-
Liczba zawartości
1 998 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
53
Zawartość dodana przez Gerald
-
https://m.morizon.pl/oferta/sprzedaz-obiekt-cieszynski-ustron-wczasowa-76-30000m2-mzn2028254771?utm_source=facebook&utm_medium=fb-offer-view-link Za prawie 3 miliony Duża Palenica w Ustroniu. Ciekawe czy w tym roku będzie pracować. Byłem tam w zeszłym roku przez 2 godziny. Moim zdaniem jest mało atrakcyjnie tam obecnie. Kiedyś był tam orczyk. Jest to chyba przykład tego, jak wymiana orczyku na stare używane krzesło nie spowodowało zbytniej poprawy. Czas wyjazdu obecnie to ok 15 min (ok 1000 m). Jak tam byłem, było tam tak trochę...szaro, smutno i ponuro.
- 331 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie widziałem, ale to już trochę głupie. :-) za to widziałem mnóstwo wypadków kolejowych wynikłych z głupoty (np. Kogoś bez głowy) więc może dlatego mnie to nie bawi... Pociąg a skuter/samochód to spora różnica.
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
- 1 884 odpowiedzi
-
- 6
-
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
te pasy, to był chyba polski patent nie wiem czy gdziekolwiek było coś podobnego natomiast jasne - skuter jest lepszy ;-)
- 331 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
po co Ci ratrak? szerokie narty, puch śnieżny - coś więcej do szczęścia potrzeba? :-) taki? można też tak:
- 331 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja mam trochę mniej lat niż Ty zapewne (28), więc mnie się nie udało nigdy jeździć na wyrwirączce. Chciałem zawsze to zobaczyć, ale znam to tylko z opowieści, głównie mojej mamy. Ostatni tak wyciąg działał w Polsce obok Schroniska PTTK na Leskowcu, podobno odpalono go jeszcze w 2009 roku. Chciałbym chociaż raz w życiu się na czymś takim przejechać.
- 331 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja też wolę Alpy, Kaukaz, itp, ale za naszego życia Beskidy się tak szybko nie wypiętrzą. Oczekiwania się zmieniły, bo od 25 lat łatwo można wyjechać w Alpy A chętni do jazdy w Beskidach są.
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sprzedają karnety przez groupon na ten sezon. Chyba że bawią się w linię lotniczą, czyli sprzedają, a samolot i tak nie leci ;-) To była wyrwirączka taka z taśmami i kluczami do przypinania? Kojarzysz?
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Fresh track to przykład zarabiania na dobrych narciarzach - moim zdaniem. Ale za bardzo wysoką cenę.
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Pierwsza ofiara śniegu tej zimy. (źródło HZS) "Pád lavíny vo Veľkej Studenej doline s tragickým koncom V predpoludňajších hodinách 6.12.2017 sa s HZS skontaktoval slovenský skialpinista, ktorý ohlásil pád lavíny vo Veľkej Studenej doline, v oblasti pod Malým Závratom. V lavíne sa, podľa predbežných informácií, mal nachádzať jeho kamarát, ktorý bol, žiaľ, bez lavínového vybavenia a vyhľadávača. O súčinnosť bola požiadaná posádka VZZS z Popradu. Na miesto bola vyslaná aj pozemná skupina troch záchranárov HZS zo Starého Smokovca. Zároveň išli na lavínisko dvaja zamestnanci zo Zbojníckej chaty, ktorí začali, spolu s oznamovateľom, náhodným svedkom a záchranárom HZS, ktorý sa nachádzal v doline, s prehľadávaním zasypaného územia. Z heliportu v Starom Smokovci boli vyzdvihnutí psovod a záchranár HZS a posádka VZZS sa po ich vyložení v doline opakovane vrátila pre dvoch ďalších psovodov. Na mieste lavíniska, ktoré malo približne 400 metrovú dĺžku a 150 metrovú šírku, hľadali záchranári HZS a dobrovoľníci spolu s troma psami, zasypaného približne dve a pol hodiny. Napokon sa ho podarilo nájsť za pomoci psa, približne v hĺbke 1,5 – 2 metre pod snehom, žiaľ bez známok života. K nešťastiu došlo počas traverzovania popod Javorové štíty, keď skialpinista odtrhol doskovú lavínu, ktorá sa mu stala osudnou.Telo 30-ročného Slováka transportovali záchranári HZS do márnice v Novom Smokovci, kde bolo odovzdané príslušníkom PZ SR."
- 57 odpowiedzi
-
Wiesz ile ludzi w tym kraju się poniewiera? ;-)
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
150 cm śniegu na Łomnickim Siodle to jest coś co... rzadko bywa ;-)
-
Kojarzysz ile wtedy kosztowały wyjazdy wyciągiem?
- 60 odpowiedzi
-
- sucha dolina
- kosarzyska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wyciąg krzesełkowy na Eliaszówkę widziałem zaznaczony już na mapkach na karnetach w 2000 roku. Był zaznaczony, bez podpisu "projektowany". Oczywiście wiemy że go nie było.
- 60 odpowiedzi
-
- sucha dolina
- kosarzyska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@leitner Mnie się smutno zrobiło, bo ja większości jeździłem w małopolskich ON jak byłem dzieckiem. W nich się wychowałem. Rzadko się kiedyś zapuszczałem do Śląskich ON. To tak jakby Ci Szczyrk zlikwidowali do zera.
- 60 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- sucha dolina
- kosarzyska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jako przykład - dodam tylko, że w zależności od długości zmian, może to być więcej niż jeden dzień. Jak ja mam w ciągu soboty i niedzieli (jednego weekendu) noc w pracy od 21 do 9 rano - 12 godzin, i zgłaszam UŻ, robi mi się dwa dni wolnego, ale urlop zgłaszam jako jeden raz. Więc pozostaną mi jeszcze 3.
-
O tak! Zupełnie zapomniałem, ale to była kiedyś stosowana praktyka w niektórych malutkich ON! Faktem jest, że próbuje sobie przypomnieć ile wtedy kiedy ja tam byłem (2000) kosztowały wyjazdy. Wydaje mi się że te długie wyciągi kosztowały około 1 zł. Te malutkie były około 30-50 gr. Sanie faktycznie pamiętam, ale chyba nie 20 zł od osoby, to aż tak dużo chyba nie kosztowało. Nie kojarzę czy jak ja byłem to był Ekspres... wydaje mi się że tak. Natomiast faktycznie, Stary był całkowicie w lesie. Ja osobiście najbardziej lubiłem jazdę naprzemiennie na wyciągach Nowy i Tradycek. Pomiędzy nimi można było nieźle poszaleć przez las. Te dwa wyciągi były też najbardziej oddalone (szczególnie Tradycek). Na tym filmie ktoś w 2015 roku, zachęcony stroną internetową się tam wybrał " Pamiętamy bowiem czasy jak stoki Suchej Doliny były pełne narciarzy. Z Internetu wynika, że przybyło też kilka wyciągów narciarskich. Pierwsze nasze rozczarowanie było przy wjeździe do Suchej doliny, gdzie trzeba było założyć na koła samochodu łańcuchy. Kompletnym rozczarowaniem jednak była wiadomość, że praktycznie właściwe stoki narciarskie są niedostępne, gdyż główne wyciągi stoją, bo ich włąściciele nie mogą się dogadać. Tylko dlaczego nie ma informacji o tym fakcie na stronie internetowej?" W każdym razie, pod koniec tego filmu widać działający wyciąg talerzykowy "Mały", który jako jedyny podobno istnieje. Tutaj trochę starsze filmiki: A tak w 2011 roku reklamował się "Ski hotel". No nie wspomnieli że wyciągi nie działają. Jak uśmiercano Suchą Dolinę Zbigniew Sus z Andrzejem Jaworskim i Grzegorzem Maślanką prowadzą wyciąg od 1982 r. - Suchą Dolinę znam już ponad pół wieku. W 1954 r. zacząłem tutaj przyjeżdżać na narty. Gdy w 1972 r. uruchomiono pierwszy duży wyciąg, sława Suchej rozniosła się po całej Polsce. Rolnicy w PRL-u nie podnosili głowy, nie blokowali tras narciarskich. Zgodnie umawialiśmy się na dzierżawę pól. 7 lat temu po raz pierwszy zablokowali trasy narciarskie, żądając