Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 11 Październik 2026
-
Rok
11 Październik 2025 - 11 Październik 2026
-
Miesiąc
11 Wrzesień 2026 - 11 Październik 2026
-
Tydzień
4 Październik 2026 - 11 Październik 2026
-
Dzisiaj
11 Październik 2026
-
Wprowadź datę
29.04.2013 - 29.04.2013
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.04.2013 uwzględniając wszystkie działy
-
Czekałem na możliwe najlepsze okienko pogodowe i niestety tym razem nie poszło... Po raz pierwszy pomyliłem się mocno!Nie omieszkam wspomnieć,że pomogły mi w tym prognozy pogody... Mam wymieniać które? :Ale zacznijmy od początku!Prognozy śledziłem już od początku zeszłego tygodnia,ale były bardzo zmienne.Kiedy trza było decydować,miałem do wyboru poniedziałek(dziś) i wtorek(jutro). Byłem niecierpliwy,do tego straszyła grubość pokrywy śnieżnej,więc wybrałem pierwszy możliwy termin,czyli poniedziałek. Pobudka 3.30,szybka zbiórka i kierunek Zakopane!Miałem jeszcze przed wyjazdem nieoczekiwany problem,ale szybko się uporałem!Mimo,że jechałem niemal wzorowo przepisowo,chyba pobiłem swoje wszelakie rekordy w dojeździe do Zakopanego! Pod Kasprowym,a właściwie miejscu do parkowania,które wskazał mi niegdyś SIKer,melduję się w rekordowym czasie!Czyli B-B - Zakopane dość sporo poniżej 2 godzin!Szybkie gramolenie i jazda do góry!Dziś z buta i to narciarskiego,doszedłem pod samą kolejkę! Jest 6.50,więc sporo czasu do odjazdu...Czekam jak wszyscy,tj.ok.5 szt. narciarzy,co będzie... Pogoda wygląda dobrze,ale tylko na dole!Im wyżej,tym mocniejszy wiatr.Kiedy na dole pojawia się komunikat,że wiatr osiąga 20m/sek już wiem,że dziś lekko nie będzie!!!Ba!!!Będzie super jak ruszy któreś krzesełko!!!Jest chwila,więc czas na zdjęcia:Góry zarządzane przez PKL:Kolejka do kolejki:No to ruszamy!Ponieważ były jakieś dzieci,pierwszy słup zrobił wrażenie... Pozostaje podziwiać widoki,zanim wsiądziemy w drugą gondolkę:Widoczek do tyłu:Pierwsze spojrzenie na Goryczkową,którą będę zjeżdżał na dół:I całość Goryczkowej:Już podczas jazdy drugą częścią gondoli zostaje uświadomiony jak mocny mamy wiatr!Przed każdym słupem operator zwalnia,czasem nawet całkiem,żeby uspokoić wagonik i bezpiecznie minąć słup... Trzeba mu przyznać,że ma dobre wyczucie!Na górze od razu komunikat,że oba krzesełka nie jeżdżą!To mnie w ogóle nie dziwi,ale panowie na Gąsienicowej coś tam próbują,nadzieja więc umiera ostatnia.Czasami dokręcają krzesełka do liny... Porywy są niesamowite,wszystko leci łącznie z krzesełkami i stolikami w barze!Pozostaje robić fotki i czekać.Co ciekawe,po moim wyjeździe na chwilę wstrzymano wyjazdy gondolą.Chmury czasem zasłaniają widoki:Słońce czasem jednak się przebija:Staw Gąsienicowy:6 punktów
-
Kasprowy Wierch (cz.2 z 5) Podobno wczoraj było podobnie i mimo deszczu jeździć się dało!Dziś niestety Wiatr jest zbyt silny.Niestety nie pociesza mnie pewien gość,co się tam kręci ze smarkfonem... Według jego prognoz ma być jeszcze gorzej! :eek: Stare powiedzonko dotarło nawet na Kasprowego: Skorzystałem z serwisu i dałem nasmarować moje łopaty.Taka przyjemność na Kasprowym 25zł!No ale tutaj wszystko kosztuję.Choć jak patrzyłem na cennik,to pozostałe usługi w normie. Widoczki: Cierpliwie czekam na kolejne komunikaty,najpierw o 8.00,później o 9.00,ale ciągle to samo,Krzesełka dziś raczej już nie ruszą.Trochę debatujemy z różnymi narciarzami,ale coraz więcej osób zbiera sprzęt i jedzie na dół.Ambitnie postanowiłem,że się nie poddam i choć raz zjadę Gąsienicową,a