Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.12.2015 w Odpowiedzi
-
Chopok - sobota 11 grudniaPiątek był przepiękny. Niestety sobota przywitała nas deszczem co nie wróżyło udanego dnia na nartach.Ale skoro wszystko było umówione i przygotowane to jechać trzeba.Johnny zjawił się u mnie przed 6 godz.Po drodze zabieramy 2 kolegów syna Marka i doganiamy w Korbielowie Górala spod Skrzycznego ze swoimi pociechami.Pierwszy objaw zimy był dopiero na przełęczy 1000m n.p.m. za Zubercem.Drugi objaw na najwyższym parkingu pod Chopokiem gdzie docieramy przed 9 godz.Pruszy lekko mokry śnieg czyli jest dobrze.Pierwsze kilka zjazdów kręcimy się na północnej stronie po kilku czynnych trasach, które są dobrze przygotowane, miejscami twarde, bez minerałów.Następnie przed 11 godz. transportujemy się funitelem na szczyt gdzie wita nas mgła i spory wiatr, ale huraganem nie nazwałbym go. Zjeżdżamy czarną trasą nr 33 na południe. Trasa miejscami pod lancami twarda, ale jest też trochę świeżego śniegu. Z powodu mgły w górnej części trasy jedziemy bardzo niepewnie.Łącznikiem dojeżdżamy do górnej stacji kanapy. Tu na południu trochę się kręcimy po otwartych dwóch czerwonych trasach. Ludzi bardzo mało. Warunki jak wszędzie czyli miejscami twardo i trochę świeżego śniegu. Co do pogody to nawet słońce na chwilę wyszło.Ponownie wyjeżdżamy na szczyt, zjeżdżamy czarną i pakujemy się do baru przygłuszyć burczenie w brzuchach. Szału w menu nie ma. Ja wybrałem kapustnicę, która okazała się bardzo smaczna.Po posiłku i odpoczynku przenosimy się ponownie na północ. Zjazd ze szczytu to spory hardcore. Trasa oficjalnie zamknięta, ale naśnieżona.Wicher, mgła, muldy, trochę lodu spowodowały, że zsuwaliśmy się raczej niż zjeżdżaliśmy. Ale co tam trochę emocji musi być.Do końca naszego narciarskiego dnia czyli do godz. 15.20 ujeżdżaliśmy dolny czynny fragment czerwonej trasy nr 11 oraz niebieską 5 i 14.Niektóre trasy jak na razie nie są wcale naśnieżane, ale na pozostałych jeszcze nie otwartych jest bardzo dużo sztucznego śniegu, który czeka chyba tylko na rozgarnięcie przez ratraki.Ogólnie to zima na Chopoku rozkręca się. Będzie dobrze.6 punktów
-
Cóż Ci mam powiedzieć, pogoda bez zmian :smile:A dziś było całkiem,całkiemChyba nie muszę mówić że SFL to zdecydowanie ośrodek warty odwiedzenia, jeden z najlepszych w AustriiTo nic że śniegu podobnie jak w Ischgl .SFL i tak jest moim faworytem :wink:Działa ok 70 procent ośrodkaWarunki całkiem dobre przynajmniej z rana,potem wiadomy przy tej ilości śniegu robi się lodowoMinerały przy zjeżdzie w dolne partie ośrodka nie były rzadkością,choć nartki od spodu wyglądają przyzwoicie :tongue: Ilość ludzi chyba troszkę większe niż w Ischgl,czasami trzeba było z 2-3 min odstać[/ATTACH]4 punkty
-
Dzień 2 - przedostatni - mojego pobytu w Obertauern. Zgodnie z prognozami pogody, kolejny piękny dzień od rana słoneczko, później pojawiło się troszkę chmurek, ale generalnie słońce świeciło cały czas. Parkingi jakby trochę pełniejsze i ludzi trochę więcej niż wczoraj: Na pierwszy ogień z rana poszła czarna trasa FISowska na Schaidbergu, wczoraj dotarliśmy tutaj późnym południem, gdy była mocno rozjeżdżona i doszliśmy do wniosku, że dobrze że punktów za styl nie rozdawali, bo była to trochę walka o przetrwanie. Dzisiaj na świeżości i po ratraku było znacznie fajniej, ale i tak nogi po pięciu sześciu zjazdach trochę piekły: Dzisiaj było znacznie cieplej niż wczoraj. Temperatura na plusie, choć trasy nawet to nieźle zniosły. Jednakże armatki nie pracowały i od czasu do czasu na trasie pojawiały się minerały: Ogólnie, kolejny bardzo udany dzień na nartach. Jutro znów się trochę męczymy, ale nieco krócej, bo trzeba wracać do Krakowa. Tutaj jeszcze parę widoczków:3 punkty
-
Pogoda trawiła nam się w dechę :smile:Jak na Austrię to naprawdę miłe zaskoczenie o tej porze rokuHula ok 70 procent ośrodkaJeśli chodzi o warunki narciarskie to uczciwie jest 30 cm śniegu :Może nie za dużo jak na tą porę roku ale na górze można powiedzieć że jest zimaOczywiście że pojawiają się gdzie nie gdzie po paru godzinach minerały ale cóż i tak przy tej ilości śniegu nie jest żle Dwu cyfrowy mróz w nocy i troszkę ponad zero w dzieńTrasy przygotowane dobrze,choć po paru godzinach wychodzi lódKolejek nie ma ale koło południa trzeba z minutkę odczekać w centralnym punkcie ośrodka przy wyciągach na stronę SzwajcarskąParę foci dla spragnionych zimy :wink: Jutro SFL mój ulubiony ośrodek :proud:2 punkty
-
