Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. hupon

    hupon

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      718


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      16 751


  4. marczello

    marczello

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      913


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.01.2011 w Odpowiedzi

  1. Po ostatnich relacjach ze Szczyrku,mimo braku planów nartowania na dziś,postanowiłem zdążyć przed odwilżą i też się nacieszyć rzadko spotykanymi tam warunkami narciarskimi.Żeby jak najwięcej pojeździć bez kolejek,wstałem z kurami,a właściwie to nawet wyprzedziłem koguta! :cool:Drogi czarne,bez większych korków nawet w Szczyrku,choć już sznureczek podążał... Podjechałem pod Bieńkulę,tu parking 9 zeta - trochę lepiej niż pod Golgotą.Mniej więcej 7.45 byłem już pod kasami,kolejek zero,za to lekki mrozik.Kupiłem karnet do 13-ej i na wyciąg.Od razu pierwsze rozczarowanie;tory pod orczykiem w ogóle nie przygotowane!Jechałem z bardzo sympatycznym starszym gościem - serdecznie pozdrawiam - i oczywiście rozmawialiśmy o infrastrukturze w Szczyrkowskich ośrodkach... Mówi do mnie:"Wie Pan kiedy wybudowali te orczyki?Za Gierka i do dziś nic tu się nie zmieniło!" :pJednak najlepsze było pierwsze zdanie:"Ciekawe który wyciąg dziś się zepsuję,bo zawsze któryś musi..." - to była zapowiedź dzisiejszych atrakcji!!!Prorok jakiś... :confused:Na górze baaardzo mocno wieje.Pierwszy zjazd Bieńkulą i banan na twarzy,trasa dobrze przygotowana,sztruks i równiutko,można cisnąć albo sobie ostro pokręcić.Dojeżdżam na dół a tam komunikat:"Z powodu awarii wyciąg przy Golgocie(jeśli dobrze zrozumiałem,bo głośniki chyba też pamiętają Gierka) nieczynny do odwołania". Tak sobie zjechałem ze 3 razy po czym zapragnąłem wyjechać wreszcie pierwszy raz w życiu na Małe Skrzyczne.Niestety szybkie rozczarowanie,wyciąg nie chodzi.Nic to,może kiedyś... Pojechałem na czerwoną "7" i tu jeszcze lepiej niż na Bieńkuli,równiutko bez kamieni,tutaj postanowiłem zostać na dłużej i niestety to był mój błąd!Po piątym zjeździe kolejka do wyciągu zrobiła się ogromna,nie mam wyboru więc stoję i planuję powrót na Bieńkulę.No i stoję stoję i... stoję,jestem w połowie kolejki a tu wyciąg staje.Może ktoś wywinął orła - pomyślałem.Niestety dalej stoi i nic nie zapowiada żeby ruszył.Więc stoję i marznę już dobre 20 min.i jeszcze ten wiatr... Oczywiście nie ma żadnego komunikatu,choćby!W końcu skostniały i mocno zdenerwowany ruszam na wyciąg z drugiej strony,trudno,odstoję swoje.Tak swoją drogą niezłą porażkę mieli ci,co skorzystali z wejścia ekspresowego... Znów mija dobre 20 min.a ja w kolejce w myślach ciągle powtarzam:"żeby się nie zepsuł,żeby tylko się nie zepsuł!".Jestem już przy bramkach i... staje drugi wyciąg!!!Może orła ktoś... Niestety nie!Ale wreszcie w trzeszczących głośnika jest komunikat:"na