Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. magnusDux85

    magnusDux85

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      288


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 153


  4. Bumer

    Bumer

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 396


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.05.2016 w Odpowiedzi

  1. Dzień 2Tak jak pisałem dziś pogoda miała się pogorszyć, przełożyło się to tylko na większą ilość chmurek .Dziś ludzi wydawało się być więcej chociaż na stronie lodowca podano 4% pojemności ośrodka. Przy dolnej stacji gondoli dało się poznać większą ilość zorganizowanych grup zawodniczych. Na trasach lodowca rozstawione były dwa slalomy. Ilość tras otwartych taka sama jak wczoraj. Ludzi na kanapach średni 3-4 osoby co druga .Do przerwy jeździliśmy intensywnie stoki były zmrożone z każdym zjazdem od 4 coraz gorzej, słońce mocno grzało śnieg robił się ciężki i grząski. Po przerwie po dwóch zjazdach odpuściliśmy nie dało się jeździć w tak mocno hamującym śniegu.Na liczniku 35 km w dół. Zdjęcia przedstawiam poniżej miłego oglądania.Pozdrawiam narciarsko,magnusDux85
    5 punktów
  2. Po swojej wizycie marcowej na Stubaju bardzo mi się spodobał ten ośrodek, żona bardzo też chciała tutaj spróbować swoich sił i udało się nam wyjechać od 25.05-27.05 trzy dni jazdy...Dziś pierwszy dzień jazdy wiedzieliśmy, że będą dobre warunki tzn. pełne słonce cały dzień.Tras otwartych dużo nie jest, 1, 1b, 6, 7, 7a, 9, 17. Wyjeżdżając z apartamentu widzieliśmy dużą mgłę. Po 15 km dojechaliśmy na parking i ku zaskoczeniu bardzo mało aut tak naprawdę stanęliśmy pod samym znakiem zakazu parkowania, bliżej się nie dało .Jazdę zaczęliśmy od trasy 7, żona długo nie była na nartach trzy szybkie zjazdy bez zatrzymania na rozgrzewkę. Stok zmrożony więc zjazdy były piękne. Potem wjazdy kanapą Rotadl zjazd trasa 7a i kilka zjazdów trasami 1 i 1b, po ówczesnym wjeździe orczykiem. Zrobiła się 12.00 udaliśmy się do restauracji na jedzonko. Otwarta tylko jedna przy gondoli działającej, mało ludzi wolne leżaki.Po przerwie jazda trasami 1 i 1a warunki ciężke moje narty nie dawał rady ślad cięty o głębokości 10 cm, żona radziła sobie lepiej 82 mm pod butem robi swoje... Zjechaliśmy tylko kilka razy by mieć energię na jutrzejszy dzień . Na liczniku 40 km w dół, twarze pieką... Zachęcam do obejrzenia fotek .Jutro do południa ma być słonecznie zobaczymy jak to będzie w praktyce. Pozdrawiam,magnusDux85
    4 punkty
  3. Pilica - wypoczynek i rekreacja, czyli spływ "emerytów". Cz.1Nim zacznę opis i fotorelację niedzielnego spływu Pilicą (piszę dopiero teraz - wciąż deficyt czasu) odpowiem:Kmarcin - dzięki. Fanie, że Ci się moje, "wodne" relacje podobają.Bumer - wieczorem to jest czyszczenie kajaka i zazwyczaj padam na ryjek...po spływie wieczorem innych sportów nie uprawiam z reguły :wink:Darku - podobno będzie burzowo... oby nie. Wpadniesz do nas?Pogoda w niedzielę zapowiadała się wakacyjnie - i taka była. Ciepło, upalnie i bardzo przyjemnie.Na początku słoneczko chowało się za chmurami, a później było już tylko lepiej...Spływ był pocieszeniem po odwołanym cało weekendowym pływaniu z biwakiem.Trasę jaką zrobiliśmy, to Białobrzegi - Biała Góra. Odcinek prosty, łatwy i przyjemny, 20 kilometrów.Kajaki napompowaliśmy przy miejskiej plaży. Wodowanie łatwe i przyjemne na żółciutkim piasku. Tym razem skład na wyprawie: marboru, Paula, Jacek.Na tle starego mostu przed Białobrzegami. Poziom wody na Pilicy równie kiepski jak na Radomce.Maj i takie stany?... co to będzie w lipcu, sierpniu? Od samego początku był to lajtowy spływ, bez gnania do przodu, z wolnym dryfowaniem i jajami różnymi......małe zderzenie: Pilica na tym odcinku, to typowa mazowiecka rzeka z zerowym stopniem trudności w pływaniu nią.Szeroka, płytka a dookoła łąki, lasy, piaszczyste skarpy - zero przeszkód, bez niespodzianek...po prostu rzeka dla "emeryta".Za to widoki?Takie... Po zachmurzonym starcie, później zaczęło się przejaśniać - niebo pokazało swój błękit. Relaks i odpoczynek... Mijamy pierwszy most na trasie naszego spływu......za nim?To co ostatnio uwielbiam fotografować - niebo zasnute chmurami. Humory dopisują a wokół cisza, spokój i chłodzący, kojący, delikatny wiaterek.Poniżej typowy obraz brzegów nizinnej rzeki. Piaszczyste skarpy, to również te klimaty... Pilica potrafi być bardzo malownicza. Jest szeroka, płytka i obfitująca w całą masę wysp i wysepek różnej wielkości i czasami nawet w dużych skupiskach.W jej nurcie można natchnąć się na takie niecodzienne rzeczy, jak wbity w dno pień drzewa z wyrośniętą na nim trawą......z daleka wyglądało to jak jakaś bajkowa głowa. Chwila zagapienia, wpłynięcie nie w tą odnogę rzeki co trzeba, pomiędzy wysepkami i ląduje się na mieliźnie.Woda płytka, ciepła i spacer po rzece w takich okolicznościach przyrody, to czysta przyjemność......w szczególności jeśli posiada się dobry holownik... :biggrin: :wink:
    1 punkt
  4. To co się dzieje w ostatnich dniach w Beskidach przechodzi ludzkie pojęcie. Mam nadzieję, że dopisze wam pogoda Mariuszku.
    1 punkt
  5. Temat wkrótce opiszemy na stronie, bo trochę inaczej to wygląda .
    1 punkt
  6. Wszystko się zgadza! OK, ale dlaczego brak jest w relacjach tego co się na wieczór dzieje?:smile:
    1 punkt
  7. 85 km po Puszczy Kozienickiej. Cz.2...i ruszamy dalej.Wody dzisiaj pijemy dużo - jest nie tylko ciepło, jest również parno. Mijamy uroczą malutką rzeczkę o uroczej nazwie Leniwa... ...po odwiedzinach u Świętego Franciszka, a w zasadzie jego kapliczce pełnej drobnych pieniędzy... ...jedziemy już w stronę tutejszych malowniczych zbiorników wodnych.Na początek bagno przy "Diabelskim Mostku". Swoją drogą ciekawe czemu to miejsce akurat tak się nazywa? Docieramy do skrzyżowania szlaków i udajemy się w nieznane szlakiem rowerowym żółtym w kierunku "Rezerwat Pionki".Tutaj mam mój debiut - nigdy nie jechałem tą ścieżką, jedyne co, to śledziłem ten trakt przez gogle maps. Po kilkuset metrach docieramy do pierwszego ze zbiorników wodnych. Jest tutaj klimatyczny pomost a sama miejscówka z pewnością obfituje w ryby - znajdujemy się na terenie chronionym i nie wolno tu łowić ryb.Zbiornik dosyć spory z dostawą świeżej wody - przepływa przez niego maleńka rzeczka Żała. Może kilometr, może dwa i kolejne dzikie, piękne miejsce.To nazywa się Ostrownicą: ...Puszcza Kozienicka, to taka nasza nizinna mała Białowieża skrzyżowana z leśnymi rozlewiskami Biebrzy. Największe wrażenie robi na nas kolejne bagnisko znajdujące się niedaleko Rezerwatu Dęby.Magicznie... Powoli wyjeżdżamy z głębi lasu, teraz jedziemy jego skrajem mijając okoliczne wioski.Klimaty mojego dzieciństwa u dziadków......za młodu na takich stertach uprawiało się wspaniały freestyle. Powoli wracamy w rejony gdzie na rowerach kręcimy się na co dzień.Ostatni ciek wodny, malutka, z czystą wodą i żółciutkim piaskiem - Gzówka. W Jedlni Letnisko ponownie uzupełniamy płyny... również energię w BB i powoli spadamy do domu. Nie udały się kajaki - udały się rowery... rowery niemalże wodne.Pozdrawiammarboru
    1 punkt
  8. 85 km po Puszczy Kozienickiej. Cz.1Na weekend zaplanowany był dwudniowy spływ kajakowy...ale niestety towarzystwo przestraszyło się gwałtownych burz i niestety z biwakowania wyszły nici, z wyjazdu też.Szkoda, bo wędeczka, sprzęt naszykowany a burz ani widu, ani słychu w centralnej Polsce.Cóż było robić - by dzień "nie poszedł na zmarnowanie" postanowiliśmy z kumplem pocieszyć się wyprawą rowerową.To był pierwszy mój wyjazd w tym roku - lepiej późno niż wcale.Ponieważ najbardziej pasują mi, w szczególności w upały, trasy w lasach dzisiaj kierunek wyprawy mógł być tylko jeden - Puszcza Kozienicka.Nim jednak dojechaliśmy do lasu, po drodze kilka razy przystanąłem i sfociłem kilka mazowieckich klimatów :wink:Czy ktoś pamięta taką żołnierską piosenkę "Chabry z poligonów" Jerzego Rynkiewicza?Właśnie teraz jest pora na te śliczne, błękitne i delikatne kwiatuszki... Na jednym z małych wiejskich zbiorników wodnych prawdopodobnie Kokoszka Wodna z pisklętami...inna bardziej popularna nazwa tego małego ptaszka wodnego to Kurka Wodna. Przy szuwarach również kilka rodzin popularnych Kaczek Krzyżówek: Dojechałem do Jacka - patrzymy w niebo... ...czemu my na ten biwak nie pojechaliśmy we dwóch skoro reszta się wystraszyła pogody?Więcej tego błędu obiecujemy sobie we dwóch nie popełnić.Ruszamy.Po kilku kilometrach startujemy w Puszczy Kozienickiej w miejscowości Kozłów. Tutaj zapylamy po szutrze i pod górkę - w głąb lasu. Robi się mega ciepło, woda "paruje" nam z bidonów. Wjeżdżamy między drzewa w poszukiwaniu cienia i natykamy się na trasę maratonu rowerowego. Jedziemy nim kilkaset metrów, pod jedną, potem pod drugą górę i natykamy się na ukrytą w gęstwinie wierzę obserwacyjną.Na jej szczycie, w ciągu dnia, 7 dni w tygodniu pracuje pracownik leśny obserwując przez lornetkę, czy gdzieś w puszczy się nie pali.Wysokość tej konstrukcji (wokół Radomia spotkałem trzy takie budowle: niedaleko Wilcznej oraz na najwyższym szczycie województwa mazowieckiego - Altanie) jest imponująca. Zjeżdżamy z wzniesienia i wracamy do twardej drogi przeciwpożarowej - moje opony do jazdy w piachu, między drzewami nie bardzo się nadają.Docieramy do pobliskiego wybiegu dla koni i podziwiamy przez chwilę zwierzęta pełnej krwi arabskiej w barwach ulubionych przez Winetou. Teraz przed nami fragment drogi skrajem lasu - widoczki może nie górskie, ale niziny również mają coś w sobie magicznego. Wbijamy się ponownie w zieloną gęstwinę. Po kilku kilometrach trafiamy do jednego z pierwszych bagien Puszczy Kozienickiej... Pięknie zielono, "eksplozja" roślin.W tym miejscu decyduję, że pojedziemy dalej w głąb boru i tym razem zboczymy na szlak rowerowy żółty.Tam powinno być więcej poniższych klimatów... Uzupełniamy zapasy wody wyjeżdżając do uroczej wioski Stoki i...
    1 punkt
  9. Wczoraj wieczorem kolejne 15km - znowu miałem godzinkę. Tym razem pojechałem nad Jeziorko Czerniakowskie. Chciałem objechać je dookoła, ale droga była za bardzo dziurawa - może dokończę objazd, jak będę miał więcej czasu. Teren jeziora jest objęty ochroną i nie można się w nim kąpać, mimo że plaża jest. Mnie nie ciągnęło, bo woda śmierdziała.[ATTACH]33056[/ATTACH] [ATTACH]33057[/ATTACH]Na większości brzegów rosną chaszcze.Wracam się na wał szutrowy...... i żwirowy
    1 punkt
  10. Wczoraj wieczorem miałem godzinkę wolnego, to wskoczyłem na rower. Jako, że znudziła mi się jazda przy ruchliwych ulicach, pojechałem wzdłuż Wisły. Praca w polu trwa...Jako, że rzadko tu bywam, starałem nie tracić z widoku jednego punktu.Po kilku kilometrach zjeżdżam z wału. Mijam tory kolejowe, apartamenty, oczyszczalnię ścieków, po czym ląduję przy warszawskich ziemniaczkach :wink:Kanalizacji niestety tu nie ma...[ATTACH]32995[/ATTACH]Kręcę się trochę po spiralnych ulicach. Numery są tu trochę dziwne - jest 22a, 22b a potem 22e...Jedna z przydrożnych kapliczek.No i dojeżdżam do cywilizacji... Jak będą następne testy rowerowe, to wezmę MTB i przyjadę tutaj, żeby wypróbować resory :biggrin: Rekreacyjne 15km przekręcone.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...