Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Narciarz ze Śląska

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 165
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    44

Zawartość dodana przez Narciarz ze Śląska

  1. Zacznijmy od przeszkody "nie do przeskoczenia": każdy z tych ośrodków ma inne, osobne, karnety i raczej nie ma cienia szansy na porozumienie!
  2. To tzw. standard alpejski - zamiast 10 km drogi autem gondola z miasta. Co do wykonania, miejsca, parkingów - inna kwestia, tu zdajmy się na JC, który obiecał rozmowę na miejscu i informacje po rozmowie.
  3. Ok, przyjmuję. Polityka samorządowa (zwłaszcza, jeśli spotykasz burmistrza lub prezydenta na zakupach w sklepie) to jednak inna para kaloszy. Nie dotyczy tzw. "wielkich miast", ale większości - tak. Zaleta: prezydent/burmistrz spotyka się z mieszkańcami w sytuacjach normalnych i sam widzi (bo musi widzieć) problemy.
  4. Nie podzielam tego optymizmu. Krytyka raczej musi być mocno medialna, aby coś przyniosła. Merytoryczna bez rozgłosu nie ma szans. I ten przykład to raczej wyjątek, zasadniczo (każda) władza robi to, co sama uznaje za słuszne, a nie co ludzie sądzą. Standardem rządzenia jest naprawianie jednego błędu kolejnymi błędami. Cudownie to pokazał tzw. nowy ład podatkowy, potem natychmiastowa (pod falą buntów i krytyki) historia tzw. ulgi dla klasy średniej, w końcu zlikwidowanej (bo nikt jej nie zrozumiał ani nie umiał policzyć) na rzecz obniżenia podatku dochodowego. Nikt w wielkim ministerstwie nie pomyślał, aby przed wdrożeniem popytać w tej sprawie fachowców, pytali tylko tych, co im przytakiwali, że dobrze robią. I wyszedł bałagan z negatywnymi skutkami dla autorów - stracili wkrótce władzę, moim zdaniem głównie z tego powodu. Generalnie dana sprawa "łapnie", jeśli wpisuje się jakoś w aktualną "wielką" politykę, a "nie łapnie" jak można tylko stracić głosy lub sponsorów. Dlatego nie ufam politykom systemowo!
  5. Dokładnie tak się stało. A przyczyną był filmik gościa występującego na kanale pod nazwą "Autostrady Polska".
  6. Wydaje mi się, że można (budowa peronu, nie wiem jak z wypinaniem liny?), ale to kosztuje więcej niż od razu.
  7. Gondola Gitschberg-Jochtal ok. 6 km (połączenie dwóch ośrodków podobnie jak w K-Z) miała (i ma) od razu stację pośrednią, trasy zrobiono (i to nie wszystkie planowane) później.
  8. Nie ma w planach stacji pośredniej. Wyklucza to narciarski charakter gondoli, w sensie wjazd-zjazd. Ma być typowo transportowa.
  9. Zakładam, że takie obiekty nie utrzymują się (tylko) z biletów, tylko są miejscem treningu kadr narodowych, klubów. Utrzymują się więc z kasy ministerialnej lub (pośrednio) gminnej. Mogą też przyjmować inne kadry - oczywiście odpłatnie. Ale mają pewien bonus: nie tylko sens ekonomiczny. Ostatecznie ekonomiczny: bo kadra zamiast jechać do Dubaju lub do Chile potrenuje w Polsce. Oczywiście to nie zastąpi treningu na długich trasach, ale na slalomowych - czemu nie?!
  10. Nie ma go od kilku lat. Miał grzech pierwotny: został wybudowany bez jakichś papierków.
  11. Muszę listę zaktualizować o 2025 i 2026, ale wygląda to tak:
  12. Sprawdzam. 3 koleje Szczyrk powstały w 2017 r., Zbójnicka w 2018. Wszystkie mieszczą się (choć daleko) w 10 latach. Kolej Grapa w Zieleńcu powstała w 2018 r., Diament w 2020 r. - jak najbardziej mieści się w 10 latach.
  13. Że co????????? Że ja??????? To jakaś kompletna pomyłka. Przepraszam, ale zgłaszam ten post jako kompletnie oderwany od - nazwijmy to - obiektywizmu. Już nie mówię od prawdy.
  14. W ostatnich 10 latach? Szczyrk to ostatnia modernizacja ok. 10 lat temu, Zieleniec też. Widzę plusy i piszę o nich regularnie, zastój inwestycji to jednak ostatnie kilka lat. Są plany: Szczawnik, Babica, Krynica. Są też plany w drugą stronę, dziś art. o Korbielowie! Grozi tam koniec narciarstwa w górnej cz. ośrodka.
  15. Mam w wyobraźni taki obraz: TOPR ratuje kilkunastu zamarzniętych narciarzy z zepsutego wyciągu na Hali Goryczkowej, niestety pan Władek po godzinie przebywania w powietrzu na mrozie -20 stopni nie wykazuje odznak życia.
  16. Master otwierał się zwykle z końcem listopada... Rewelacji nie ma, ale jak się nie ma, co się lubi...
  17. Mamy góry całkiem wysokie, tylko tam się nic nie da. I nie piszę tu o wyżynaniu lasu, cokolwiek to oznacza (bo drzewa rosną i padają lub są wycinane), ale o rozsądnym gospodarowaniu tym co mamy: dośnieżanie, niwelacja podłoża (wyrównanie trawą lub kamieniami), wymiana wyciągów starszych niż ja na nowe! PS. Trafiłem z tym art. o zadupiu w Zwardoniu! Sprawa ma swój dalszy (lub raczej równoległy) ciąg:| https://beskidzka24.pl/pytanie-o-inwestorow-w-korbielowie-i-zwardoniu/
  18. Takie "szpetne barierki" były kiedyś na Małym Skrzycznem. Są też na Stuhlecku.
  19. W tej chwili jest taki izolacjonizm gospodarczy oraz protekcjonizm (państw) gospodarczo-polityczny, że ma sensu myśleć w takich kategoriach. Dla Niemców słowo my to Niemcy, dla Francuzów - Francja, dla USA - USA. Jest szansa na jakiś wspólnotowy (interesów) pakt państw środkowoeuropejskich (chodzą za tym od lat Czesi), ale wspólnoty interesów na poziomie UE już nie ma. Nie ma nawet otwartej strefy Schengen (patrz kontrole niemieckie). Każdy myśli (tylko) o sobie. A świat? Cytuję: "Kończy się rozbudowa odkrywkowej kopalni węgla kamiennego Gevra w Indiach, dzięki której już w przyszłym roku ma ona zwiększyć wydobycie do 63 mln ton. W efekcie ma stać się największą kopalnią węgla na świecie, zauważa serwis WNP." Zostawmy to, radzę wrócić do nart, choć te problemy przekładają się na inwestycje narciarskie. My wciąż tkwimy mentalnie w świecie sprzed 5-10 lat, którego już nie ma, a za chwilę będzie jeszcze inaczej. W międzyczasie Włosi modernizują wyciągi, Czesi ruszyli ze Szpindlem, Słowacy mają nową trasę na Chopoku i nowe krzesło w Plesie. A my zostaliśmy mentalnie w schematach myślowych sprzed rewolucji celów.
  20. Niewielu jest chętnych do jeżdżenia zawsze i wszędzie, a tendencja jest negatywna. Kiedyś w marcu w ładną pogodę było full, teraz garstka. Mam nieodparte wrażenie, że to efekt kosztów - po prostu niektórym skończyły się pieniądze. Co do tych pieniędzy: można kupić bilety sezonowe, promocyjne (wrzesień/październik), robi to chyba naprawdę garstka ludzi. Zapaleńców ubywa, stoki idą głównie w niebieskie trasy, następuje radykalny podział: a) dobry narciarz - Alpy b) uczeń, taka sobie przygoda - Polska. Mógłby to zmienić Szczyrk (pozycjonując się jako ośrodek dla ambitnych), ale wyraźnie nie chce. Natomiast problemy Stożka, o których pisałeś, podsumowują to, co wyżej: ma być wygodnie, z restauracją, kanapa i płasko!
  21. Nie zrozumiałeś mnie. TMR ma grupę ośrodków i dla nich Szczyrk jest jednym z nich. Każda grupa tak robi, Pingwin nie utrzymuje w marcu wszystkich ośrodków, Wisła - też. Ale w Wiśle to nie problem, bo zamiast w ośrodku X pojedziesz do Y 2-3 km dalej. U Pingwina 50 km dalej. W TMRze - 200 km dalej, albo i 800. W Wiśle zawsze do końca sezonu jakiś stok chodzi codziennie, chyba że pogoda jest okrutna (pada deszcz czy coś). Niemniej rację Ci przyznam, że szału frekwencyjnego w marcu nie ma, więc...
  22. Wojtek, gdyby naprawdę chodziło tylko o ochronę przyrody i krajobrazu: jestem ZA. Ale tak to nie jest.
  23. My, Polska???
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...