obu wyciągach spadła lina,wyciągi nieczynne do odwołania!" :eek:No teraz jestem w d... Auto stoi pod Bieńkulą!Idę więc spytać,co dalej mam robić?Dowiaduję się,że mają jakieś samochody podstawić dla takich jak ja,więc jadę na dół.Niestety tu kompletny chaos i nikt nic nie wie!Na szczęście stoi autobus PKS,ale to tylko część trasy.Wysiadam za jakimś gościem,który zna ponoć najbliższą drogę.Wysiada też większość narciarzy,chyba z 50 osób.Każdy wali za "Naszym przewodnikiem".Trzeba przejść "tylko" jedno małe wzniesienie i dalej zjechać.Rzeczywiście nie jest to specjalnie daleko,ale z ekwipunkiem trochę męczące.W końcu jestem!Widok ilości ludzi niesamowity!!!Właściwie to ciężko gdziekolwiek przejść!!! :eek: Kolejki do wyciągu jak niegdyś za papierem toaletowym - masakra!!!Ciągle jeszcze dochodzą kolejni narciarze i snowboardziści.Również do kasy kolejka na jakąś godzinę stania i ludzie stoją!!!Nie mam wątpliwości,trzeba oddać karnet i się ewakuować!!!Pytam jeszcze głośno,czy ktoś chce ten skipass,oddam za kaucję,więc jeszcze miałby ktoś ponad dwie godziny gratis,ale chętnych brak,wolą stać. Nie to nie,narty na ramię i idę do auta.Coś mnie jeszcze tchnęło i zapytałem jakąś dziewczynę i... wzięła.Oddaję bez żalu!Na samym staniu do kas zyskała godzinę i pewnie zeee... dwa razy zjedzie. :pNa koniec kolejny niesamowity widok;widok ludzi stojących(nie mylić z "jadących")w korku,który zaczynał się już na rondzie w Buczkowicach a kończył pod Soliskiem!!!Gdybym miał jakiś większy kawałek papieru i mazak,to dałbym na przednią szybę duży napis: Ludzie!To nie ma sensu!Po dzisiejszych doświadczeniach miarka się przebrała!Nigdy więcej do Szczyrku!!!A przynajmniej do GAT-u!!!Czułem się dziś "olany z góry na dół" i oszukany,jakbym tam za karę miał jeździć!!!Zgarnęli kasę a później "g... nas obchodzi,co dalej będzie".Po ostatnich pochlebnych opiniach niestety ja nie dołożę swojej.Nie wiem,może ja mam pecha jakiegoś,albo trafiłem na to,co jest zazwyczaj...Na koniec jeszcze parę fotek,choć z nerwów nie chciał mi się nawet aparatu wyciągać:1.Sztruks na Bieńkuli2.Żleby też się zdarzały3.Tu ciekawostka ala GAT - strzałki po lewej kierują nas pod ten mostek,ale na mostku tabliczka:"przejazdu nie ma!" 4.Kolejka do wyciągu(niestety obiektywu szerokokątnego nie mam).5.Tutaj pytanie:co to jest za stok?Widać go ze suchego,zwłaszcza od strony zielonej trasy.
    13 punktów
  2. Oczywiście po dzisiejszym wypadzie (też byłem ), powiedziałem sobie - nigdy więcej, ale pewnie w jakiś piękny, słoneczny, bezwietrzny, poferyjny, nieweekendowy, nieświąteczny dzień się wybiorę.A dzisiaj zrobiłem ciekawą fotkę na Solisku; przybytek nieczynny, bo pojawiły się Toy-toye, ale robi wrażenie (zwłaszcza "aparat wrzutowy" na klamce ). Do Johnnego ad.5: to co widać z Suchego to wyciąg Polsportu z BB, ale w ciągu 15-tu lat chyba tylko dwa razy widziałem, żeby był czynny .
