Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      1 338


  3. m!xeR

    m!xeR

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      286


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.05.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Wokół Zalewu Domaniowskiego Moment dziewiczego rejsu przyszedł szybko. 1 maj - Święto Pracy, więc trzeba było, to uczcić jakąś pożyteczną pracą właśnie. Od rana piękna pogoda, temperatura +21, krótki rękawek, krótkie spodenki - śniadanie, szybkie pakowanie i wyjazd. Ponieważ nie zamieszczałem jeszcze foty, jak całość sprzętu wygląda przygotowana do podróży - popełniam zdjęcie pod domem. Wybór miejsca pierwszego testu na wodzie: Jezioro Domaniowskie, zwane tez Domaniowskim Morzem – sztuczny zbiornik wodny zlokalizowany w dolinie Radomki w województwie mazowieckim, w powiatach przysuskim i radomskim, na terenie gmin Wolanów, Wieniawa i Przytyk. Powstał w latach 1996-2000 w wyniku spiętrzenia wody zaporą betonowo-ziemną zbudowaną w miejscu przewężenia doliny na 40 kilometrze biegu rzeki w rejonie Domaniowa (lewy) i Konar (prawy brzeg). W rejonie tym rzeka przyjmuje swoje główne dopływy i równocześnie wkracza w swym biegu w pradolinę Stadiału Radomki. Długość zalewu wynosi 5 km, szerokość od 0,5 km w rejonie zapory do 2,5 km. Źródło: wikipedia.pl Rozkładanie kajaka - czas jaki uzyskujemy jest o połowę krótszy niż za pierwszym razem - 30 minut. Do pływania po "spokojnej" wodzie mocuję do dna "łodzi" - skeg (kil). Pogoda, widoczki są dzisiaj niesamowite. Pływamy we dwójkę. Na początku pod wiatr, a na zbiorniku jest malutka fala - walczymy i walka wychodzi nam całkiem sprawnie. Kajak jest super sterowny i dosyć szybki jak na pneumatyka. Pływanie sprawia nam olbrzymią frajdę. Przepływamy po skosie na drugi brzeg zbiornika, w poprzek. Tutaj czeka na Nas Expat, który popełnia na nas powyższą fotkę. Piotrek - wypad na rowerze, do nas, nad wodę, 50km - myślę, że to była dla Ciebie piękna przygoda rowerowo - kajakowa? Płyniemy dalej - w stronę Zapory i Pałacu Domaniowskiego (palacdomaniowski.pl). Pojawiają się dosyć mocne szkwały, które wymuszają na nas - wioślarzach nieco wysiłku. Dopływamy do budowli hydrotechnicznej: Odwiedzamy znajdującą się po lewej stronie małą zatoczkę. Wśród drzew mnóstwo, głośnych ptaków (wrony?), które posiadają tutaj liczne gniazda. Ponieważ dzisiaj jest pięknie i wolne od pracy - na i przy zbiorniku duży ruch. Wędkarze, skutery, motorówki z deskarzami wodnymi - nie lubimy takich klimatów. Płyniemy przez całą długość jeziora, by uciec od tego gwaru - w stronę Radomki. Tutaj jest dziko i płytko - ok 50cm głębokości. Są liczne wyspy i spokojnie. Przy jednej z wysepek płoszymy kaczki: Niektóre z nich porośnięte są przez nieliczne drzewa - dostać się do ich wnętrza, przez pas trzcin jest prawie niemożliwe... ...zresztą, po co mielibyśmy tam wpływać? Lepiej nie płoszyć tutejszych domowników a obserwować ich. A jest co. Na licznych wypłyceniach właśnie odbywają tarło Leszcze. Nie wiosłujemy - patrzymy jak trwają gody. Raz po raz ukazują się nam rosłe grzbiety i płetwy dużych ryb. Jesteśmy na rzece. Zerkamy za plecy...a tam w oddali burza, deszcz. Postanawiamy domknąć okrążenie wokół Domaniowa i uciec do auta i do domu. Mija właśnie piąta godzina pływania - jak na początek i test wodny Seawava - jest ok. Szkoda, że nie udało się popłynąć nieco pod prąd Radomką - cóż, będzie pretekst, by przyjechać tu jeszcze raz. Przyroda pokazuje swój ogrom i piękno. Gra świateł jest niesamowita. Docieramy, do miejsca startu, zamykając okrążenie wokół całego Zbiornika, na szczęście przed deszczem. "Superman" dosyć szybko pakuje zabawki... ...i po 15 minutach jesteśmy w nagrzanym od Słońca aucie. Zaczyna padać. Mieliśmy farta. To był super fajny wypad. Test sprzętu przebiegł pomyślnie i już teraz nie mogę się doczekać jak będzie wyglądało pływanie po zbiornikach ze "spokojną" wodą, gdy zakupię i zamontuję do Seawava żagiel, Triborda. Opaleni, zrelaksowani docieramy do domu.
    5 punktów
