Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Tak mi się skojarzyło, tylko nie pamiętam gdzie, na pewno w Czechach, może na Pradedie, wyciąg talerzykowy Poma Tatra i tabliczka z napisem zakaz wstupu dwou osobu na jednou ticzku (przepraszam za czeską gramatykę, ale jej nie opanowałem niestety w formie pisanej i nie tylko, a cytuję z pamięci). Pozdrawiam serdecznie.
  2. Zauważyłem, że cenę za karnet podnieśli w porównaniu z ubiegłym sezonem o 100 czk. Jak jeszcze dorzucą płatny parking to zrobi się nieciekawie. Jedyne co ich broni to rozbudowa ośrodka, ale cena i tak ma znaczenie. Są jakieś granice. Ceny w restauracji Na Plan, o czym pisałem w innym wątku dla mnie nie do zaakceptowania. Zobaczymy jak się to rozwinie. A ponartować wspólnie z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie.
  3. Juice niestety to samo było jak ja jeździłem na Sv. Petr. Coś z tą kanapą jest nie tak. Jeździłem na nowych kanapach w Janskie i Pec, a tam takich problemów nie było i kanapy hulały aż miło. Pozdrawiam serdecznie.
  4. Andrzejówka Góry Suche.Wybraliśmy się wczoraj w Góry Suche, wschodnią część Gór Kamiennych. Miałem małą nadzieję, że przy schronisku Andrzejówka będzie można coś ponartować, a nie byłem tam z dobrych 7 lat. Wcześniej nie sprawdzałem warunków na tamtejszych stokach, bo i tak byśmy tam pojechali. A warunków do narciarstwa tam nie ma, stoki zapuszczone, brak armatek, wysoka trawa i trasy tylko przyprószone naturalnym śniegiem. Żeby tam jeździć trzeba czekać na duże opady śniegu. Szkoda, bo za młodego sporo tam jeździłem, no ale może innym razem uda się poślizgać. Po drodze do schroniska w Rybnicy Leśnej widać, że dobrze prosperuje dalej kopalnia melafiru. To materiał, który jest niezbędny kolejarzom jako tłuczeń pod podkłady kolejowe. W Polsce są chyba dwa rejony w których występuje melafir, drugi zdaje się w Małopolsce. Schronisko Andrzejówka wymaga trochę dofinansowania- podłogi, stoły, krzesła. Ale ma swój klimat, dużo drewna, a najładniej wygląda z zewnątrz. Zresztą funkcjonuje tam ponad 80 lat. Obsługa miła, w środku jest gorąco, nawet bardzo i trzeba się rozbierać do jednej warstwy. Tym razem muszę pochwalić tutejszą kuchnię. Było bardzo smacznie (np kurczak w sosie śmietanowym, smażony ser, naleśniki z jagodami) Ale ceny moim zdaniem trochę za wysokie, bardziej hotelowe niż schroniskowe. Pokoje 2 i 4 osobowe, cena od osoby 35 zł plus 10 zł za pościel. Meble w pokojach z czasów demoludów. Toalety i łazienki ogólne na korytarzu, ale po remoncie. Szkoda, że nie pojeździliśmy, ale między 5-10.01 prawdopodobnie solidnie poćwiczymy zjeżdżanie na nartach w innych rejonach. Zobaczyliśmy za to najwyższy szczyt w Górach Suchych Waligóra - 936 mnpm i Przełęcz Trzech Dolin. Niestety dotarliśmy tam mocno późno i foty z telefonu w ciemnościach były robione. Pozdrawiam serdecznie.
  5. Właśnie na tym polega sztuka, żeby umieć znaleźć w okresie największego tłoku na stoku właściwy ośrodek, a nie wcale ten największy. Brawo panowie. Dla mnie w narciarstwie nie ma nic gorszego od tłoku. Pozdrawiam serdecznie.
  6. Nigdy nie brałem pod uwagę zjeżdżania w mittenach. Ale czytając wasze rozważania, zaczynam się zastanawiać. Dotąd zawsze pięciopalczastych używałem, a już zwłaszcza na tyczkach. Teraz mam dylemat, bo stoję przed obowiązkiem zakupu nowych rękawic. Pozdrawiam serdecznie. PS Jak bym potrafił jeździć jak Ted albo Bode, to ręce mógłbym owijać sobie szmatami.:stupid:
  7. marionen