    7 punktów
  3. Dzisiaj po kilku latach po raz pierwszy odwiedziłem GATowski ośrodek narciarski. Nie zrobiłem tego dobrowolnie, bo zostałem na ten wyjazd zaproszony przez JC. Jadąc do Jacka po drodze myślałem że będę musiał kłamać na forum jak to było wspaniale w Szczyrku. Jednak już po kilku chwilach okazało się że jednak nie, nie będzie takiej potrzeby, bo warunki narciarskie okazały się być dobre, a miejscami bardzo dobre. Równo przez cały dzień, muldy nigdzie się nie tworzyły, oczywiście z racji sztucznego dośnieżania twardo, dopiero po południu pojawiły się miejsca oblodzone. W ciągu dnia na trasach pracowały armatki, a i można było spotkać ratrak równający newralgiczne miejsca. Naturalnego śniegu jest niewiele, jak wiadomo system dośnieżania jest słaby, to skutkuje na trasach nie dośnieżanych kiepskimi warunkami narciarskimi, więc lepiej na dzień dzisiejszy je omijać. Trasy na których uważam że panują dobre i bardzo dobre warunki:Trasa nr 5 popularnie zwana Blinkulą, trasa z Małego Skrzycznego nr 2 i 3 do hali Skrzyczańskiej i dalej trasy 4 i 7 przez Suche i dalej do Soliska. Trasa nr 8 i 9(Hala Pośrednia). Golgota również bardzo dobra, choć to nie "moja trasa" podobnie jak Blinkula - nie lubię. Reasumując panujące warunki narciarskie z faktem że w Czyrnej obok wyciągu nr 10 powstała karczma w której można zjeść i napić się w cywilizowanych warunkach oceniam dzień narciarsko i towarzysko bardzo udany:). Relacji foto z mojej strony nie będzie bo zapomniałem aparat, ale woziłem kijki jakiemuś dziennikarzowi i obiecał że coś tu wstawi za to;).
    4 punkty
  4. Tegoroczny okres świąteczno noworoczny spędzilismy w austriackim regionie Lungau www.lungau.at . Jeździlismy na nartach w Obertauern,Fanningberg,Grosseck-Speiereck, Aineck-Katchberg. Baze noclegową mielismy w wiosce Lintsching w Gasthof Karlwirt www.karlwirt.co.at . Koszt tygodniowy za apartament 6 osobowy 660eur. Cena dobra , warunki bardzo dobre, POLECAM. Z noclegowni najdalej mielismy do Obertauern 25min autem, reszta ok.15min. 3 dni spedzilismy w Obertauern, 2 dni Aineck-Katchberg i po 1 dniu na Grosseck-Speiereck i Fanningbergu. Jak na okres świąteczno noworoczny ludzi naprawde niewiele w podanych ośrodkach.Najwięcej chyba w Obertauern , a najmniej na Ainecku. Zdecydowanym numerem 1 jest Obertauern.Bardzo fajne trasy , od łatwych po naprawde bardzo wymagajace , nowoczesne wyciagi.Sporo parkingów , fajnych knajpek i mega wypasionych hoteli.Parkowalismy auto na P7 i wg mnie to najlepsze miejsce na rozpoczęcie objazdu ośrodka. Jest kilka wypłaszczeń w ośrodku co może denerwować. Numer 2 , to Aineck-Katchberg z fantastyczną trasą A1, oraz świetną 11 z Ainecka do Katchebrgu.Auto parkowalismy w St.Margarethen. Wielki minus tego ośrodka , to czas w jakim dostajemy sie z parkingu na szczyt.Najpierw powolne 2-os krzesło stare,później orczyk 2 os i na koniec gondola.Ale jazda A1 rekompensuje to wszystko. Numer 3 to Fanningberg. Niewielki ośrodek z 30km tras, z czego 13km niebieskie , 7km czerwone i 10km konkretne czarne.Ośrodek dla początkujących , niebieskie fajne do nauki , ale także dla zaawansowanych , na czarnych super. Ośrodek na jeden dzień , ale wielki pozytyw. Numer 4 , pozycja otatnia to Grosseck-speierek .To ,że pozycja ostatnia, to nie znaczy że ośredek słaby itp.super trasa czerwona ze szczytu Speiereka oraz czerwona do parkingu z gondola w Mauterndorf. Poza tym trasy słabe i wyciągi stare ( oprucz gondoli i krzesła na Speierecka ). Region jak najbardziej polecam na wyjazd świąteczno sylwestrowy.Niewiele ponad 600km z południowej Polski , fajna droga przez Brno,Wiedeń,Mureck. Trochę zdjęć : http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=4534&c=
    4 punkty