coraz wyższych opłat. Potem trasy odblokowali, ale znaleźli się i tacy, z którymi do dzisiaj nie można się dogadać. źródło: http://tarnow.naszemiasto.pl/artykul/sucha-dolina-odrodzi-sie-w-przyszlym-roku,694824,art,t,id,tm.html i ładny felieton " Co zatem zostało? Nic, kompletnie nic, nie licząc jakiegoś wyciągu typu „wyrwirączka” zatopionego w śniegu. Dawne trasy narciarskie porósł sporej wysokości las. Stary wyciąg, tzw. duży, pordzewiały stoi niemy, jakby wołający o litość i zmiłowanie. A przecież była to mekka nie tylko sądeckich narciarzy. Tutaj połowę swojego życia zostawił pasjonat piwniczańskiego narciarstwa, dziś 84-letni Ryszard Maślanka. To on już w 1961 r. pobudował według własnego pomysłu pierwszy wyciąg narciarski o długości 300 metrów. Zresztą do tej pory wspólnie z Andrzejem Jaworskim i Zbigniewem Susem mają inny swój wyciąg, ale jak mówi pan Ryszard, nieczynny od dwóch lat. Jego eksploatacja ze względu na koszty i marne zimy jest po prostu nieopłacalna. Dochodzi też inny, może nawet najważniejszy czynnik – niepewność właścicieli gruntów co do chęci, bądź niechęci ich dzierżawy. Ale o tym dalej. Prawdziwy najazd narciarzy na piękną Suchą Dolinę rozpoczął się zimą 1972 r., kiedy oddano do użytku pierwszy duży wyciąg. Wykonano go w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego (dzisiaj Newag). W tym samym czasie oddano do użytku hotel górski, poprzednika dzisiejszego Ski Hotelu. Inwestorem było Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gospodarki Turystycznej „Poprad” w Nowym Sączu. Na początku 1978 r. zbudowano na Suchej Dolinie drugi duży wyciąg. To już było coś na miarę małej stacji narciarskiej, gdyż te duże wyciągi orczykowe uzupełniały na stoku inne mniejsze „wyrwirączki”. W połowie lat 80. było ich w sumie dziewięć i cieszyły się tak wielką popularnością, że w 1985 r. powstała inicjatywa budowy kolejki krzesełkowej, która miała mieć swój początek na dolnym parkingu, a górna stację zaplanowano na Eliaszówce. Wyciągiem były zainteresowane Polskie Koleje Linowe, ale z braku funduszy pomysł upadł. Przyszły zmiany ustrojowe w 1989 r. wkrótce potem WPGT „Poprad” uległo likwidacji i tak oto w 2005 r. na stoku pozostały raptem cztery prywatne, małe wyciągi. Sucha Dolina umarła i ten stan trwa do dzisiaj. Owszem, można powiedzieć, że przegrała konkurencję z nowymi ośrodkami narciarskimi, które powstawały na Sądecczyźnie jak grzyby po deszczu, żeby wymienić pierwszą z brzegu Wierchomlę, tak fantastycznie się rozwijającą od lat i czynną niemal przez cały rok. Ale w rozmowach z mieszkańcami Kosarzysk, Piwnicznej-Zdroju przewija się najważniejszy, bardzo prozaiczny wątek. Polityka właścicieli gruntów na Suchej Dolinie oparta na haśle: Nie godzimy się! Jak się można dogadać z 30 właścicielami pięciu działek, przez które przebiega nie tylko wyciąg, ale i trasa zjazdowa? W Wierchomli nie było tego problemu, bo teren należał do Skarbu Państwa. Ale na Suchej do tej pory obowiązuje to hasło. Nie godzimy się!" źródło http://sacz.in/felietony;z-kapelusza-sucha-dolina-czyli-dawnych-wspomnien-czar,34602.html Czy nie przypadkiem rok wcześniej trafił do Polski pierwszy wyciąg GMD Muller? W takim razie ten wyciąg który sami sobie tam zbudowali w 1961 roku, był również unikatowy.
