-
Liczba zawartości
4 616 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
244
Zawartość dodana przez marionen
-
Puchar Świata 15/16
marionen odpowiedział andrzej1982 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
I niech ktoś powie, że Marcel H. to nie dziecko szczęścia!!! On to nigdy nie miał pod górkę!!! -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Pec pod Sneżkou Widok z Zahradky na trasy Smrk i nieco dalej Javor. Z Zahradek wróciłem jeszcze na Javor trasą U Potoka 9b. I tak kilka razy dla odmiany 5b, 6b, 9b. Na koniec zjeżdżałem na Javorze. 2 razy zszedłem do przecinającej Javor drogi asfaltowej(bo powyżej to masakra), a później wypinałem się już z orczyka przy asfalcie. W tym momencie na Javorze zrobiło się idealnie, bo puścił z wierzchu lód i do połowy było mega super, zwłaszcza, że narciarze gdzieś zniknęli ze stoku. Natomiast dolny odcinek Javora został do końca bardzo twardy. Na parkingu widać, że zaraz święta, bo już sporo aut z Holandii (co ich tu tak ciągnie?- czy tylko ceny). Kilka samochodów z Niemiec i co mnie najbardziej zaskoczyło, grupa około 10 osobowa z Norwegii, dodatkowo słabo jeżdżąca. Może wygnani z ojczyzny za brak umiejętności i talentu narciarskiego - bo śniegu w Pecu chyba nie szukali? Ja już do świąt na narty nie wrócę, ale w tym roku może jeszcze coś popróbuję. Pora wracać do sałatek. Wracałem przez przełęcz Okraj, a tam w Mala Upa 200m od polskiej granicy można trochę ponartować, choć nie na całej trasie. Co roku odbywa się tam wiosną Puchar Kowar. Narty będę oglądał dopiero po świętach:stupid: Chcę mieć miłe wspomnienia. Karnet 650 czk Pozdrawiam serdecznie! -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Pec pod Sneżkou Powiedziałem A,B to musiałem C. Szlakiem nowych kanap w czeskich Karkonoszach. Po Janske Lazne, Spindleruv Mlyn, przyszedł czas na Pec. Ośrodek bardzo przez niektórych narciarzy lubiany, ale i niepozbawiony wad. Podobnie jak kiedyś Herlikovice, kłopot z parkowaniem i dotarciem pod wyciągi. Blisko wyciągów jest tylko jeden średnio duży parking. Ci co przyjadą rano mają blisko, ale w sezonie po 9 trzeba auto zostawić na dole, i albo bus, albo z buta spacerkiem do vleka Javor. Mnie wkurza też , że parking jest płatny, dzisiaj zapłaciłem 50 czk. Natomiast ja lubię tutejsze trasy, bo większość jest szeroka, a niektóre bardzo szerokie. Niestety do tego potrzeba też śniegu, o czym w tej chwili można tylko marzyć. W niedzielny poranek nie wszyscy mogli spełniać swoje pasje. Niestety tym razem szczęście było przy Ani. Przygotowanie potraw, bigos, ryby, groch z kapustą, pierogi itp.... i Ania w siódmym niebie! A ja niestety na te cholerne narty, ale na szczęście po powrocie za sałatki będę mógł się wziąć sam, osobiście (też mi się coś należy!) Jak to w podróży u mnie nie mogło obyć się bez niespodzianki. Kiedy jestem już prawie na przełęczy Okraj, między drzewami widzę Czechy, sprawdzam jeszcze dokumenty! Niestety brak dowodu rejestracyjnego, prawa jazdy i dowodu osobistego. Co robić, Pec od granicy blisko, ale jak......... Wracam jednak po dokumenty, chcę mieć spokój, po to przecież wyjeżdżałem. Mimo, że sezon słabiutki, narciarzy jak na koniec grudnia mało, na parkingu jestem o 10 (2 godziny spóźnienia) i łapię się jako jeden z ostatnich. Zamiast być na końcu, czyli początku, to mam miejsce na początku czyli końcu (ci co znają