Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Bumer

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 396
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Zawartość dodana przez Bumer

  1. A ja właśnie wolę aby kurtka nie miała tego kondona z pętelką na dłoń. Jeszcze jak jest toto zrobione z wytrzymałego i rozciagliwego materiału, mozna toto zaakceptować, a nie zawsze tak jest. Kolego, b4rt3g, nawet przymiarka nie daje żadnej gwarancji. Cóż z tego, że włożysz? A jak zacznie sie mechacić, albo się rozwlecze o 3 rozmiary i zacznie cisnąć w gardło, że i nawet piwka nie będziesz mógł golnąć?:smile:
  2. Święte słowa Roobs!!! Jeden ma długie ręce, drugi krótki i gruby kark, trzeci lubi jak mu dooppę kurtka zakrywa, itd,itp. Kurtkę trzeba koniecznie przymierzyć! Sprawdzić czy nie pije pod szyją, czy kaptur wchodzi na głowę, czy rękawy nie są za długie, czy nie jest za lużna bądż ciasna. Nawet przymiarka nie gwarantuje sukcesu. Póżniej, w trakcie noszenia, może się np. okazać, że suwaki się zacinaja, nity nap odstają i włażą pod paznokcie, czy po prostu materiał kurtki się mechaci! Powodzenia w poszukiwaniu kurtki! Roobs, "w przypadku kurtek i nie tylko" - trzeba pomacać! Wiesz, są takie narody, że potrafią się nawet żenić w ciemno z polecenia rodziny, znajomych....
  3. Gdybyś uznał, że Lidl oferuje towar zbyt marnej jakości, proponuję komplecik firmy Mamouth. Nie ma co kupować byle czego, postaw na markę i jakość! Kurteczka kosztuje 2100 a spodnie 1900. Razem komplecik tylko 4000. Przepiekny, wspaniała jakość i modna kolorystyka. Czy jest pętelka na kciuk? Nie zwróciłem uwagi, szkoda.:smile: Aha, komplecik jest do kupienia w sklepie sportowym na lotnisku w Zurychu, a podane ceny oczywiście we frankach, ale to chyba nie jest obecnie przeszkodą?:smile:
  4. Czy byliby chętni z południowej Polski na tygodniowy wypad do Val di Sole w okresie Free ski ( poczatek grudnia- od soboty do spboty) za około 200 euro ze skipasem? Potrzeba minimum 4 osoby zeby zapełnić auto i kwaterę.
  5. Nic nie widzę1 Czorny ekran, Solden w rogu, a w drugim znaczek jak na masce mojego auta!:smile:
  6. Mam nadzieję, że doczekałem czasów kiedy nasi piłkarze znów zaczną odgrywać znaczącą rolę. Pamiętam mecz z Argentyna w 1974r. Oczy przecierałem wielokrotnie i nie wierzyłem, że drużyna z dziadowskiego, socjalistycznego, zniewolonego kraju, może dorównać najlepszym. Wówczas wygraliśmy. Powiem tak, po okresie "dołów" przychodzi czas na sukcesy. Czy już jest ten czas?
  7. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Za trzy lata to my osiągniemy poziom Włoch, a ceny równoważne 25-30 euro za jednodniowy skipas, to będzie dla nas piwo! Nie słuchasz co się teraz w naszym kraju dzieje? Nie słuchasz reklam wyborczych? PS. Jakby co, to niech szanowny admin przeniesie mój post do "Trochę do śmiechu":smile:
  8. Ano własnie! Cytuję, -"(licencjat robiłem ze sportu). Teraz staję przed wyborem tematu pracy licencjackiej i tutaj ...." Ja se tego nie wymyśliłem!
  9. "Zmiana kąta podwieszenia przy ostrzeniu nart a zadowolenie narciarzy świadomych tego faktu i nieświadomych" :smile: Licencjat 2 razy? Nie rozumiem dzisiejszego systemu kształcenia. Mnie promotor narzucił temat i po zawodach. Dziś nawet tego nie chce im się robić! Kurcze, a napisz może pracę na temat " Zmiana rytmu tętna po wykonaniu przysiadów od jednego do dziesięciu na przykładzie np. Sebastiana Wątroby lub Klaudii Dudy".:smile:
  10. Bumer

    Pilsko, Korbielów - informacje

    Robią wszystko żeby skierować nas w Alpy! W kraju deflacja, ceny spadają, szczególnie cena oleju napędowego. Kiedyś jeden z obsługi Jaworzyny Krynickiej tłumaczył mi jak dużo trzeba wydać na ratrakowanie. Przy stale wzrastających cenach paliw był to główny powód do wzrostów cen. A tak na marginesie, przypomina mi to niczym nie uzasadnioną galopadę cen nieruchomości parę lat temu. Ciekawe czy "rzont" zastosuje jakieś "instrumenty ochronne" dla właścicieli oś. narciarskich wzorem deweloperów? Np preferencyjne kredyty na zakupy skipasów na nowo powstałe wyciągi!:smile:
  11. No a jak tam bielizna? Wiesz, głupio by było gdybyś tak na przykład wyciągał siurło z seledynowych gaci pod pomarańczowymi spodniami!:shocked: Jeszcze gorzej gdyby gacie były w kwiatki lub np. misie czy słoniki.:smile: A, musisz jeszcze dobrać zapach wody toaletowej. Do pomarańczowych portek to coś z kwiatowej nuty D&G, Gucci lub jakiś świeży zapach Kenzo. W żadnym wypadku Boss czy stary Fahrenheit. Nie pasują! :smile: To tak na marginesie, żart! Nie przejmuj się!:smile: Miłego szusowania! Mam nadzieję że strój się sprawdzi a pogoda dopisze!
  12. Dwóch pedał... przepraszam, gejów, pokłóciło się. Jeden z nich, nie mogąc znależć juz żadnego argumentu i wkurzony do ostateczności postanowił przerwać kłótnię rzucajac na odchodne; -A ch.j ci w du.ę!!! Znaczy się co, zgoda? - odpowiada pytajac drugi.
  13. Stary Żyd na łożu śmierci, wokół zgromadzeni przyjaciele i rodzina pytają go, co mogliby dla niego jeszcze zrobić. Jakie ma ostatnie życzenie. -Podajcie mi szklankę herbaty z dwoma łyżeczkami cukru, -odpowiada Żyd. Zgromadzeni zdziwili się, takie życzenie? Pytają więc Żyda, czemu tylko takie życzenie ma na koniec życia? Żyd na to; - Wiecie, całe życie piłem w domu herbatę słodzoną jedną łyżeczką. Jak byłem w gościach słodziłem 3 łyżeczki. A ja najbardziej lubię herbatę osłodzoną dwoma łyżeczkami cukru!
  14. Bumer

    Mandaty w Austrii

    Idealist, prawo jazdy posiadam znacznie dłużej od Ciebie. Rocznie także pokonuję coś koło 30 tys km. Staram sie jeżdzić bezpiecznie, z mojej winy nie miałem dotychczas żadnego zdarzenia drogowego, ale mandaty mi się zdarzały. Te za przekroczenie prędkości także. Nie jestem zwolennikiem samowolki na drogach i ulicach, ale jako uzytkownik drogi, musisz wiedzieć, że nasze drogi nie zawsze są prawidłowo i czytelnie oznakowane. Więcej, niektórzy zarządcy dróg robią oznakowaniem specjalne pułapki na kierowców aby zapewnić wpływy do kas gminnych. To wszystko oczywiście dla naszego dobra! Podaję przykłady moich mandatów. 1. Dwupasmowa droga nr 7 z Warszawy do Radomia. Okolice miejscowości Wsola przed Radomiem. Jadę sobie spoko jakieś 80-90 km/h. Przede mna ciężarówka (tir),którą wyprzedzam. Przed tym tirem drugi, dalej wyprzedzam. Po wyprzedzeniu obu aut zjeżdżam na prawy pas a tu zatrzymuje mnie policja. Przekroczyłem dozwoloną prędkość, zamiast 70 km/h jechałem 82 km/h. Po prostu podczas wyprzedzania, ciężarówki zasłoniły mi znak ograniczenia prędkości, i tyle. A dlaczego to nie mozna dla bezpieczeństwa kierowców ustawić znaków po obu stronach drogi? Szczególnie dwupasmowej. 2. W okolicach Tarnowa zatrzymuje mnie policja i wlepia mandat za przepaloną żarówkę. Wówczas w moim aucie nie było komputera pokazującego awarię oświetlenia. Oczywiście jechałem w dzień! 3. Kielce- 2 pażdziernika 2002r. Dzień przepiekny, ciepło i słoneczko. Od 1 pażdzernika obowiazkowo jeżdzimy na światłach. Ja odbieram auto po przeglądzie, który przedłuzył się jakieś 3 godziny. Wkurzony ruszam w drogę do domu. Wyjeżdżam na główną drogę i halt. Nie mam włączonych świateł. Jechałem autem, gdzie na stałe miałem włączone światła, bo jego konstrukcja na to pozwalała. Po prostu, po zgaszeniu silnika i wyjęciu kluczyka, wszystkie światła gasły. Okazało się, że na przegladzie, mechanik wyłączył mi te światła, bo do kontroli komputerem tak musiał zrobić. Dostałem wówczas 300zł bo byłem hardy i domagałem się pouczenia. Taryfikator wówczas jakoś czasowo nie obowiązywał, a druki mandatów nie miały nr pesel, i wydawało mi się, że mandat nałozony z naruszeniem prawa będzie nieważny. Jakże się myliłem, bo po roku były juz wyjaśnienia i oficjalne interpretacje tego stanu rzeczy, oczywiście niekorzystne dla obywateli. 4.Czechy. Pusta droga koło Brna, jadę wg nawigacji, jakimś skrótem przez strefę przemysłową. Nagle błysk, fotoradar. Jadę do domu i czekam... Czekam do dziś, a zdarzenie było chyba w 2010r. 5.Jadę w Austrii po autostradzie z dozwolona szybkoscia. Wyprzedza mnie porsche na krakowskich numerach. Nagle za porsche pojawia się cywilne auto z migającym niebieskim kogutem. Mają go, bo tak na mój gust jechał 150-160 km/h. To tylko drobne przykłady tego co może się przytrafić każdemu kierowcy, i za co będzie karany. Poza tym nie wyobrażam sobie, aby w gąszczu znaków na naszych drogach, przy pokonywaniu 30 tys km rocznie, gdzieś w nieznanym miejscu się nie pogubić, czy czegoś nie zauważyć. Człowiek nie jest robotem!
  15. Bumer

