Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. johnny_narciarz

    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      8 428


  2. Adamek182

    Adamek182

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      187


  3. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      354


  4. Andi

    Andi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      638


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 14.01.2013 w Odpowiedzi

  1. Zwardoń-Ski puch Wczoraj 13 wyjazd na narty,a dziś 13 dzień w roku 2013... Czy nie powinna nastąpić kumulacja pecha?Coś w tym jest,tyle tylko,że te trzynastki okazały się baaardzo szczęśliwe!Wczoraj uśmiech nr 10 na twarzy,a dziś kontynuacja!Zapobiegawczo zabrałem moje łopaty K2 Coomback. ZwardońSki rusza o godz. 9.00,więc nie trzeba jakoś wcześniej wstawać.Ruszamy jak zaplanowaliśmy i już po 45 minutach osiągamy Zwardoń.Drogi na początku wydawały się śliskie,ale w rzeczywistości ok.Na miejscu meldujemy się tuż przed godz. 9. szybki gramoling i do kas.Tam pierwszy zgrzyt,wynikający z braku odpowiedniej informacji.Otóż na wywieszonym cenniku karnet poranny za 45zł jest od 9.00 do 12.00,natomiast czterogodzinny za 50zł... Z oczywistych względów bierzemy ten drugi,ale już za nami ktoś wziął pierwszą opcję!Chwila nasłuchu i już wiemy,że karnet poranny był do 13.00.W sumie bez znaczenia,ale ktoś nie dopilnował.To kolejne miejsce,gdzie nie byłem nigdy w życiu,więc pierwsze spojrzenie: Z rana na wyciągu pusto,więc trzeba wykorzystać szanse na fotkę nowego nabytku: Jak widać na zdjęciach,ciągle sypie śnieg,ale to właściwie cieszy.Może zdjęcia nieco mało efektowne,ale opad cieszy!Nie widać przesłanek na poprawę pogody,więc szybka fota z rana: Stok wygląda dość interesująco - był ratrakowany,ale nasypało na niego dobre 10 - 15 cm świeżego śniegu.Uwielbiam takie warunki!Niestety ten puch delikatny i słabo się go "czuję",za to bardziej można poczuć,że podłoże nie jest idealnie przygotowane.Dziś mogę dać 4 na 5,bo brak przetarć czy minerałów,ale nie do końca jest pod puszystym dywanikiem równo. Szybko jednak każdy znajduję swój tor jazdy i odczucia jak najbardziej pozytywne!Niedawno Figo pisał,że nie lubił Małego Rachowca ze względu na trawers - to już przeszłość,teraz nachylenie jest tylko i wyłącznie w dół.Tutaj szybko zbiera się sporo ludzi,więc zaczynamy lukać w stronę Dużego rachowca: Wypytujemy panów z obsługi jak się tam dostać,czy wyciąg ruszy i o knajpkę,żeby się ogrzać.Wskazują drogę,ale odpowiedzi na część pytań dostaniemy na miejscu... jak najbardziej pozytywnych!Ruszamy więc i szybko trafiamy na jakąś drogę i dale nieco po płaskim wprost na środkową część trasy.Tutaj miłe zaskoczenie... ZwardońSki podawał warunki jako dostateczne... My jednogłośnie stwierdzamy,że są DOSKONAŁE!!! Trasa była ratrakowana,ale od tego czasu dosypało na nią dobre 20cm świeżego śniegu!Jest bosko!Wszyscy mają wieeelki banan!Tutaj widać co nieco: Andrzej zapuszcza się dalej,ale chyba jednak Rictory nie do końca zdały egzamin... Ale na trasę wraca uśmiechnięty: Dopóki na trasie jest sporo puchu,to wszyscy tu śmigamy i rozjeżdżamy go do końca.Później sam zapuszczam się w pola,tam gdzie jeszcze nikt nie dotarł.Poza trasą jest grubo ponad pół metra świeżego śniegu!Rewelacja!Już planuję zakup jeszcze szerszych nart! Po przerwie w barze,pojawia się słońce,które w tym sezonie towarzyszy mi niemal na każdym kroku.Czas robić zdjęcia!Niestety czas też powoli wracać.Kombinujemy drogę powrotną,bo pola z puchem kuszą: Ruszamy drogą okrężną przez pola,a ja,z racji posiadania najszerszych nart,rozdziewiczam teren: Wszyscy są zachwyceni,na każdym kroku bajkowe widoki,nic tylko słychać flesze... Po drodzę zaliczamy jeszcze taki lajtowy slalom,wszyscy jednak dają trochę z siebie: Na koniec spojrzenie na kolejki do kanapy: No i na całość,bo w słońcu to wygląda lepiej: Ech,co za dzień!Dzięki panowie za miłe towarzystwo i wspólne przeżywanie niesamowitego dnia!Oby dało się to powtarzać,jak najczęściej!Zakochałem się w Zwardoniu!!!
