Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      2 888


  2. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 572


  3. wojgoc

    wojgoc

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 573


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 31.05.2019 w Odpowiedzi

  1. Dla rozluźnienia atmosfery plik fot z czterech singli co je wczoraj zaliczyłem. Zaczynam od pętli Złoty Stok. Początek jest przy kopalni przy drodze na ściankę i tyrolki. Na szczęście to szybko się kończy, teraz dnem doliny wzdłuż potoku. zauważam takie smaczki - odwodnienie kopalni Jeszcze jakiś czas wzdłuż potoku Pora zabrać się za robotę, "zygzakujemy" w takim pięknym lesie. W zasadzie cały ten odcinek to podjazd kończy się na szczycie gdzie można wrócić zjazdem, pojechać Pętle dwie Przełęcze lub... dokładnie tak, zwiedzić wiatę od środka. Nazwa "Pętla Dwie Przełęcze" jest zmyłkowa to dwukierunkowy łącznik (czyli nie singiel). Całkiem przyjemny teraz lądujemy w ważnym punkcie - Przełęczy Jaworowej. Tutaj łączą się trzy Pętle , Wybieram Orłowca. To najdłuższy odcinek (około 21 km) Aby nie rozpisywać się nad poszczególnymi fragmentami napiszę, że jest fajnie. Jazda po zboczu z widokiem, sekcja z ciasnymi skrętami, później na wprost, sporo błota i wody Droga powrotna jest zupełnie inna, zasadniczo to powrót zboczem nad asfaltem na przełęcz. Początek lasem, trochę drogi, później piękną buczyną a dalej... zobaczycie I tak całkiem przyjemni jesteśmy znów na górze (czyli Przełęczy Jaworowej) CDN
    5 punktów
  2. W dni robocze jest 5 połączeń, w weekendy 4. Tu trochę ciekawostek o trasie - http://dolnoslaskosc.pl/linia-kolejowa-klodzko-walbrzych,792.html
    2 punkty
  3. Do Świeradowa się nie odniosę bo nie byłem. Prędzej mógłbym do Alp (bo tam najwięcej jeździłem) ale to nawet nie ma co porównywać. Podstawowe jest to, że Glacensis to system łatwych tras. Według mnie mają oznaczenia głównie niebieskie (i nieliczne zielone). Nieporozumienie z czerwonymi bierze się stąd, że każda pętla podzielona jest na dwie części. Odcinki biegnące na południe są czerwone a na północ niebieskie. Ale nie ma to związku z trudnością. Jakoś mnie ten system średnio przekonuje, szczególnie, że nie jest konsekwentnie utrzymany w terenie. Teraz - w większości trasy są gładkie. Ale nie płaskie - jest sporo szykan - pagórków i lekkich zmian kierunku. No i ciągle ruch góra - dół, w zasadzie bez przerwy zmieniasz przełożenie. Myk-myk też często. Ale też nie jest tak wszędzie. Np na odcinku niebieskim pętli Złoty Stok jest sporo luźnego szutru a zakręty nie są bandowane. Jest też tam piękny fragment na stromym karczowisku, gdzie wężykiem jeździ się obok sporych pniaków i jest tam spory spad. Na Orłowcu po ostatnich deszczach są miejsca gdzie koła zapadają się głęboko w trasę gwałtownie hamując (to oczywiście błąd wykonania bo trzeba będzie tam pewnie podłożyć podkłady z drewna). Na niektórych pętlach (Złota, Wilcza, Orłowiec) jest też normalne MTB po drogach leśnych (jeśli jest zrywka to błoto, ale przeważnie kamieniście). Korzeni praktycznie nie ma. Odcinki z błotem (na przejazdach) są. Dużo trawersów stromych zboczy... Powiedziałbym, że jest różnorodnie i interesująco ale czy zaspokoi to przecinaków DH? Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  4. Uważam, że warto przygotować się do wyjazdu a tracki, dla mnie to podstawa. I nie tylko te co mam w planie ale też inne, alternatywne. 1. Dojazd z dworca na Pętlę Łaszczowa jest bardzo łatwy. drogą asfaltową na przedłużeniu z kierunku z jakiego przyjechał pociąg. Pewnie z 300-400 m. Jest tabliczka. 2. Chętnie udostępnię ślady pobrane z gpsies i traseo. Mam tam w zasadzie wszystko. Mam też 7 swoich nagranych singli (dzisiaj przejechałem kolejne 4). 3.Tracki naprawdę warto mieć bo połowa Pętli Złotej w ogóle jest nieoznaczona. A ponieważ to jest po drodze leśnej to parę razy zwątpiłem i dopiero rzut oka na tel potwierdził, że jest OK. Szczególnie, że są tam rozjazdy. 4. Kluczową sprawą jest to, że odcinek niebieski Chwalisław nie istnieje. I nic nie wskazuje aby w tym roku udało się go przywrócić. Rozrywa to ciągłość systemu (oczywiście gdy chce się wrócić). Da się to objechać ale trzeba to przemyśleć. 5. Warto mieć świadomość, że wokół Barda są cztery fajne trasy MTB i też warto je zaliczyć. Tę do Kłodzka zresztą też. 6. Na dzień dzisiejszy optymalny plan to jest 4 single z Barda (na pierwszy dzień). Jak mało, to żółty MTB - na dobicie. Przejazd do Złotego Stoku (przy okazji może być zwiedzenie kopalni). Stamtąd 4 single. Przejazd do Stronia Śląskiego i reszta (uczciwie powiem, że znam tylko częściowo relacje), Można zresztą alternatywnie zaliczyć Srebrną Górę. Są też inne opcje - start w Międzylesiu (pociąg) i nocleg lub dwa po drodze i powrót z Barda lub Kamieńca Ząbkowickiego. 7. Na Traseo są wartościowe tracki i nisko jakościowe podkłady (z map Galileos, które sprzedają). Nie lubię z tego korzystać bo na aplikacji używam innych podkładów i się nie zgadza. Trailforks - zawiera błędy i słabiutki podkład (z dużymi błędami) - dla mnie zupełna porażka. Najlepiej wgrać zdobyte tracki singli i MTB (o te trudno ale można dostać ode mnie) do OSM trekking i to się sprawdza w nawigacji naprawdę dobrze. Choć jak zawsze, niespodzianki czasem są. Pozdro Wiesiek
    2 punkty
  5. Po "wyczerpującym" trekkingu przyszedł czas na lunch. Była okazja sprawdzić jak wygląda zaplecze gastronomiczne nad jeziorem, co serwują lokalne restauracje oraz w jakich warunkach można zaspokoić głód. Beach Club w Thumersbach, okazał się dobrym miejscem na lunch. Pamiętajmy, że maj, to nie jest szczyt sezonu, nawet nie początek sezonu. W restauracji było zaledwie dwóch klientów, więc jak przyszliśmy w 6 osób, to robiliśmy za tłu. W karcie dominuje fast food, ale... przygotowywany na miejscu - nie mrożonki odgrzewane w mikrofali. Ja zapodałem sobie sałatkę z tuńczykiem. Porcja była słuszna :), świeże warzywa, ogólnie bardzo smacznie. Miejsce bardzo urokliwa, nad samym jeziorem z widokiem na góry w tym Kitzsteinhorn. Po lunchu zapadła decyzja, że na drugą stronę jeziora nie ma sensu jechać autobusem, ale skorzystam z wodnej taksówki, dzięki której dotarłem do Zell am See w podobnym czasie co autobusem, a nie musiałem daleko chodzić, bo "taxi" podpływa prawie pod same stoliki :). Koszt przeprawy na drugą stronę 6 euro, ale ja, jako posiadasz Summer Card, transport miałem za darmo! W Zell am See miąłem chwilę na to, żeby nagrać kilka dodatkowych ujęć. Po 13 jechałem już autobusem, też bezpłatnie dzięki... Summer Card, w kierunku dolnej stacji gondoli na Schmittenchoehe. Timing miałem świetny, bo gondola, dosłownie czekała na pasażerów autobusu. Razem z grupą turytów z Indii dotarliśmy na szczyt podziwiając panoramę Wysokich Taurów. Tu małe wyjaśnienie, dlaczego nie na piechotę? Pierwotne plany zdobycia szczytu Schmittenchoehe były inne. Miał być długi trekking. Natomiast pogoda, a dokładnie zalegający od połowy góry śnieg uniemożliwiał realizację wcześniejszych założeń. Na szczycie nie można, nie odwiedzić jednego miejsca, które trzeba nazwać "Must be!". Jak będziecie na szczycie koniecznie powinniście zwiedzić niewielką kapliczkę, która została wybudowana w 10 rocznicę śmierci cesarzowej Elisabeth, bardziej znanej jako Sisi. W sierpniu 1885 żona Franciszka przyjechała pociągiem do Zell am See i ku zaskoczeniu wszystkich "wybiegła" na szczyrk Schmittenhoehe. Dotarcie na szczy zajęło jej 2 godziny 16 minut, co biorąc pod uwagę, że normalnie zajmuje to ok 3 godzin, było sporym wyczynem. Po wizycie w kaplicy, zrobieniu dziesiątek zdjęć i ujęć, do mojego vloga, Zell am See oraz zaśnieżonych Taurów, przyszedł czas na zjazd w dół do hotelu. Wieczorem , po kolacji, była jeszcze jedna atrakcja. Nad jeziorem, po zachodzie słońca, odbywa się pokaz, którego elementami są fontanny, światło, lasery i dobra muzyka. Widzowie przez 20 minut mogą oglądać obrazy, filmy wyświetlane na rozproszonej wodzie, tańczące w rytm muzyki, okraszone światłem, fontanny. Dzień drugi dobiegł końca.