- 60 odpowiedzi
-
- 6
-
-
-
- sucha dolina
- kosarzyska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sucha Dolina była jednym z największych kompleksów narciarskich w Polsce . Jednoczenie po latach może zasłużyć na miano największego, i zarazem jedynego kompleksu narciarskiego który uległ prawie całkowitej likwidacji. Pomimo tego, można wejść do dzisiejszego dnia, na stronę internetową, której domeny ktoś zapomniał o dziwo zlikwidować. Reklamuje ośrodek - chociaż nie działa on od około 10 lat. " Obecnie w Suchej Dolinie działa 9 wyciągów narciarskich, ich uzupełnieniem są dwa położone w nieodległych Kosarzyskach. Razem daje to 11 urządzeń o łącznej długości ponad 4 kilometry. W ciągu godziny mogą przewieźć ponad 5200 narciarzy, na których czeka ponad 10 kilometrów tras narciarskich o różnej skali trudności. Najdłu ższa trasa liczy 1.5 km długości, co przy różnicy wzniesień 218 metrów czyni ją atrakcyjną nawet dla najbardziej wymagających amatorów białego szaleństwa. Wszystkie wyciągi mają swoje nazwy. Stary i Nowy, to najdłuższe podwójne orczyki obsługujące stoki raczej dla zaawansowanych zjazdowców, podobnie jak pojedynczy orczyk Ekspres. Mały, Popularny, Lach i Tadycek, to urządzenia dla średnio zaawansowanych i początkujących narciarzy. Zupełni nowicjusze skorzystają zapewne z Żółwia, lub Ślimaka -najkrótszych i najwolniejszych wyciągów obsługujących ośle łączki. Nartostrady przygotowywane są przez 3 ratraki śnieżne. W tym sezonie zadebiutuje nowy ratrak przystosowany do likwidacji muld. Część stoków jest oświetlonych, co pozwala na przyjemne zjazdy również w godzinach wieczornych. " Prawda że brzmi jak nie na te czasy? ;-) http://www.suchadolina.pl/wyciagi.php Jak wygląda dzisiaj? - Funkcjonuje do dzisiejszego dnia trzygwiazdkowy "Ski hotel". Na stronie hotelu ciężko znaleźć informację o tym gdzie pojeździć na nartach. Ponoć działa wyciąg (C) "Mały", jako jedyny. - Niedawno rozebrano wyciąg "stary", o czym pisał @leitner , przy okazji kręcąc film dokumentalny. - Reszta jest raczej zniszczona i zaniedbana. Oto jedyna mapka którą znalazłem. Zastanawia mnie jedna rzecz, na lewo od wyciągu "A", jest zaznaczony...wyciąg krzesełkowy na Eliaszówkę? (na pewno go nie było) Około 2000 roku, spędziłem w Piwnicznej 1,5 tygodnia. Miałem okazje jeździć na chyba wszystkich wyciągach. Oprócz tego, jeśli macie, napiszcie tutaj swoje wspomnienia z tego miejsca, lub zdjęcia, jeśli macie. Jeśli komuś się zachowały karnety, proszę zrobić zdjęcia. Ja pamiętam tą stacje tak: - Przyjechałem tam pierwszy raz autobusem KMiG Piwniczna Zdrój. To była stara Setra, która w związku z ilością śniegu nie mogła zawrócić na pętli. Pamiętam jak pchaliśmy autobus żeby zawrócił. Wtedy jeszcze dużo ludzi przyjeżdżała tam autobusem. Od parkingu/przystanku trzeba było iść ok 1 km pod wyciągi. Był zakaz wjazdu. Pamiętam że każdy wyciąg miał swoją osobną taryfę, karnety były dziurkowane, na ilość wjazdów. Wpadłem na pomysł, aby wybrać się tam w ciągu najbliższego czasu (grudzień 2017/styczeń 2018), i zobaczyć co zostało. Wycieczka jednodniowa, dobra na narty skiturowe, ale nie tylko. Można potraktować jako freeride. Jeśli ktoś jest chętny dołączyć się - zapraszam, prosze pisać.
- 60 odpowiedzi
-
- 7
-
-
-
- sucha dolina
- kosarzyska
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
4 razy w ciągu roku Zakład pracy w przypadku niektórych szczególnych zawodów i stanowisk może odmówić udzielenia urlopu na żądanie, jeśli przerwało by to ciągłość pracy przedsiębiorstwa/firmy itp. Czyli czy hipotetycznie np. jest tylko jeden maszynista wyciągu linowego w małej stacji narciarskiej, zgłasza L4 - pracodawca może odmówić, bo nie ma nikogo w zastępstwo. Maszynista kolei linowej jest zawodem którego oficjalnie nie może zastąpić osoba bez uprawnień. U mnie jest np. najpóźniej 8 godzin przed rozpoczęciem pracy. Ale np. pracownik administracji może zgłosić najpóźniej w dniu brania urlopu (czyli np. o 23:59)
-
Wybacz, źle zrozumiałem. Są tacy co dla zasady Urlopu na żądanie nie biorą, bo to "oszukiwanie".
-
ehe, w końcu Ci przypomną że go wziąłeś, i czar pryśnie
-
L4 to już raczej w większości kombinowanie, ale myślę że też znalazły by się przypadki gdzie jest to niejednoznaczne do ocenienia. Nie każdy ma pracę w biurze, i nie każdy się może dogadać ze swoim zwierzchnikiem. Czasami nie czujesz się dobrze psychicznie, i jazda na nartach może Ci pomóc wrócić do normalności, i potem wydajnie pracować. Kiedyś na jakimś forum prawniczym była taka dyskusja. A odpowiedź "zmień pracę", nie zawsze jest dobrą odpowiedzią. Także... więcej luzu ;-) Życie mamy jedno. Nie jestem zwolennikiem oszukiwania, ale urlop na żądanie na picie, a jazdę na nartach - myślę że z to drugie można długo pozytywnie pamiętać.
-
Jak sobie każdy ręcznie ustawi z boku "ignoruj sygnatury od gregor_g4", to wtedy zupełnie nic nie widać (nawet linków) - ja tak zrobiłem). Natomiast każdy kto tego nie zrobił, widzi każdego twojego posta wielkości połowy kartki A4
-
Pod każdym twoim postem wyświetlają się duże okna z youtuba. Fajne, filmy, ale @keisyzrk ma rację - przeszkadza.
-
Czasami gdzie się kończy sport a zaczyna wygodnictwo i zabawa. Dla mnie to w większej części cały czas to pierwsze. W niektórych miejscach na Świecie ośrodki reklamują się jako Vintage, i mają klientów. Może to po prostu kwestia reklamy? Seria Old Spice bez reklamy była by tak samo nieatrakcyjna i śmieszna jak Wars czy Brutal (których już mało kto kojarzy). Dla mnie zestawianie KW i Suchej Doliny czy innych miejsc jest nieporozumieniem. KW nie jest ośrodkiem widmo.
- 331 odpowiedzi
-
- narty
- nieczynny wyciąg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:







