Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.07.2017 w Odpowiedzi
-
Człowiek niby bywa często, a nigdy nie ma czasu na chwilę się zatrzymać i popatrzeć, pozwiedzać.... Warszawa. Najpierw był Pałac w Wilanowie, później Stare Miasto, Pałac Kultury - niedzielna wycieczka. Przyjechały do nas Pateraczki i pojawiła się doskonała okazja do odwiedzenia Stolicy. @johnny_narciarz & Iza - dziękujemy za super weekend i wspólne chwile! Zapraszam do obejrzenia krótkiej fotorelacji. Wejście z Parku do Pałacu w Wilanowie: Zbliżenie... ...przyglądając się z bliska można zaobserwować dużo gołych Pań... ...ogród wokół Pałacu jest piękny! Fontanna numer 1 Wilanowski klimacik... Księżna jakaś, czy kto? Księciunio na włościach Neptun? Lilie pałacowe... ...w Warszawie mieliśmy przyjemność spotkać również Kaczora Przystań łodzi przy przepompowni: Most rzymski: A na niebie ptaki... Wnętrza pałacu... Sala balowa? Jan III Sobieski: Mebelek Szkatułka: Sufit z "nogą" ...i jeszcze raz Pałac z zewnątrz: W oranżerii: Postacie z ogrodu... Aniołek Fotka z @johnny_narciarz & Izą Po zwiedzaniu pyszna pizza Głodni Dzisiejsza rzeczywistość Warszawy... ...niby wszystko ok - poza grupką ludzi z obstawą policji. Narodowy widziany ze Starego Miasta: Syrenka z rynku: Wróbelki Mury... ...spacerkiem Trafiliśmy na coś mojego Cóż? Własna restauracja? Czemu nie? Maria: Kolejny pomnik... ...i ten najbardziej rozpoznawalny w Warszawie - Kolumna Zygmunta: Kolejny ptaszek Adam Mickiewicz: To miejsce nie schodzi z tapety - wszyscy wiedzą... PKiN w całej okazałości: ...a w nim powitał nas: Widok z tarasu widokowego w stronę "Złotych Tarasów": W stronę Zamku Królewskiego: W stronę stadionu... Spotkanie na szczycie z Jodą... I po wielu godzinach zwiedzania - zasłużony powrót do domu Super dzień z super Towarzystwem! Jeszcze raz dzięki za odwiedziny "mazowieckich klimatów". Pozdrawiamy serdecznie! marboru i Paula6 punktów
-
W niedzielę wybraliśmy się z kolegą na objazd Beskidu Sądeckiego. Trasa liczyła ok. 110km, co samo w sobie nie jest może wielkim wyzwaniem - prawdziwą trudność zrobiły jednak podjazdy, w tym gwóźdź programu, czyli słynna Przehyba! Kolarzom nie trzeba tej góry raczej przedstawiać, dla niewtajemniczonych zaś: jeden z najtrudniejszych podjazdów szosowych w kraju i IMHO najlepszy. Na dystansie kilkunastu kilometrów trzeba się wspiąć z nieco ponad 300m, na wysokość prawie 1200m... dla porównania "słynny" i "napompowany" medialnie Gliczarów (znany z wyścigu Tour de Pologne) to ledwo 300m przewyższenia... Tam trzeba być w dobrej dyspozycji, bo inaczej góra zeżre cię, przeżuje i wypluje . Tak się zakończyło pierwsze moje podejście to tej wspinaczki, kilka lat temu. Potem był sukces w postaci wyjechania "na raz" całej trasy, następnie wjechanie w czasie poniżej 1h, nawet z lekką rezerwą i niedosytem... Teraz plan był jasny: od początku "ile fabryka dała" i walka o jak najlepszy wynik. Ale zanim do tego doszło, trzeba było jeszcze dojechać do podnóża. Wystartowaliśmy z miejscowości Tymbark, od samego początku droga prowadziła pod górę. Pierwsza "premia górska" na Przełęczy Słopnickiej. W międzyczasie bardzo działający na wyobraźnię znak drogowy: Stromy podjazd, 17%! Odrobinę drogowców poniosła fantazja, bo aż tak stromo nie było, jednak ból nóg był gwarantowany Po pokonaniu tej przeszkody, całkiem przyjemny i szybki zjazd, kawałek chopki i następnie zjazd aż do miejscowości Łącko (tak, tej od śliwowicy). Jeszcze kilkanaście kilometrów po płaskim i wreszcie wyczekiwany podjazd... Zdjęć z tego odcinka nie będzie żadnych, gdyż w ferworze walki nie ma na coś takiego czasu, ponadto niemal cały czas jedzie się w lesie, więc widoków za bardzo nie ma... Jak wspomniałem od początku ruszyłem z kopyta. Na początku droga wznosi się jeszcze łagodnie pod górę, by po kilku kilometrach przejść w wąską i coraz bardziej stromą leśną dróżkę. Tam już nie ma żartów - przez ostatnie 5 km nachylenie właściwie nie spada poniżej 10%! Z każdym kilometrem było coraz gorzej, nogi piekły coraz bardziej, a pikawa dudniła jak oszalała Finiszowe metry już w tzw. trupa... Efekt znakomity - 50 minut na cały podjazd, rekord życiowy poprawiony o przeszło 8 minut! Teraz czas na relaks w schronisku, za chwilę przyjeżdża też kumpel. Czas na przerwę bufetową i oczywiście naleśniki Po przerwie już ta łatwiejsza część trasy. Najpierw zjazd - bez szaleństw, bo droga wąska i duży ruch pieszych. Potem jeszcze kilkanaście kilometrów łagodnie wznoszącej się drogi, krótki stromszy odcinek na Przełęcz Ostrą i świetny, techniczny i kręty zjazd do Limanowej. I to już prawie koniec... jeszcze kilka km i jesteśmy z powrotem w Tymbarku... uff, koniec -------- A nagroda czeka w domu - leżak na balkonie i znakomite lokalne piwo4 punkty
