Narciarz ze Śląska
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
3 165 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska
-
Tak, ale: 1) To nie jest zasługa jakichś rządów, czy obecnych Donalda, czy poprzednich Mateusza, tylko przedsiębiorczości Polaków: tych małych drobnych przedsiębiorców, których Wielki Kaczor uważa za złodziei (sam to powiedział), a Wielki Premier działa tak, aby padli, bo przecież w PL ma działać tylko wielka zagraniczna konkurencja. 2) To się kończy. I skończy się prędzej niż myślimy. Większość tego małego biznesu dobiega (lub dobiegła) wieku emerytalnego, a koszty ZUS (+ min. zdrowotna) w 2027 r. szykują się >2,5 tys. na człowieka, czy zarabia czy nie. Mali biznesy zamykają w tempie coraz szybszym, a dzieci tych małych przedsiębiorców nie są głupie i idą na etat państwowy lub (jak się nie załapią na państwowy) do korpo. Jak jakieś małżeństwo drobny interes, ot spółkę cywilną, to mąż razem z żoną zapłaci ok. 60 tys. składek rocznie. To absurd.
-
Moim zdaniem, ale to moje zdanie: nie jestem pewien, że chodziliby. Patrzą na całość swojego biznesu: masz jechać na Chopok!
-
Master ma też unikatową strategię: niższe ceny skipassów niż konkurencja w PL. Ma też fajne trasy (liczne), w tym głowne bardzo szerokie, ma i jedną wadę: nie podoba mi się klient na te promocyjne wieczory: chyba 50% bezkijkowy, dramat!
-
Żartujesz? Szczyrk pełną parą? Po feriach dwa wyciągi, 2 niebieskie trasy, Pośredni zamknięty, a po 2 tygodniach oficjalny koniec sezonu - tak prognozuję, oby nie. To jest właśnie przyczyna, że Szczyrk nie jest pełen jak Białka: brak pewności sezonu!
-
Chętny jest. Tylko są problemy gruntowo-właścicielskie (Skalanka).
-
W takim okresie trzeba jechać 50 km bliżej: Riesneralm, Planneralm, Tauplitz, Hinterstoder, Wurzeralm - świetne ośrodki, ludzi mniej. Albo na Mosorny - mam zdjęcia w środku tegorocznych ferii: 1/2 parkingu i niemal puste krzesła.
-
Oprócz wysokości też położenie w głębi gór. Z tego tytułu już w Istebnej jest więcej śniegu niż w Wiśle, a w Wiśle więcej niż w Ustroniu.
-
I tu mnie zabiłeś. Niczym: daleko, pusto, klimatycznie. I wszystkim: daleko, pusto, klimatycznie. Jak Szczawnik ma ruszyć, to tam jest z miast dalej i trudniej. Już nie mówię o Wierchomli. Niemniej argument, że narciarzy ubywa: tak, masz rację, moim zdaniem narciarzy ubywa i nie będzie wkrótce lepiej: to droga rekreacja.
-
Bardzo dużo ludzi ze środkowej (Łódź) i północnej (Szczecin, Gdańsk) Polski tak robi, nawet (a może i głównie) ze wschodniej Polski (Warszawa) też. I tak mają daleko! Niemniej w Polsce też w niektórych miejscach infrastruktura i podejście do klienta zmieniło się mocno. Też można pojeździć, ale - zgadzam się - ryzyko dużo większe. W dodatku Białka, Szczyrk - kolejki niemal gwarantowane w głównym sezonie. Ale w Schladming też bywa tłoczno np. w czasie ich i naszych ferii.
-
Witamy na zadupiu! Primo: Zwardoń – niegdyś perła narciarstwa, to dziś wieś narciarsko niemal upadła. Z tą perłą to może przesadziłem, ale faktem jest, że w l. 90. w Zwardoniu chodziło ok. 20 wyciągów narciarskich. Nie były to wyciągi imponujące ani długością (większość po 300-600 m), ani rodzajem: stare orczyki i talerzyki. Ale faktem też jest, że tak jak to stało, tak nagle wszystko padło. Ze starych czasów prawdopodobnie nie działa w Zwardoniu żaden wyciąg, a z tras działa prawdopodobnie jedna (dosłownie: jedna). Słowo prawdopodobnie wynika z moich wątpliwości dotyczących wyciągu i trasy Karolinka, o czym później. Secundo: Zwardoń to odludzie nawet latem. Pensjonatów: garstka. Turystów: garstka. Miejsc parkingowych: garstka. Wiem, jest pięknie i pusto, widoki są obłędne, ale interesu to tam nie robi na turystach nikt. Brakuje impulsu, choć jeden już jest: odrodzono kolej. Ale brakuje hotelu typu Gołębiewski, który by przyciągał morze ludzi. Dopiero potem to morze ludzi by zainspirowało biznes do otwierania różnych atrakcji, w tym sensu ekonomicznego ponownego otwarcia tras narciarskich i budowy nowych wyciągów. A jest co otwierać, o czym dalej. Na wycieczce pieszej (co parę lat wspinam tam się na Rachowiec) zinwentaryzowałem niedziałające istniejące, nieistniejące oraz nawet jeden działający wyciąg i trasy: graniczny, Beskid, Karolinka, Skalanka (z odległości), Duży Rachowiec, Mały Rachowiec oraz Ochodzitą w tle. Opisy pod zdjęciami. https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/09/witamy-na-zadupiu-zwardon-niegdys-pera.html
-
Oj, ale mi zadałeś trudu. Kiedyś dotarłem do jakichś badań, które mówiły właśnie o ilości narciarzy (4 mln w tym 2 regularnie), tych jeżdżących w Polsce (1000000) i tych za granicę (1000000). Liczby zapamiętałem, a źródło... ...źródło... spróbuję znaleźć.
