Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. Ja Ciebie rozumiem, ale Ty mnie chyba nie ;-). Sam odkrywam coś w miejscu które niby znam od lat. Ale poza tym, wiem że w tych ON są miejsca gdzie można wejść wyżej na jakąś górkę. A do tego potrzebne są inne wiązania i buty.
  2. Dzięki, fajna tabelka. Ale np. z tego co pobieżnie widzę - Salomon Quest jest kompatybilny z wiązaniami Kingpina, ale te buty są chyba też kompatybilne ze zwykłymi wiązaniami, jeśli dobrze doczytałem. W związku z tym, jeśli miał bym potrzebę, miałbym w miarę uniwersalne buty. Dobrze dedukuje?
  3. Rozumiem. Moje pytania: 1) Czy buty z pinami da się wpiąć w zwykłe wiązanie narciarskie zjazdowe - pytanie czysto teoretyczne. 2) Coś polecasz w miarę rozsądnej cenie?
  4. Myślałem o czymś z serii Salomon QST. Ale na razie się tylko zastanawiam, do zakupów daleko.
  5. W pierwszym akapicie najdokładniej chyba opisałem, co chciałbym robić przez najbliższe sezony. Bardziej dokładnie już nie potrafię, ale pomimo tego jest dalej brak logiki. Próbuję rozeznać bardziej dokładnie temat przejścia na inny sprzęt, żeby potem nie popełniać błędów. Polecasz mi jazdę w ON i odkrywanie ich możliwości. Myślisz że jakbym ich nie znał, to zakładałbym w ogóle ten wątek? ;-)
  6. Ale podsumowując. Na najbliższy sezon, zaopatrzę się w adaptery Alpine Trekker, i kupię sobie porządne buty. A jak nazbieram pieniądze, to kiedyś sobie kupię wiązania pinowe. Do takich wniosków doszedłem.
  7. Chyba w 2 albo 3 wątkach napisałem dokładnie co chcę robić, przynajmniej na początku. Dalej zarzucasz brak logiki i nie wiem, nie rozumiem tego.
  8. Właśnie widzę, cenowo znośne. A jakieś inne poza firmą Salomon?
  9. I na buty mógłbym wydać powiedzmy, maksymalnie 900-1000 zł.
  10. Ale dzięki za propozycje. Akurat buty są takie wrażliwe, że tutaj wolałbym mieć lepsze, bo one są na lata. Narty można zmieniać i kupować tańsze. Tak mi się wydaje.
  11. To w sumie mniej niż sobie policzyłem. Do przyszłego sezonu trochę czasu, więc na spokojnie może coś się uda znaleźć. Więc może reszta poszła by w tym roku na nowe buty.... A jakieś rozsądne buty, do tego co opisałem wyżej - sądzicie np. o Salomon Quest Pro?
  12. Ale na początek dobre. Nie wiedziałem nawet o istnieniu takich adapterów - dzięki wielkie za podpowiedź! Na początku nie zamierzam robić "kosmicznie" eksponowanych odcinków. Kiedyś, jak sobie jeszcze zrobię kursy lawinowe to może tak. A tak za te powiedzmy do 1000 zł, kupię adapter + fotki i harszle. A potem po kolei skompletuje sobie inny sprzęt w następnych latach. Ale z takimi adapterami, to mogę sobie spokojnie wyjść "trochę" wyżej nad wyciąg gdzieś, na jakąś okoliczną górkę. Zapomniałem napisać. Myślę że w przeciągu następnego roku kalendarzowego mógłbym wydać maksymalnie 1500 tys zł na sprzęt. Nie liczę tego że może po drodze jeśli terminy pozwolą, zapiszę się na kursy lawinowe.
  13. Wow. A jak się coś takiego wmontowywuje? To była by niezła opcja na 1-2 pierwsze sezony.
  14. Właśnie jednym z kilku powodów, z których nie chce zmieniać tych nart, to także kwestia finansów. Oprócz tego że jeździ mi się na nich dobrze, to udało mi się kupić rocznik 12/13 za 400 zł, w bardzo dobrym stanie (ślizgi nart i krawędzie). Jakakolwiek wymiana na coś innego teraz, to dodatkowy koszt, a kupić takie narty w niskiej cenie w Polsce, jest bardzo ciężko. Nie chce też wąskich nart. W razie "W", w domu pozostaną mi stare carvingi, które w razie czego będą na wieczorne szaleństwo po pracy, na którymś z małopolskich malutkich ON typu "Kasina", czy "Maciejowa".