  5. Szczyrk Czyrna - Solisko raport narciarski Czy SB mówił prawdę możecie sprawdzić tutaj: http://www.skionline.pl/stacje/?co=newsy&id_txt=4061
    3 punkty
  6. Johnny zaczął...w Poście: Zakopane 1939... http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?p=104147#post104147 ...a ja pomyślałem by sprawę wyciągnąć do Nowego wątku. Polski Stary i Czarno-Biały Film. Rozgrywająca się w środowisku narciarzy - wyczynowców historia utalentowanego, ale niesubordynowanego sportowca walczącego o prawo powrotu do reprezentacji. Świetny, ale niezdyscyplinowany narciarz, Gazda, udowadnia, że nieprzejezdna do tej pory Ściana Czarownic nadaje się jako przyszła międzynarodowa trasa zjazdowa. Miłość do piosenkarki z zakopiańskiego lokalu nocnego komplikuje wprawdzie jego życie sportowe, lecz w finale stać go będzie na honorowy gest w stosunku do swego największego konkurenta. Kasprowy...klimaciki... Poniższy link - do filmu. http://chomikuj.pl/ShowVideo.aspx?id=67075061
    1 punkt
  7. Jest duża szansa na to, by gmina Ogrodzieniec kojarzyła się nie tylko z Zamkiem Ogrodzienieckim i Górą Birów w Podzamczu. Wszystko za sprawą małej miejscowości Żelazko, która może stać się ważnym ośrodkiem dla polskich biegaczy narciarskich. Justyna Kowalczyk śmigająca po jurajskich trasach narciarskich w pobliżu Ogrodzieńca? Nie należy tego traktować jak science fiction, choć w 2011 roku naszej mistrzyni w powiecie jeszcze raczej nie zobaczymy. Nie wiadomo jednak kto pojawi się na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a konkretnie w miejscowości Żelazko, w kolejnych latach... Do tej pory ludzie sami przecierali sobie tam szlaki i jeździli na „dziko”. Teraz specjalne trasy wytyczył jednak Paweł Biederman, kierownik Sportowego Ośrodka Szkoleniowego „Żelazko”,współpracującego z Wawelem Kraków. To sprawia, że obecnie możemy liczyć na 8 kilometrów tras, które są regularnie odśnieżane. - Nie ma jednak najmniejszego problemu, by założyć trasy kilkunastokilometrowe. Na razie jednak nie ma takiego zapotrzebowania - zaznacza Paweł Biederman. Miłośnicy zimowego szaleństwa mogą zostawić swoje auto na parkingu (5 zł za dobę) i śmiało korzystać z jurajskich terenów. Możliwy jest także odpłatny nocleg czy też wypożyczenie biegówek. Cała baza ma zostać jeszcze rozbudowana, ale wszystko zależy od tego czy uda się pozyskać unijne dofinansowanie. - Myślę o siłowni i saunie. Utworzyłbym także nowe szlaki i trasy do biegów na orientację oraz pętle (1, 2, 5 czy też 10 km). Oczywiście to wszystko byłoby dostępne nie tylko dla mieszkańców powiatu zawierciańskiego, ale także dla wszystkich zainteresowanych, z każdego zakątka Polski - podkreśla Paweł Biederman. Już teraz trasy w Żelazku były testowane przez śmiałków zarówno ze Śląska, jak i Małopolski, którzy wystawili im pozytywną ocenę. [YOUTUBE] [/YOUTUBE] www.warszawa.naszemiasto.pl
    1 punkt
  8. Dziś na Bieńkuli potrenowałem i fakt,jak tylko się odchylę,natychmiast już to nie ciekawie wygląda. To prawda,jak się trzyma równowagę,a umiejętności przyzwoite,to idzie całkiem fajnie.
    1 punkt
  9. Ale widzisz,jaki błąd popelnił narciarz na przedstawionym przez mnie filmie,dlatego spadł:DBędziesz jechał nie odchylając się do tyłu,a utrzymując cały czas równowagę i wyjście do przodu-pokonasz ten stok i zdziwisz się,że taki łatwy i przereklamowany;):DJohnny widzialem jak jeździsz,spokojnie dasz radę
    1 punkt
  10. No i PARKING w końcu sonda jest na ten temat:)
    1 punkt
  11. Hochpustertal Znalazłem fajną ofertę free ski w innym rejonie Dolomitów: http://www.hochpustertal.info/index.php?id=1938&L=1 Będę tam 22-29.01, więc ośrodek przetestuję, ale dotychczas spotkałem się tylko z pozytywnymi opiniami o tym regionie narciarskim. Gdyby nie uzaleznienie od ferii, chyba bym sam skorzystał z tej oferty...
    1 punkt
  12. Zdjęcie Hupona kandyduje do tytułu Grand Prix Photo Skionline w kategorii Szczyrk. Oto Polska - drewniane sztachety, ale aby złocisza szarpnąć, automat wrzutowy zainstalował Szkoda, że nie fotokomórkę.
    1 punkt
  13. Pewie za tydzień też sie tam pojawie jak będzie luźniej,dam znać
    1 punkt
  14. Test zaliczony na 5.Rano -15 stopni a w rekawicach ciepło i przyjemnie,po paru zjazdach dalej to samo , zero potu i nieprzyjemnej wilgoci.Koło południa było juz cieplo a w rękawicach dalej komfort no i sucho więc uważam zakup za udany w 100%.POLECAM:)
    1 punkt
  15. Ja już we Flachau jeździłem ale mieszkał będę pierwszy raz. Od tej soboty będę mieszkał tutaj;http://www.aparthotel-pichler.at/
    1 punkt
  16. Niedługo ponownie emisje Filmu w TV. Przeglądając Ten stary wątek - widzę, że dyskusja poszła nieco w Bok By powróciła na właściwy Tor... Tym, którzy filmu nie widzieli - polecam film jeszcze raz ! Niebawem będą dwa seansy w TVP Kultura. ŚCIANA CZAROWNIC Polska, 1966, 90 min dramat obyczajowy Reżyseria: Paweł Komorowski Obsada: Zbigniew Dobrzyński, Marta Lipińska, Iga Cembrzyńska, Jacek Fedorowicz Emisje: 23 stycznia, godz. 14:40 TVP KULTURA 24 stycznia, godz. 16:25 TVP KULTURA Utalentowany, ale niepokorny narciarz w przeddzień międzynarodowych zawodów traci głową dla piosenkarki z nocnego klubu. Gazda (Zbigniew Dobrzyński), zakopiański narciarz, zostaje zawieszony w prawach sportowca za brak dyscypliny. Mimo to jasne jest, że Gazda to wielki talent - umie chociażby pokonać uważaną za nieprzejezdną tytułową Ścianę Czarownic. Ze względu na prestiżowe, międzynarodowe zawody władze klubu uchylają więc karę, lecz przed konkursem młody zawodnik wywołuje awanturę w restauracji. Sprawy komplikuje też romans Gazdy z Ewą (Iga Cembrzyńska), piosenkarką z zakopiańskiego klubu nocnego. W trakcie zawodów Gazda pokazuje się z bardzo dobrej strony, jednak czołowe miejsca zajmują narciarze zagraniczni. Teraz wszystko zależy od ostatniego zjazdu Maćka (Jerzy Jogałła), kolegi z drużyny. PAWEŁ KOMOROWSKI znany jest przede wszystkim jako twórca filmów przygodowych kierowanych do młodzieży. Zasłynął dzięki cyklowi filmów "Oko proroka" (nagrodzony na festiwalu filmów dla dzieci w Poznaniu) i "Przeklęte oko proroka" czy serialowi "Oko proroka czyli Hanusz Bystry i jego przygody". On też jest reżyserem nagrodzonych pięcioma Orłami "Syzyfowych prac" z Alicją Bachledą-Curuś i Łukaszem Garlickim. "Ściana Czarownic" powstała jednak w okresie, kiedy Komorowski kierował swoją twórczość raczej do widzów dorosłych (jak zrealizowana rok później "Stajnia na Salvatorze", dramat okupacyjny o dwóch przyjaciołach, których wojna zmusza do wystąpienia przeciwko sobie). Główną rolę w "Ścianie..." zagrał Zbigniew Dobrzyński, znany z "Katastrofy" Sylwestra Chęcińskiego czy "Wilczych ech" Aleksandra Ścibora-Rylskiego. Dobrzyński, który naprawdę nazywał się Zbigniew Leopold Swinarski, przygodę z aktorstwem zaczął jako... kierowca Sceny Objazdowej Ziemi Mazowieckiej Teatru Ludowego w Warszawie. Kilka razy zatrudniono go w roli statysty, a rok później należał już do zespołu Teatru Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze. Współpracował m.in. z Teatrem Polskim i Teatrem Ziemi Mazowieckiej, a w 1971 roku zorganizował Polski Teatr Esperanto, którego był kierownikiem i aktorem aż do 1982 roku, kiedy teatr rozwiązano. Na planie "Ściany Czarownic" towarzyszyli mu m.in. Jacek Fedorowicz, Marta Lipińska czy Iga Cembrzyńska, dublerami odtwórców głównych ról byli natomiast reprezentanci polskiej kadry narciarskiej. Tekst piosenki wykonywanej w filmie przez Igę Cembrzyńską napisała natomiast Agnieszka Osiecka. Info o filmie pochodzi ze stronki: http://www.cyfraplus.pl/program/?full/18827 ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Jeszcze raz polecam Tym, którzy tego Obrazu nie widzieli.
    1 punkt
  17. Mario, do Flachau jadę dopiero 16 stycznia tak więc moje opinie póki co bazują na opiniach przeczytanych na forach polsko- anglo i niemieckojęzycznych. Flachau leży przy samej autostradzie, więc z dojazdem nie powinno byc najmniejszego problemu, chyba że znajdziesz jakieś mieszkanie / hotel położone wysoko. Na to jestem akurat bardzo uwrażliwiony po pewnym pobycie w dolinie Zillertal, gdzie przez 15 minut musieliśmy wdrapywać się samochodem niemal na szczyt góry. Widoki niezapomniane, ale szkoda auta i czasu. Co do mieszkania we Flachau, korzystałem z tej strony http://www.flachau.com/de/winter/unterkuenfte.html a finalnie zarezerwowałem to http://light.algo.at/hausamreiteckweg/ Jak będziesz miał problemy z językiem, daj znać.
    1 punkt
  18. No tak obnażyłeś tajniki mojej pracy :eek: Przyznaję SB postawił mi herbatę, a nawet dwie! Idę do łazienki muszę się zlustrować.
    1 punkt
  19. Upierałbym bym się przy Kreischbergu dla początkującej osoby. Niech to zdjęcie mówi samo za siebie; http://www.skionline.pl/forum/gallery/files/4/5/0/0/kreischberg1.jpg Niestety nie mam namiarów na apartamenty pod Kreischbergiem,prócz tylko tego;http://www.ferien-park.at/ Chodzi o dojazd do Flachau,jak rozumiem. We Flachau to niemal,że z autostrady wsiada się na krzesło,czy do gondoli. Noclegów poszukaj np. tu: http://dms.algo.at/ortsplan/flachau/betriebsanzeige.php?BetriebID=887 powiększ sobie mapkę i szukaj gdzie Ci pasuje. Albo tu;http://www.bergfex.at/flachau/unterkunft/ferienwohnung/ Comar. zależy w którym terminie chcesz wyskoczyć na te 3 dni jeśli teraz to bez problemu wynajmiesz większy apartament w cenie za dwie osoby,trzeba dzwonić lub mailować. Jeszcze jedno Lachtal jest w pobliżu i na jednym skipasie z Kreischbergiem,coś mi się widzi ,że to taki ośrodek na jeden dzień. Można więc to sprawdzić będąc na Kreischbergu.
    1 punkt
  20. różnice są zasadnicze: - standardowy slx ma dwie warstwy tytanu (dual titanum), natomiast wersja comp jedną (mono titanum), przez co jest znacznie miększa i raczej niewiele przypomina rasowego slx'a. - ponadto kolory w compie na myśl przywodzą nowsze modele elanka już waveflexem, podczas gdy w tym egzemplarzu go nie uświadczysz. - do tego wiązanie 10tka zamiast standardowej 12stki ciekawe w sumie, bo w tym roku nastąpił wysyp comp'a na niemieckim ebay'u, a wygląda on jak uboższy model przejściowy między rocznikami 07/08 a 08/09
    1 punkt
  21. Nowa OsadaDzisiaj Nowa Osada na 4h karnecie (60zł). Jazda w godzinach od 8.20 do 12.20. Warunki do godziny ok 11.00 na 4+, potem już było znacznie gorzej. Powychodziło sporo miejsc z lodem, w zasadzie cały dół był jednym wielkim lodowiskiem (kto ostrzy ten jedzie :-) Armatki śnieżne pracowały non stop co zdecydowanie pogarszało komfort nartowania (gogle mile widziane). Minerałów nie stwierdzono.Do godziny 11.00 jazda na bieżąco, potem 2-3 minutowa kolejka na dole. Niestety już przy relatywnie średnim obciążeniu kolejki, na stoku było stosunkowo tłoczno. Nie wyobrażam sobie co się tam dzieje w weekendy.Generalnie był to mój pierwszy raz na Nowej Osadzie i mam trochę mieszane uczucia. Z jednej strony jak na polskie warunki stosunkowo fajna infrastruktura (wyciąg, wypożyczalnia, gastronomia etc.), nieźle przygotowany stok, jednak moim zdaniem sam stok raczej dla osób mniej wymagających, fantastyczny dla osób uczących się. Poza tym na plus darmowy parking, na minus płatna toaleta i goście z obsługi jeżdżący środkiem trasy skuterem śnieżnym (o nieszczęście nietrudno).Poniżej kilka fotek.
    1 punkt
  22. Jest dokładnie tak jak pisze Figo. Do gondolki podchodzi się bardziej z prawej strony stacji, a na krzesło wskakuje się z lewej normalnie.
    1 punkt
  23. Nie pamiętam jak to jest w Lalikach. Ale w cywilizowanym świecie są osobne wejścia piesze do gondolki i osobne w nartach na kanapę.
    1 punkt
  24. wydaje mi się ze im szybciej na bundessztrasie tym lepiej.Tak ze tnij przez Szczecin. Noclegów po drodze od groma Np. http://www.booking.com/hotel/de/perlachallee.html?aid=311264;label=Booking-PL-Sfu7dREncdQidmZR7KwDlQS1353403003;sid=721772b7895e46ac8f29a4f26b076019;checkin=2011-03-25;checkout=2011-03-26;show_room=RD6052702
    1 punkt
  25. Jedyna słuszna droga.Czy dasz ją radę zrobić samemu na raz-nie wiem-to zależy od Twoich predyspozycji-ja z Bydgoszczy jak jadę w dzień i wypoczęty to spokojnie daję radę,jak w piątek po pracy i przez noc to muszę mieć zmiennika
    1 punkt
  26. bylem dzisiaj z rana na gieldzie narciarskiej w Katowicach przy ceglanej... moje spostrzezenia: -ludzi masa, tworzyly sie nawet korki do wjazdu samochodem.... -sporo wystawiajacych -z uzywanego sprzetu(nart) mozna czasem cos dobrego upolowac w dobrej cenie, niestety procentowo to ok 5% reszta czyli 95% strasznie zniszczone narty lub bardzo stare modele - jesli chodzi o nowe narty, to bylo jedno stoisko gdzie ceny byly nizsze niz w sklepach, byly na poziomie allegro, czyli wg mnie dobra propozycja dla kogos kto jest zdecydowany na kupno takich desek bez posrednictwa internetu http://allegro.pl/volkl-racetiger-sl-power-switch-i1333854233.html te nartki byly na gieldzie po 2200zl a moze przy negocjacji by bylo troszke taniej :>?? http://allegro.pl/atomic-race-st-2009-10-i1339277835.html te byly po 1200zl - ogolnie to wszedzie atmsfera nabiajania ludzi w butelke... przy mnie facetowi(ok 175cm wzrostu) kije narciarskie 115cm, bo akurat takie mieli... oczywiscie nie moglem patrzec obojetnie na to i powiedzialem klientowi, zeby przymylal zakup bo