następnie wespnę się do góry mimo mało do tego odpowiedniego sprzętu.Nie ma co pie... tylko czas ruszać!To niewątpliwie jedna z krótkich fajniejszych chwil tego dnia.Pierwsza ścianka dobra,później mocno hamujący śnieg. Niestety trasa w ogóle nie przygotowana.Może temu taki tępy ten śnieg?Jak się okazuję,takich poj... jak ja nie brakuję! Zjeżdżam na sam dół.Panowie z obsługi coś tam kombinują,ale nie widać żeby dziś coś miało ruszyć.Niestety sam czuję jak mocny jest wiatr!Czasem ciężko ustać! Ale do końca trasy śniegu wystarczająco,jest więc szansa żeby dotrwali do 5 maja.Na pewno ja dotrwam... ze swoimi planami "zemsty"! :wink:5 punktów
-
Kusiło, kusiło długo i stało się. Kupiłem rower. Kiedyś, jeszcze w czasach szkolnych dosyć sporo jeździłem...później w zasadzie nie wiem jak to się stało - odstawiłem rower. A on, gdzieś porzucony zakończył swój żywot... Sezon narciarski prawdopodobnie już zakończyłem...pogoda nie jest nastrajająca, no i kiedyś należy spasować. 58 dni spędzonych na deskach, to i tak wynik, na który absolutnie nie liczyłem. Choć jak to mówią...nigdy, nie mów nigdy...no i trochę szkoda, że 6 się z przodu jednak nie pokaże... Ponieważ nie za bardzo lubię kończyć...wolę raczej zaczynać...dzisiaj zacząłem Sezon Rowerowy 2013. No i co? No i postanowiłem stworzyć miejsce, w którym na forum będę...mam nadzieję, że i Wy będziecie, podobnie jak z wypraw narciarskich zamieszczali swoje relacje z ciekawych, rowerowych miejsc. Dzisiejszy dzień zacząłem od odbioru swojego bike'a ze sklepu. Szybki obiadek i w trasę. Cel jaki obrałem na swój pierwszy wyjazd to drewniany kościółek znajdujący się tuż za miastem w mazowieckiej miejscowości Bardzice. "Kościół p.w. Św. Andrzeja Boboli w Bardzicach Budowa świątyni została rozpoczęta w 1771 roku dzięki staraniom dziedzica Białobrzegów. Według tradycji starochrześcijańskiej utrzymano główne wejście od zachodu, boczne od południa. Ponadto od strony zachodniej znajdował się skarbczyk, od południowej zakrystia; kryte oddzielnie nadają kościołowi formę krzyża. Jak wynika z zapisu kościół wybudowano pod wezwaniem św. Trójcy oraz św. Apostołów Piotra i Pawła. Kamień węgielny wmurował Antoni Wilski, dziekan grójecki. Kościół posiadł trzy drewniane ołtarze, zdobione kolumnami, które zostały zachowane do dziś. W wielkim znajdował się wizerunek Najświętszej Marii Panny Łaskawej. Ołtarz boczny przedstawiał św. Rocha i św. Ignacego. W ołtarzu po prawej stronie mieściły się podobizny św. Piotra i Pawła oraz św. Jana Chrzciciela. Dawniej kościół zdobiły portrety fundatorów, ale jeden z proboszczów oddał je ich potomkom. Budynek został odkupiony przez parafie w Bardzicach, gdy w Białobrzegach wybudowano nowy. Został on przewieziony do Bardzic w 1957 roku, a następnie zestawiony. Od tego czasu jest kościołem parafialnym pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli. Początkowo świątynia zachowywała dawny wygląd. W latach sześćdziesiątych, obita wewnątrz płytą pilśniową straciła urok. Dopiero potem przywrócono jej należyte piękno. Kościół w Bardzicach otoczony jest pięknym parkiem, w którym rosną głównie modrzewie. Wchodząc przez główną bramę mijamy skromne drewniane figurki, by wreszcie, tuż przed wejściem do kościoła ujrzeć piękną rzeźbę patrona parafii św. Andrzeja Boboli. Idąc dalej, zaraz za kościołem, zobaczymy figurkę św. Franciszka z wilkiem przy boku. Od strony południowej stoi duża, drewniana brama nazwana „Bramą Tysiąclecia”. Sam kościół przez