  2. Dokladnie tak bylo klawo. Po jednej stronie lodowca zdecydowanie za miekko - m.in. trasa pucharu swiata, ktora jechalem kolo godz. 10 (narta pod butem wchodzila w snieg na glebokosc 10 - 20 cm jak nic. W sumie co sie dziwic, jak w sloncu ponad 20 stopni. Co ciekawe, jutro mialo strasznie lac, a tu niespodzianka - prognoza pogody (najswiezsza) pokazuje, ze jutro tak samo, jak dzis Niemniej jednak, zeby tak kolorowo i pieknie nie bylo, to powiem Wam, ze Austriacy robia sobie po prostu jaja ze skibusami. Jezdza w ciagu dnia tylko dwa rano kolo 8:30 i 9:50 oraz dwa wracaja o 14:45 i o 16:00. Dzis rano, kiedy najwiecej ludzi chcialo jechac podstawili jeden krotki, dwudrzwiowy autobus. Wracalem tym o 16. Scisk byl taki, jak w 912, ktorym codziennie rano o 7:26 jezdzilem do liceum... Dramat!!!!! Zemdlaly dwie osoby. Zgadnijcie, co sie z nimi stalo - jak w Sparcie - jednostki slabe zostaly wyeliminowane. Kierowca zatrzymal busa, otworzyl drzwi, wyciagneli chlopaka, polozyli go przy drodze i autobus odjechal. Ktos tam z chlopakiem zostal i dzwonil po pomoc. Co ciekawe, za autobusem jechalo auto BBS i nawet sie nie zatrzymali przy nim... Pod tym wzgledem kpina i zal. Ale nie ma to tamto - i tak moglbym tu zamieszkac
    3 punkty
  3. Długo chodziło mi po głowie wodniackie, aktywne "życie" na co dzień. Ponieważ od zawsze żagle i kajaki wypełniały moje ciepłe miesiące, to zastanawiałem się jak się realizować w temacie. Po długim okresie zastanawiania się jak to pogodzić - wymyśliłem. Kajak pneumatyczny. Dlaczego? Po pierwsze - ze względu na małe wymiary (pakowanie - plecak 180l), sposób transportu, logistyka - rewelacja. Spokojnie wrzucam sprzęt do bagażnika auta i... ...mogę wyruszyć nad rzekę, jezioro, nad Morze. Weekendy, jednodniówki, wakacje - pływadło jest razem ze mną. Pociąg, bus - nad wodą jestem bez samochodu. Podobnie jak Janek - spokojnie mogę wyruszyć i wrócić z nad wody komunikacją publiczną. Po drugie - przechowywanie poza sezonem. Czyszczenie, pakowanie i sprzęcik czeka spokojnie w szafie do kolejnego wypadu. Po trzecie - cena. Porównując koszt kajaka pneumatycznego do podobnego "sztywnego" sprzętu - taniej. W zestawieniu z małym nawet jachcikiem - olbrzymia różnica. Po czwarte - tego typu sprzęt może, po zakupieniu żagla kajakowego typu "Tribord" być hybrydą - połączenie wiosłowania i żeglowania. Długo zastanawiałem się, co pośród kajaków pneumatycznych będzie najodpowiedniejsze. Główni producenci dostępni na rynku to: Sevylor, Gumotex, Grabner. Amerykański Sevylor pomimo tego, że wygląda świetnie zbudowany jest z namakającego kevlarowego poszycia oraz komór PCV. Kłopotliwy w użytkowaniu - suszenie, czyszczenie zabrudzeń z powłoki "szmacianej". Niemiecki Grabner - super fajny. Wada? Bardzo drogi. Pozostał mi czeski Gumotex. Wśród jego modeli najbardziej przypasował mi model Seawave. Powody? 1. Wymiary i pakowność największe w klasie - ze względu na transport dużej ilości sprzętu biwakowego. 2. Materiał z jakiego kajak jest wykonany - bardzo mocny, "pancerny" nitrilon. 3. Możliwość ustawienia kajaka na jedno, dwu i trzyosobowy (dokupienie dodatkowego, trzeciego siedziska). 4. Nieprzemakalny pokład (niestety trzeba go oddzielnie dokupić). 5. Zbliżona konstrukcja do kajaka sztywnego - dziób, rufa - zdolności nautyczne. 6. Usztywnienie - aluminiowe wręgi. To tak pokrótce - gdybyście mieli jakieś dodatkowe pytania - piszcie. Ponieważ wczoraj go przywiozłem do domu - to pierwsza próba poskładania sprzętu odbyła się w salonie. Jak to wyglądało? Najpierw wszystko powyjmowałem z pudełek i porozkładałem po domu. Przeraził mnie trochę rozmiar sprzętu...i ilość miejsca jaki zajął. Kajak, pokład i inne "duperele". "Statek" bez powietrza: Wręgi wyglądają tak: Czas operacji potrzebny do doprowadzenia kajaka do stanu "pływalności" ok godziny. Drugi i kolejne razy będą dużo szybsze - wiem już, co i jak - praca będzie przebiegać bez instrukcji obsługi. Rufa + wiosełka składane Dr. Kajak: Miejscóweczka i pneumatyczne siedzisko: Dziób: Dodatkowy sprzęt obowiązkowy: Kamizelki asekuracyjne, pompka, worki wodoszczelne na jedzenie i ciuchy. Czego jeszcze mi brakuje? Pokładu 1 osobowego, fartuchów...ale na to przyjdzie czas. Tym czasem... ...jutro wodowanie i witaj przygodo! Rzeki, jeziora i inne Morza, sadzawki - drżyjcie :biggrin: Pozdrawiam marboru
    2 punkty
  4. [ATTACH]15724[/ATTACH][ATTACH]15725[/ATTACH][ATTACH]15726[/ATTACH][ATTACH]15727[/ATTACH]Wysłane z mojego GT-I9505
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...