    Polska - nowe inwestycje

    mixeR, a gdzie Ty widziałeś inwestora, który chętnie wydaje swoją kasę. Chyba tylko w przypadku budowania własnego domu tak jest, bo w przypadku własnego zakładu pracy, juz nie koniecznie. Poszukają kasy, trafią do odpowiednich ludzi zarządzających kasą, oczywiście nie swoją. Zrobi się projekt, zainteresuje kogoś z zarządzających funduszami inwestycyjnymi, emerytalnymi, itp. i wybuduje. Może tak być, że to Ty po części będziesz finansował ten ośrodek na Kopie. Potem będziesz kupował bilety po zawyżonych cenach, aby szybciej pokryć koszty budowy i zwiększyć wynik finansowy ośrodka. A jak tylko przyjdzie odpowiednia pora, spece dokonają jego sprzedaży innemu funduszowi, może temu, w którym na emeryturę odkłada Twoja żona?
  16. Nawet jak śruby pasują, nie wszystko będzie OK jak odkręcisz jedne wiazania i przykręcisz drugie. Przy montażu wiazań wiercisz otwory o różnej średnicy i głębokości, i w te dziewicze dziurki wkrecasz śruby, rozpychając i kształtując je. Te dziurki to nie są jak... :smile: znaczy wielokrotnego uzycia. Jednak dla oszczędności, wydaje mi się, że mozna, mając świadomość mniejszej wytrzymałości połączenia, wkrecić w stare otwory śruby. Ja np. kiedys tak zrobiłem. Dodatkowo śruby te wkręciłem na klej. Myślę, że lepszym rozwiązaniem od wkręcania śrub w stare dziury bedzie zastosowanie takiego specjalnego gniazda, reperaturki, np. dla wyrwanych lub obluzowanych śrub. Wiadomo, wyrwana, wówczas bez porównania gorzej cos wkrecić, bo dziursko obrobione. Najlepiej idż z tym do dobrego serwisu. Tam z pewnościa dadzą sobie radę. Nawet jak dziury nie pasuja, też nie jest to tragedia. Serwisy mają specjalne czopy zaślepiające niepotrzebne otwory i wiercą nowe. Oczywiście musi być zachowana jakaś rozsądna odległość pomiedzy starymi dziurami a nowymi. Reasumując, najlepiej idż po poradę do dobrego serwisu albo dopasuj takie wiązania aby śruby pasowały. Jak je delikatnie wykręcisz i na nich nie będzie żadnego materiału przywartego z narty, wkręć ponownie na klej. Ja bym tak zrobił.
  17. Bumer

    sklep wwa buty narciarskie

    To prawda! Ino oświadczyć muszę, że za cenę portek na Maryninie, kupiłem w outlet Ursus właśnie takie portki i kurtkę razem! Ale w na początku marca.
  18. Bumer

