Świętokrzyskie Wióry i Świślina część I
Już jakiś czas temu zakupiłem żagiel do kajaka a dopiero dzisiaj postanowiłem go wypróbować, niestety w ostatnim czasie miałem brak możliwości jakichś dalszych wyjazdów – wreszcie udało się.
Po przemyśleniach, postanowiłem pojechać tam gdzie byłem tylko raz (na rybach) na Zbiorniku Zaporowym Wióry położonym przy miejscowości Kałków w Województwie Świętokrzyskim.
Piękny kolor wody, spowite polami górki plus wpływające do niego dwie rzeki były kolejnymi argumentami.
Pobudka z samego rana, pakowanie sprzętu i jazda.
Będąc po raz pierwszy na Wiórach kilka lat temu, był to bardzo młody zbiornik wodny, powstał w 2005r zbyt wielu ryb nie złapałem.
Wodowanie pneumatyka miało się odbyć po przejechaniu Kałkowa i zapory – niestety, to się nie udało ze względu na zniszczoną drogę i brak możliwości wjazdu na tamę.
Kierując się na południowy zachód, otaczamy sztuczne jezioro trafiając do miejscowości Pawłów. Tu skręcamy w lewo przed cmentarzem, jedziemy kilka kilometrów i docieramy do miejsca gdzie kończy się droga, a zaczyna brzeg.
Elektryczna pompka wypełnia komory kajaka powietrzem, kilka pchnięć manualną by podnieść ciśnienie i sztywność pływadła…
…i jesteśmy, wraz z moją drugą połówką na zielonkawej tafli.
Pogoda jest piękna, a okolica niezwykle malownicza.
Dookoła przyroda, kilku wędkarzy oraz tajemnicza budowla – czyżby jacyś Egipcjanie tu przywędrowali?
Plan jest taki, by dopłynąć na wiosłach do zapory, a potem wypróbować żagiel oraz wpłynąć na „pstrąga” na rzekę Świślinę.
Pierwszy punkt programu zaliczamy dosyć szybko.
Na stromych skarpach pierwsze oznaki jesieni oraz pierwsze kolorowe liście.
W powietrzu, na tle lasu i tutejszego najwyższego wzniesienia stada ptaków.
Tama jest podpisana.
Robimy kółeczko i kierujemy dziób kajaka wzdłuż lasu.
Na brzegach mnóstwo pogryzionych przez bobry drzew, jest dziko i pięknie.
Na suchym drzewie przysiada na chwilkę jakieś duże ptaszysko – niestety na fotce ledwie co widoczne.
Wiatru jak na lekarstwo.
Rozkładamy żagiel i eksperymentujemy.
Dosyć szybko trafiamy na drugi brzeg gdzie obserwujemy kilka niezwykle malowniczych, piaszczystych skarp.
Ciekawostką tutejszego miejsca jest to, że w czasie jego budowy odsłonięto triasowy poziom paleontologiczny z okresu w przedziale 250-240 mln lat. W osadach pstrego piaskowca znajdują się liczne ślady gadów naczelnych z okresu wczesnego triasu – archozaurów, wyeksponowane w specjalnie odsłoniętych w tym celu formacjach skalnych (Wikipedia.pl).
W oddali, za linią wysokiego napięcia widać iglicę telewizyjną oraz sanktuarium na Świętym Krzyżu.
Halsujemy przy półwietrze.
Do brzegu…
…na żaglu, później zwijamy sprzęt i wiosłujemy by nabrać wysokości – powtarzamy te manewry.