-
Trafiłeś w sendo problemu. Co do zdjęć, to wkrótce pojawi się ich sporo, bo ruszą prace związane z budową gondoli i kanap. Czyli będziemy fotografować słupy, krążki, śrubki, śmigło, dźwigi, itd... A tak przy okazji, to mam zdjęcia, które robię praktycznie, co dwa tygodnie. Początkiem sezonu zrobię dużą galerię obrazującą postęp prac i zmiany jakie na przestrzeni pół roku zaszły w SON.4 punkty
-
JC, Leitner i kto tam jeszcze z poruszających się po terenie SON i na prośbę ludzi z TMRu nie publikujący zdjęć, może zasugerujcie im żeby sami wrzucili relację co jakiś czas, jak boją się, że zostanie pokazane coś czego nie chcą. Domyślam się, że mają obawy iż na którymś zdjęciu, jakiś "uczynny", znajdzie powód do małego donosiku i on na przykład spowoduje wstrzymanie prac. Przy naszym prawie to nie problem, a każdy przestój przy napiętym harmonogramie zagrażać będzie zimowym planom, czego TMR na pewno nie chce. Regularne relacje, choćby tu na forum, dla wielu z nas są bardzo cenne, a TMR nie pokazałby czego nie chce po przefiltrowaniu zdjęć.4 punkty
-
Baterię miałem, zdjęcia robiłem i nigdzie nie było tabliczki "zakaz fotografowania". Proszę bardzo - wstawiam kilka piątkowych zdjęć. Pierwsze to budowa dolnej stacji kanapy na Wierch Pośredni, na drugim są elementy dolnej stacji kolei krzesełkowej na Halę Skrzyczeńską, na trzecim elementy podpór (nie wiem której kolei) a na ostatnim budynek na parkingu u Kowalskiego. Na resztę nie będę odpowiadał. Nie jest tak, że nie chce mi się robić zdjęć i mam gdzieś forum. Zawiłości są czasami tak duże, że nie można ich opisywać dokładnie. Pozdrowienia dla wszystkich2 punkty
-
Cześć Ewki chyba tegoroczna chyba jeszcze nieprzegryziona ale ma inne albo z zeszłych lat coś się znajdzie zawsze porównać można. Warunki raczej będą campingowe ale serdecznie zapraszam. Pozdrowienia1 punkt
-
Oooo dobrze wiedzieć Moja żona robię niesamowitą nalewkę na kwiatach czarnego bzu1 punkt
-
Cześć Jak zwykle potrafisz pozytywnie zaskoczyć Mariuszu. Ja mam do Wilanowa bliziutko a nie pamiętam, żebym go zwiedzał. Na Stare Miasto nie chodzę bo przytłacza mnie ilość ludzi - chyba, ze w nocy na rowerze, robimy czasem takie rajdy. Poza tym nie znoszę miast (poza Lisboną) i sam pomysł, żeby miasto zwiedzać wydaje mi się irracjonalny a Wy pokazujecie, że może być fajnie. Jedno tylko zdecydowanie mi się nie podoba: Jak się jest w Warszawie to można przedzwonić i powiedzieć o tym komuś kto ma w każde z opisanych miejsc nie więcej jak 20-25 min na rowerze. A i knajpę fajną bym Wam pokazał do, której z pewnością nie mielibyście szansy trafić i przekimać by się można jakby co. Pozdrowienia serdeczne1 punkt
-
Jako ze jestem na forum raczej czytającym niż piszącym to mnie nie znacie ale ja tez "nie kupuje" tego wyjaśnienia o robieniu zdjęć. w sumie lepiej zeby kolega letner napisał ze mu się nie chciało robić lub ze nie miał baterii etc, bo pisząc bzdurę (byc moze prawdziwa ale jednak bzdurę) skłania ludzi właśnie do takich wniosków ze to "cyrk ze zdjęciami" tak czy siak zakazu fotografowania lasu nie ma i nie będzie bo to nie Szymany a to ze budowa ów ten las przypadkiem zasłania i psuje zdjęcia to przecież nie można mieć pretensji do tmr. Tak z zmrużonym oczkiem napisałem - ja jestem wielbicielem zdjęć lasu z fragmentami oczywiście budowy i czekam na nie z niecierpliwością.1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj byłem pod Golgotą i na Julianach. Sprawy wyglądają następująco (zdjęć nie będzie): - Golgota - rozpoczęła się budowa tunelu, czyli przekopywanie trasy w dolnej części, - nie ma już bydynku dolnej stacji orczyka na Golgotę, - nie ma też samego orczyka - przygotowano trasę pod kanapę wzdłuż Golgoty - trwają prace przy betonowaniu dolnej stacji kolei wzdłuż Golgoty, - górna stacja krzesła na Julianach już częściowo wybetonowana, - nie ma orczyka przy trasie 8, - teraz trasy 8 i 9 będą w górnym odcinku jedną, - trasy 7, 6, 4 i 4a przeprofilowane, - trwają prace przy nowej trasie z Hali Pośredniej do Soliska, u góry trasa prawie gotowa, - trwają prace przy naśnieżaniu tras 10, 8 i nowej - ekipy dzisiaj też pracowały! I jedno zdjęcie z Julianów... polecam, smaczne1 punkt
-
1 punkt