    Mandaty w Austrii

    Zgadza się Marcin, że jesli chodzi o 200- 300zł, to nieraz lepiej ( i taniej :smile:) zacisnąć zęby i zapłacić! Tym bardziej gdy rzeczywiście popełniliśmy wykroczenie. Nie jestem prawnikiem, ale chyba mozna zawiadomić sąd, że z uwagi na koszty stawiennictwa się w sądzie, prosimy o zwolnienie z tego obowiązku. Na weekend daje trochę lektury. Poczytajcie, moze się przydać! www.Anuluj-Mandat.pl
  19. Bumer

    Mandaty w Austrii

    Napisałem co trzeba zrobić aby spróbować wymigać się od płacenia. W Europie trudno sobie wyobrazić kraj w którym za przewinienie karze się właściciela auta a nie sprawcę. Dla wygody policja domniemywa, że sprawcą jest właściciel, i to na jego nazwisko wystawia mandat. Sprawa się komplikuje kiedy właściciel kwestionuje popełnienie wykroczenia. Trzeba teraz bezspornie go ustalić. My deklarujemy wszelką pomoc w tym zakresie. Gdy policja posiada jedynie dowód w postaci zdjęcia z fotoradaru bez widocznego wizerunku kierowcy, odpowiadamy, że to nie my byliśmy kierowcą i nie możemy go wskazać, bo autem mogły kierować w tym czasie np. 4 osoby. Przeprowadziliśmy z nimi rozmowę, ale żadna z nich do popełnienia czynu się nie przyznała. W trosce o swoje mienie i poszanowanie prawa zwracamy się do policji o podjęcie działań w celu ustalenia rzeczywistego sprawcy. Co wtedy może zrobić policja? Będzie przesłuchiwać te 4 osoby, prowadzić śledztwo dla pozyskania 50 euro? Nie sądzę. Jak nam nie uwierzą i będą egzekwować mandat, kierujemy sprawę do sądu i zawsze wygrywamy z braku jednoznacznych dowodów popełnienia wykroczenia. Oczywiście wzmocnionych chęcia współpracy w celu ustalenia sprawcy! Może byc tez tak, że na zdjęciu będą np. 2 auta!!! Takie zdjęcie także nie jest wiarygodne. Reasumując, cała ta gra polega na uzyskaniu od policji niezbitych dowodów popełnienia przez nas, nie przez nasz samochód, wykroczenia. Gdy są jakiekolwiek wątpliwości- patrz nieczytelne tablice, zamazana bądż niewidoczna twarz kierowcy, więcej niż jeden samochód na zdjęciu, praktycznie brak wówczas dowodów. Odmawiamy płacenia i tyle! Wśród policji nie siedzą durnie i doskonale wiedzą o brakach w dokumentacji w przypadkach jak powyżej. Gdy przyznajemy się i płacimy- robotę wykonali dobrze. Gdy kwestionujemy wskazując na braki w dokumentacji, z reguły odpuszczają! Te domniemane doręczenia, listy polecone, język korespondencji, nijak się mają do istoty sprawy, czyli popełnienia wykroczenia. To może być argument w przypadku odsetek, a nie prawidłowości wystawienia mandatu.
  20. Po części odpowiedż na pytanie dot. wyników sportowych mogliśmy dostać oglądając wczorajszy program p. Jaworowicz o łyżwiarzach szybkich. Nie jestem fanem tego programu, ani nikogo nie mam zamiaru osądzać ani ganić, ale gdy sportowcy nie akceptują działań trenerów i działaczy, to coś jest na rzeczy. A taka sytuacja to jak widać norma.
  21. Bumer