dlugosc ta jest dla niego nie odpowienia, zrezygnowal a sprzedajacy kazal mi spi... - ogolnie tu szukalem na gieldzie pozadnych kijow najlepiej carbonowych w dobrej cenie ale srednio w tym temacie bylo, za to znalazlem uzywane kije giete atomica supercroossy co prawda poobdzierane z lakieru ale fajnie lezaly w rece i dobra dlugosc to sie pytam po ile: a Pan na to, ze one tylko do kompletu z nartami i osobno nie sa na sprzedaz, nie musze mowic, ze narty Atomici byly w stanie agonalnym - na koniec.. patrze ktos tam na fajne stoisko z bardziej sportowym sprzetem, narty serwisowe, kurtki uzywane, ale pozdanych firm( niestety ceny jak na uzywane kosmiczne) i patrze lezy troche paleczek kofixowych, cykliny, szczotki i smary TOKO dokladnie takie http://allegro.pl/smar-na-goraco-toko-warm-temp-0-6-250-gram-i1348903797.html jako ze i tak przed sezonem mialem zamiar sobie kupic troche taniego smaru co znajomym serwisuje to zagadnalem o cene myslalem ze rozsadnie policzy cos ok 30 max 40zl, a Pan powiedzial, ze kostka kosztuje 130zl!!!!!! bo to "oryginany TOKOwski" z fluorem i na wyscigi, ale dla mnie moze zejsc 10% to tylko bezczelnie zasmialem mu sie w twarz jak ktos chce i umie to znajdzie sobie cos na gieldzie niestety dla calej reszty ludzi srednio lub slabo obeznanych, gielda to tylko naciagacze...
    1 punkt
  27. W takich dyskusjach każdy uprawia proceder, który ja nazywam nadinterpretacją ogólnego oglądu rzeczywistości i naciąganiem jej do własnego światopoglądu. Zawsze jest tak, że starsi nie bedą już piekni i młodzi, ubiory i styl z ich młodości barbarzyńscy małolaciu założą co najwyżej na jakąś jajcarską imprezę a prawo do prawdziwych przeżyć, tej esencjonalnej pierwszej wódki w parku wypitej, tej Pierwszej Dziewczyny, tego pierwszego zjazdu w jedynym, czystym i prawdziwie pięknym stylu będziemy przypisywać tylko sobie lub swojemu pokoleniu. Po nas to już wszystko tylko słabizna, mielizna i pozór. Za 20 lat będą takie same dyskusje, ci co teraz mają lat 20 przyjmą pozycje dzisiejszych "półzgredów" a pojawią sie nowi barbarzyńcy na jeszcze bardziej wybajetrowanym i modniejszym sprzętem dla specjalnego targetu, jacyś tacy "miękcy", lalusiowaci, nie to co poprzednie pokolenie:D Dla mnie na dziś narciarstwo jest dużo mniej snobistycznym sportem niż 20 lat temu, dziś na jakie takie narty i ciuchy, jakieś wyjazdy stać bardzo wielu, na dziś to masowa rekraacja a snobizmu w nie tyle samo a moze i mniej niż w zakupach po galeriach czy wybieraniu sobie letnich wakacji. Na dziś zagadniemien "narciarstwo" zajmuje się tak wielu ludzi, że jakby się nie rzuciło kamieniem w tej tematyce to każdy ma racje i każdy znajdzie przykłady. A dawniej było podobnie, byli ludzie co jeździli znakomicie i tacy co zupełnie do dupy, byli szpanerzy i skromni, byli miszczowie i mistrzowie, tacy co się im chciało i tacy co tylko gadali - podobnie jak i dziś a także jak i jutro. To nieprawda,że historia sie powtarza, to tylko ludzie nie bardzo się zmieniają
    1 punkt
  28. Cześc Maćku co Ty piszesz? Jaki freeride? Po prostu człowiek normalnie zjechał i koniec. To My stoworzylismy setki okresleń, wymyslilismy specjalny sprzęt i całą filozofie żeby móc dorównac naszym dziadkom, którzy robili to samo na nartach ręcznie wystruganych z drewna. Działalnośc górska, która kiedyś dla narciarza była normą - podejście i zjazd - teraz owiana jest madialna legendą niedostepności abysmy my - cieniasy - mogli sobie wytumaczyć jacy jesteśmy kiepscy. Sami podsycamy tą legendę, dyskutujemy o szerokościach i taliowaniu aby pokryc naszą nieudolność. Tak jest prawda. Pozdrawiam
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...