Pec wiedzą o czym mówię, a ci co nie byli, niech przyjadą bo warto jeśli tylko jest śnieżna zima oczywiście). No i musiałem kawałek doginać pod wyciąg. Kolejek przy kasach brak i do wyciągów też nie stoi się długo. W najbardziej tłocznych momentach 2 minuty (20 grudnia, niedziela- normalnie byłaby rewelacja, no ale śniegu nima). Ilość tras nie była zła prawie 5 km, dla mnie super, ale dla moich nart już nie! A ja zawsze boleję nad nartami jak warunki słabe. W porównaniu z poprzednim tygodniem, to jest dużo gorzej, w Spindlu była prawdziwa zima, a tu śniegu na lekarstwo niestety. Pierwszy wjazd na Javorze i trasa mega twarda (10 godzina) narty miałem 86 pod butem, myśląc, że będzie miękko. Do tego na górze Javora trasa masakra - zobaczcie sami: Widok z Javora na Hnedy Vrch nie napawa optymizmem, chodź podkład już jakiś jest. Na Javorze czynna oczywiście tylko lewa strona-2 na jedynce śniegu zero bezwzględne. Javor przeważnie był twardy bo tam słońce operuje tylko w południe na środkowej części trasy i kieruję się w stronę Zahradki, a na Javor wrócę później. Zjeżdżam niebieską Lyżarską 5b i Smrk 6b. Tu już jest mięciutko jak w kwietniu i śniegu jakby trochę więcej, zaczyna mi się podobać. Tak wygląda Smrk i po przeciwnej Hnedy Vrch: Jeszcze krótki czas dla fotoreporterów: I melduję się pod nowym krzesłem Zahradky Express. Krzesła niby nowe, ale cała kolejka jakby stara, albo przez 2 tygodnie tak się zużyła. Tu już nie ma takiego wypasu jak w Janske i Spindleruv Mlyn. Czteroosobowe krzesło, twarde, mi to nie przeszkadza. Ważne, że jedzie szybko. Do 13 krzesła były pełne, ale w porównaniu do Spindla w ogóle nie stawało, ani nie zwalniało (co w Spindlu powtarzało się wielokrotnie). Trasa Zahradka w górnej części do asfaltowej drogi pod spodem twarda, na wierzchu miękko i fajnie się po tym zjeżdża. I widoki z Zahradky też przyjemne (Pec we mgle). W dolnej części Zahradky bardziej miękko i koło 12 już tworzą się odsypy i muldy. O 12 wyludnia się na stoku i miejsca do skręcania coraz więcej, a zaludnia się bar Kuhstall -
Raczej 6 ale i tak wielkie gratulacje!:applause:Trafić 2 zawodników na pudle! Jak on to zrobił?
-
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
W Cernym Dule chyba nie pojeździsz, ale rzut beretem i w Janskich będzie to raczej możliwe. Sprawdzaj warunki na holidayinfo.cz Pozdrawiam serdecznie. -
Puchar Świata 15/16
marionen odpowiedział andrzej1982 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
....i wszystko wróciło do normy! To co giganciści zdobyli w supergigancie, oddali teraz zjazdowcom w gigancie:laughing:. W dalszym ciągu Norwegowie w świetnej formie. Walka o Puchar nabiera dramaturgii. Kto go zdobędzie? -
Ciekawe czy ktoś zgarnie dzisiaj punkty w lidze typerów?:biggrin:
-
Puchar Świata 15/16
marionen odpowiedział andrzej1982 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Marcel pięknie się wpasował w bramkę..... a tak poważnie, to bardzo loteryjny ten (niby) gigant równoległy. Ja bym punktów do generalki pucharu świata za takie zawody nie dodawał. Na koniec może się okazać, że przewaga lub strata dzisiaj zadecyduje kto zgarnie Puchar Świata. Sprawiedliwe by to nie było. Punkty mogliby liczyć tylko do giganta. Pozdrawiam serdecznie. -
Wyjazdy do Tyrolu z Poznania - 2015/2016
marionen odpowiedział marco5 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Zgadzam się z Tobą całkowicie. Chociaż pamiętam taki wyjazd kilka lat temu do Livigno, prawie 1100 km w jedną stronę. Jedziemy we 3 chłopa, znamy się bardzo dobrze, właścicielem (2 miesięcznego) auta jest mój przyjaciel, z którym znam się od prawie 50 lat, jest do tego właścicielem salonu samochodowego znanej marki i nie chciał żadnej zmiany w obu kierunkach (a brałem od niego nieraz samochód nowy z salonu na kilka dni). Taki miał kaprys. Drugi wyjazd jaki mi się przypomina to do Stubai (jakieś 900km) z moim wujkiem. Przyzwoity Mercedes, wyjeżdżamy 3 godziny po reszcie ekipy i wujaszek chce dogonić resztę. Gnamy przez całe Niemcy gdzie tylko się da na maxa w porywach do 260, a przeważnie powyżej 200. Oczywiście nie dogoniliśmy ich. Kierowca, też się nie chciał zmienić ( ja bym tak nie jechał- bałem się ale nie o wypadek, samochód czy kufer na dachu, tylko myślałem całą drogę o moich nartach i butach w tym kufrze:stupid:)W drodze powrotnej już się zmienialiśmy i jechaliśmy dużo wolniej. Czy to czegoś dowodzi? Chyba niczego. Wracając do tematu to oczywiście zaufanie do reszty pasażerów jest niezbędne i można się wtedy wymieniać, choć czasem się tak nie dzieje. Natomiast dawać komuś kierownicę w ogóle go nie znając to szczyt braku rozsądku jednak. Choć jednak z drugiej strony, jeździmy autobusami,busami,pociągami,samolotami nie znając kierowców, ale to jednak zawodowcy i teoretycznie powinni być najlepsi. Ale czy tak jest zawsze, doświadczenie uczy, że nie - niestety. Pozdrawiam serdecznie. -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Johnny wynika z tego, że jedziemy jutro na narty do Czechosłowacji.:biggrin: -
Wyjazdy do Tyrolu z Poznania - 2015/2016
marionen odpowiedział marco5 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Może, bali się usiąść za kierownicą takiej fajnej fury? Pozdrawiam serdecznie. -
Anna już we właściwej pozycji:biggrin:(narciarskiej oczywiście) I ten uśmiech zadowolenia nie do przecenienia!
-
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Herlikovice&Bubakov Po drodze z Vrchlabi do Spindleruv Mlyn znajduje się dosyć młody ośrodek narciarski Herlikovice&Bubakov. Są tam 2 kanapy i 5 vleków, około 12,5 km tras od niebieskich po czarne (tych ostatni niewiele). Jeździłem tu kilka razy, ale problemem było dotarcie do wyciągów. Kłopot z zaparkowaniem wzdłuż wąskiej ulicy, potem długa droga w stronę wyciągu i na końcu strome podejście po wielu stopniach schodów. Dochodząc pod kanapę już byłem umęczony, zwłaszcza w narciarskich butach (nie wspomnę o ich niszczeniu-co mnie zawsze boli). Wreszcie rozwiązano ten problem. Jest w końcu z parkingu i głównej drogi gondola umożliwiająca bezproblemowe dotarcie do tras i wyciągów.Otwiera się w ten sposób alternatywna możliwość ponartowania dla zapchanego często Spindleruv-ego Mlyn-u. Gondola co prawda stara (ale może jara) i w wieku już mocno historycznym. Zapewne w tym sezonie przejadę się nią nieraz. A w pakiecie Czesi zapewne dostali też w podobnym wieku ciężarówkę, a może nawet przewieźli tą dryndą wszystkie wagoniki (gdzieś z Austrii?):biggrin: Pozdrawiam serdecznie. PS jutro udaję się w jedynie słusznym (chwilowo) kierunku - cz. -
Zawsze to jakiś (jesienno-wiosenny?) dzionek narciarski zaliczony. Cieszyć można się z każdej możliwości ponartowania, nawet na tych krótkich i płaskich stokach. Pozdrawiam serdecznie.
