Pierwsze twierdzenie jest bezdyskusyjne. Drugie już mniej - 50 tys , to nie musi być wcale nowe Ferrari. Wystarczy średnio wypasiony przedsiębiorca (np. szwajcarski dentysta) któremu załatwisz rękę na, powiedzmy rok, a który ze swoich dochodów finansował niepracująca żonę i studiującego na Harwardzie syna. Ubezpieczenia OC proponowane przez na przykład DSV (niemiecki związek narciarski) zaczynają sie od 500 tys euro w wersji podstawowej, w tej bogatej jest to 2,6 mln euro. A przypuszczam, że te oferowane sumy nie biorą się z powietrza. A odnośnie Allianz to akurat przeciwko nim nic nie mam, korzystałem już trzykrotnie z ich pomocy (ale z KL i NNW, nie z OC) i nie mogę złego słowa powiedzieć. Tylko, podobnie jak w Elvii niższe OC niż w PZU.