    8 punktów
  2. Witam kolejny raz wszystkich. Taka krótka relacja z najpiękniejszych chwil tej zimy(moich ofkoz). Czwartek rano-dowiaduje się że przez najbliższe dwa dni nie mam co robić w pracy,musze wybrać urlop. Szybka konsultacja z moim współpracownikiem,jeszcze szybsza reakcja,urlopy wypisane. Umówieni na piątek rano. Pakujemy się do fury i ruszamy. Kierunek dobrze znany i przez nas uwielbiany-Szczyrk-Skrzyczne. Jak co tydzień. Ale,ale....tym razem same niespodzianki. Pierwsze co to ŚNIEG!!! JEST!!I to wszędzie dookoła! W czwartek kolejek brak przed kasą-to kolejny dobry znak.Ale chwile później przecieraliśmy oczy ze zdziwienia. Jakiś ziomek na desce pocinał na dół. Gdzie w ostatnią sobotę widzieliśmy trawę. Więc chyba się da. Na wyciągu kolejne miłe chwile(poza samą podróżą która tam trwa i trwa). Jedziemy dalej,kilka osób na Jaworzynie która utopiona w śniegu. Startujemy następnym wyciągiem pietro wyżej nastawieni na jazdę samym FISem,no bo reszta przecie nieczynna(według strony COS). Im wyzej tym trudniejsze warunki. Mgła,zaczyna sypać odrobinke, ale mordy się cieszą. A na samej górze kolejna mega niespodzianka. Wszystkie trasy czynne!! Decydujemy się najpierw na znany nam FIS,potem Kaskada i tam miłość do tej traski rozkwitła. Jest równie niesamowita jak FIS. Na FISie były porozstawiane tyczki dla narciarzy a przy nich takie rynny że jazda na desce troszkę straciła w tym miejscu. Po południu rynny roz...zniwelowane i jazda była przyjemna. Sniegu po bokach tyle że troszke ciągneło poza traske. Tylko że doświadczenie w tym temacie niewielkie więc ledwo się wychylaliśmy. Znaleźliśmy fajny przesmyk pomiędzy trasami, na nim fajne zaspy które troszkę nas wypychały w powietrze. Jednak lądowanie na puchu który nie przekracza 20 cm to loteria. No i kumpel wygrał na niej fajne oranie deski(regeneracja ślizgu konieczna). Zdjęcia marne bo robiłem aparatem,kamerke miałem w plecaku....no właśnie.Co tu będe przynudzał. Zapraszam do zerknięcia.[video=youtube;6dunmJs1DPg] Subskrybujcie kanał i komentujcie Panowie i Panie.
    6 punktów
  3. Zwardoń-SkiDzisiaj razem z Johnnym i Andym byliśmy w Zwardoniu i namiętnie robiliśmy zdjęcia...tak Nam się podobało!Maciek napewno zda obszerną relację na którą czekam i mogę tylko podziękować za miłe towarzystwo.Pozdrawiam
    6 punktów
  4. [video=youtube;6dunmJs1DPg] Panie Janku. Powiem tak,jeździłem na Skrzyczne od dwóch sezonów. Za karzdym razem Ondraszek i Widokowa bo jak widziałem na mapce czarnego FISA i czerwoną KASKADE to sobie myślałem-dla jakiś profesjonalistów. Może za kilka lat. Ale na początku sezonu w tym roku otwarty był tylko FIS więc trzeba było się przełamać. I ....pokochałem tą traskę. Jest rewelacyjna i przystępna. Kaskada też wypas. Udalo mi się nią pośmigać w czwartek. A pragnę zauwazyć że jestem przeciętniakiem na jednej desce. Krótka relacja w warunkach narciarskich na forum. Tam też filmik. Zachęcam do zerknięcia, kilka razy widać kaskadę i fisa. Na kaskadzie kumpel zalicza upadek na najbardziej stromym kawałku-jak by kładł się spać w puch. Sama przyjemność. Pozdrawiam i niechętnie zachęcam do śmigania tam,niechętnie bo im więcej ludzi tym większe kolejki Ale warto.
    3 punkty
  5. 20 % znizki 13 stycznia Solisko Szczyrk godz 9. czekam w sporej kolejce ponad 20 minut - widzę znowu reklamy mojej sieci komórkowej PLUS GSM o treści wyślij SMS o treści Szczyrk na numer 71300 i otrzymasz 20 % znizki na karte teminowa czyli z kwoty 68 zł obnizka o 14 zl lub z karty za 48 zł tez 20 orocent.Pokazuje pani w kasie komórke z sms zwrotnym. lecz pani mowi żę tego systemu nie ma jeszcze w swej kasie i proponuje mi przejść kulturalnie do kasy na Golgotę.JA kulturalnie mówię że to jest smieszne, jesli macie takie reklamy to ja nie będe biegał po całym Szczyrku w poszukiwanie dobrej kasy ktora posiada te aplikację do znizki inny pozytwyny aspekt to że powstła nowa wypozyczalnia obok Soliska i na dole posiadaja piekne TOALETY z płytkami z umywalką z recznikami w cenie 2 zł Szkoda ze BAR AKWARIUM stoi dalej pusty na trasie niebieskiej z Małego Skrzycznego fajny bufet Bacówka był nieczynny. Na trasie 2 niebieskiej do Czyrnej sporo kamieni.... Ogólnie dużo nowego nie ubitego sniegu i duzo ludzi ....
    3 punkty
  6. DRIFT HD GHOST - narciarski nie tylko gadżetZ informacji, które można znaleźć w Internecie wynika, że kamera którą testowałem przez ostatnie kilka tygodni łączy w sobie wszystkie najlepsze i najbardziej zaawansowane cechy tego typu sprzętu. Brytyjski produkt DRIFT HD GHOST pojawił się na rynku dopiero w grudniu, lecz szybko "wybił się" na tle konkurencji. Jak gadżet "all-in-one" sprawdził się na śniegu? Zapraszam do lektury testu. PS Moim zdaniem najlepsza na rynku kamera dla narciarzy! Informuję, że testowałem w celu porównania, najwyższy model GoPro Hero 3 Black Edition.