-
Puchar Świata 15/16
marionen odpowiedział andrzej1982 → na temat → Zawody, wyniki, kalendarze, sylwetki ...
Norwegowie zmietli rywali w supergigancie. Brawo za jazdę drużynową. Poza Austriakami niewielu tego dokonało. A u pań świetny występ Lary. I chyba jej pierwszy tryumf w superkombinacji i dodatkowo zwycięstwo nad faworyzowaną LV najmniejszą możliwą różnicą czasową.:applause::angel: Pozdrawiam serdecznie. -
-
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Spindleruv Mlyn 12.12.15 - w poszukiwaniu zimy! Małe porównanie nowych kanap w Janske Lazne i Spindleruv Mlyn. Obie są porównywalnie szybkie. Bardzo wygodne i cieplutkie. Ta w Spindlu jednak wielokrotnie w czasie jazdy zatrzymywała się, być może spowodowane to było tym, że jeździła pod pełnym obciążeniem i nie wszyscy narciarze sobie na niej radzili. Tylko kilka razy jechałem na niej w 4 osobowym składzie, a przeważnie w 6 osób. Nie było na niej możliwości poleżeć jak na Hofmanky. Różnice wystąpiły w podnóżkach (podnartnikach:stupid:) Na kanapie w Janske narty wstawiało się z boku na szerokie podnóżki, co jest również wygodne dla snowbordzistów. Na kanapie w Spindlu pałąk z podnóżkami wąskimi, szerokości narty, brało się między nogi, co widać na zdjęciu. Dodatkowo kanapa w Spindlu ma jeszcze jeden bajer. Poręcze zabezpieczające same się podnoszą i opuszczają, co narciarzom sprawiało kłopot, gdyż wielu próbowało opuszczać i podnosić je ręcznie. Przebudowano też kasy na Svaty Petr które wyglądają teraz tak: Najważniejsza jednak rzecz na jaką zwróciłem uwagę w Spindleruv Mlyn to mapa przyszłości. Rozpisana na lata 2016-2020 i podzielona na trzy etapy. Jak uda im się je zrealizować to będzie mega ośrodek. Wreszcie będzie można jeździć bez zdejmowania nart z Medvedina na Plan. Do tego połączenie z Labską. Nowa trasa koło Bedrichova i obok Hromovki. Dla spędzających pobyt w Spinderuv Mlyn kilka dni i lubiących się popluskać, jest możliwość skorzystać z aquaparku: Pozdrawiam serdecznie. -
Narciarski prezent - Chopok cz.1
marionen odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Johnny_N - relacje
Fajny ten Chopok, a w rodzinnej atmosferze smakuje jeszcze bardziej!:applause: Pozdrawiam serdecznie. -
A ja tyle czasu już na nartach i do dzisiaj nie wiem ani ile km przejechałem w ciągu dnia najwięcej, ani najmniej!:stupid: Pozdrawiam serdecznie.
-
Pisałem o tym w czeskim wątku, ale dotyczy to też polskich stoków. Im dalej od tras tym smaczniej. Kuchnie przy trasach są nastawione na szybkość wydawania posiłków, bo nikt nie chce czekać. I w tym momencie jest już po gotowaniu. Ja nie pamiętam, kiedy zjadłem coś wybitnego i mega smacznego na stoku. Pozdrawiam serdecznie. PS najlepiej smakują mi własne (Ani) kanapki.:stupid:
-
Jeździłem (wjeżdżałem-zjeżdżałem) tym łącznikiem w styczniu. Dziwne uczucie, bo nie wiesz czy wjeżdżasz do góry czy na dół. Tę czarną trasę też przetestowałem w styczniu. Powiedziałbym raczej jasno czarna, ale bardzo przyjemna bo było akurat mało narciarzy na niej. PS a może to było w lutym, nie jestem teraz pewien? Za którymś razem nie chciało mi się poruszać tym dziwnym wyciągiem i ruszyłem w stronę Nartoramy przez las. Było super, pozjeżdżać sobie między drzewami, mimo, że miałem pod butami gigantki:stupid:. Lekko nie było, ale naprawdę pamiętam ten zjazd jakby był wczoraj. Z pewnością jeszcze tam będę, lecz na dużo szerszej narcie.:laughing: Pozdrawiam serdecznie.