    Ski centrum Ricky

    Dzięki za relacje, planowałem na ten sezon wyjazd właśnie do tego ośrodka i twoja opinia dodatkowo utwierdziła mnie, że to dobry wybór. Zwłaszcza, że mi nie przeszkadzają małe ośrodki, a wręcz przeciwnie lubię je, też za brak tłumów na trasach między innymi. Pozdrawiam serdecznie.
  8. Czyżby prędkości na nartach były dla L.Vonn zbyt małe i brakowało jej adrenaliny. Czy F-1 ma być formą treningu przed zjazdami. A tak półżartem -zamienił stryjek siekierkę na kijek. Wielbiciele Lindsey niemniej będą zawiedzeni.
  9. Johnny mam nadzieję, że jak tym razem zawitacie w moje strony, to dowiem się o tym przed waszym pobytem, a nie po!!! Pozdrawiam serdecznie.
  10. Ja to jakiś wrażliwy jestem. Łatwo mnie zarazić.:stupid: Jakby co to może znajdę czas. Pozdrawiam serdecznie.
  11. Muszę przyznać, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Byłem w niej na nartach 2 razy, jest bardzo lekka i swoboda ruchu wydaje mi się w niej duża. Tym bardziej mnie zaskoczyła, że nie jest narciarska, brak rękawa przeciwśnieżnego, nie ma kieszeni na skipas. Przy niewielkim minusie daje radę. I zapłaciłem za nią śmieszne pieniądze. Problem będzie w niej pewnie przy opadach deszczu, może też przy bardzo niskiej temperaturze i wietrze. A odnośnie muzyki to Trójka obudziła moja świadomość muzyczną i ukształtowała moje upodobania na zawsze. Wychowałem się przy takich dziennikarzach muzycznych jak Piotr Kaczkowski, Marek Gaszyński, Wojciech Mann, A audycje np MiniMax, czy wcześniej jeszcze Muzyczna Poczta UKF to jest to co takie tygryski jak ja uwielbiają. Przez kilkadziesiąt lat zbierałem płyty, kasety, później płyty CD. Niestety całą kolekcję szlak trafił kiedy okradli mi dom.:sorrow: Pozdrawiam serdecznie.
  12. Dobra już się poprawiam: I jeszcze pozdrowienia z buziakiem dla wszystkich: A w lutym zapewne znajdę czas na małe dolnośląskie WZF!
  13. Dzięki za wyczerpującą podpowiedź, ale tak po prawdzie to troszkę skłamałem, coś tam jednak potrafię czasami pogrubić jak bardzo mi się chce. A wczoraj to zawładnęła mną muzyka. W radiowej trójce była audycja na którą czekam cały rok. Trwa od 12 do 22 i całkowicie mnie pochłania. Jest to oczywiście Top Wszech Czasów Radiowej Trójki.
  14. Mnie wszystko pasuje, ale jestem mało wymagający i czytam prawie wszystko od dechy do dechy (jest tylko kilka wyjątków- ale to w innych tematach). Relacje generalnie przeglądam prawie wszystkie. Pozdrawiam serdecznie.
  15. Pora na relację z Sylwestra w Karpaczu. Leitner pisze dwie relacje w wersji short i long - ja za stary już jestem, mamy 2016 r.:stupid: Nie chce mi się. A Johnny wersję dwa w jednym. Może bym też tak napisał, ale nie umiem pogrubiać tekstu.:sorrow: Próbuję zrobić relację średnią:wink: Może zadowolę jednych i drugich (albo wkurzę jednych i drugich?). Dlaczego Karpacz? Bo w Sudetach to dla mnie najbardziej klimatyczna i malownicza miejscowość górska. Ma wszystko co kocham w górach. Znam tam wielu wyśmienitych narciarzy, którzy bardzo pomogli mi w opanowaniu techniki ciętego skrętu. Brak w Karpaczu tylko jednego - ciekawej infrastruktury narciarskiej. Jakby tu były trasy narciarskie i wyciągi byłoby to genialne miejsce dla narciarzy, a tak jest piękne miasto dla turystów. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi Biały Jar w Karpaczu. Za sylwestrową jazdę trzeba było zapłacić 70 zł od głowy. Był lekki mróz, armatki cały czas śnieżyły, ludzi było średnio dużo. 2-3 minuty w kolejce. Trasa dobrze przygotowana i tradycyjnie świetnie oświetlona. Jeździło się...... dostojnie, jak to na Białym Jarze. Dodatkową atrakcją był DJ i spora dawka muzyki: Po nocnym nartowaniu na resztę nocy sylwestrowej udaliśmy się do miejscowości Ściegny graniczącej z Karpaczem. I ze świetnym narciarskim towarzystwem bawiliśmy się do rana. Przy okazji prawdopodobnie dopięliśmy kolejny wyjazd narciarski w okolice Czarnej Góry i Siennej na przyszły tydzień. Wszystkim czytającym jeszcze raz Do Siego Roku 2016. (nieczytającym też, choć skąd będą wiedzieć?) Pozdrawiam serdecznie. PS tradycyjnie nie obyło się bez drobnych acz uciążliwych przypadków gapiostwa. Nie zabrałem torby z ciuchami, kremami, smarami, szczoteczkami i musieliśmy bawić się do południa w strojach narciarskich. Mam nadzieję, że przyjaciół to do nas nie zraziło.:stupid: Janusz łagodzi obyczaje.
  16. marionen

    Pisać, nie pisać na forum?

    Kiedyś w odległych czasach jeszcze w szkole podstawowej namiętnie czytałem gazety sportowe. Potrafiłem kupować jednocześnie krakowskie Tempo, katowicki Sport, warszawski Przegląd Sportowy i na dokładkę kolorowy Sportowiec. I wszystkie te gazety czytałem od dechy do dechy, włącznie z jakimiś regionalnymi 5 ligami różnych rozgrywek.:stupid: Dlaczego to robiłem, nie wiem do dzisiaj. Wyleczyłem się z tego na szczęście (skąd na to brałem czas?). Później czytałem gazety codzienne, oczywiście dalej ostatnie strony(wiadomo - sport), ale pozostałe tylko wybiórczo, tylko te które mnie interesowały. Teraz czytam gazety tylko sporadycznie i tylko wybrane ciekawe dla mnie tematy. Też się zgadzam, każdy wybierze co go interesuje, choć z poglądami SB takoż się poniekąd identyfikuję. I za to lubię czytać posty SB , szybko, z poczuciem humoru, trafione w sedno, z puentą, wieloznaczne, choć nieraz brutalnie szczere i bezpośrednie, to dla mnie jest pisanie "inteligentne" Były lektury autorów takich które czytałem wszystkie z ochotą, ale i takie których czytałem wybiórczo, też takich do których się zmuszałem, ale i byli tacy autorzy, których książek nigdy nie przeczytałem i żadne kary ani pały nie były mnie w stanie do ich przeczytania nakłonić. I tu kwintesencja wypowiedzi SB. Z takim talentem to chyba trzeba się urodzić, bo nauczyć się chyba nie można ( co najwyżej naśladować - ale to nie to samo) Nie każdy może zostać Moderatorem! Pozdrawiam serdecznie.
  17. No i padło na Karpacz, do zobaczenia w przyszłym roku!!!
  18. Życzę wszystkim jak najwięcej dni spędzonych na stokach pełnych śniegu i na nartach oczywiście też. Zaraz zaczynam pakowanie nart i pędzimy z Anią gdzieś na nocne szusowanie. Jest tylko jedno pytanie Karpacz, czy Zieleniec? Pozdrawiam serdecznie.
  19. Choćbym siedział nad postem cały dzień lepiej bym tego nie ujął. Dzięki bardzo i pozdrawiam serdecznie.:happy:
  20. Z całą pewnością nie jad, jeżeli już to sarkazm, a to nie to samo. Jak Ci mądrzy koledzy dobrze doradzają, to korzystaj z dobrych rad. Tyle i tylko tyle chciałem Tobie przekazać, a jadu u mnie nie znajdziesz choćbyś bardzo się starał, bo to nie moje klimaty. Pozdrawiam serdecznie.
  21. marionen

    Maso corto i co w okolicy

    Jeździłem swego czasu w Maso Corto, ale był to październik i tyłka nie urywało, za to obsada była niesamowita. A w Soldzie ( jakoś wolę nazwę Solda niż Sulden, bo ta druga kojarzy mi się z zupełnie innym ośrodkiem) byłem 1.5 roku wcześniej w kwietniu. Towarzystwo, może było inne (mało sportowe), ale za to w noc przed naszym dotarciem tam, spadło 1 m puchu i jeszcze nigdy w życiu nie zjeżdżałem w tak fantastycznych warunkach, nie wiadomo w ogóle było gdzie są wytyczone trasy narciarskie, warunki śniegowe naprawdę z bajki. Niestety to już historia, ale jakoś tak mi się skojarzyło. Solda 2007 r Maso Corto 2009 r Pozdrawiam serdecznie.
  22. To bardzo ciekawe, czy masz może jakieś zdjęcia albo film jak przyspieszasz przy pomocy kijków na bardzo długich łukach. Trochę nie ogarniam tematu, a kilka lat już jeżdżę i może też bym skorzystał. A drugie pytanie, to czy tej jazdy na bardzo długich łukach uczyli Ciebie ci fachowcy, którzy dobierali Tobie tę długość nart AM około 165 cm? Pozdrawiam serdecznie.
  23. Cholera, a ja Święta przy barze!:stupid: Gratuluję i zazdroszczę.:wink::applause: Pozdrawiam serdecznie. PS To ostatnie zdjęcie BOMBA!
  24. Forumowiczom Skionline i wszystkim pasjonatom narciarstwa (wielkim i malutkim) wesołych, pogodnych Świąt i żeby zawsze na stoku narty nas łączyły, a nie dzieliły i białego szaleństwa co najmniej do maja (nie dotyczy Johnnego - oczywiście do maja) To białe niestety musicie sobie wyobrazić! Pozdrawiam serdecznie.
  25. Mega wypoczynku w mega śnieżnych i zimowych warunkach i zdrowia, żeby sił starczyło na ten wypoczynek!:cheerful:
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...