    2 punkty
  7. Boks narty i szczyrk 13 stycznia Solisko obok kasy stoi chlopiec z Gimnazjum z puszką ORKIESTRY OWSIAKA .chcę zrobić dobry uczynek i wrzucam drobna kwotę .NAstepnie zakupując punkty podchodzę do bramki aby dojśc do orczyka. Obok przejścia komercyjnego ktoś zdjął jedno przęsło plotu i grupa kilku facetów tą oto drogą wchodziła bez kolejki do bramki. Inni narciarze musieli odczekac około 20 minut. Jeden z kolejkowiczów zwrócil uwagę że tutaj nie ma przejścia co spowodowalo bardzo agresywna reakcję drugiej grupy. Jeden z facetow - posiadajacy fajne nartki do FREEE przod i tył zakończony dziobami - cena ok 2 tys . zdjął swe nary i przyjął postawę GOŁOTA I SALETA. zaczeły sie pewne wyzwiska - wzywanie Policji - wezwany pracownik obsługi zamknął plotek. Jednak dwaj faceci mimo obecności swoich żon dalej byli gotowi do kilku rundowego pojedynku. Jaki morał - byli to ludzie w wieku ok 30 lat zapewne pewne stanowiska- wszyscy trzeźwi i taki mały problem i takie duże ognisko zapalne . teraz coś na wesoło. około godz. 12 udałem sie na smaczny szaszłyk. po konsumpcji narciarze ktorzy byli obok nas -zakladali narty i oto pewna zgrabna wysoka kobieta nie może zalozyć nart. jako fachowiec widzę ze ma za duży rozstaw wiązania -więc sprawnym ruchem ustawiam wlaściwy rozstaw. Kobieta serdecznie dziekuje , lecz co sie okazuje że jej partner chlopak też nie moze włozyć buta poniewąż rozstaw jest za mały.Po chwili oboje wybuchają smiechem - ONI pomylili narty mimo ze narty posiadały bardzo rózne kolory i dlugosci .Jeszcze raz dokonalem wlaściwego ustawienia . ładna kobieta znowu podziękowała .... JAKI MORAL na stoku trzeba sobie pomagać i być zyczliwym...... pozdrawiam boksera w zielonej kurtce ......Mialeś taka ładna kobietę obok siebie , a zachowałeś się ........
    2 punkty
  8. Son - 12.01 We wczorajszą sobotę, tj 12.01.2013, wybrałem się w końcu zainaugurować sezon. Jakoś wcześniej nie miałem ochoty testować wątpliwych warunków, ale że już późno a i opad był w ostatnich dniach przyzwoity, we wspomnianą sobotę o godz. 0750 zameldowałem się na darmowym parkingu na Czyrnej. Samochodów układał się już drugi rząd, więc można się było spodziewać sporej ilości amatorów białego szaleństwa na stokach, jednak przez pierwsze 2 godzinki nie dało się tego odczuć. Co dało się natomiast odczuć, to fakt iż Czyrna została otwarta na siłę. Czerwonej jedynki nie odważyłem się nawet sprawdzić, bo jeśli z orczyka o godzinie 0800 widzę na niej wystającą trawę+minerały, nie wróży to dobrze i oznacza iż trasa nie nadaję się do jazdy. Bieńkuli na szczęście nie otworzyli, więc plus dla nich. Niebieska czwórka do Suchego i Soliska okej, chociaż kilka oblodzeń zauważono. Idźmy wyżej.. Najlepiej obfita w śnieg była trasa z Małego Skrzycznego do Hali S. Tam warunki dobre+ i gdyby nie specyfika trasy, spokojnie można by tam spędzić pół dnia, nie martwiąc się o kamienie czy lód. Dobra również traska nr5, oraz zielona 8 na Julianach. Z biegiem czasu i przybywających ludków, warunki się niestety pogarszały.. i tak po ucieczce z zatłoczonych Julianów, walecznym zjeździe z Golgoty (muldy+lód), wróciłem na Hale Skrzyczeńską po to by zjechać do Czyrnej niebieską trasą, która miejscami wymuszała postój aby wybrać tor jazdy między kamieniami.. Generalnie pojeżdżone, dzień uważam za udany, radość z powrotu na dechy niesamowita.. jednak na bardzo warunki w SON'ie trzeba poczekać jeszcze ze 20cm śniegu ubitego! Na chwilę obecną, całokształt oceniłbym na dostatecznie z plusem. ps. ahhh no i ten zapach smaru w okolicach dolnych stacji orczyków.. mmmm człowiek czuje się u siebie :-)
    2 punkty
  9. W sobotę wybrałem się do podkieleckiego Tumlina http://www.tumlinsportski.pl/ rozruszać trochę kości i sprzęt. Ponieważ w świętokrzyskim właśnie zaczęły się ferie miałem zamiar być na miejscu na 10, kiedy to wyciąg rusza. Tak się zbierałem, że na miejscu byłem po 11. Po przyjeździe na parkingu dużo wolnego miejsca, na stoku jeździ może 30-40 osób. Warunki pewnie jak wszędzie, czyli padający ciągle śnieg, a na stoku sporo świeżego, kopnego śniegu. Nigdzie nie natrafiłem na ślady po ratraku, tak że przed otwarciem na pewno nie ratrakowali, być może zrobili to w piątek wieczorem. Tak stok wyglądał z dołu: Dolna "stacja" wyciągu i standardowa kolejka do niego :happy:: A na górze wesoło oznaczona strefa wyczepiania: I widok z góry: No i na koniec widok z parkingu na stok: Jak widać na zdjęciach przez cały czas śnieżyli boczny stok i niestety jadąc wyciągiem baaardzo wolnym niestety, śnieg z armatek bardzo często sypał prosto w twarz. I muszę jakiś patent znaleźć na zimne palce w stopach. Pierwszy raz miałem na stoku nowe buty Fischer Progressor 120 i trzymanie nogi super (w sumie teoretycznie można jechać z klamrami zapiętymi na 1 ząbek, zero ucisków, obtarć, itp.... tylko strasznie zmarzły mi palce u stóp :sad: Przed jazdą tak z ciekawości uruchomiłem w telefonie dwie aplikacje z danymi typu przejechany dystans, prędkości, itp. Przez dwie godziny przejechałem góra-dół w sumie 24km i co ciekawe, obie aplikacje pokazały maksymalną prędkość ok 69,5 km/h.
    2 punkty
  10. W sobotę po rocznej przerwie ruszyłem do Szczyrku. Ddojazd bez problemu, po 7 rano bez korków. Parking w Solisku znowu droższy (8 zeta poniżej pętli autobusowej). Trasy częściowo wyratrakowane, ciekawe dlaczego nie wszystkie. Pod orczykami beznadzieja. Dużo wywrotek (chyba większość uczyła się jeździć na krzesełkach). Czerwona 1 do Czyrnej nie przygotowana (może to taka uroda tej trasy). Ale nadal dużo ludzi . I najlepsze trasy w PL, niestety.
