No i dotarłem wczoraj do Korbielowa. Po drodze niestety problemy, korek w Żywcu na 30 min.Na Miziową dojechałem traską jaką jechał maraton mtb. Fajny podjazd, ale wczoraj było błoto, glina, koleiny, błoto, glina, koleiny... Ciężko się jechało a dopiero końcówka o wiele lepsza.[ATTACH]16253[/ATTACH][ATTACH]16254[/ATTACH][ATTACH]16255[/ATTACH][ATTACH]16256[/ATTACH]Na górze słonko ale ja byłem już zmęczony i plany aby pojechać na Rysianke i dalej legły w gruzach. Zjeżdżałem więc do Sopotni chcąc poznać ewentualną alternatywę dla podjazdu z Korbielowa. Niestety urwałem hak od przerzutki i było pozamiatane! Dzięki gps jakoś przeskoczyłem na ślad którym jechałem do góry i powolutku zjechałem do Korbielowa. Jak zamknąłem drzwi od auta rozpoczęła się ulewa:-)Serdecznie pozdrawiamMaciek Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka