-
Liczba zawartości
259 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Zawartość dodana przez Bogdan B-13
-
"Na mieście" to może być logistycznie trudno, raczej na stoku, a tam zwykle nie jest najtaniej. Jeśli ma to być wariant ekonomiczny, to proponuję dobre śniadanie, a po południu obiadokolację w apartamencie. I tak jak już poprzednicy pisali niekoniecznie akurat lodowce - są miejsca o tej porze znacznie ciekawsze.
-
jak dojechac Santa Caterina (Bormio)+ trans nart
Bogdan B-13 odpowiedział a2da2m → na temat → Samochodem na narty
No to dokładnie o tej właśnie trasie piszę w poprzednim poście w tym wątku. Ja, wprawdzie jadąc w przeciwną stronę, też wybrałem ten wariant, żeby nie czekać na otwarcie tunelu. I, niestety w tego totolotka przegrałem - po drodze, za Sankt Moritz zamknęli drogę, bo odstrzeliwali lawiny i te kilka godzin które chciałem zaoszczędzić spędziłem w korku w samochodzie. Na szczęście mi akurat miejsce postoju wypadło koło knajpy w miejscowości, to przynajmniej nie umarłem z głodu i z pragnienia. Przejazd przez przełęcz Bernina, to rzeczywiście droga wysoko położona, tu nie ma już żartów! -
:applause::applause:, a to spryciarz!
-
Der graubündener Malojapass verbindet das Oberengadin mit dem Bergell. Als einziger Anschluss des Bergell aus der Schweiz ist er ganzjährig geöffnet. Takie coś znalazłem, tzn cały rok otwarta.
-
Ostatni dzwonek na narty
Bogdan B-13 odpowiedział rybar_bartek → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Tu nikt nie twierdzi, że jesteś potworem. Piszemy po prostu- żebyś to sobie przemyślał- że w ewidentny sposób spowodowałeś kolizję na stoku. Najechałeś od tyłu , jadąc szybciej i nie zachowując odpowiedniej - bezpiecznej odległości przy wyprzedzaniu- na dziecko. To, że nic mu się nie stało to wielkie szczęście i dla tego dziecka i dla ciebie. Pomyśl, jak czułbyś się gdyby to skończyło się - a mogło- poważnym urazem tego malucha. Twoja wina i odpowiedzialność jest -byłaby- ewidentna! -
Jasne, że Koenig:happy:
-
A ja sugeruję żeby ją na ten temat zakończyć, tym bardziej że nie przecinek (czy jego brak) ją wywołał, nieprawdaż?:wink:
-
TAK, ŻE – to dwa wyrazy: zaimek odsyłający do zdania podrzędnego i spójnik wprowadzający to zdanie. Takiego połączenia używamy, gdy wskazać, jak bardzo coś jest nasilone. Przecinek stawiamy przed ‘że’, np. Coś wygląda tak, że aż żal patrzeć; Stłuc kogoś tak, że go rodzona matka nie pozna [przykłady z USJP]. [D. Kopczyńska, Centrum Kultury Słowa, na podst. NSIJP:smile:
-
Tak, że mogę śmiało polecić... "Także" to znaczy "również", "tak, że" w tym przypadku będzie znaczyło "a więc" (a to przecież chciałeś napisać). Sorry, ale muszę!:stupid: Poza tym dzięki za informację i opis, myślę że pomysł dobry i potrzebujący to wykorzystają.:smile:
-
W trzech postach po kolei? Dziwne. Rygula Marku! Raczej "rzadko" niż "żadko". Też literówka? P.S. Daj znać co ze skipasami, też chcielibyśmy oszczędzić!
-
Rygulo Marku, jak już w tej Austrii będziesz, to spróbuj kupić karnet na Zurs, bo "t" na końcu to ma n.p. Wurst, a to inna miejscowość.
-
Sulden 10-17/01/15 szukam
Bogdan B-13 odpowiedział tomi33 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
A ja dorzucę również sprawdzone: http://www.haus-peder.com/ -
Trzeba zachować.
-
jak dojechac Santa Caterina (Bormio)+ trans nart
Bogdan B-13 odpowiedział a2da2m → na temat → Samochodem na narty
Tak bym radził. -
Nie jestem szczególnym miłośnikiem Livigno i też nie uważam go za jeden z cudów świata. Ale jeśli byłeś tam 10 lat temu to musisz wiedzieć że od tego czasu zmieniło sie co nieco- myślę tu o nowej gondoli po stronie Carosello od zachodniej strony miejscowości. I, poza okresem tzw Free Ski warto, moim zdaniem, czasami wpaśc tu na jeden dzień, pojeździć i przy okazji zatankować taniej niż w Polsce.