-
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Za cały dzień w sobotę zapłaciłem 250 czk (plus zwrotne 50 czk za skipas). Pozdrawiam serdecznie. -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Johnny, gdyby nie to, że zaspałem... to miałbym swoje kanapki i byłoby po sprawie. A hovezi vyvar jadłem w Czechach już nieraz, niemniej ten 100 razy lepiej wyglądał, niż smakował (a na zdjęciu widać jak wyglądał - łłłeee).:stupid: Pozdrawiam serdecznie. -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Spindleruv Mlyn 12.12.15 - w poszukiwaniu zimy! Nie zabraliśmy ze sobą jedzenia i trzeba było posilić się na stoku. Generalnie wyznaję zasadę, że im dalej od wyciągów tym smaczniej i taniej. Tym razem spróbowaliśmy zjeść na stoku. Pierwsza próba była nieudana bo na dole w restauracji Svaty Petr strasznie tłoczno i zero miejsca w środku, a jeść na stojąco na zewnątrz nie zamierzaliśmy. Pojechaliśmy zjeść na górę do baru Na Plani. Test Center Heada, który jest obok baru jeszcze zamknięty, ale można już było naostrzyć i nasmarować narty. Budynek został wyremontowany, odnowiony i wyglądał w środku bardzo przyjemnie. Organizacja w środku przy bufecie jednak jest do bani. W kolejce czeka się bardzo długo. Ania wzięła polevkę cesnekovą, ja (jako stary wampir od takiej polevki to z daleka) skusiłem się na hovezi vyvar i pikantną pizzę. Kolejka jest tak ustawiona, że później dopiero podają napoje, jak dostaliśmy piwo i kofolę to zupy były już prawie zimne. Do tego zaskoczyły mnie ceny - zupa 69 czk, piwo - 69 czk i kofola toże 69 czk Ceny zbliżone do tych z Kasprowego Wierchu, a może takie są na Słowacji i równają do nich. Cesnekova polevka Ani smakowała (choć była zimna), pizza doskonała (trójkącik 79 czk) ale hovezi vyvar to największy koszmar jaki w życiu jadłem (próbowałem zjeść). To była woda zmieszana z olejem i do tego knedel z mielonej chyba wątroby czy cóś takiego - obrzydliwy. Tu mają u mnie wielki minus. Wracając zatrzymaliśmy się w Zacler-u w pensjonie Sport i tam już jedzenie i ceny spoko. Bardzo dobry gril mix , kofola za 20 czk, a piwo za 19 czk. Jest różnica - prawda. -
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Spindleruv Mlyn 12.12.15 - w poszukiwaniu zimy! Nieoczekiwanie na górze Plan zaskoczył nas nowy namiot. Myślałem, że to nowa restauracja. Okazało się, że to artyści rzeźbiarze lodowi, pokazali historyczne czeskie postacie. Warunki narciarskie, dzięki temu, że w nocy spadł śnieg zrobiły się bardzo dobre. Wymieszał się śnieg naturalny ze sztucznym i bardzo fajnie się po nim zjeżdżało. Trochę lodu było tylko w ostatniej części zjazdu. Odsypy i muldy zaczęły się tworzyć dopiero po 13 na nieco bardziej stromych odcinkach. Nie najeździłem się jak w Janskich, ale tam byłem w piątek, a tu na sobotnim otwarciu, więc ludzi zdecydowanie więcej. Trzeba było tylko zjeżdżać z przerwami i wybierać momenty kiedy na trasie było nieco bardziej pusto. Osobny temat to możliwość odpoczynku i posilenia się. O tym napiszę osobno.