    1 punkt
  11. Zacznę od najważniejszych wiadomości1)karnet całodzienny obowiązuje na jazdę nocną.Niestety oświetlona sensowna trasa to tylko Deny1 -bez kanapy.Ale czy tylko? :)2) w Zdiarze jeżdżą bezpłatne BUSiki do Bachledowej.W piątek 17:45 z Katowic, na A4, Zakopianka...paaaada deszcz...śnieg?... sypie śnieg nic nie widać w Rdzawce.Pozdrowienia dla Pana z chyba fioletowej Toyoty Corolli SW : 20km/h na zwężeniu na górze w Rabce i dalej do pierwszej górki gdzie można wyprzedzać. Pogratulować! W Białce wszystko totalnie płynie...w Jurgowie biaaało. Granica i jesteśmy w królestwie zimy. Droga oczywiście totalnie biała. Po przejechaniu przez przełęcz droga zawiana a na zjeździe do Pension Vasko już mocno zawiana. 2:30 jesteśmy na miejscu. Oczywiście sypie śnieg :)Znajomi dojechali o 1:30 w sobotę, wyszdłem pomóc im zaparkować, mój samochód zasypany aż miło patrzeć!Rano... w sobotę pobudka ... jużo 10tej Śniadanko i już około 11.30 na Bachledowej. Sypie dalej i wieje potężnie. Ludzi... średnio dużo(?). A raczej mało jak na sobotę środek dnia. Deny1 puste.My pchamy się na górę i na stronę Jezerska. Wieje niemiłosiernie. Wiatr zwiewa z lasu śnieg na trasy, lub zwiewa śnieg z tras.Parę razy podrywa śnieg tak, że nic nie widać.Ale: trasy twarde i super przygotowane. 99% na pełnej szerokości.Największa kolejka: po drugiej stronie raczej pusto i na bieżąco pod kolejkę. TO samo pod wszystkimi wyrwijajkami, w tym najfajniejszym czyli do trasy Efka2.Jeździmy do zmroku. Potem szybka przekąska, kolejne piwo i na Deny1. 20 osób może było max. Wytrzymaliśmy dwie godziny na idealnie ubitym stoku. Ubitym z górną warstwą przewianą, ale bez twardego lodu. Natomiast krawędzie trzeba było mieć ostre. Nie wiem ile razy zjechałem tego dnia... ale wiem, że dawno tyle mi się nie trafiło. Kolacyjka, wino i spać.Niedziela:meldujemy się rano, pierwszy od wjazdu parking ...pusty. Stajemy prawie pod samymi kasami wzdłuż drogi. Karnet do 12stej.Warunki jeszcze lepsze, Długie momentu słońca. Nie wieje. Ideał. Ilość ludzi na trasach: Ludzi brak, kolejek brak. Wjeżdża się praktycznie od razu na wyciąg.Wracamy zmęczeni pod pensjonat i zaczynamy walkę: Podsumowanie: dwa dni jazdy na nartach w idealnych warunkach. Zero przetarć. Zero deszczu. Kolejki tylko w sobotę i to dość krótko w szczycie. Na pewno nie jest to najnowocześniejsza stacja. Krzesełka wolne. Ale przygotowanie stoku w tym roku -po raz kolejny odkąd tam jeżdżę- na 5.Powrót po kawce i herbatce u Państwa Bekeszów z Pension Vasko.W Jurgowie puuuustki na HawrańSki. W Białce jak zwykle. Dwie godziny do Krakowa a tam mokry śnieg ale widoki równie piękne. Kilka fotek w kolejnym poście
    1 punkt
  12. no niby tak ,ale nie do końca....:smile: bo np taka seria Krypton z Dalbello (podobno bardzo dobra ) ma tylko 3 klamry:wink: generalnie , to najważniejsza jest przymiarka
    1 punkt
  13. Kup sobie jakiś damski model (każda firma ma w swojej ofercie) chociaż bym pozostał przy Dalbello. Włoska firma z tradycjami, specjalizacja w butach i świetne wzornictwo. Jeszcze pomyślałbym o Rossignolu, Salomonie i Lange. Dobra oferta na naszym rynku i jest szansa dopasowania rozmiaru. Flex 90-100. Nie obawiaj się wysokiego, wszystkie wymienione firmy robią komfortowe buty i ich flex jest strawialny. ALE KONIECZNIE przymierzaj po kolei i kup te, które najbardziej ci się podobają. Jeździsz nie tylko nogami, ale i oczami, ma być dobre i ładne. :laughing: Przy skali 6/7 kup właśnie takie. Zgraj je kolorystycznie z nartami i spodniami. Bo w narciarstwie jak w życiu potrzebna jest harmonia :angel:
    1 punkt
  14. Szukaj butów o fleksie do 100 ale nie mniej jak 80, tylko i wyłącznie 4 klamrowe. Firma bez znaczenie, tu trudno doradzić, trzeba mierzyć i próbować, tak więc do sklepu w skarpetkach narciarskich.
    1 punkt
  15. Kamera jest większa i trochę cięższa od GoPro i porównywalna z Contour. Jednak jest jedno ale... jak do GoPro założysz wyświetlacz, przy czym musisz wymienić tylną klapkę, to wymiary kamery wzrastają. Natomiast bateria GoPro Hero3 Black Edition jest mizerna. W sobotę na Pilsku założyłem na kask obie kamery naładowane na 100%. Filmowałem równocześnie na obu, aby sprawdzić, która padnie wcześniej i...GoPro wyłączyła się,a w tym czasie w Drifcie ubłya jedna kreska. Dodam, że do GoPro nie założyłem dodatkowego ekranu, który pewnie przyspieszyłby proces rozładowanie.Jeszcze jedna przewaga w mocowaniu Drifta na GoPro. Drift jest mocowany płasko, a GoPro na Teletubisia (wysoko), co sprawia, że kamerę GoPro mimo mniejszej wagi bardziej czułem na kasku. No i nie wspomnę, że za każdym przejściem przez drzwi musiałem się mocno schylać :)Tak to wyglądało
    1 punkt
  16. Cytując za Solisko Arena: "Szczyrkowianie już jakiś czas oficjalnie wiedzą, ale reszta jeszcze nie Być może to nie COS ( Skrzyczne), nie SON (Hala Skrzyczeńska) ale ktoś inny postawi na przyszłą zimę pierwszy wyciąg kanapowy w Szczyrku! Nowy, poważny! inwestor MOSTY Katowice (drogi,tunele)/PBC Sp. z . (tereny sportowe) bardzo intensywnie przygotowuje się do budowy KANAPY 6-osobowej na górę Beskid w Szczyrku Biłej! 2000 (docelowo 3000) osób na godzinę, duży parking - oby się WRESZCIE ZACZĘŁO - trzymamy kciuki !!" - mam nadzieję, że na tym dużym parkingu beskidzkim zwyczajem nie skroją z nas na dzień dobry 10 zł!
