Od paru wyjazdów testuję coś takiego:K2 Hellbent,ale nieco starsza.Pod butem 122mm.Wiesz jak fajnie się jeździ na czymś takim?Przynajmniej w mokrym kopnym śniegu?Wrażenia są niesamowite!Człowiek ma wrażenie,że może wszystko i to bez wysiłku!Narty są może trochę leniwe w skręcie,za to kręcą bez oporu niemal w miejscu!Nie wiem o co chodzi w ich konstrukcji,ale ta narta faktycznie fajnie skacze(wręcz zachęca do tego!) i pozwala miękko lądować - jak w opisie. :applause: Do tego kręcenie w metrowych muldach bez zważania,"czy górą czy dołem" po prostu znakomite!Stąd decyzja,żeby pójść dalej. : Nie trzeba się cofać tak daleko,oto czerwiec 2009 - zdjęcie z kamerki:[ATTACH=CONFIG]10792[/ATTACH]Datę widać wystarczająco,komunikat podawał wtedy 86cm śniegu!Praktycznie wtedy można by zupełnie normalnie pośmigać.Wyjątkowo długo też podawali grubość pokrywy śnieżnej,bo normalnie po majówce kończyli jej pomiar... Dodam jeszcze,że wtedy byłem 3 kwietnia i wtedy podawano,że jest 295cm śniegu!Później byłem 1 maja i komunikat brzmiał 160cm śniegu!Obie trasy były w pełni dostępne i można było zjechać niemal na sam dół!Tego roku było blisko do rekordu grubości pokrywy śnieżnej (355cm) - odnotowano 335cm!
Pogoda pozbierała zabawki (śnieg),to nie bardzo widzę jeszcze szanse... :sorrow: A na lodowiec w tym roku się raczej nie wybiorę,bo czeka mnie inna impreza...