to ja jeszcze dorzucę parę cytatów:
„Membrany swoje zdolności do odprowadzania pary wodnej są w stanie pokazać przy odpowiednich warunkach. Żeby para została przepchana przez membranę muszą wystąpić odpowiednie siły. Dzieje się tak, gdy panuje różnica wilgotności i temperatur pomiędzy oddzielanymi przez membranę ośrodkami. Im większe różnice tym więcej pary wodnej może zostać odparowanej. W praktyce wygląda to tak, że membrany najlepiej spisują się zimą, najlepiej przy dużych mrozach gdy jest sucho, wtedy pod kurtka jest ciepło i wilgotno, a na zewnątrz zimno i sucho co powoduje, że cząsteczki pary mogą łatwiej się przedostać. Gdy jest ciepło i pada deszcz membrana praktycznie przestaje działać i zachowuje się jak zwykła folia z tym, że zwykła folia nie przemoknie, a membrana może. Kolejna sprawa to materiał wierzchni. Jeśli on jest nasiąknięty wodą to oddychalność drastycznie maleje lub spada niemal do zera…
…czy jest sens kupowania jakiegoś modelu, gdyż np. oddychalność na poziomie 5000g/m2/24 h stawia taką membranę niedaleko zwykłej foli a kosztuje kilkanaście razy więcej, może lepiej kupić ortalion niż niby cudowną kurtkę…
Pamiętajmy, że membrany mają nas chronić przede wszystkim przed opadami, a dodatkowo są w stanie odprowadzić pewną ilość potu. Ilość pary wodnej jaką może wydalić membrana, nawet przy bardzo korzystnych warunkach, jest zdecydowanie mniejsza niż ilość potu wytwarzanego przez człowieka podczas wzmożonej aktywności fizycznej.”
i jeszcze o najlepiej rozreklamowanej membranie:
„…To, że GoreTex trąci myszką wiadomo od dawna, a to że NeoShell lepiej oddycha od GoreTexu nie jest zbyt wartościowym argumentem, bo chyba wszystkie materiały na rynku mają większą/lepszą oddychalność. Ciekawe że tak szacowny i niezależny magazyn nie przeprowadził testów z eVentem, który bije GoreTex na głowę od wielu lat.”
:eek::eek::eek:
źródło: bieganie.pl