    1 punkt
  17. Ja byłem w zeszłym roku w Les Coches z Espace Trans http://www.espacetrans.pl/autokarowe/les%20coches%20styczen%202013.html w apartamencie Wengen. Na 4 osoby wyniosło nas wszystko +/- 2tys na osobę( rozszerzony skipass Paradiski przez wszystkie dni, jedzenie z polski i trochę na miejscu, własne jedzenie na stoku -kanapki termosik, transport, pobyt) Ja byłem w drugiej połowie marca i w lutym teraz może być 100/200 zł os drożej. Ludzi trochę się kręciło, ale do wyciągów się nigdy nie stało. W porze obiadowej trasy puste. Śniegu nie brakowało i praktycznie wszystkie trasy były czynne. Na niżej położonych trasach po południowej stronie o 12 było wodniście. Reszta tras wytrzymywała cały dzień. Jak ktoś chce się wybrać to zdecydowanie polecam karnet na oba ośrodki. Les Arsc strasznie mi się podobało. Jak dla mnie najlepszy ośrodek a w kilku juz byłem. Knajpami na stoku nie byłem zainteresowany- dla mnie tylko narty. Ceny raczej standardowo 6euro piwo 3 herbata. W miejsowosci ceny w sklepie przystepne. Jak masz jakies pytania to pytaj.
    1 punkt
  18. Przejście na ciągu autostradowym działa. Trzeba wcześniej objechać ok. 10 km ten nieszczęsny wiadukt w Mszanie, ale idzie to sprawnie. Winietę najlepiej kupić, jak to już wcześniej było napisane, na obwodnicy Ostravy na stacji Shell. Przyjmują zapłatę kartą bez problemu. Ja jechałem 21 grudnia. Relacja z wyjazdu DZW rewelacyjna. Jeździłem na 4-Berge w 2009 roku i czytając wydawało mi się , że znowu tam jestem.
    1 punkt
  19. No właśnie.. bo może się okazać że czeka Cię spacerek :-)
    1 punkt
  20. Zupełnie realna. Ale ta 3 ze Skrzycznego pod Małe Skrzyczne to nic ciekawego. Należałoby zapytać czy szlak choć trochę jest przetarty. Nie mówię już o tym żeby jakiś mały ratrak tam śmignął.
    1 punkt
  21. Nie, nie było jeszcze przejścia autostradowego - był jakiś objazd zrobiony i granicę mijaliśmy w Chałupkach/Starym Bohuminie. Winietki kupiwaliśmy już po wjechaniu na autostradę w Czechach na pierwszej stacji benzynowej (kilka km za granicą, bo wcześniej nie widzieliśmy niczego po drodze). Płaciliśmy kartą i to okazało się korzystniejsze niż gotówką (przy czym należy podkreślić, że koron nie mieliśmy ze sobą).
    1 punkt
  22. Reszta zdjęć na http://www.skionline.pl/forum/member.php/11170-marcinn
    1 punkt
  23. Harenda jest krótka i nie robi wrażenia. Owszem jest dość stroma, ale ilość osób na niej jeżdżących pozbawia stok trudności. Na Nosal (krzesełkiem) wjeżdża mało ludzi i na prawdę robi wrażenie. Nawet jak jest otwarta cała trasa to nie jest dobrze wyratrakowana, bo na ratrak do góry za stromo. Jest trudna geometria stoku, z góry nie widać końca i jest kilka uskoków. Muldy, przewiany i kopny śnieg w górnej połowie tak na prawdę zachęca do założenia nart frirajdowych. Na pewno nie bierz slalomki, bo się zmęczysz. Weź nartę ok. 180 dobrze naostrzoną. Wtedy jest poezja, ja uwielbiam ten stok.
    1 punkt
  24. Dzisiejszy wolny dzień postanowiłem spędzić... "U wrót Mordoru". ...analogia nie jest tu całkiem przypadkowa. Ten narciarski dzień bowiem spędziłem, po pierwsze w krajobrazie przypominającym poniekąd klimat "Władcy Pierścieni", po drugie na Górze, która też nie jest codzienna - została stworzona przez człowieka. Góra Kamieńsk: http://www.gorakamiensk.info/ Pierwsza kolej krzesełkowa (4o) w środkowej części Polski i trasa długości 760m. Początek dnia - śnieg. Temperatura +2. Wiatr. Pierwsze spojrzenie na Górę pełną wiatraków... Dojeżdżam - zaczyna padać deszcz...nie wróży to dobrze... Cennik: Kupuję karnet popołudniowy: od 13 do 17. Cena 40zł + kaucja za plastik 20zł. Pierwsze spojrzenie z bliska na stok - będzie dzisiaj "Mordor"... miękko. ...choć Orków na swych dziwnych deskach niewielu... ...to niestety śniegu też... nie pojeździłem pod samym krzesłem jak cztery lata temu, gdy tu byłem. Oko Saurona obserwuje wszystkich... Przy górnej stacji - ćtapa... ...wiatraki złowieszczo przecinają powietrze... ...i widok na Śródziemie: Górna stroma cześć stoku: ...widok na końcówkę niebieskiej trasy po lewej stronie: ...i na sam dół, gdzie w karczmie, wszelakie Stworzenie... Kończę opowieść... ...opowieść, która powstała "U wrót Mordoru". pozdrawiam marboru
    1 punkt
  25. Dzisiaj 13.01.2013 wybieramy się z żoną na narty. Do wyboru Pilsko lub Stożek,ze względu na kiepsko odśnieżone drogi dojazdowe, a także na to, że moja druga połowa lubi sobie rano pospać wybieramy Stożek. Start z Gliwic parę minut po 7ej i o 8:15 meldujemy się na dolnym parkingu pod Stożkiem. Tutaj miłe zaskoczenie, podróż pod wyciąg odbywa się skibusami (darmowymi), które kursują na bieżąco. Kolejny wyższy parking jest obsługiwany przez przewoźników niezależnych (koń+sanie), którzy pobierają opłatę za transport. Goście nocujący w ośrodku na Stożku mogą podjechać pod sam wyciąg samochodem. Szybki zakup karnetów i już "pędzimy" wyciągiem na górę. Ludzi brak, tzn. Jest może z 20 osób i w miarę upływu czasu liczba ta nie powiększ się jakoś strasznie. Wjazd na górę bez przestojów, właściwie bez kolejek. Najdłuższy czas oczekiwania na bramkach minuta. Odnośnie warunków, to są takie do jakich przyzwyczaił mnie Stożek w ostatnich latach. Porannego "sztruksu" raczej nie można tutaj doświadczyć. Górna część trasy mięka, około południa zaczynają się tworzyć muldy. Na ściankach na czerwonej jak i na czarnej w miarę twardo i w miarę równo, podobnie jak w dolnej części trasy. Podczas zjazdów nie wykryłem żadnych minerałów i przetarć. Takie daje się zauważyć na nawrotkach na niebieskiej nartostradzie. Odnośnie trudności Stożka. Ktoś wspominał w wątku o najtrudniejszych polskich trasach tą górkę. Dla mnie (podobnie jak dla mojej 10 letniej córki, która jeździ tam ze szkółką) nigdy nie była ona jakoś specjalnie trudna. Natomiast moja żona po pierwszym zjeździe była w lekkim szoku i stwierdziła, że FIS na Skrzycznym jest sporo łatwiejszy :
    1 punkt
  26. Czekajcie na relację Johnnego z Rachowców, a zwłaszcza z Dużego.Jeżeli tak wygląda raj to może być :happy:
    1 punkt
  27. Czantoria Dziś wybór padł na czantorię. Przyjazd przed 9 i na parkingu ośrodka nie było już miejsc, na stronie się reklamują że jest za darmo, więc trzeba było zostawić samochód po drugiej stronie drogi za 6PLN. Na niebieskiej trasie warunki słabe. Oceniam na 3 w skali do 5, ze względu na dużą ilość kamieni, co moje ślizgi niestety odczuły. Do tego przetarcia szczególnie przy przecinkach przez las. Za to trasa czerwona przygotowana dobrze, oceniam na 5-. Trochę miękko no i z czasem zaczęły się robić muldy. W dolnej części trasy cały czas pracowały armatki. Cały czas lekko padał śnieg. Całkiem sporo ludzi przyjechało, jednak jak leży śnieg na śląsku automatycznie przekłada się to na frekwencje na stokach. W kolejce czas oczekiwania 10-12min i to już od samego początku. Ze względu na ilość ludzi jeździłem na karnecie punktowym i okazało się to dobrą decyzją. Wyjazd bardzo udany, lubię jeździć na Czantorii. pozdrawiam Luce
    1 punkt
  28. Jaworzyna 11.01.2013Mimo moich złośliwości w ostatnim poście na temat tej góry (płatnych parkingów), w piątek byłem na jeździe od 15 do 18.Ze względu na duże opady śniegu, o tej porze stok był pokryty muldami z białego puchu. Jednak w miejscach przetartych nie było lodu. Otwarli trasę nr 2A, więc tam skierowałem pierwsze kroki. Jada w takich warunkach na K2 Rictor - REWELACJA Uśmiech od uch od ucha. Po zamknięci przeniosłem się na 1 - tu też jazda bez kolejek w takich samych warunkach.Poniżej kilka zdjęć nienajlepszych bo z komórki. .W drodze powrotnej intensywnie padał śnieg.
    1 punkt
  29. Kolejny trening w Bałtowie. Warunki w świętokrzyskim, po wczorajszych intensywnych opadach śniegu - idealne. W dniu dzisiejszym uzyskałem kilka informacji na temat modernizacji Ośrodka. Otóż zamontowany wyciąg krzesełkowy czeka na odbiór techniczny, dlatego na razie nie jest uruchomiony mimo tego, że trwa naśnieżanie i ratrak pracował dzisiaj tam cały mój pobyt...oj kusiło by ominąć obsługę i po sztruksie wypróbować nowe... Od obsługi dowiedziałem się, ze są spore szanse na uruchomienie w przyszły weekend :happy: Kolejka jest produkcji słowackiej, ma 55 krzesełek i przepustowość 2400 osób na godzinę. Razem z orczykami, przepustowość ośrodka wzrośnie do 4800 o/h. Wszystkie trzy wyciągi będą wywozić narciarzy na sam szczyt... ...z którego będzie dostępne trzy trasy narciarskie (dwie dotychczasowe). W dniu dzisiejszym od 9, do 11 niewielu narciarzy - później zaczęły się robić kolejki. Weekend... ...a jak wolne, to nawet Ci co kochają przestworza wykorzystują czas na swoją pasję. To był udany dzień. pozdrawiam marboru
