spieljochbahn
Wiem, że tydzień to trochę mało na zobaczenie całego regionu ale rozważcie też inne opcje tzn. zajrzyjcie do mniej uczęszczanych / popularnych miejsc - ja na przykład omijałem do tej pory m.in. Spieljochbahn i okazało się, że dla mnie to był jeden z lepszych momentów na nartach – PUSTE stoki , oldschool’owa infrastruktura ( np. 4-os. gondola), na górze trasy psychodelicznie pofalowane (dzięki czemu zaliczyłem najdłuższy skok w życiu, gleba była też ok), długi zjazd na dół do Fugen jak jest śnieg.
Nie widzę w waszych planach też Hochfugen :