    Mandaty w Austrii

    Są minimalne szanse na wymiganie sie od płacenia. Po otrzymaniu mandatu należy odpisać, że autem jeżdzi kilka osób, a my nie wiemy kto popełnił wykroczenie. Deklarujemy chęć współpracy przy ustaleniu sprawcy. W zwiazku z tym prosimy o przesłanie zdjęcia i podanie więcej szczegółów zaistniałego zajścia. I tu jest sedno sprawy. Jeśli zdjęcia nie ma, jest nieczytelne, tak w przypadku wizerunku kierowcy jak i numerów rejst, z przykrościa informujemy, że mimo szczerych chęci pomocy, nie jesteśmy w stanie pomóc w ustaleniu sprawcy. Często bywa też tak, że policja zgodnie z procedurą wysyła mandat, ale w przypadku jakiejkolwiek odpowiedzi, korespondencji, daruje juz sobie i odpuszcza. Zyczę powodzenia choć jak w Austrii widzę polskie, rzadziej ruskie, auta z boxami na dachu pędzące 150- 170 km/h to się dziwię. Dziwię się głupocie kierowcy!
  22. Ja także życzę Koledze zdrowia, spełnienia marzeń i samych radosnych dni z Rodziną, na rowerze, nartach i na wszystkim innym czego zapragniesz!
  23. Gregor_g4, racz zauważyć, że czym innym jest popularność danej dyscypliny sportu, a czym innym wynik sportowy. Na każdy wynik, na każde mistrzostwo trzeba sobie zapracować na treningach, zawodach. Trzeba mieć sztab ludzi począwszy od trenerów, poprzez lekarzy, masażystów, a skończywszy na dietetykach czy psychologach. Że o kierowcach i organizatorach (menażerach) nie wspomnę. Co się zaś tyczy piłkarzy czy koszykarzy, jak Ty oceniasz, który z nich jest lepszy i najlepszy? Po jego cenie przy transferach? Jest jakaś inna w miarę wymierna skala do porównań? Jeśli po cenie, to zakrawa mi to bardziej na biznes i rozrywkę niż sport, oczywiście nic nie ujmując piłkarzom i koszykarzom. Wiadomym jest, że popularność dyscypliny przyciąga sponsorów i kasę, choćby wspólną, z podatków (patrz nasze stadiony), a to jest bardzo istotny warunek osiągnięcia wysokiego wyniku sportowego. Te kamery i sprzęt to z okresu grubo przed Tajnerem. A dlaczego syn Tajnera nie osiagnał wyników na miarę Małysza? Może mniej trenował? Może był słabszy psychicznie? A może po prostu jego budowa ciała nie pozwoliła na więcej? No i tu dotykamy jednego z najważniejszych warunków osiagniecia najwyższego wyniku sportowego- predyspozycji fizycznych! A kto w Polsce obserwuje młodych adeptów sportu i bada ich predyspozycje fizyczne przeprowadzając selekcję do uprawiania poszczególnych dyscyplin sportowych? Nauczyciel WF? Opłacony przez rodziców trener?
  24. Jeszcze raz wypowiem swoje zdanie w tym temacie. Kto i gdzie w naszym kraju i naszych realiach "wyłapuje" talenty? Praktycznie nikt! To się samo dzieje!!! Piszecie o determinacji rodziców w organizacji rozwoju sportowego swych dzieci. Ale ilu z nich to specjaliści znający się na specyfice danej dyscypliny sportu i potrzebnych do jego uprawiania predyspozycji? Dajmy na to tata pragnie, aby córka była narciarka, ma kasę, ale czy to wystarczy? Córka musi jeszcze mieć odpowiednią budowę, motorykę, szybkość reakcji, odporność na stress, wytrzymałość, i wiele innych cech aby cokolwiek osiągnąć. Po prostu koń pociągowy nigdy nie będzie rumakiem na torze, choćby nie wiem jak ćwiczył! W kraju gdzie stawia się i "produkuje" miernoty ( dobrym porównaniem jest szkolnictwo) próżno szukać jakichkolwiek systemowych rozwiązań wspierających sport!!!! Oczywiście daleki jestem od popierania rozwiązań podobnych do tych w byłej NRD, służących do pozyskiwania sportowców wysokiej klasy. Twierdzę jednak, że bez ugruntowanej pozycji materialnej państwa i społeczeństwa, bez uczciwego i kompetentnego systemu zarządzania sportem, nie spodziewajmy się sukcesów. Jednostkowe przykłady jak np. Adam Małysz, Justyna Kowalczyk, siostry Tlałki, Andrzej Bachleda, Wojciech Fortuna, to taki wybryk, wyjątek od reguły. Sport potrzebuje pieniędzy. W obecnych realiach nikt nie da kasy na mniej popularne dyscypliny. Szkoły nie posiadają fachowców i odpowiedniej kadry do wyłapywania talentów jak najwcześniej. Jest wprost przeciwnie, w szkołach rezygnuje się z lekcji wf, nie mówiąc już o organizacji zawodów sportowych czy innych form treningów i rywalizacji. No i jak tu w takich warunkach znależć, wyszkolić i wychować mistrza?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...