    1 punkt
  30. Jeśli chodzi o przygotowanie tras żabojady nie mają się czego wstydzićOśrodki oferują żróżnicowane trasy,przy czym strona Les Arcs jest mniej rodzinnaPogoda jaką mieliśmy była extra,4 i pół dnia lampy,ostatni dzień to gęste opady śniegu W górnych partiach powyżej 2000 tys siłny wiatr dlatego jeżdziliśmy do granicy drzew.Dzień ostatniego narowania zakończyliśmy standardowo ok 5,zresztą pozostałe dni wyglądały podobnie :tongue:Po raz kolejny Francja mnie mile zaskoczyła i ta pogodaaaI to by było chyba na tyle moich wypocin :smile:
    1 punkt
  31. Po 18 godz dotarłem dzisiaj rano do domciu,ale od początku :Wyjeżdżamy 5 stycznia o godz 2 rano,droga mija bez większych problemówPo skromnych 19 godz meldujemy się w szufladzie Francuskiej w miejscowowości Les CochesBardzo dobra baza wypadowa na drugą stronę czyli Les Arcs.Zakładamy plan jazdy że jeżdzimy na przemian, La Plagne kontra Les Arcs Plan udaje się zralizować w 100,no prawie bo nie byliśmy w stane krótkich 6-dni objechać wszystkich 425 km zaj...... tras :stupid:
    1 punkt
  32. Pilsko - uzupełnienie cd...a dodam parę zdjęć do relacji Johnego. Napisał chyba wszystko. Ja tylko ze swej strony muszę powiedzieć, że bardzo miło było poznać i razem trochę pośmigać! Jutro się zobaczymy:smile:Pozdrawiam Maciek
    1 punkt
  33. Pilsko - uzupełnienie Zwróciłem uwagę,że szerokie narty stają się popularne.Dziś "łopaciarzy" było naprawdę sporo,a na czarnej trasie chwilami było bardziej tłoczno niż na "5"!Dlatego m.in. zrezygnowałem z jej zaliczenia. : Razem z Andrzejem zwróciliśmy uwagę na różne ciekawe tablice,jakby "bechapowiec" je pilnował... :biggrin: Wyjeżdżamy dwoma wyciągami,a następnie czytamy: Pamiętajcie,natychmiast! No i te widoczki: Nic tylko stanąć i podziwiać: Ile jo to już z Pilska zdjęć tu wrzuciełam... :wink:
    1 punkt
  34. Pilsko w puchu Dziś miałem w planach zaliczyć dwa małe ośrodki w Istebnej,ale Andrzej zaproponował Pilsko.Nie muszę mówić,że kocham to miejsce,więc zmiana planów!Wyruszyliśmy tak,aby dotrzeć ok 8.Drogi bezproblemowe,czarne,jedynie sam dojazd do stoku standard biały.Parkujemy tak,żeby po zjeździe na dół nie trzeba było zbytnio drałować i udajemy się w stronę krzesełka.Jak już wiadomo,teraz do krzesełka dojedziemy taśmociągiem,jak węgielki: Sama jazda nim to dość ciekawe przeżycie,nic złego,ale trochę szarpane tempo jazdy ma.Ośrodek ma nowego właściciela,więc ma też nowy cennik.My bierzemy opcję 6 godz. za 65zł + kaucja,która teraz wynosi 10 a nie 25zł.Chyba czytniki kart też są nowe,ale póki co krzesełko takie jak zawsze.Dalej na orczyk i jakoś tak dziwnie się czuję,kiedy patrzę na szeroką czarną "7" Kontaktujemy się Matim,jego Żonką i kolegą - miło było poznać - i zgadujemy na dole przy krzesełku.Dalej śmigamy to na samą górę,to do Szczawin,a raz też na Kopiec.Aura dość surowa,przypomina mi się zeszłoroczny styczeń.Trochę wieje,mocno sypie,przez szczyt przewalają się ciemne chmury,na szczęście bez mgieł.Czasem nieśmiało wychyla się słońce. Widać,że tu dosypało.Nie wiem czy to aura,czy też zasługa nowych porządków,ale trasy przygotowane znakomicie,bez żadnych przetarć,minerałów czy innych atrakcji.Dziś spokojnie mogę dać najwyższą ocenę.Natomiast jest dość miękko,co pewnie nie każdemu pasuję. Spodziewałem się świeżej sporej dostawy śniegu,więc zabrałem moje łopaty K2 Coomback.Nawet na trasach dobrze mi się na nich jeździło,ale postanowiłem spróbować trochu freeridu.Na początek obok trasy nr 5: Niby sporo delikatnego puchu,ale nie za bardzo mi się podoba,kiedy spod nart dobiegają dźwięki typu: "hhhh" , "chrup".Chyba nie ma jeszcze odpowiedniego podkładu.Ponownie się o tym przekonuję,kiedy jedną nartą uderzam w jakąś małą choinkę... tym razem się udało. Zanim snowboardziści rozjeżdżą mi całkowicie puch,ruszam jeszcze na "5a",ale tu już nierówno i niestety mało przyjemnie. Po ok. dwóch pojawia się większa ilość ludzi i robią się kolejki do wyciągów,choć bez jakieś tragedii.My jednak uciekamy na dół,spenetrować dolną część ośrodka.Po drodze czasem na chwilę stajemy,bo trasa wygląda bajkowo: Jak wygląda dół?Równie dobrze jak góra i tu jest też dość miękko.Po bokach jest też trochę puchu,Commbacki są szczęśliwe.Tutaj też pojawia się więcej słońca,chmury utrzymują się głównie nad szczytem. Przy okazji dostrzegam brak kilku drzew tuż po starcie na Buczynkę.Pewnie niedługo poszerzą to miejsce. Dalej zaliczyliśmy jeszcze trasę z Soliska do Kamiennej,oraz... Babę (tylko bez niewłaściwych skojarzeń!).Tutaj też fajnie!Krzesełko przynajmniej daje nam chwile na odpoczynek.Mimo sporego naturalnego opadu,na dole trwa naśnieżanie: Niestety jak każdy piękny dzień także i ten się kończy.Zaliczamy jeszcze Buczynkę i jazda na sam dół! Kolejny udany dzień na nartach! :applause:
    1 punkt
  35. Podsumowanie: Najlepszy ośrodek w jakim byłam. Wspaniale zaprojektowany z myślą o narciarzach - nie było ani jednego miejsca, w którym musiałabym iść z buta czy podjeżdżać autkiem – wszystko pięknie połączone i zgrane - dla mnie to ogromna zaleta, bo jak wiadomo jestem rozpieszczona . Trasy piękne, położone w lesie, świetnie przygotowane. Najprzyjemniejsze trasy zaznaczyłam na mapce poniżej: Niebieski domek to nasz gasthof. Patrząc na mapkę wydawało mi się że cały ośrodek zrobimy w 2 dni. Mapka wygląda niewinnie ale trasy są długie a odległości pomiędzy poszczególnymi górami dość spore. Wracając z Haus czy z Reiteralm zawsze trafialiśmy pod ostatni wyciąg o 15:59 –już pięknie zachodziło słońce a stoki świeciły pustkami: Generalnie infrastruktura jest nowoczesna, dużo jest grzanych kanap. Wadą są niestety wolne krzesła łączące Hauer Kaibling i Planai oraz Planai i Hochwurzen (na szczęście krótkie) i oczywiście dłuuuugie Hochwurzen i Reiteralm. Kiepska jest też „pięciogondolka” na Hohwurzen, która owszem fajnie wygląda na fotkach, ale jest średnio przyjemna w użytkowaniu (przypominam, że jak tam byliśmy to nie było tłumów... a gondolka i tak mnie wkurzyła). Atrakcje: Nocny stok – jak się dowiedzieliśmy w kasach – dodatkowo płatny, znajduje się na trasie 33 w Hochwurzen. Czynny jest od 19:30 (codziennie bez niedzieli) i oświetlony jest także 7 km tor saneczkowy. Potem można iść do knajpy na stoku i się upić (więcej na stronie www.nachtrodeln.at i cennik: http://www.planai.at/winter/de/tarife/Abendtarife.html ) Skywalk (Dachstein) – Ponieważ Dachstein był zamknięty do 25.12. (z powodu „Revision”) więc nie skorzystaliśmy z tej atrakcji. To jest taki punkt widokowy – mostek wysunięty nad przepaścią z przeszkloną podłogą w jednym miejscu (http://farm8.staticflickr.com/7131/7500994482_3e5cbea213_z.jpg). Nasza gospodyni mówiła że dowcipnisie z obsługi zrobili rysę na tej szybie i każdy kto obok przechodził nie chciał stawać na tej szybie Tor saneczkarski – oprócz tego że jest czynny w nocy to jest też czynny w ciągu dnia – nawet sporo rodziców z dzieciakami jeździło na sankach w Hochwurzen. Fackelwanderung (środa) – czyli nocna wędrówka z pochodniami po górach (myśleliśmy, że to jest jazda na nartach z pochodniami ale niestety to tylko spacer z pochodniami, płatny 6 euro od osoby. więcej info w informacji turystycznej w Schladming). Więcej fotek tu: http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=7081&c=5 (klikać wstecz, bo galeria jak zwykle jest od tyłu)
    1 punkt
  36. Ode mnie również gratulacje! Rozpieszczaj córeczki!
    1 punkt
  37. mam teraz ograniczone mozliwosci pisania i cza, wiec wkleje to co kiedys pisalem na innym forum, delikatnie przerobione: co do tras FR na Pilsku, to zdecydowanie polecam trasę o której pisze xed. Ciężko na nią trafić, ale jak się trafi to jazda przednia. Przecinka, o której mowa to pas graniczny, odbijając w odpowiednim momencie w lewo mamy ok 200-300 metrów zjazdu po niezbyt gęstym lesie, nachylenie cięzko mi określić ale wydaje mi się że ok 30-35 stopni. Kijkami napewno nie trzeba się odpychać Raz próbując najechać na tą trasę pobłądziliśmy ze znajomymi w lesie, i trafiliśmy na Słowacje, po kiludziesięciu minutach dotarliśmy do żółtego szlaku i nim na sam dół na tym filmiku chłopaki zjeżdżają właśnie tym żółtym szlakiem. [video=youtube;rcn6eh-HBpQ] Aby sie tam dostac, z ostatniego wyciagu(na szczyt) wysiadamy w lewo i ruszamy ok 100 metrow po skosie do gory. w momencie gdy bedzie widac w kierunku Babiej grzbiet, kierujemy sie w jego strone, a stamtad pomiedzy drzewa w dol, po jakis 200 m powinno sie natrafic na ten pas wlasnie, jednak jak ktos nigdy tam nie byl, to nie polecam, latwo sie zgubic, wyjechac na slowacji albo gdzies na dole w korbielowie... ja zwykle mam klopoty by tam dobrze najechac, dzisiaj wyskoczylem na polanie Strugi, zamiast na Szczawinie... Kolejna warta polecenia trasa i chyba najbardziej popularna, to "dziewiątka" wiedzie ona między drzewami po zboczu widocznnym po lewej stronie wyciągu na szczyt. tutaj wystarczy wysiasc z ostatniego wyciagu i trawersowac na maksa w lewo. po jakims czasie bedziemy przed soba miec na prawde zacne nachylenie. stamtad juz w dol. wypadamy po srodku miedzy miziowa a szczawinami następna to trasa z Pilska na Kopiec. Po wejściu na sam szczyt należy się udać w prawo, aż na skraj zbocza, stamtąd w dół kierując się właśnie na Kopiec, jednak nie polecam jej gdy nie ma dobrej widoczności, można pobłądzić. Jednak trasa na prawde fajna - mało drzew, a te które są, to i tak są przysypane śniegiem, bardzo fajny spad szczególnie w początkowej fazie, na koniec trzeba podejśc kawałek pod kopiec. Ciekawy fragment jest też zjeżdzając z trasy nr 6 w prawo, tuż poniżej polanki, która wpada do lasu. jedzie się tam w małej dolince na dnie której płynie potok. Po drodze można fajnie poskakać na zwalonych konarach drzew. wyjazd z trasyok 50 metrów od Szczawin, też na niebieskiej 6. podobnych wariantow jest bardzo duzo, miedzy czarna a niebieska trasa, wystarczy z miziowej, kierowac sie w strone czarnej, a przed nia odbijac w lewo w las. tylko ostroznie, bo duzo pni i powalonych drzew Generalnie tras Fr jest na Pilsku na pewno dużo więcej, poprostu jak się zna góre to można właściwie wszędzie wjechać w las. Poza jednym nieplanowanym wypadem w strone Słowacji, nigdy nie jeździłem po tamtej stronie Pilska, a tereny są tam napewno przednie. to tak na szybko z tego co mi przyszlo do glowy
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...