wieki został zachowany bez zasadniczych przekształceń. Jeśli chodzi jednak o wystrój świątyni to uległ on znacznej zmianie w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Kiedyś był nakryty gontem, później zmieniono pokrycie na blachę miedzianą. Deski, którymi jest obity na zewnątrz oraz sufit, zostały wymienione na modrzewiowe. Zostały zerwane płyty pilśniowe, dzięki czemu odsłonięto zwykłe, drewniane bale. Dziś zdobi je piękna polichromia wykonana przez Janinę Pol, malarkę z Warszawy. Zarówno ołtarz główny jak i boczne zostały odnowione. Najcenniejszym obiektem kościoła jest krzyż z rzeźbą Chrystusa, umieszczony na tęczy. Należy także wspomnieć o organach, które zostały podarowane naszej parafii prze radomską parafię na Glinicach. Ofiarodawcą był pierwszy proboszcz Bardzic – ks. Stefan Popis. Na terenie placu kościelnego stoi osobno drewniana dzwonnica. Zbudowana jest w kształcie słupa. Dzwon, wykonany przez firmę Felczyńskich z Przemyśla, został zakupiony przez parafię w latach dziewięćdziesiątych. Nie sposób nie wspomnieć o sporych zasługach obecnego proboszcza, ks. Eugeniusza Maja, który przybył do Bardzic w roku 1974 i pozostaje tu do dzisiaj. Wszelkie zmiany zawdzięczają parafianie właśnie jemu. Kościół w Bardzicach stał się miejscem, do którego zdążają nie tylko ciekawscy turyści, ale także znawcy sztuki – architekci, malarze, rzeźbiarze." źródło: Urząd Gminy w Kowali Ponieważ budynek był zamknięty, fotki jakie porobiłem, to tylko otoczenie budowli. Główna brama: Mój sprzęt: Na terenie Parku znajduje się rzeźbiona w drzewie droga krzyżowa. Przy jednej ze stacji... ...głaz z pamiątkową tablicą: Kościółek od frontu: Alejka: Dzwonnica: Zwieńczenie wejścia do nawy bocznej - organista: Czyżby Święty Bobola? ale, z Wilkiem...? To Święty Franciszek. Widok z tyłu: Piękna rzeźbiona brama boczna: Będąc na terenie Parku przeprowadziłem bardzo ciekawą rozmowę ze starym Księdzem (85 lat), który przyszedł sobie na spacerek wśród drzew. O historii tego miejsca, o tym co tu zrobił. Okazało się, że większość parkowych drzew - sadził on. Całe życie praktycznie w tym samym miejscu... Niezwykle barwna postać. Po pogawędce należało udać się do domu. Powrót po godzinie 19. Pierwszy dzień rowerowy zaliczony! Tyłek trochę boli, a w nogach 32km. Może to nie szczególny rezultat - ale jestem mega zadowolony z takiego początku weekendu i rozgrzewki. Podróżowanie, turystyka rowerowa - to jest to! Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do zamieszczania w tym wątku Waszych rowerowych przygód i podróży. Tych małych i tych dużych. Nim się zacznie, przynajmniej dla mnie, nowy Sezon narciarski 2013/2014 mam nadzieję na poznanie wielu ciekawych miejsc, na dwóch kółkach zasilanych siłą mięśni. marboru3 punkty
-
Już po premierze: "McConkey" To co było zapowiadane od dawna...o czym już pisałem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/12339-Powstanie-Film-o-Shane-ie-McConkey-u , a zasługuje na całkiem nowy wątek już jest!!! W Nowym Jorku odbyła się światowa premiera filmu „McConkey”. W zasadzie to jedno zdanie wystarczy, aby nas tutaj na końcówce sezonu szlag trafił jasny. Oczywiście z zazdrości, że akurat przypadkiem nie znaleźliśmy się na sali kinowej. Wszyscy wiemy na co stać producenta soku z dwóch byków jednocześnie, więc o poziom adrenaliny zamartwiać się nie musimy. Najnowszy film Red Bull Media House, który powstał przy współpracy z Matchstick Productions, koncentruje się na dziedzictwie Shane’a. Pokaz odbył się podczas Festiwalu Filmowego Tribeca. Pozostałe premiery krajowe mają się odbyć już jesienią. Próbowałem podpytać w polskim oddziale Red Bulla, czy przypadkiem nie wiadomo czegoś nieczegoś dokładniej, lecz tymczasowo, oficjalnie wiadomo jedno: mamy czekać potulnie do jesieni. Ponoć można sobie film już zakupić w Stansach. Na premierze pojawili się m.in.: żona Shane’a i producent wykonawczy w jednym Sherry McConkey oraz ojciec Shane’a Jim McConkey, który w latach 50. i 60. sam był legendą filmów narciarskich. Na czerwonym dywanie pojawiło się także pięciu reżyserów filmu oraz pozostali członkowie obsady, w tym narciarz i BASE jumper JT Holmes, który towarzyszył Shane’owi podczas licznych pionierskich wypraw. "Choć zakończenie jest bardzo smutne, film pozostawia wspaniałe uczucia radości i nadziei. Film niesie przesłanie, że jakiekolwiek życie bez pasji nie jest prawdziwym życiem. Mam nadzieję, że każdy to zapamięta, ponieważ dla mnie Shane uosabiał to w każdym aspekcie i jest to naprawdę piękne dziedzictwo." - to z wypowiedzi sondażowej na widowni. Strona filmu: www.mcconkeymovie.com. Źródło: ntn.pl [video=youtube;8Hcb8z-DOSc] Nie mogę się doczekać by zobaczyć ten obraz w całości!1 punkt
-
Cóż...widziałem na FB zdjęcia Johnnego z Kasprowego dzisiaj (pewnie zaraz będzie relacja) - nie ma tam już czego szukać :frustrating: Sezon w Polsce można w sumie uznać za zakończony. ...ale, kto wie...jest jeszcze igielit : hahaha...tyle tylko, że do Twojej trasy rowerowej mam 75km... Ale...po cichu mam ambicję dojechać...ciii ale to tajemnica :wink: Liczę również na Ciebie Marcinie :happy: Nic szczególnego rowerek. Author Classic 2013 (na zdjęciu razem ze Świętym Bobolą :happy:) Cena przyzwoita i jak dla moich potrzeb wszystko co w nim - jest wystarczające. http://www.author.pl/rowery/turystyczne/crossowe/cross/classic Do jazdy po lesie, polnych drogach, asfalcie po pierwszej przejażdżce - uważam, że to strzał w 10siątkę. Cross przy wcześniejszej mojej maszynie MTB wydaje się w warunkach nizinnych najbardziej odpowiednim wyborem wszechstronnego roweru. Jestem bardzo zadowolony. PS. Chodziliśmy do tej samej szkoły...więc się może znamy :cheerful:1 punkt
-
1 punkt
-
Witam ja sobie taki rotor wykonałem z kółka do mebli samo obrotowego prosta konstrukcja z aluminiową rurką 140 cm koszt części 30 zł i z 1h kombinowania. Rotor jest zaczepiany standardowym klipsem do mocowań Gopro [video=youtube_share;Wy8K_aw2kpc] obraz z pozycji kamery na sucho [video=youtube_share;klMQ5IuVKuA] i moja pierwsza jazda z tym gadżetem [video=youtube_share;CEB5qlhRLYE]1 punkt
-
rekordowy sezon? małe reminiscencje: właśnie niedawno gadałem z kolegą i okazuje się, że kielecki "lodowiec" czyli telegraf prawdopodobnie pobił rekord i chodził do 14 kwietnia - czyli tak, jak wiele ośrodków alpejskich...he, he..:biggrin: mi nie dane było tego doświadczyć bo byłem na chopoku. kolega też podesłał filmik z 11.04.13 na którym we dwóch na stoku majestatycznie płyną po dziewiczym stoku :stupid: [video=youtube;G6msFJKopag] dzięki jacek, krzysztof, marcin, mariusz, marek, wojtek...i wszyscy* na telegrafie za fantastyczny sezon i miłą jazdę w sympatycznym towarzystwie. pozdrawiam m *you know who you are...1 punkt
-
To już nawet nie o tracie kłaków o śnieg chodzi, ale istnieje ryzyko że je wciągnie pod krawędź i bark wyrwie:eek:1 punkt
-
Fajni goście, kwaterę mają zawsze ze sobą :biggrin: [video=youtube_share;q4U7isvtCHA]1 punkt







