypad na parę godzin do Mostaru i dalej przez Chorwację, Neum (BiH) na Plejsac do Orebica. Tu siedziałem 4 dni mocząc jajo i wykonujac wypad na Korculę. Następnie przyszedł czas na Czarnogórę- część, gdzie jeszcze nie byłem. Jadranską magistralą przez Dubrownik udałem się z przygodami nad Zatokę Kotorską. Za Dubrownikiem dopadł mnie tak ulewny deszcz, że naprawdę bałem się aby woda i wiatr nie zabrały mnie razem z autem z drogi. Objechałem dookoła całą Zatokę i na następne 5 dni zaczepiłem się w Świętym Stefanie. Zrobiłem wypad na zwiedzanie Kotoru i Budvy. Ogólnie powiem tak, Kotoru, Budvy i Św. Stefana nie polecam. Ludzi dużo, wszędzie Ruscy. Ruskie głoszenia, ruskie napisy. Ruscy mi nie przeszkadają ale to chyba oni tworzą atmosferę takiego kurortu, enklawy. Takiego Monaco dla bogatych i żądnych zwiedzania świata Ruskich. Oni opanowali tam chyba większość rynku nieruchomości!!! W sklepach, restauracjach jak zobaczą "bielszego człowieka" zwracają się do niego po rusku! Piękne plaże Św. Stefana, Milocer i Budvy, rządząca Czarnogórą klika sprzedała, przez co dostęp do nich stał się praktycznie niemozliwy. Bo kto przy zdrowym rozumie zapłaci np. 75 euro od osoby za wejście na plażę Milocer, czy choćby 50 euro za plażę na Św. Stefanie? Co prawda w Św. Stefanie jest chyba plaża bezpłatna ( tam się wylegiwałem, ale do czasu), ale w każdej chwili może podejść do nas gościu i poprosić o jej opuszczenie!!!!!! Poza tym ciasnota, brak miejsc do parkowania, a kwatery droższe niż w małych ośrodkach bardziej na południe np. Canj, Petrovac, Barze czy Ulcynie. Po Świętym Stefanie przyszedł czas na powrót. Pojechałem do Podgoricy koło Jeziora Szkoderskiego, dalej do Niksica ( tu praktycznie kończy się "cywilizacja") i przez góry nad Jezioro Pivskie, dalej przez Hum do Sarajewa. Tu na starówce spędziłem parę godzin jedzac wspaniałe danie za 6 zł i popijajac wspaniałą herbatką turecką. ( że o kawie i tych ich słodkich ulepkowych ciastach nie wspomnę). Nastepnie przez Tuzlę, Wukovar, Osjek dojechałem do..... ulubionego kampingu w Bogaczu, na Węgrzech. Tam znalazło sie jeszcze miejsce w "jurcie" i wieczorkiem wymoczyłem się w termalnym basenie. Rano ponownie zaliczyłem basen i w drogę do domu. Dojechałem szczęśliwie. W Budvie jakiś sku.... na parkingu przed supermarketem walnął mnie w tylny zderzak obdzierając go z farby. To jedyna, nieprzewidziana strata. A kamerkę miałem, ino z przodu, i na postoju ona nie działała, bo reaguje na ruch.:smile:
  19. Bumer

    Kanion Pivy

    http://www.fotoexplorer.pl/index.php/2011/10/czarnogora/pivsko-jezero/ Zdjecia w żaden sposób nie oddadzą rzeczywistej atmosfery tych miejsc. Tam trzeba stanąć, popatrzeć wokół, zaczerpnąć powietrza.... Co ja będę pisał, jestem pod ogromnym wrażeniem tych terenów. Do tego jakieś 140 km od jeziora jest specyficzne kulturowo Sarajewo. Jadąc nad morze zatrzymałem się tam na dobę, ale atmosfera tego miasta tak na mnie zadziałała, że jadąc z powrotem musiałem znów tam zawitać. Szkoda, że urlop jest tak krótki, a i trzeba go podzielić na lato i oczywiście zimę! Mitek, pisząc o Senji masz na mysli chorwackie miasto?
  20. Załączam film. Film jest dość stary i nie jest to mój film, ale od czasu kiedy był robiony praktycznie nic się nie zmieniło. Ja, co prawda, jechałem odwrotnie, z Czarnogóry do BiH i dalej do Sarajewa. Droga pokazana na filmie to droga M-18, zaznaczona na mapie na czerwono, jako główna!!! Na filmie brak jest zdjęć z przejścia granicznego po stronie BiH. Z resztą do końca nie wiem czy BiH, bo po przejechaniu mostka, kładki !!!! szerokości 3 m z elementów stalowych, wszedzie widać falgi serbskie i napisy "republika serpska". Pieron wie jak tam jest, choć jest to wyrażny znak, że nie wszystko jest tam jeszcze uporządkowane. Przejście graniczne to po prostu jakieś budy do których od strony Sarajewa (BiH) prowadzi dróżka, w kilku miejscach o nawierzchni gruntowej!!!! Tereny piekne, widoki zapierające dech w piersiach. To trzeba zobaczyć! Może kiedyś uda mi się tam jeszcze wrócić, tym bardziej, że nie jest to daleko ( ok. 30 km) od Żabljaka- centrum narciarskiego! Jak tam wrócę z pewnością skorzystam z raftingu. Teraz mam juz rozeznanie gdzie i co szukać, gdzie się zatrzymać. Jak obrobię zdjęcia i nagrany materiał, coś dodam. Dodam jeszcze jeden film.
  21. Janek, ja wiem, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa, ale skoro sam piszesz, że Twoje prognozy są tylko jakimiś przypuszceniami, kłam, nie dobijaj złymi wiadomościami spragnionych śniegu! :smile: Napisz chłopie, że może w Polsce będzie taka sobie zima, ale w górach...... Co Ci zależy?:smile:
  22. Mariusz, muszę coś dodać! Podajac dane z wikipedii zapomniałeś dodać, że w Sandomierzu, w saperach, zaszczytną służbę wojskową odbywał członek forum Skionline- bumer!:smile: W mieście tym przebywał od kwietnia 1982, po przeniesieniu ze Szczecina, do 26.08.1982, szlifując bruki tego pieknego miasta, kosztując potrawy i napoje w knajpach, kasynie wojskowym i kantynie milicyjnej! W dniu wyjścia, to jest 26.09.1982 został, za wstawiennictwem kolegów z którymi odbywał słuzbę, mianowany na starszego kaprala podchorążego!
  23. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    Łooo moja matko jedyno przenajświętszo!!!!- jakby powiedział Bronek Opałko, czyli miejscowy satyryk / satyryczka Genowefa Pigwa. Mają rozmach, sk....... Ten Świętokrzyski Dwór, co to go za łunijne piniondze zrobili, to jak bramka w płocie! Pana Kotowskiego słuchałem kiedyś w radio, prezentował się z okazji uzupełniających wyborów do senatu. Nie powiedział ani jednego (!!!!!) zdania prawidłowo po polsku. Jego program to.... rozwiązywanie problemów!! Jakich nie powiedział, jak, także nie powiedział! Po co rozwiązywac te problemy, także nie powiedział. Kolejka przez Góry Świetokrzyskie to wspaniały problem.....
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...