Za oknem coraz więcej zielonego :więc jednak zrobię małe wspominki zeszłego tygodnia.
Nie jeździłem przeszło 3 m-ce więc powiedziałem dość:stupid:. Podpięliśmy się do ekipy z KRK (Gajowy), wyjazd ok 10 wieczorkiem, zbieranie ludzi i o 9:30 jesteśmy w gondoli Gailslachkogl w… Sölden. Miła niespodzianka bo właśnie tam pierwotnie chciałem uderzyć. Cóż..pełnia zimy u góry, warun super, lampa i temperatura wiosenna. Zero stania w kolejkach itd. Nie będę się rozpisywał bo inni to już robili. Oczywiście chciałem zobaczyć jak najwięcej więc tradycyjnie dylematy wewnętrzne – jechać dalej czy zostać bo fajnie.
Niżej, na południowych stokach, oczywiście jest oczywiście miękko ale wyżej jest super i stoki trzymają. Objeżdżam po kolei trasy na Gailslachkogl.
Aparat padł więc foty tylko z komórki :frown::
chłopaki ze śląska polecają hauswurst mit sauerkraut und knödel