    2 punkty
  6. To się nie zrozumieliśmy. Oczywiście ja się zgadzam że Glacensis powinien mieć swoją stronę z wszelkim informacjami, mapami i trackami, galeriami itd nawet to wcześniej pisałem. Jako lokales, nie chcę tutaj szeroko narzekać czego to oni jeszcze nie zrobili, tylko podpowiadam gdzie można znaleźć najlepsze w obecnej chwili informacje i mapy. To są nasze tereny, oferta jest nowa, więc dajmy im szansę i może trochę ograniczajmy krytykę organizacyjnych niedoróbek 🙂 Strzelin - już chyba rozstrzygnęli przetarg na nowe trasy 🙂 które zaprojektuje oczywiście PB, nowe 6km, mają w tym roku oddać 🙂 P.S. Trasy przy Lądku fajne
    1 punkt
  7. Jest tak skala właśnie na Trailforks, przykładowo https://www.trailforks.com/region/glacensis-bardo-27559/map/ Wartość główna tego serwisu to jest zbiór wszystkich tras mtb (przygotowanych i dzikich) ujednoliconych w jednym serwisie. Opiekuje się tym społeczność. Ja korzystam z tego żeby się zorientować właśnie gdzie co jest i jaki stopień trudności. Pobieram stamtąd ewentualnie gpxy i ładuję do swojej ulubionej aplikacji. Ale oczywiście można się w tym pogubić i narzekać.
    1 punkt
  8. O ile do pociągu wsiądziesz! W ciągu ostatniego roku to bardzo ale to bardzo się zmieniło. Kiedyś wbijałem się zawsze wszędzie w ciemno. Teraz, na niektórych kierunkach w niedzielę po południu (np ze Szklarskiej) nawet nie próbuję. W sobotę i w tygodniu luz na kierunkach powrotnych, można wszystko planować. A w niedzielę trzeba kombinować np robię trasę załóżmy z Lewina Brzeskiego do Jelcza i tam ponieważ to stacja końcowa wbijam na luzie. Super jest też z remontem w Żmigrodzie gdzie są autobusy podstawiane. Wystarczy być 15 min przed odjazdem i pusto (bo pociąg czeka na autobusy), Podobnie w Trzebnicy ale tam czekasz w tłumie 20 rowerzystów (a to szynobus!) i walczysz o miejsce. Aby uzmysłowić Wam co się dzieje to kiedyś byłem w składzie do Rawicza gdzie było 26 rowerzystów i... dwóch "normalnych" pasażerów! Rowery stały w pociągu wszędzie i było totalnie pusto. i nie była to wycieczka, po prostu tacy jak my wysiadali na różnych stacjach. Obsługa pociągu może odmówić zabrania gdy nie ma miejsca. A jak wbijasz się z ubłoconym fullem i musisz go trzymać w pionie (bo nie ma miejsca) to już tak różowo nie jest. Popatrz na innych pasażerów. Wczoraj jak musiałem przejść takim (bo drzwi się zepsuły) przez przedział to panika była. Dużo zależy od rowerzystów jak są ogarnięci to na miejsce czterech wiszących można załadować nawet 12 (na dwóch poziomach) ale są tacy co jak powiesili swój to nawet nie dadzą go dotknąć. Różnie z tym bywa... Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  9. jakiś czas nie jeździł, pociągu został reguralnie przywrócone przez Koleje Dolnośląskie, w tym roku zaczął się remont innej malowniczej i zapuszczonej linii Świdnica - Jedlina Zdrój, to umożliwi puszczenie kiedyś pociągów w relacji Wrocław - Świdnica - Wałbrzych przez Góry Sowie
    1 punkt
  10. Dzieki za szczegolowy opis. Jesli lubisz taki interwalowy teren (czyli gora/dol naprzemiennnie) a nie typowe trasy zjazdowe to bardzo polecam Swieradow. A wlasciwie Singletrack pod Smrekiem, czyli po drugiej stronie w czechach. Jest to niby jeden teren ale osobiscie uwazam ze te trasy po stronie czeskiej sa duzo bardzie ciekawe.
    1 punkt
  11. To jest dopiero pierwszy sezon, nawet pierwszy miesiąc oficjalnego startu. Inwestorem są gminy, które się pewnie różnie dogadują. Trzeba im dać trochę czasu aby to dopracowali, poprawili błędy i zaczęli jakoś sensownie reklamować (np. normalna strona internetowa z informacjami). Ja byłem na otwarciu w Bardzie i rozdawali tam mapę papierową z błędami bez żadnej erraty i wyjaśnienia, ale to przecież nie jest podstawa do oceny tras 🙂 Oczekiwanie że tam wszystkie znaczki i kreski będą grały jak w Alpach, jest chyba na wyrost 🙂 Ale widzę że euforia trochę spadła. System jest generalnie "przeprawowy" i niestety elementów "bikeparkowych" jest bardzo mało. Chciałem przekazać że Traseo i Trailforks mają dwa oblicza: serwis www i aplikacja mobile. Z czego chcesz korzystać, to Twoja sprawa. Natomiast najbardziej istotne jest to że tam są oficjalne tracki Glacensisa i przez serwis www można sobie łatwo pobrać gpxy na komputer i następnie wgrać do swojej ulubionej aplikacji. Jest to bardzo łatwe do ogarnięcia i do znalezienia (prowadzi do tego fejsbook Singletrack Glacensis). Jak ktoś podaje podaje hasło Traseo, to już wogóle łatwo to ogarnąć. Traseo na www ma cztery różne podkłady, głównie osm w różnych wersjach. Serwis Trailforks na www też jest mocno rozbudowany. W celu pełnego wykorzystania możliwości tych serwisów wymagane jest zalogowanie się.
    1 punkt
  12. Wszystko to jest pewnie z 250 km. W sumie to nawet nie wiem ile. Jest niby 140 km singli ale nie wiem czy to przypadkiem nie są to tylko nowo zbudowane drogi a do tego dochodzą wykorzystane fragmenty istniejących. Spróbuję to ustalić, tak czy tak to jest na dwa, trzy dni jazdy. Pytanie czy chcesz zaliczyć wszystko czy część. 1 dzień Na pierwszy rzut oka najwygodniejszym punktem jest Bardo - bo od razu są dostępne 4 trasy. Nieźle jest z Kamieńca Ząbkowickiego (12 km do singli w Złotym Stoku) - jedź tylko przez Mąkolno i omiń krajówkę 46. 2 dni Dalej Kłodzko - nie jest złe a nawet bardzo dobre bo można na Łaszczową dotrzeć żółtą MTB. I zrobić pierwszego wszystkie klasyczne pętle "z Barda". A drugiego dnia machnąć dostępny kierunek Chwalisława, Orłowiec, Złotą, Dwie Przełęcze, Złoty Stok i zakończyć w Kamieńcu na dworcu. To daje objechanie większości w dwa dni. Nie zrobione byłyby trzy pętle (w tym z bardzo dobrymi recenzjami tej z Stronia), Międzygórze chyba spoko można darować. O Lądku nic nie wiem. 3 dni Gdybyś koniecznie chciał całość zaliczyć To trzeba zacząć w Bardzie zrobić 4 pętle. i zanocować dwa dni w Chwalisławiu (lub pobliżu), drugiego dnia machnąć wszystko do Złotego Stoku a trzeciego Śnieżnicki PK i wracać pociągiem z Międzylesia. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  13. Cześć Muszę sobie wrzucić GPx do sklepu za rogiem we wszystkie nawigacje, żebym się nie zgubił i nie marnował czasu na zbędne błądzenie. Pozdrowienia
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...