Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 08.11.2013 w Odpowiedzi
-
Szczyrk - COS Skrzyczne - budowa krzesła Głodni zimy? Na Skrzycznem rzucili kanapki Mobilnie Jacek4 punkty
-
A teraz Hicior! To zdjęcie zrobiłem z dolnego parkingu. I co Wy na to? Mobilnie Jacek3 punkty
-
2 punkty
-
Co do wyszukiwarek- to przyjąłem sobie taką zasadę- wpisywać w nich taki poziom, jaki jest do osiągnięcia. W ten sposób zawsze kupuje się deski, do których trzeba troskę poćwiczyć technikę. Zawsze lepiej do danych nart dorosnąć niż z nich wyrosnąć. Tak więc po trzech sezonach w wyszukiwarce Fischera śmiało proponuję wpisywać Advanced. Pozdr Marcin2 punkty
-
Dowiedziałem się takich ciekawych rzeczy. Wyciąg na Skolnity w Wiśle, długość około 850 m. I to podobno dość pewne 850 m. nienaciągane. Będą rzeczywiście dwie trasy. Mają być usytuowane, stojąc na dolnej stacji i patrząc w górę wyciągu, z lewej strony wyciągu. Pierwszą trasę, będzie oddzielał mały przesmyk lasu od trasy wyciągu. Trasa ta ma biegnąć małym łukiem, więc jej długość na pewno będzie większa niż 900 m. Druga trasa to eso. pobiegnie dwoma zakolami, także z lewej strony o wiele dalej niż pierwsza trasa. Długość jej można śmiało określić dobrze ponad 1200 m. Z tym ,że dużo na + z tych 1200 m. Kanapa ma być czteroosobowa, najprawdopodobniej wyprzęgana, bo wyciąg ma być całoroczny, z platformą widokową i restauracją, na górnej stacji wyciągu. Ma być ciekawe, spore przewyższenie do 280 m. Otwarcie w czerwcu 2014 r. Przybędzie znowu jedna dość ciekawa oferta narciarska, blisko aglomeracji Górnego Śląska. Oby coraz więcej takich informacji, dla nas narciarzy.2 punkty
-
Widzę,że to co dla mnie jest przyjemnością,dla innych jest wyzwaniem... Jacek,no chyba mi nie powiesz,że z powodu kawałka błota to była "przerypana misja"? :tongue: Co tydzień jestem w górach,jeśli mam czas i wielokrotnie się nieco wytaplam. Bo tak trzeba do zdjęcia,bo idę inną trasą niż szlak itp.Co lepsze,również moja Żonka się nieco wytarza.A jeszcze lepsze jest to,że to nie jest nasza praca,nikt nam za to nie płaci,tylko robimy to bo lubimy!A dokładnie to chodzić po górach,a że przy okazji trafi się na błotko... :biggrin: Dziś była cudowna pogoda i gdyby nie praca,pewnie byśmy się tam spotkali.Co może być piękniejszego od bycia w górach w jesień w taką pogodę?No chyba tylko narty! :proud: Nie widzę tylko zdjęć choćby ze Szczawin. : Nie wyszedłeś tam? Czyżbym musiał pojechać tam osobiście? :wink: :angel:1 punkt
-
1 punkt
-
Moje doświadczenia z szelkami są wspaniałe, na początek można było ją ciągnąć po płaskim i pod górę zachowując z nią kontakt wzrokowy, pomału pozwalać się rozpędzać z góry, delikatnie wprowadzać naukę skrętów z jednoczesnym donoszeniem rąk i dawaniem impulsów szelkami. minus jest taki, że jadąc z góry i hamując dziecko szelkami zaburza się jego poczucie równowagi ciągnąc tyłek w tył, trzeba mieć na uwadze by nie wchodzić na stromsze trasy, tylko takie gdzie nie trzeba hamować ale skręcać już można. Możliwe że też zimy będzie już jeździć bez szelek, zobaczę. W zeszłym roku jeszcze się trochę obawiałem że jak się zbytnio rozpędzi i mocniej wywali to się przestraszy i zniechęci. W tym roku chciałbym żeby się nauczyła hamować, upadać i podnosić. Szelki są o tyle fajne że można je raz założyć na biodra dziecka a potem odpiąć w sekundę po są zaczepione na karabińczyki, a ciągnięcie za szelki naśladuje wyciąg co jest też dla dziecka niezłą zabawą.1 punkt
-
I jeszcze jedno zdjęcie, z góry, na nowy budynek , w którym znajdą się: restauracja, kasy, serwis i... (już mogę oficjalnie) centrum testowe i wypożyczalnia Fischera!!! Mobilnie Jacek1 punkt
-
Na Solisku pod Pilskiem w Korbielowie są już pierwsze elementy nowego krzesła! Mobilnie Jacek1 punkt
-
Święta prawda! Jak się dziecko umiejętnie podkręci to samo się pcha na stok i nie sposób utrzymać. Moja córka miała 25mcy jak stanęła na narty i też myślałem że nic z tego nie będzie ale razem z żoną tak ją nakręciliśmy wcześniej że kupiła to jak "oczywistą oczywistość" że się jeździ i tyle. W sumie w pierwszym jej sezonie była 10 dni na nartach i jeździ ze mną na uprzęży z dziecięcych górek na luzie i awanturuje się jeszcze że kijków nie ma jak rodzice. A w tym sezonie ma już obiecanego koziołka matołka bo najmłodsza grupa dla 3latków i już powtarza wszem i wobec że jest zawodniczką i jeździ "sibko do mety". To samo zresztą było z rowerem, wszyscy jeżdżą to ona też musi, i to nie na biegaczu ale musi być z pedałami, jak rodzice.1 punkt
-
