Narty na dachu samochodu
Każdy się nadaje
Ponieważ czasem nie mam trumny to pakuję narty w pokrowiec a luźny materiał oklejam taśmą klejącą żeby nie latał i hałasował na trasie - na miejscu, na odcinku kwatera - stok to niech sobie hałasuje.
Ten droższy pokrowiec 175 jest fajniejszy bo krótki i z izolowanym gumą dnem - ale cena jest wyższa. Tak więc co kto woli i na co kogo stać
Pozdr.