Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Rafidemol

    Rafidemol

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      166


  2. juice

    juice

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 625


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      16 751


  4. ziom10

    ziom10

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      346


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 04.05.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Praded Jeseniky Wedle życzenia. Podejście drugie. Fotek raczej nie zapodam, w ogóle tej zimy nie pstrykałem (żona opanowała aparat), a z Pradziada mam kilka zdjęć na komórce "średniej" jakości jako dowód dla żony i teściowej, że faktycznie byłem na nartach bo dziwnie patrzyły na mnie gdzie, po co i czy na pewno jadę :biggrin: Rano już po 6 temperatura masakryczna bo ponad 20, na miejscu na parkingu dolnym około 8 trochę "chłodniej", bo 17, na samej górze jeszcze "chłodniej" koło 14 stopni. Coś popierdzielili z mapką do opisu tras, ale trzymajmy się oznaczenia z mapy http://www.holidayinfo.cz/zima/panmapa.php?lang=1&ro=1&cntry=1&rg=4&loc=3&cat=45&frm=info&raw= Tak więc czynne były 1, 2, 3-4 jako prze - i do - jazdówki oraz 6. 1 nie warta wspomnień, najmniej ciekawa do tego z dziurami i wyrwami. 2 dosyć fajna, ale od połowy wypłaszczenie zakończone półką za którą trzeba ostro hamować bo już wyciąg. 6 najlepsza i najdłuższa i na niej prawie cały czas jeździliśmy. Choć do miana czarnej to jej sporo brakuje. Ciekawostka - kupiliśmy karnety do południa, a na 6 okazało się, że już cała obsługa jest zwinięta razem z bramkami, tylko orczyk chodzi na free i tak jeździliśmy do 12.20 (o 12.30 autobus na dół - kursy co godzinę, a musiałem wracać). Śnieg oczywiście miękki i mokry. Ale nie zwalisty i nie zapadający się pod nartami. A do tego jeszcze go sporo. Kolega potknął się na górze i podparł mocno kijkiem baz talerzyka i ten wpadł w śnieg po samą rączkę. Nie było też mrowia ludzi aby trasę zryć, całkowicie bezkolejkowo, na trasie luzik, choć ludzie byli. Śnieg o dziwo na prawdę szybki, trochę zwałek i muldek, można to było przeskakiwać, ciąć, śmigać, chłonąć, kompensowawć, odbijać się etc. Piękna zabawa na śniegu. Wszystko na slalomkach 170, 63 pod butem. Niczego im nie brakowało do jazdy. Me too :tongue: Trochę też było ślizgania po "dziewiczym" śniegu z boku trasy pomiędzy krzaczkami i krzewami - ten był wolniejszy, ale też miło. Dla przypomnienia - na Pradziadzie jest li i wyłącznie śnieg naturalny - to ścisły rezerwat przyrody i świstaki nie zaakceptowały sztucznego naśnieżania. A orczyki wyglądają jak sprzed 40 lat albo i lepiej. Wolne jak jasna cholera, ale cóż. Mocno wiało rano i później też, aż łeb chciało urwać. Ale z czasem białe obłoki się rozwiały i zrobiła się czysta lampa. Najpierw ściągnąłem polar spod shoftshell'a, następnie pizdnąłem w kosodrzewinę kask z goglami i przywdziałem okularki. Na koniec ściągnąłem softsheel, zostałem w podkoszulku z podciągniętymi rękawami. Jazda inna i przyjemna, że hej - czuć "inaczej" lekkość, luzik i swobodę. Bez tych wszystkich zimowych "zbroi i pancerzy" :biggrin:. Powszechnym był widok facetów w krótkich spodenkach i koszulkach na ramiączkach. Reszta golizna. Jak również młodych divek w obcisłych rajtuzkach i króciutkich jeansowych spodenkach - mniam :tongue: Z samej góry piękne widoki. Spod Petrovy kameny Śnieżnik na wyciągnięcie ręki. A ponoć z wieży widokowej na Praded w dobrą pogodę widać nie tylko Śnieżkę ale i Tatry. To był mój pierwszy raz na tej górze. Ale ze względu na możliwość skosztowania wyłącznie naturalnego śniegu pod nartami myślę tam jeszcze wyskoczyć na mrozie, bo to raczej jedno z nielicznych - tak naturalnych miejsc do jazdy. Przynajmniej w Sudetach. Tylko raczej w tygodniu, bo infrastruktura nie nastraja do "tłoków". I trzeba pilnować pogody, bo przy kiepskiej to "nie jazda" na takiej górze. Temperatura na dolnym parkingu o 13 około 24-25 st. Od 1 maja Praded zamknięty obowiązkowo bez względu na pokrywę śnieżną - świstaki, a może też ekonomia. Drzewiej bywało inaczej. To mój najdłuższy sezon :smile:
    4 punkty
  2. Przyssałem się do netu, to.... jeszcze coś wrzucę [ATTACH=CONFIG]7194Coś mglisto to widzę...[/ATTACH] Szkoda że trzeba za chwilę wrócić z obłoków na ziemię...:frustrating:
    2 punkty
  3. Dzięki,ale chyba wolę dać sobie spokój... :wink: :biggrin: Pewnie bym pojeździł,ale wolę wspominać majówkę sprzed 3 lat: To ja: Tak było 3 lata temu,w tym roku się nie udało. :sorrow:
    1 punkt
  4. Oj tam johnny,nie bądż taki skromny kto jak kto ale Ty na miętko dał byś rade :wink:
    1 punkt
  5. Przecież aktualny obraz z kamer jest tutaj: http://www.skionline.pl/pogoda/?co=pogoda&tab=kamery&id_miejscowosci=97
    1 punkt
  6. Tez bylem na trasie pierwszy, ale to bylo w ostatni dzien Bylo rownie slonecznie Tak po za tym to z pogada nie idzie wygrac. A co do puchu to spedzilismy w nim 50% pobytu , choc wydaje mi sie ze potrzebowal bym duzo szerszych nart.
    1 punkt
  7. No... dzisiaj to była LAMPA, widoczność i wszystko jak trzeba.Aż żal wyjeżdżać. Jak jutro będzie tak jak dziś, to już Ci zazdroszczę.A jak pomieszkujesz w Innsbrucku to zazdroszczę podwójnie.Pzdr
    1 punkt
  8. Tak bardziej dyplomatycznie podszedłem do tematu [video=youtube;Kk9QgFmk8h4]
    1 punkt
  9. Ja sam nie mialem zerwanego ale ktos bardzo mi bliski tak wiec troche znam ten temat. Po pierwsze bedziesz jezdzil :biggrin: Jezeli chodzi o cwiczenia to musisz udac sie do profesjonalnego rehabilitanta, on pokaze ci co nalezy robic i czego nie nalezy, jak juz bedziesz wiedzial to czesciowo mozesz cwiczyc w domu. Im lepiej wzmocnisz uklad miesniowy przed rekonstrukcja tym latwiejsza bedzie rehabilitacja po rekonstrukcji a sukces rekonstrukcji w duzej mierze polega na dobrej rehabilitacji po. Polecic moge Zory, zajmuja sie glownie kolanami w szegolnosci rekonstrukcja krzyzowego. Na NFZ tez robia ale trzeba dlugo czekac. Wazna jest wytrwalosc w cwiczeniach i tego Ci zycze a potem radosci z jazdy na nartach.
    1 punkt
  10. życiówka 80 + Szacunek takim rybom się należy :happy:
    1 punkt
  11. Jeszcze kilka fotek.W końcu... nie można aż tak narzekać:happy:
    1 punkt
  12. Właśnie jestem już po prawie majowym weekendzie na nartach,w tym roku troszkę wcześniej:tongue: Pogoda w czasie pobytu to "cztery pory roku".Pierwsze dni typowo zimowe,później troszkę wiosny,przez 3 dni lato,a w ostatnim dniu jesień.Najbardziej dokuczliwy był silny,porywisty wiatr,który w ostatnim dniu /niedziela/dochodził prawie do 150 km/h:mad::,co spowodowało wyłaczenie nawet takich nowoczesnych kolejek jak na Tuxie:wink: W końcu miałem możliwość pojeździć po całym lodowcu,nawet zjeźdzać do stacji dolnej.Osoby,które były tu pierwszy raz od razu zgodziły się z mną ,że jest to najlepszy i najciekawszy lodowiec w Tyrolu.:tongue: Trasy praktycznie przez cały okres były przygotowane super.Trochę szkoda pierwszego dnia,że nie było widoczności,bo warunki do jazdy off-piste były genialne:sorrow:,na wszystkich trasach leżało ok.30-50 cm świeżego śniegu.Ciekawym rozwiązaniem jest nowa kolejka 10 EUB Gefrorene Wand,która daje możliwość mniej sprawnym narciarzom ominięcie stromszego odcinka z Gefrorene wand/3250 m.n.p.m/. Oprócz pierwszego dnia,szkoda oczywiście tego ostatniego,kiedy lodowiec był zamkniety z powodu wiatru.Miały w tym dniu rozpocząć się "Dni Polskie" i możliwość testowania nart za okazaniem tylko dokumentu tożsamości.Napaliłem się na K2 z rokerem :sorrow: i się ........ Generalnie udało się pojeździć pełne 7 dni,w tym 3 w pełnej lampie! Jak zawsze na takich wyjazdach czas upływa szybko i przychodzi smutna chwila powrotu do rzeczywistości,a tutaj "Koko Euro spoko" czyli już rodzimy folklor.:wink: Trochę fotek http://www.skionline.pl/forum/gallery/browseimages.php?c=5 PS.Sławku Dzięki za serwis nart,jak zawsze super:rolleyes::
    1 punkt
  13. Wczoraj przepiękne popołudnie - chociaż wyciągi nieczynne.Dziś od rana ponuro i niestety zero widoczności na lodowcu ::mad:::...........................Wszystkim "nieszczęśnikom" którzy cierpią na Stubai-u przypominam że za każdy dzień w których wyciągi były nieczynne (t.j. niedziela i środa), przysługuje bilet (za każdy dzień) ważny do końca 2013 - do odbioru w kasie (w ostatnim dniu ważności skipasa).Fotki z wczorajszego poranka: A gondolki... STOJĄ!!!
    1 punkt
  14. Gratuluje ładnych rybek Panowie, szkoda, że penwnie nei wróciły do wody, jak wróciły to szkoda, że tak sponiewierane w piachu, ale..... U mnie odrzańska rapa ok 70 cm
    1 punkt
  15. Wyjazd już za nami. Było super! Jazda na nartach na pozostałościach wulkanów bezcenna Była okazja poznania kilku ciekawych osób m.in. wlaścicela strony Laola1. Christoph Gruber, Ja, Michael Walchhofer Aleksandra Meissnitzer z Agnieszką Michaela Dormeister i Agnieszka Team Agnieszki Dekoracja najlepszych teamów - w zwycięskim zespole był m.in. Philip Schoelgchhofer i trener austriackiej kadry męskiej
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...