-
Mało połączonych miejsc? Akurat tam jest wszystko połączone po stronie Motolino i wszystko połaczone po stronie Carosello. A jedno z drugim połączone jest skibusem.
-
No, niestety, to Alpy - trzeba liczyć się z różnymi warunkami, ale jak sam piszesz jechać sie dało. A oni sypią, tylko jest to nie sól, a żwirek który pomaga tylko trochę i nie wszędzie. Ale zwykle, jeśli idzie o tę drogę to właśnie między Trepalle a Livigno jest najgorzej, później w kierunku Bormio sytuacja zwykle wygląda juz lepiej.
-
W rzeczywistości jest odwrotnie - tylko czasami, przy dużych opadach bywają chwilowe kłopoty z przejazdem ... z naciskiem w zimę na "bywają" i "czasami":smile: Ale z Polski do Livigno to droga dookoła świata.
-
No, niekoniecznie. Jest też trzecia opcja, najnormalniejsza, czyli przez Monachium, Garmisch, Landeck, na Reschenpass i przez Scuol oraz Zernez do tunelu i Livigno. Jeśli w Austrii nie wjedziesz na autostradę między Innsbruckiem a Landeck, tylko pojedziesz ten kawałek drogą krajową, to nie musisz nawet kupować austriackiej winiety. Jeśli kupisz winietę to możesz jechać z Monachium nie przez Garmisch, ale autostradą przez Innsbruck - jak kto woli.
-
jak dojechac Santa Caterina (Bormio)+ trans nart
Bogdan B-13 odpowiedział a2da2m → na temat → Samochodem na narty
No, niekoniecznie. Można (jak ktoś sie uprze) pojechać przez St Moritz i Berninapass. Oszczędzi się te Euro wydane na tunel, a zyska sie -być może- w zależności od pogody, niezapomniane wrażenia z jazdy drogą biegnącą rzeczywiście wysoko. Ale w tym przypadku napęd na cztery koła polecany, a jeśli nie, to sprawne łańcuchy obowiązkowe. Tą drogą, po przejechaniu przełęczy, w Tirano, skręca sie w lewo - na Bormio. A jeśli idzie o płatność za tunel, to przed dwoma laty udało mi sie kupić jednostronny, tak więc przypuszczam, że teraz też jest to możliwe. -
Najlepiej być koło Monachium przed 6 rano. A jeszcze lepiej nie jechać w sobotę!
-
Posłałem na priv.
-
Przejedziesz. W cenniku tunelu podana jest cena, która - jak jest napisane - obowiazuje również dla aut z przyczepą.
-
Ubezpieczenie narciarskie, co polecacie ?
Bogdan B-13 odpowiedział m!xeR → na temat → Tematy narciarskie
Pierwsze twierdzenie jest bezdyskusyjne. Drugie już mniej - 50 tys , to nie musi być wcale nowe Ferrari. Wystarczy średnio wypasiony przedsiębiorca (np. szwajcarski dentysta) któremu załatwisz rękę na, powiedzmy rok, a który ze swoich dochodów finansował niepracująca żonę i studiującego na Harwardzie syna. Ubezpieczenia OC proponowane przez na przykład DSV (niemiecki związek narciarski) zaczynają sie od 500 tys euro w wersji podstawowej, w tej bogatej jest to 2,6 mln euro. A przypuszczam, że te oferowane sumy nie biorą się z powietrza. A odnośnie Allianz to akurat przeciwko nim nic nie mam, korzystałem już trzykrotnie z ich pomocy (ale z KL i NNW, nie z OC) i nie mogę złego słowa powiedzieć. Tylko, podobnie jak w Elvii niższe OC niż w PZU. -
Ubezpieczenie narciarskie, co polecacie ?
Bogdan B-13 odpowiedział m!xeR → na temat → Tematy narciarskie
A ja przyjrzałem się ofercie narciarskiej Elvii i moim zdaniem bez rewelacji, nie mówiąc o cenie. OC tylko 50 tys euro - PZU Wojażer 2,5 raza więcej. W Elwii brak pomocy prawnej za granicą - w PZU jest. Nie można wariantować poszczególnych opcji - w PZU można. P.S. Nie mam nic wspólnego z PZU:happy:







