Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. christofer30

    christofer30

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      562


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.09.2015 w Odpowiedzi

  1. Weekendowe rowerowanie Nareszcie w weekend było trochę czasu na rowerowanie :smile: Na początku plan był ambitny - trasa do Starachowic i przejażdżka z Bumerem...niestety wariant ponad 100 km spalił na panewce ze względu na pogodę. Rano padał deszcz i ogólnie w sobotę było za oknem zimno, brzydko i mokro. Po 11stej zdecydowanie się poprawiło, więc postanowiłem wprowadzić w życie wariant B: przejażdżkę w terenie, po lasach skaryszewskich. Pierwszym celem podróży była wieża widokowa w miejscowości Zalesice. Droga do niej, to krótka wspinaczka na wzgórze, którego nazwy nigdzie nie znalazłem w sieci i wysokość ok 235 m npm. Po nocnej ulewie jazda rowerem po zarośniętym leśnym trakcie była "poślizgowa". Zieleń i pierwsze ślady jesiennych kolorów tworzyły niezwykły klimat głuszy. Głuszy, która tak naprawdę jest na wyciągnięcie "koła" od miasta. Tego było mi trzeba! Ciszy i obcowania z przyrodą w samotności...może nie całkiem w sumie byłem sam - tę sielankę przerwały mi kilka razy sarny, które wypłoszyłem pedałując przez las. Trasa do charakterystycznego punktu, oraz wysokiej budowli wiedzie przez Zalesice (skręt w samej wiosce, w lewo z drogi Radom - Bardzice - Wierzbica) potem znowu w lewo i pniemy się polną drogą do pierwszych drzew, odbijamy w prawo i po kilkuset metrach ponownie skręcamy w lewo pod górę. Ok kilometra i cel osiągnięty. Niestety teren wieży jest ogrodzony i zamknięty - wejść, podobnie jak na Altanie się nie dało :frown:: Na szczycie, po deszczowej nocy chyba też nikogo nie było, bo na moje nawoływania nikt nie reagował. Szkoda, bo miałem ochotę porobić trochę fotek okolic Radomia z dosyć sporej wysokości. Dalsza trasa, to na początku zjazd trasą przeciwpożarową w stronę Wilcznej, czerwony szlak rowerowy, a potem niebieski, do Skaryszewa. Polna droga kolejny las - tym razem w stronę miasta i miejscowości Sołtyków. Łącznie udało się zrobić 50 km. W niedzielę aura niestety od rana również nie rozpieszczała. Na niebie wisiały ołowiane, ciężkie chmury. Będzie padać, nie będzie? Zastanawiałem się i podjąłem decyzję sprawdzając prognozy na necie, że nie będzie. Jak się później okazało - niestety padało i w sumie zlało mnie i moich współrowerowców do suchej nitki. Planowana trasa - nad Jagodny Staw, w stronę Zwolenia. Jadąc po nowym i gładkim asfalcie do celu docieramy po ponad 30 km. Nad "bajorkiem" mam swój debiut - miejsce jest niezwykle urokliwe i zapewne bogate w rybki. Z jednej strony las i bagna Ługu Helenowskiego - z drugiej miejscowość Helenów. Robimy krótką przerwę i kierujemy się najpierw do miejscowości Jedlnia Letnisko - po drodze ołowiane chmury sprawiają nam dość mokry prysznic. Jedziemy dalej i za Piotrowicami kierujemy się do Grzmucina gdzie postanawiamy przeczekać deszcz jedząc pizzę w tutejszej knajpce. Po obiedzie, wychodzi słonko - wracamy do domu. Zaliczone prawie 65 km. Weekendowa rozgrzewka przed czwartkową super trasą zaliczona. PS. Gregory - strasznie mi przykro, że zaliczyłeś kolejny "wypadek" tym razem na rowerze :frown:: Mam nadzieję, że złamany obojczyk szybko się zrośnie, zagoi i wrócisz do formy. Dużo zdrówka życzę!
    3 punkty
  2. Najszybsza 8-os. kolej krzesełkowa na świecie w SkiWelt Brixen im Thale Najszybsza 8-os. kolej krzesełkowa na świecie w SkiWelt Brixen im Thale
    2 punkty
  3. W sierpniu pojeździłem trochę po mazowieckich drogach. Na początku odwiedziłem Lotnisko Modlin (przejechane prawie 25km).[ATTACH]23571[/ATTACH]Zdjęć niestety nie mam.Dzień później 17.08 zrobiłem małą eskapadę 14,82km w większości po polnych drogach.[ATTACH]23573[/ATTACH][ATTACH]23572[/ATTACH] [ATTACH]23574[/ATTACH]A to linia kolejowa Warszawa-GdańskW sobotę 22.08 przejechane kolejne 23km.Na początku wyschnięte brody:[ATTACH]23575[/ATTACH]I droga, która wygląda tak:[ATTACH]23580[/ATTACH]Dojeżdżamy do rozwidlenia, przez które przejeżdżamy prosto.Wjeżdżamy do lasu:[ATTACH]23576[/ATTACH]Na słupach energetycznych widzimy coś takiego. To chyba jest blokada dla tych, którzy chcą zwinąć trochę kabli.[ATTACH]23577[/ATTACH]Dojechaliśmy do jeziorka:[ATTACH]23578[/ATTACH]Przez ok. kilometr były na drodze ogromne piachy, przez które jechało się 2-3 razy dłużej.[ATTACH]23579[/ATTACH]Dojechaliśmy do Krogul Potem przez Studzianki i Miękoszyn do domu.
    2 punkty
  4. Altana - najwyższa Góra Mazowsza. Cz. 2 Widok w stronę Mazowsza: Gdzieś w dole Szydłowiec i na granicy horyzontu nasz rodzinny Radom (na fotce z kamery niestety tego nie widać - aparat z zoomem byłby znacznie lepszy). Widok w stronę Gór Świętokrzyskich: Tak jakby zaraz za drzewami Skarżysko, a na granicy widzialności Łysica i jeszcze dalej Święty Krzyż w Górach Świętokrzyskich. 32 m wysokości wieży, to prawie jak blok 10cio piętrowy - widoki są imponujące... ...kamera GoPro, jej kąt robienia zdjęć, daje zdumiewający obraz "okrągłej ziemi". W prawym dolnym rogu - niebieska kropeczka przy stoliku, to Endrju mój kumpel widziany ze szczytu. Czekam na Andrzeja, i nim do mnie wejdzie - wymieniam kilka zdań z leśnikiem, który zaprosił nas do siebie na górę. Wbrew pozorom, praca jaką wykonuje nie jest łatwa... ...4 lata, w trybie pracy 12sto godzinnym i cały czas obserwacja tego samego widoku - z pewnością można się zapętlić w czasie :wink: Robimy sweet focię na szczycie... ...i ruszamy na dół. Geodezyjny (a może wcale nie geodezyjny?) punkt oznaczający szczyt Altany jest dosyć pokaźny. Ze szczytu można pojechać dalej na rowerze. Szlakiem zielonym na: Bądź dalej czarnym w stronę rezerwatu "Skałki Piekiełko". Może kiedyś tam się zapuścimy na rowerach, kto wie? Tym czasem ruszamy w stronę domu i na początek do wsi Huciska. Od tej strony na szczyt Altany nie jest tak daleko: My podążamy w dół, w stronę Szydłowca - teraz ok 10 km zjazd. Chwila moment i jesteśmy w Szydłowcu. Robimy przerwę na uzupełnienie kalorii i wracamy do Radomia jadąc niemalże równoległą do trasy numer 7, drogą w stronę Wolanowa. 120 km za pasem - kolejny, świetny, rowerowy dzień. pozdrawiam marboru
    2 punkty
  5. Altana - najwyższa Góra Mazowsza. Cz. 1 Jaka jest najwyższa Góra na Mazowszu? Czy na Mazowszu są jakieś Góry? Pewnie niewielu się nad czymś takim zastanawiało - bo przecież, po co? Na chyba najbardziej płaskim i nizinnym terenie przecież nie może być nic wielkiego... Otóż jest - i to nie takie znowu małe. Altana, bo taką piękną nosi nazwę - to góra, gór naszej centralnej części kraju. Wysokość może nie jest oszałamiająca, bo to zaledwie 408 m npm, ale przecież kielecki Telegraf ma dokładnie tyle samo metrów a znajduje się na nim doskonały stok narciarski z czteroosobowym krzesełkiem. Położenie? Garb Gielniowski, nieopodal wsi Huciska, blisko Szydłowca - na granicy ze świętokrzyskim. I to własnie Altana stała się celem mojej, wraz z Kumplem, weekendowej wyprawy rowerowej. Łącznie przejechane 120 km, w pięknych okolicznościach przyrody. Początek przebiegał dobrze nam znanymi i codziennymi trasami. Radom - Wierzbica...a potem na wprost, przez gminę Mirów do Skarżyska Kamiennej. Pierwsza fotka, przy drodze i pięknych dębach. Przerwa w jeździe, w takim miejscu, to czysta przyjemność. Po jakichś dwóch godzinach i 43 km, docieramy do Skarżyska - tym samym przekraczamy granicę województw mazowieckiego i świętokrzyskiego. Postanowiliśmy zdobywać Altanę właśnie z tego kierunku, a dokładnie od miejscowości Bliżyn, gdzie znajduje się piękna, drewniana kapliczka. Z tego miejsca obraliśmy kierunek na Szydłowiec i właśnie stąd zaczął się nasz najdłuższy, bo ok 7 km podjazd do Majdowa. Asfalt, drzewa i obszar natura 2000 "Lasy Skarżyskie". Na podjeździe zero aut - doskonałe warunki do jazdy rowerem. Satysfakcja na górze, po dosyć niezłej średniej w trakcie pokonywania wzniesienia - olbrzymia. W okolicznym sklepie uzupełnienie płynów, rozeznanie co do kierunku jazdy i w las. Droga na początku polna, przerodziła się w szlak usłany kamieniami - potem, pod szczytem wąska ścieżka rowerowa oznaczona kolorem czarnym. Niskie biegi i na nizinach można zakosztować odrobinę kolarstwa górskiego. Zauroczyła nas ta ścieżka. Kilkaset metrów i jesteśmy. Tutaj, ławeczka, palenisko przygotowane pod ognisko oraz wieża przeciwpożarowa leśników. W każdym bądź razie - cel został osiągnięty. 408 m npm na Mazowszu, czyli Altana zdobyta! Być tutaj i nie wejść na wieżę?... ...charakterystyczny punkt naszego celu i 32 metry wysokości - skusiło mimo zakazu. Zauważyliśmy, że pod wieżą znajduje się jakiś rower. Krzyknęliśmy, otworzyło się okienko i po chwili zostaliśmy zaproszeni przez czuwającego nad lasem i będącego w pracy, w tym miejscu leśnika. No, to co? W górę.
    2 punkty
  6. http://lanovky.sk/?page=rep&id=924 Nowe kolejki w Szpindlerowym Młynie oraz Janske Lazne od Leitnera z czego ta druga nowość po raz pierwszy szybkość krzeseł 6 m/s
    1 punkt
  7. http://www.teraz.sk/regiony/most-podbiel-nizna-otvorenie/156236-clanok.html
    1 punkt
  8. To wprawdzie dotyczy całej UE, ale co tam. http://www.auto-swiat.pl/prawo/mandat-z-zagranicy-trzeba-placic-czy-mozna-odpuscic/rb9x1n?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie No cóż proszę wszystkich o ostrożną jazdę. W końcu sezon tuż tuż :smile: Pozdrawoam
    1 punkt
  9. Saas-FeeOśrodek położony od Zermatt około godziny jazdyPodobnie jak w Zermatt całkowity zakaz jazdy pojazdami spalinowymiTutaj natomiast dojeżdżamy do Bram Miasta i zostawiamy auto w potężnym wielopoziomowym parkingu(10 pięter w głąb ziemi)Z parkingu wchodzimy praktycznie do centrum miasteczka,pięknego alpejskiego miasteczka :smile:Z tego miejsca mamy około 10 min do dolnej stacji kolejki,która to przenosi nas do wiecznego lodu (jeszcze)Na wysokości ok 2900 metrów przechodzimy z gondoli do kreta,6 minut i jesteśmy na lodowcuCo mogę napisać : tylko tyle że śnieg ,przygotowanie tras wygląda tak samo jak w ZermattPodobna kilometrowo ilość tras(ok 20) plus duży snowpark i północna ekspozycja stoków według mnie jest ciut lepszą propozycjąDo tego jeszcze dojdzie większa róznorodność tras,troszkę więcej zjazdów z większym pochyleniem stoku,jak ktoś sobie życzySama infastruktura narciarska zamyka się w jednej dużej resteuracji,jest tam wszystko co potrzeba do chwili odpoczynku,relaksu :tongue:Na koniec jak to powiedziała moja małżonka bajeczne miejsce i ja podpisuję się pod tym dwoma łapami :happy:
    1 punkt
  10. Dziś zaliczona Kozia Górka. Prace przy trasach trwają ale wygląda to bardzo apetycznie![ATTACH]23504[/ATTACH][ATTACH]23505[/ATTACH][ATTACH]23506[/ATTACH][ATTACH]23507[/ATTACH][ATTACH]23508[/ATTACH]Wysłane z mojego LT26i przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...