Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. tadek49

    tadek49

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      203


  3. januszb

    januszb

    Zablokowany użytkownik


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      392


  4. gajowy01

    gajowy01

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      903


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.05.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. Zjazd z Rysów z połowy czerwca zeszłego roku :eek: [vv]12780626[/vv]
    4 punkty
  2. Wielokrotna mistrzyni Kanady w narciarstwie alpejskim, niespełna 31-letnia Britt Janyk, po 15 latach startów zdecydowała się zakończyć zawodniczą karierę. Zadebiutowała w zawodach Pucharu Świata 31 października 1999 roku w Tignes we Francji. Pierwsze punkty zdobyła 19 grudnia 2000 w Sestriere we Włoszech, zajmując ósme miejsce w slalomie gigancie.Największy sukces w pucharowych startach odniosła 8 grudnia 2007 roku, kiedy to wygrała zjazd w Aspen w Stanach Zjednoczonych. W 28 zawodach zajmowała miejsca w czołowej dziesiątce.Janyk jest piętnastokrotną mistrzynią Kanady. Po pięć zwycięstw odniosła w super gigancie i slalomie gigancie, trzy w slalomie oraz dwa w zjeździe.Zajęła także czwarte miejsce w supergigancie w mistrzostwach świata 2007 w Are we Szwecji oraz szóste w zjeździe w igrzyskach olimpijskich w rodzinnym Vancouver w 2010 roku.Źródło: PAP
    4 punkty
  3. wczoraj 15.05.2011 spadło ponad pół metra Gamsgarten:
    3 punkty
  4. Sukces Policji - złapali złodzieja!!! Z ostatniej chwili... Był wstyd na pół Europy - teraz jest sukces! Był wstyd na pół Europy, a teraz jest sukces! Stołeczna policja zatrzymała właśnie dwóch nastolatków, którzy ukradli rower obywatela Indii Somena Debnatha. Niestety samego roweru na razie nie odnaleziono. Kolarz musiał przerwać swoją 7-letnią podróż po świecie podczas której promuje kulturę Indii. Policjanci już po kilkunastu godzinach wiedzieli, kto stoi za kradzieżą roweru. Dzisiaj w południe weszli do mieszkania przy ul. Mochnackiego i zatrzymali 19-letniego Wojciecha W. ps. "Hardkor". Nastolatek miał w mieszkaniu skradzione akcesoria - klucze do roweru i tuby ze smarami. Kilkanaście minut później wpadł drugi ze złodziei - 19-letni Adam K. ps. "Bakuś". Jak się okazało, podczas kradzieży "Hardkor" zadowolił się tylko akcesoriami. Za to jego wspólnik połasił się na rower, który sprzedał u pasera. Młodzi przestępcy dzisiejszą noc spędzą w izbie zatrzymań. Jutro usłyszą zarzuty. Są bardzo dobrze znani policji. Byli już zatrzymywani za kradzieże rowerów. Teraz policjanci szukają pasera, który kupił rower od "Hardkora". Odzyskanie go - to jak twierdzą mundurowi - tylko kwestia czasu. Miejmy nadzieję... - Policjanci od razu zajęli się sprawą. Byłem miło zaskoczony, że bez problemów porozumiewali się z Somenem po angielsku - opowiada serwisowi NaSygnale.pl Tymon Radwański. Debnath wciąż przebywa w Warszawie. Na razie nie może kontynuować swojej podróży. - Do czasu zorganizowania nowego roweru Somen pozostanie u mnie. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto zechce i będzie mógł sprawić, by Somen kontynuował swoją podróż. Potrzebny jest nowy rower - apeluje Tymon Radwański. Gościnny Polak postanowił zorganizować akcję, która pozwoli Somenowi w dalszym ciągu spełniać jego misję, a zarazem chociaż częściowo wymaże z pamięci złe wrażenia z pobytu w Polsce. - Sporo osób, zanim jeszcze zacząłem nagłaśniać tę sprawę, zaczęło reagowało śmiechem i słowami: "no tak, witamy w Polsce" lub ironicznym: "co za kraj!". To mnie rozbroiło. Wiadomo, że wszędzie zdarzają się kradzieże, nie tylko w Polsce. Postarajmy się, żeby ta pierwsza reakcja nie była ostatnią - wyjaśnia Tymon Radwański. Podróż Somena jest objęta patronatem placówek dyplomatycznych, ale realizowana jest przy wsparciu pomocnych i gościnnych ludzi z całego świata. Dlatego Radwański założył specjalną stronę na Facebooku "Rower dla Somena". Całość + Film z zatrzymania sprawców pod linkiem: http://nasygnale.pl/kat,1025343,title,Byl-wstyd-na-pol-Europy-teraz-jest-sukces,wid,13421424,wiadomosc.html --------------------------------------------------------------------------------------------- Brawo Policja
    1 punkt
  5. kup w takim razie rower crossowy to takie połączenie MTB z trekingiem .Koła 28 cali a geometria ramy jak w "góralu" . Tylko że za "pięćset" to może być problem. Ewentualnie używka . W używce zwróć uwagę na ramę ,żeby była OK , bo całą resztę ( koła, napęd , hamulce , kierownicę , itd) możesz sukcesywnie wymieniać
    1 punkt
  6. To może w ten sposób.Rower typowo , nazwijmy go miejski, w dużym skrócie różni się od górala wyprostowaną pozycją rowerzysty, większymi kołami ( 28 " ) , i innym ( bo czasami nie mniej zaawansowanym ) osprzętem.Tutaj 80 - 90 % "nacisku" rowerzysty ( siodełko, pedały, kierownica ) to właśnie kanapa - ma być wygodnieGóral wymusza pozycję "długą", wyciągniętą, z założenia niewygodną. Odwrotnie niż w miejskim, 80 -90 % to pedały i kierownica - siodełko pełni funkcję podpory w czasie uphillu.Może zdjęcia coś pomogą - widać wyraźnie pozycję rowerzysty.Jeśli rower ma być do miasta i czasami na wycieczki po lasach czy utwardzonych drogach , to najlepszym rozwiązaniem jest rower trekkingowy lub wręcz miejski.
    1 punkt
  7. Fantastyczny komentarz na napisach końcowych Fajny klipik, no i szacuneczek dla Chłopaków za Miłość do Free nartowania w Sosnowcu [vv]23832606[/vv]
    1 punkt
  8. najszybciej jest podjechać do placówki PeKaO i wpłacić tam pieniądze. Dostałem swój list w poniedziałek i miałem inny problem bo nie zaznaczyłem opcji płatności w złotówkach i musiałem przelew zrobić w Euro Tu sie zaczął problem bo mój bank L.... robi wszędzie przelewy w Euro ale....nie do Polski ...:eek::eek: w placówce Pekao poinformowane mnie ,ze pieniądze po kliku minutach już są na koncie więc problem już mam z głowy i zostaje mi czekać na fajne losowanie drużyn do Poznaniu:)
    1 punkt
  9. Maciek nie martw się - termin jest wydłużony do 25 maja. Wczoraj jadąc autem słyszałem info na Trójce. Tu masz link do info: http://www.rp.pl/artykul/12,659203_Euro_2012__Mozesz_pozniej_zaplacic_za_bilet.html PS. Do mnie nie dotarł żaden mail ani list...ale rozumiem, że Uefa tymi co nie wylosowali biletów się nie przejmuje
    1 punkt
  10. Przedłużyli termin płatności do 25.05 więc luz. http://kontakt24.tvn.pl/temat,klopoty-z-zaplata-za-bilety-na-euro-2012-uefa-przedluza-termin,105996.html
    1 punkt
  11. 1. Oczywiście że dojdzie jutro - o ile wyślesz to faktycznie rano, najlepiej o świcie. Gdzie masz konto, masz jakieś w internecie? Jeśli tak to nadaj teraz, wyjdzie ok. 5 rano - za prę godzin u nich na koncie. 2. Jeśli nie masz ...to i tak będzie się liczyła data nadania przelewu, jak sądzę. Nie wyobrażam sobie, że tam siedzi jakaś banda księgowych i czai się spoglądając na zegarek - kto tu jeszcze nie wpłacił. To raczej będzie proces kilkudniowy co najmniej ...przyszło mi do głowy dopiero teraz, że to może być przelew zagraniczny - to pewnie na jutro nie dojdzie - ale i tak - patrz p. 2
    1 punkt
  12. hmm Ja może tak trochę niestandardowo napiszę o lodowcach Norweskich. Są trzy ośrodki w Norwegii otwierane na początku maja i sezon trwa przeważanie do połowy października. Tutaj info o wszystkich trzech: http://www.visitnorway.com/en/Articles/Theme/What-to-do/Active-holiday/Skiing-in-Norway/Skiing-at-the-peak-of-summer/ A tu już linki do stron lodowców: Folgefonna http://www.folgefonn.no/ Stryn http://www.stryn.no/sommerski/forside.aspx Galdhøpiggen (u podnóża najwyższego szczytu Skandynawii) http://www.gpss.no/ Pozdrawiam
    1 punkt
  13. Tux jako jedyny deklaruje 365 dni, inne mają przerwy, mniejsze lub większe - niedookreślone bo wiele zależy od pogody i sezonu. Tu masz prawie wszystkie lodowce, które można rozważać narciarsko, tzn. także wyciągowo: http://www.skiresorts-test.com/snow-report/glaciers Strona jest odświeżana na bieżąco - z obserwacji pobieżnej tak sądzę. Lodowce austriackie są wszystkie, we Włoszech brakuje Stilfserjoch http://skiitaly.biz/passo-stelvio/ lodowiec czynny tylko latem - w tym roku prawdopodobnie od 28.05. W Szwajcarii są jeszcze przynajmniej 2 ale nic nie wiem o ich letniej aktywności - może są ale tak jak Sölden bez narciarstwa: http://www.saas-fee.ch/en/welcome.cfm http://www.rma.ch/anniviers/schweiz/ski-wallis/skipisten-anniviers.html a o Francuskich właściwie nic nie wiem W mojej ocenie największe szanse na narty są na Passo Stelvio, w Zermatt, na Tuxie, Moltallerze i pewnie gdzieś we Francji (?) - oczywiście zależy kiedy dokładnie - ale na cuda nie licz *** ...ale, żeby temat narciarstwa w lecie dopełnić to trzeba by coś o halach narciarskich. Tu jest strona z listą 10 hal w Europie: http://www.reiselinks.de/skihallen.html która niedługo powinna zostać rozszerzona o całkiem nieodległą, na Litwie, koło Druskiennik: http://www.snowarena.lt/pl/apie_mus
    1 punkt
  14. Erhard Loretan. Śmierć z miłości do Gór - Ekstremalnie boję się śmierci - powiedział Erhard Loretan w 1995 roku, gdy jako trzeci człowiek w historii zdobył czternaście najwyższych szczytów Ziemi. Zginął w czwartek, w dniu swoich 52 urodzin. - Tam, gdzie inni wjeżdżali windą, on wybierał drogę po szklanej ścianie - wspominają go największe serwisy informacyjne. Dla Erharda Loretana czwartek miał nie różnić się niczym od pozostałych dni w roku. Rano wyszedł wraz z turystą na grań Grunhorn (4043m). Drogę znał doskonale, jak całe Alpy Berneńskie, gdzie będąc nastolatkiem, zaczynał swoją przygodę ze wspinaczką. Może to podmuch wiatru, może nagłe osunięcie śniegu spod nóg, a może coś, czego nigdy się już nie dowiemy, sprawiło, że jeden z najsłynniejszych alpinistów w historii runął w 200-metrową przepaść. Klient, któremu Loretan miał pokazać piękno gór, przebywa obecnie w szpitalu w stanie krytycznym. Wspinaczka to nie wyścig... ... uważał Loretan, chociaż tempo miał zawsze ekspresowe. Szwajcar zaczął się wspinać w wieku 11 lat. Cztery lata później zdobył alpejski Doldenhorn (3645 m) i tak to już było - coraz wyższe szczyty, zdobywane w coraz krótszym czasie wprawiały w osłupienie świat alpinistów i himalaistów. Na szczycie pierwszego ośmiotysięcznika stanął w wieku 23 lat (1982 rok, Nanga Parbat). Pozostałe trzynaście zdobył w trzynaście lat. - Wyścig - to słowo trochę tutaj nie pasuje. Nie wierzę, że to wyścig pomiędzy wspinaczami. Wymyśliły go media. Ale może się mylę. Jeśli ludzie chcą w to grać, to moim zdaniem rzecz polega na tym, żeby dojść na szczyt bez tlenu. Jeśli masz minimum etyki, to serce powie ci, czy wspinaczka była czysta czy nie - mówił Loretan na końcu swojej drogi po Koronę Ziemi. 40 godzin miłości Po raz pierwszy głośno zrobiło sie o nim w 1986 roku, kiedy w ciągu zaledwie 40 godzin, nocą, bez dodatkowego tlenu, wraz z innym szwajcarskim alpinistą Jeanem Troilletem, zdobyli Mount Everest. Potem zjechali do podstawy ściany kuluarami w trzy godziny. - Nie mieli przy sobie ani namiotu, ani nawet śpiworów. Wykorzystali okno pogodowe pod koniec pory monsunowej. Wystarczyło im jedno podejście. To była prawdziwa rewolucja - komentuje wydarzenie Daily Telegraph. Sam Loretan, niezwykle skromny człowiek, który zanim został przewodnikiem górskim zarabiał jako stolarz, po zejściu nie szukał dużych słów. - Naszym celem wcale nie było zdobycie Everestu w dwa dni. Po prostu mieliśmy szczęście. Myślę, że byliśmy młodzi, zakochani w wspinaczce, a kiedy jesteś zakochany, zrobisz wszystko. To nie było żadne poświęcenie, dla nas to było coś normalnego. Wcale nie myśleliśmy, że dokonujemy czegoś niesamowitego - powiedział na dole. Od kiedy w 1953 roku Edmund Hilary prowadzony przez miejscowego przewodnika Tenzinga Norgaya zdobył po raz pierwszy najwyższy szczyt świata, prawie 2 700 himalaistów podążyło jego drogą. Niedoświadczony wspinacz może zapłacić nawet 70 tys. dolarów, by zmierzyć się z Everestem. - Jeśli poszukamy analogii w wspinaczce po ścianach wieżowców, to w czasie gdy przewodnik wraz z turystą wsiadają do windy, Loretan mknie w górę po szklanej powierzchni - zachwycał się Szwajcarem Peter Hilary, syn Edmunda. Tego samego roku Loretan zdobył 38 szwajcarskich szczytów w 19 dni. Im krócej na górze, tym lepiej Prawie wszystkich podejść dokonał po alpejsku - obok Wojciecha Kurtyki był jednym z pierwszych, który wprowadził ten styl do wspinaczki wysokogórskiej. Wyznawał zasadę: 'im krócej na górze, tym lepiej dla ciebie', dlatego wspinał się bez zbiorników z tlenem, ograniczając do minimum sprzęt i czas wspinaczki. W 1995 roku po Reinholdzie Messnerze i Jerzym Kukuczce stał się trzecim himalaistą w historii, ktory zdobył Koronę Himalajów i Karakorum. - Ekstremalnie boję się śmierci - powiedział wtedy magazynowi L'Objectif. Nic jednak na to nie wskazywało. W tym samym roku zapuścił się w śnieżne bezdroża Antarktydy i odnalazł drogę na szczyt jednej z najwyższych, dotąd nienazwanej góry kontynentu, która wkrótce już znana była jak Mount Loretan. Zespół dziecka potrząsanego Legenda Loretana została w 2002 roku przyćmiona osobistą tragedią, która przerodziła się ogólnoświatową debatę. Nie mogąc uspokoić płaczącego syna, Loretan potrząsnął nim kilka razy, a później odłożył siedmiomiesięczne dziecko do kołyski. Nie zauważył, że niemowlę już nie żyło. Sąd skazał go za nieumyślne spowodowanie śmierci na cztery miesiące w zawieszeniu. Zwróciło to uwagę lekarzy. Nowe badania na temat potrząsania niemowląt wykazały, że to najczęstsza przyczyna ich śmierci, a w samych Stanach Zjednoczonych prawie 1,5 tysiąca dzieci rocznie doznaje poważnych urazów. Życie i pasję Erharda Loretana po czwartkowym wypadku opisywały największe agencje informacyjne. Artykuły zamieszczały New York Times, Guardian, Daily Telegraph, Independent i serwisy poświęcone wyłącznie wspinaczce. W dniu śmierci Erhard Loretan kończył 52 lata. Źródło: www.off.sport.pl ----------------------------------------------------------------------------------- RIP
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...