Królewskie Źródła. Cz.2
Tłumaczę, że nie zawsze cel podróży jest ważny...
...czasami droga, przygoda jest kluczem przygody :biggrin:
Zaczynamy teraz zwiedzać główną atrakcję tego miejsca, czyli ścieżkę przyrodniczą nad rzeką Zagożdżonką.
Prawie cała, to bardzo zadbany drewniany pomost.
Zaczyna się Grzesiowi z Korbielowa podobać. Zieleń i przyroda tego miejsca przypomina mu Tolkienowskie klimaty ojczyzny Hobbitów.
Humory dopisują!
Tutaj podobno Bilbo Baggins palił, leżąc pod drzewem, swoją fajkę.
Podążamy dalej.
Kładka zbliża się do rzeczki...
...czystość wody, miejsca jest zachwycająca.
Docieramy do mostku, gdzie opuszczamy kładkę, po której idąc z rowerami trochę przeszkadzamy pieszym.
Jeszcze mały tarasik widokowy na dolinę Zagożdżonki...
Stąd taki oto widok:
...i powoli opuszczamy Królewskie Źródła oraz dolinę rzeki Zagożdżonki.
Kolejna super wycieczka zaliczona.
Kolejna stówka - tym razem z Paulą, zaliczona.
A dla Gregora, to po kontuzji kolana, najdłuższy dystans na rowerze w tym roku - 70 km. Jak widać, warto na rehabilitację udać się w mazowieckie hahaha
Gratulacje!
Pozdrawiam
marboru