koledzy dobrze ci RADZĄ..... najpierw trochę kondycji na siłowni , a potem lekcja z INSTRUKTOREM. te 2 godziny to ogromne kompedium wiedzy. Mój kolega pojechał do Szczyrku na Skrzyczne ponieważ tam jest wyciąg krzeselkowy i chciał zjechać sobie trasa Ondraszek dlugość 5200 ....... po chwili wraz z Zona odpieli narty i zeszli w dół. za kilka dni poprosił INSTRUKTORA z doswiadczeniem czyli MNIE i ja zabrałem ich na płaski stok do Rzyki Praciaki. .. przez 3 godziny poznali łuki płużne oraz wyczuli jazdę na krawędzi.....mocno zmęczeli ale szczesliwi oraz cali wrócilismy do domu.... BAKCYLA NART w całości połkneli. tylko instruktor lub bardzo dobry narciarz pokażę ci jazdę krok po kroku. Poza tym zbyt stromy stok spowoduje strach stres i hamuje postęp.to nie jest grzech prosić fachowca o pomoc. Inne pytanie czy wykonując płytki w łazience czy sam się męczysz i psujesz materiał czy bierzesz fachowca.???Majać awarie auta idziesz do dobrego mechanika , który za pomocą komputera diagnozuje twoją awarię.... powodzenia1 punkt
-
Nigdy nie jest za pozno na nauke. Jakakolwiek nauke. Troche samozaparcia i wytrwalosci. Zycze powodzenia. hotrok z mobajla1 punkt
-
wow :eek: ale czego tu się wstydzić : Jazdę pod okiem dobrego instruktora polecam każdemu niezależnie od wieku. Jeżeli już , to dla mnie dosyć zabawnym jest widok , kiedy ktoś , kto słabo jeździ na nartach uczy jeszcze słabszego (pewnie swojego znajomego ) i pokazuje mu różne tzw. "techniki":stupid:1 punkt
-
Bingo No, może nie rażący- po prostu brak wiedzy. Spójrz sobie na strony producentów- niektórzy zamieszczają na swoich stronach wyszukiwarki, które dopasowują nartę do umiejętności i wzrostu i taki jeden producent na F dla twojego wzrostu sugeruje narty AM w długości od 175 do 182. I chociaż wyszukiwarki mają wady i błędy, to sam widzisz jaka jest tendencja. Rada jest jedna- jeśli chcesz się rozwijać, to tylko na dłuższych nartach. 165 to tylko w przypadku slalomki- i to tylko w przypadku "pierwszej" slalomki. A jeśli wśród kolegów brak dobrego wzorca, to trzeba go poszukać w innym miejscu Pozdr Marcin1 punkt
-
Nauczyłem się jeździć w wieku 50 lat. Może za dużo powiedziane ,ale na czerwonych i dobrze przygotowanych czarnych zsuwam się bez strachu chociaż dosyć wolno. W wieku 20 lat możesz się nauczyć jeździć w dobrym stylu ,dobrze technicznie i nawet wystartować za kilka lat w zawodach narciarskich.Tak jak pisze wujot można nauczyć sie samemu ,ale w twoim wieku instruktor bardzo pomocny. Będziesz jeździć od początku bez złych nawyków. Mnie dobra stylowa jazda jako dziadkowi niepotrzebna. W Alpach radze sobie juz dobrze chociaż nie od razu tak było.Ogladam do znudzenia tego pana ,który jest dobrym instruktorem.Coś mi już z jego wskazówek utkwiło w głowie (mało) wykorzystuję to na stoku. Filmiki uczą jazdy na nartach, począwszy od pierwszych kroków na nartach do stopnia zaawansowanego czyli jazdy na muldach, w puchu i frirajdu.Nazywa się ten instruktor Darren Turner. http://www.youtube.com/channel/UC2jvpwCE6Ybmizxid2qnRHg?sub_confirmation=11 punkt
-
No cóż nie jestem instruktorem ale na mój stan wiedzy od nauki jazdy pługiem zdecydowanie się odeszło i po prawdzie słusznie - bo jazda kątowa jest bardzo odległa od jazdy równoległej a nauczy bierności i złej pozycji. Więc ten znaleziony artykuł uznałbym zgoła za szkodliwy. Musisz mieć świadomość, że zawsze uczysz się de'facto sama. przecież nikt nie jeździ z instruktorem tych 100 dni zanim opanuje przyzwoicie jazdę. Bierzesz godzinę a dalej ćwiczysz sama resztę dnia i tak następnego dnia i kolejnego. Uważam, że można nauczyć się jeździć samemu czytając, podglądając, oglądając filmy i korzystając z kamery. Dużą pomocą może być trafienie do grupy bardziej zaawansowanych narciarzy. nie wiem czy jest to droga dla każdego ale jednak "konsultacje instruktorskie" co jakiś czas wydają mi się pewniejszą drogą. Pozdro Wiesiek1 punkt
-
Na "sucho" nie da rady, tak więc nauka w "domowych warunkach" odpada. Jednak trzeba "wyjść na górkę i próbować sił" :smile: A i bez wywrotki się nie obejdzie.:wink: Na pewno pomoc instruktora jest nieoceniona, jednak musisz sama chcieć i sama duuuuużooooo próbować, bo inaczej nawet najlepszy instruktor nie poradzi. Instruktor pokaże, wytłumaczy, ale jechać to już musisz sama. Tak więc własne samozaparcie+instruktor+trening we własnym zakresie=wyjazd ze znajomymi i pokazanie umiejętności narciarskich:smile: Pozdrawiam1 punkt
-
Co Ci Czesi nie wymyślą? :biggrin: Zawody Free dla narciarzy na basenie pełnym pięknych Czeszek... ...w bikini :angel: Krom Wars [video=vimeo;74466373]1 punkt