-
Post (tekst z FB) i tekst w tym zakresie (stąd "Was") był skierowany do moich podopiecznych: dorosłych i mniejszych uczniów.
-
Jakbyś przeczytał uważnie, to byś wiedział, że ja typowałem 1 000 000 za granicę. Pozdrawiam
-
Nadszedł czas, by pomyśleć o sezonie narciarskim 2026/2027. W niektórych kwestiach nie martwcie się, ja myślę za Was, ale w niektórych kwestiach musicie zadziałać sami. Jakie to kwestie? Otóż są to: a) pieniądze; b) promocje; c) kondycja; d) decyzja o nauce, ew. doskonaleniu; e) sprzęt; f) kierunki i rezerwacje. No to jedziemy! (szczegóły w linku) https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/09/przygotowania-do-sezonu-20262027.html
-
Tak, jest oficjalny zakaz w Zielu, choć ja... widziałem paru. To trochę jak z instruktorami spoza stacji (nie wolno wg regulaminu), jak przyjechałem (jakiś rok termu z okładem) z małą grupą podopiecznych i zgłosiłem, było bardzo miło i bez problemu.
- 1 590 odpowiedzi
-
- sienna
- stronie śląskie
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
2026 - na nartach przez cały rok
Narciarz ze Śląska odpowiedział leitner → na temat → Leitner - relacje
Dokładnie, dokładnie!- 123 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty latem
- alpy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ceny normalne, takie, jakie powinny być w każdej stacji!
-
W tekście dużo moich zdjęć z marca 2007 roku. Martin/SK, 200 km od Katowic, droga przez Zwardoń Byłem tam na nartach 2 razy, w tym w marcu 2007 roku, więc niemal 19 lat temu. Teraz powstanie tam (wreszcie) nowoczesna gondola z miasta do ośrodka narciarskiego, takiego martińskiego lodowca (niemal 1500 mnpm). Szczegóły w tekście: https://twojinstruktor.blogspot.com/2026/08/wiesci-z-martina.html
-
Jest jeszcze lepiej. To nie do uwierzenia, ale np. Czesi do tej pory nie zlikwidowali swojego przemysłu. Nawet huty tam działają, łącznie z tamtejszą Nową Hutą!
-
O tym właśnie (także do Ciebie) pisałem. Oni dewastują park narodowy, u nas nie można po starej trasie nic zrobić? Przecież to paranoja. Więcej - u nas narciarstwo jest nieekologiczne, a Martin (SK) pozyskuje finansowanie na nową kolej do ośrodka na 85% z funduszy europejskich. Wskażcie mi proszę, która polska inwestycja narciarska może być sfinansowana z funduszy europejskich? Nosal? Kasprowy? Świeradowiec? Przecież my jesteśmy robieni po prostu w bambuko!?
-
200 km z Katowic, nie wiem, czy niedaleko???
-
To jest tak logiczne, że nie wiadomo dlaczego na tę kolej z miasta czeka się już chyba z 30 lat?
-
W Austrii już się przymierzają prawnie.
-
Prawdopodobnie wkrótce będzie obowiązkowy. Zresztą nie wyobrażam sobie w szczycie sezonu, np. przy milionach narciarzy w Białce na niebieskich trasach, jechać tą trasą bez kasku. To, że ktoś w ciebie wjedzie jest wówczas prawdopodobne tak na 50%.
-
Sorry, ale moja pretensja nie dotyczy tych, co naprawdę potrafią i robią różne doświadczenia/ćwiczenia, tylko tych, co się źle uczą. Przecież na kursach instruktorskich też jest jazda bez kijków - może być potrzebna, a przy całkiem początkującym obok: zasadniczo bywa instruktorowi potrzebna.