Tą połówkę tygodnia miałem w kalendarzu zostawioną na potencjalny wyjazd do Austrii. Żadnych spotkań, czy innych obowiązków. Wyjazd uzależniałem jedynie od pogody. Ponieważ weathercast.co.uk już od jakiegoś czasu dawał nadzieję, że będzie nieźle to rzecz nabrała realnych kształtów we wtorek wieczorem. Tak więc na szybko środa rano pakowanie auta, potem do pracy pozałatwiać parę rzeczy i ok. 15-tej odpaliliśmy z Krakowa. Przed 23-cią zameldowaliśmy się w Obertauern. Z miłych zmian - zwężenie przed Brnem zniknęło i generalnie jechało się nieźle. Dodatkowo nie przecina się granic z Niemcami, więc nie było obaw o jakieś kontrole i korki. Obertauern nie jest miejscówką, która miałaby wybitne i kultowe trasy (Schladming jest na pewno fajniejsze pod tym względem), ale gdy jest pogoda, to moim skromnym zdaniem nie ma lepszego miejsca widokowo w promieniu 8 godzin od Krakowa. Do tego możliwość zaparkowania samochodu i zapomnienia o nim do wyjazdu, czyli tzw. ski in-ski out, to coś co ja sobie osobiście bardzo cenię. Jeszcze 4 km przed celem zastanawiałem się gdzie ten śnieg, ale kilometr później z za zakrętu wyłoniło się Obertauern całe we śniegu. Obertauern na pewno do tanich miejscowości nie należy; być może też dlatego nie jest specjalnie popularne wśród naszych rodaków. Rejestracji polskich bardzo niewiele, ale parę zauważyłem. Mimo tego, że ceny zwykle tu trochę wyższe, to o tej porze roku nie jest źle. Noclegi w cenach, które da się znieść, do tego przecenione skipassy. Jak widać na zdjęciu karnet dzienny nawet po 25 EUR, a jak widać na tablicy poza 3 orzczykami z wyciągów nie chodzi jedynie Gamsleiten 2 - za mało śniegu. Pogoda piękna - bezchmurna. Temperatura też idealna - na lekkim minusie, co umożliwia w zasadzie ciągłe uzupełnianie śniegu armatkami: Obertauern słynie z tego, że śniegu tu nie brakuje, ale tak naprawdę jak na tą miejscowość nie ma go w wielkich ilościach. Podają 30 cm w miejscowości i 50 cm na górze. Te dane wydają mi się prawdopodobne.W środku dnia obiadek. No nie powiem, ciekawą okładkę miało menu, a i hamburger z miejscowej krówki okazał się niezły: Ludzi było tak niewiele, zwłaszcza późniejszym popołudniem, że zastanawiałem się nad rozpoczęciem pisania książki "samotność narciarza", tym bardziej że nawet mój kompan wyjazdu ok. 15-tej spasował: Tutaj jeszcze parę widoczków z dnia dzisiejszego. Jeszcze 2 dni jazdy przede mną:2 punkty
-
2 punkty
-
Rohace - otwarcie sezonuDzisiaj zawitaliśmy na otwarcie stacji Rohace - Spalena.Od kilku lat tutaj zaczynamy nasz sezon narciarski ( w tym roku tydzień temu była Czantoria, ale to był wyjątek).Wyjazd z B-B 7.15, na miejsce docieramy 8.50 .Dolina wita nas pięknym słońcem, chociaż po drodze cały czas było zachmurzenie.Temperatura gwałtownie spada i z +5 robi się 0 stopni. Droga przechodzi z czarnej na pokrytą lodem. Czyli zima.Na parkingu jest kilkadziesiąt aut, pierwsi narciarze już jadą w górę.Dzisiaj i chyba w niedzielę także karnety całodzienne kosztują 15, a 4 godzinne 13 Euro.Do kanapy wchodzimy z marszu bez żadnej kolejki (i tak jest do końca), kanapa grzeje w tylną część ciała, jest nieźle.Widok na Tatry jak zawsze wspaniały.Na trasie zmrożony sztruks. Niestety ratrakowy tochę zawalił sprawę i są spore uskoki. Ludzie i my szlifujemy stok.Temperatura cały czas jest taka, że stok do końca czyli do 13 nic nie mięknie, nawet w słońcu .Ja tak twardych warunków nie bardzo lubię, ale cieszę się z tego co jest.W przerwie idziemy na małe co nieco do baru przy parkingu. Wydaje mi się, że ceny sporo wyższe niż rok wcześniej.Prażeny syr - 5,90, Cola 1/2l - 1,80, Cappy 1/2l - 2 . Wyjazd udany. U nas w Beskidach to chyba tylko Biały Krzyż działa więc wybór celu wyjazdu był oczywisty.Jutro na 99% wyjazd w góry, ale na rower :angel:2 punkty
-
Zieleniec oficjalnie otworzył sezon na Dolnym Śląsku i to pokazują, z nieco innej perspektywy niż zwykle: Zieleniec na otwarcie1 punkt
-
Z braku śniegu i nie tylko zacząłem sklejać zaległy materiał filmowy, bez większego natchnienia więc może to rożnie wyjść. Poniżej film z Szatana i Grani Baszt. [video=youtube;YXP2Zh6esL8] pozdrawiam Rafał1 punkt
-
1 punkt
-
Michał to samo pomyślałem... Niby Kolega, niby z mojego ulubionego miasta na południu Polski, niby uśmiechnięty, miły... ...ot nasz Marcinnek forumowy znęcający się nad kompanami.1 punkt
-
Te twoje zdjęcia zwłaszcza w taką zajefajną zimę jaką mamy w Polsce, to jest po prostu nowa odmiana sadyzmu :laughing: Chyba sobie walnę ze 300 przysiadów i flaszkę, żeby poczuć carvingowe skręty w drodze do łóżka :crazy: :stupid:1 punkt