  15. Bardzo wam dziękuję za wszystkie rady. Na wstępie chciałbym dodać, że nie zamierzam zakupić całego sprzętu w 1 dzień, i od razu zapuszczać się w nim w bardzo wysokie góry. Długo się zastanawiałem wcześniej jak ugryźć ten temat, i od czego zacząć. Zacząłem czytać o rodzajach wiązań, butów itd, i jest dużo różnych informacji. Postanowiłem napisać tutaj. Docelowo chciałbym się wyposażyć (oczywiście w odpowiedniej kolejności), w sprzęt, przejść szkolenia, kupić lawinowe abc itd, w przeciągu powiedzmy najbliższego 1,5 - 2 lat. Głównym powodem jest też kwestia finansów, bo w ten sposób spokojnie sobie to ogarnę. Kursy lawinowe też kosztują. Ponieważ padły różne sugestie i wątpliwości, postaram się napisać kilka rzeczy w punktach. - - Dokładnie o to mi mniej więcej chodzi co napisałeś. Bardziej moje myślenie ukierunkowane jest pod kątem: Zorganizuje sobie ze znajomymi 1-2 miesiące wcześniej np. wyjazd na Dragobrat na Ukrainie, albo w Karpaty Rumuńskie, lub gdzieś dalej w Świat, i będę chciał ze sobą zabrać w miarę uniwersalne narty. Co to znaczy? Że w idealnych warunkach, wyjadę na górę, a potem przejdę się np. gdzieś kawałek grzbietem, i zjadę do sąsiedniej wsi. Ale też że na przykład okaże się, że jest tak mało śniegu, że jazda poza trasami nie wchodzi w grę, i cały tydzień przejeżdżę na trasach, czego nie dało się brać pod uwagę przy planowaniu dalekigo wyjazdu. Nie wchodzi w grę również zabranie dwóch par nart. Raczej nie nastawiam się na tylko skitourowe wycieczki, np po Alpach czy Tatrach, ale nie wykluczam że wraz ze zdobyciem doświadczenia, dokupię po 5-7 latach lżejsze narty, i inne potrzebne rzeczy. - Mantra w stosunku do innych nart, zachowuje się rewelacyjnie, i mi się na niej dobrze jeździ. Takie mam porównanie, oczywiście typów nart jest na tyle dużo, że ciężko mi subiektywnie ocenić. Myślę że na 5 lat, mógłbym zaryzykować z zakupem fok do nich. - Wujot - 2 razy nie (bo znajomych nielicznych, ale mam). W kwestii lawinowego abc, szkoleń itd, zamierzam się wyposażyć/doszkolić. Mam 28 lat, jeżdżę od 20 lat na nartach, i możliwości ON (szczególności większości w Polsce), mam dosyć dobrze poznane. Zdaję sobie sprawę, że nie mam doświadczenia i wiedzy z zakresie lawinoznawsta, i tą muszę uzupełnić.
  16. Ale na chwilę obecną nie zamierzam kupować nowych nart lżejszych o 0,5 kg. A Mantry zdarzyło mi się już nieść parę kilometrów przypięte do plecaka żeby zjechać. Nie mam porównania z tym co przytaczacie, ale na Mantrze jeździ mi się świetnie.
  17. Tak, zdaję sobie sprawę, że to ciężki z sprzęt. Ale bardziej wolę coś w kierunku freeridu. Tak mi się wydaje przynajmniej. ;-) Na chwilę obecną nie mam budżetu nad dokupywaniem nart, myślałem bardziej o przerobieniu tych Mantr.
  18. Ważę około 75 kg. Obecnie mam wiązania markera. Takie zjazdowe. (nie skitourowe)
  19. Przez ostatnie 20 lat, jeździłem na nartach tylko "trasowo". Ostatnio zacząłem poszerzać horyzonty narciarskie, i wyjeżdżać coraz dalej (np. Rosja - Chibiny, Gruzja-Kaukaz). Niemniej jednak zawsze na zjazdówkach carvingach. W tym sezonie, kupiłem sobie szersze narty - Volkl Mantra o dł 170 cm. Przeskok o 180 stopni. Mam teraz kilka pytań, może ktoś będzie w stanie mnie trochę bardziej nakierować. Narty Mantra są ogólnie dosyć ciężkie. Ale nie zamierzam na nich robić po 30 km w Beskidach. Tak długie wycieczki w niskie górki też biorę pod uwagę, ale raczej sporadycznie. Bardziej myślę o tym, ażeby mieć narty/wiązania w których proporcje zjazd/skitouring były odpowiednio 60% / 40 %. Czy warto na takich nartach to robić? Poza tym... 1. Zacząłem myśleć nad wymianą wiązań w tych nartach. Obecne, to wiązania markera, czyli dedykowane do tych nart. Pomyślałem aby wymienić je na wiązania skitourowe. Pytanie - jakie na początek? 2. Jakie buty?
  20. Gerald

    Jasna Chopok

    Hehe.... uh. Czasami można się pośmiać. Kolego, takich rzeczy nie da się innym wytłumaczyć. Oni mają Białkę i Zakopane z góralskim klimatem i Teneryfę z pięknymi widokami.
  21. Gerald

    Jasna Chopok

    Ponawiam, nie jedzie nikt z Krakowa w niedzielę?
  22. Nie wybiera się ktoś w niedzielę 9 kwietnia na jeden dzień? Jestem z Krakowa, i z kolegą planujemy się wybrać. Niestety bez auta (a nie mam), jest to nierealne.
  23. Gerald

    Jasna Chopok

    Nie wybiera się ktoś w niedzielę 9 kwietnia na jeden dzień? Jestem z Krakowa, i z kolegą planujemy się wybrać. Niestety bez auta (a nie mam), jest to nierealne.
  24. Gerald

    Iran: Dizin i Tochal

    Koło Karakolu (Przewalska) w miejscowości Karkara jest przejście graniczne (nie wiem czy jest na pewno czynne w zimie). Polecam jako alternatywny powrót do np. Almaty na samolot. Przejście to dwie budki, z ręcznie otwieranym szlabanem. ;-)
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...