Narty - skionline.pl
Jump to content

jacekma

Members
  • Content Count

    23
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

18 Good

About jacekma

  • Rank
    Początkujący
  1. Ludzi w Tatrach niestety z roku na rok coraz wiecej. Nadal mozna miec je praktycznie tylko dla siebie...trzeba tylko umiejetnie wybrac czas i odpowiednia czesc Tatr.
  2. Dzieki wielkie! Na pewno zobacze jak to dziala.
  3. Korzystalem ostatnio troche z Trailforksa i rzeczywiscie bardzo fajna aplikacja. Widze tylko jedna niedogodnosc: teorytycznia dziala offline, czyli slad Gps mozna sciagnac i dalej korzystac bez internetu. W momencie jednak jak nie mam zasiegu widze tylko linie przebiegu danej trasy a np nie jestem w stanie zobaczyc szczegolow terenu na mapie ( korzystam z opcji mapy" topo") To czego mi brakuje to poziomic na mapie. W terenie to jedna z podstawowych informacji a jak zgubie zasieg to na mapie nie jestem w stanie ich zobaczyc...da sie to jakos obejsc? Mozna jakos sciagnac cala mape z aplikacji ze szczegolami zeby wszystko bylo dostepne offline a nie tylko slad Gps-u? Macie jakies obejscie tego problemu? Z gory dziekuje za porade
  4. Tak, pomiedzy DH a latwym singielkiem jest jeszcze kilka stanow posrednich. Mnie troche irytuje ze nie ma jakiejs ujednoliconej skali trudnosci. Niby mamy zielone, niebieskie , czerwone i czarne trasy ale np. czarne w swieradowie sa latwiejsze jak dla mnie od niebieskich w bielsku. W swieradowie wszystkie sa do przejechania, bez jakis ekstremow, wszystko zalezy od predkosci , ktora sami kontrolujemy. Plus jest taki ze jak malo sie uzywa hamulca to nawet Ci dobrze jezdzacy moga miec sporo frajdy a Ci slabiej po prostu moga jechac troche wolniej Natomiast w Bielsku czy tez rychlebach czerwone juz moga byc wyzwaniem. A na czarne to nawet sie nie wybieram bo tam podobno skoki po pare metrow to norma.
  5. Dzieki za szczegolowy opis. Jesli lubisz taki interwalowy teren (czyli gora/dol naprzemiennnie) a nie typowe trasy zjazdowe to bardzo polecam Swieradow. A wlasciwie Singletrack pod Smrekiem, czyli po drugiej stronie w czechach. Jest to niby jeden teren ale osobiscie uwazam ze te trasy po stronie czeskiej sa duzo bardzie ciekawe.
  6. Z tego co slyszalem to te trasy sa podobne do tych w Swieradowie. Mozesz to potwierdzic? Bo na zdjeciach wygladaja na strasznie wygladzone a w swieradowie to czasami jakis kamien/ korzen jest. A jesli chodzi o trudnosc to czerwone z Glesensis sa podobnej trudnosci do czerwonych w swieradowie? ( bo na przyklad czerwona w Rychlebach czy tez Bielsku ma sie nijak do czerwonej w swieradowie wiec ciezko po samym kolerze ocenic czego sie spodziewac) Z gorg dzieki za odpowiedz
  7. jak dupnie pogoda to na 8k jakikolwiek organizator by nie byl, to sie moze okazac ze nie pomoze To nie chodzi o to ze raz czy dwa sie udalo tylko ze za tym trzecim juz sie moze nie udac. Ja mam gleboko przemyslana teorie ze przy dzialalnosci w gorach zespoł powinien byc w miare wyrownany. Sam zawsze staralem sie do tej zasady stosowac. Jesli ta zasada jest zlamana to wlasnie nastepuje to co nazwalem zludnym bezpieczenswem. Nie neguje nauki od bardziej doswiadczonego partnera - jest to nie do przecenienia, jednakze dysproporcje nie moga byc drastycznie duze. np. Wspinam sie z partnerem , po drodze ktora jest dla mnie za trudna ale na drugiego jakos daje rade, Jest piekna pogoda , wszystko super , piekna sielanka. Nagle pogoda sie wali. Zaczyna sie walka o przetrwanie. Jesli warunki sa takie ze przy pomocy partnera dam rade zejsc - wszystko super. Ale jesli jest na tyle trudno ze dla niego tez staje sie to troche walka o przetrwanie...co wtedy ? wroci caly zespol? tylko ten silniejszy? czy moze nikt? Podobne ryzyko moze byc w roznych gorach , na roznych wysokosciach nie musza to byc himalaje. Nasze piekne tatry rowniez, inaczej trudnosc terenu odczywa ten slabszy a i naczej ten silniejszy...mysle ze zrozumie mnie ten kto szedl z silnym ale malo empatycznym partnerem na jakims wyciagu z dlugim trawersem. Jak dla mnie brak dysproporcji w przygotowaniu jest wazna przy najrozniejszej dzialalnosci zwiazanej z gorami (jedynie malo jest to istotne przy wspinanu skalkowym) Strzelalbym ze w skiturach jest to rowniez istotne ...ale tu nie podejme sie dyskusji z braku odpowiedniego doswiadczenia/wiedzy....moze za kilka lat;) Z checia poznam Wasze opinie
  8. Ja tez ma doswiadczenia "tylko " alpejskie w tej materi i to ze brak tlenu jest duzym problemem potwierdza tylko to co napisalem wczesniej: - wejscie komercyjne na Everest to olbrzymie i trudne wyzwanie - duza czesc osob wybierajaca sie tam jest kompletnie nieprzygotowana do samodzielnego dzialania w tamtych wrunkach - cala machina wyprawy komercyjnej daje tylko zludne poczucie bezpieczenstwa
  9. ciezko powiedziec bo nie wolno uogolniac;)
  10. ej no gdzie ja sugeruje ze Ci kto zgineli nie byli doswiadczeni? Teraz to juz nie ogarniam skad ty takie wnioski wyciagasz. Mowie tylko ze sporo osob probujacych zdobyc everest jest niedoswiadczona i nieprzygotowana na samodzielne wejscie. Skad to wiem? Nie, nie bylem pod everestem , nie bede tez analizowal zyciorysow wszystkich osob ktore zameldowaly sie w bazie pod everestem, natomiast przez kilkanascie lat mialem obsesje na punkcie wspinania. Objawialo sie to tym ze kazdy wekend , kazdy wolny dzien poswiecalem wspinaniu, znajomych mialem tez glownie wspinaczy i rozmawialem glownie o wspinaniu...co bylo chore skadinad. Wsrod spotykanych osob byly najrozniejsze osoby o najrozniejszym doswiadczeniu. I przez 15 lat pitoilem glownie o wspinaniu, wymieinajac poglady (o wspinaniu oczywisce) rowniez z tymi ktorzy w tych himalajach byli. Powyzsze pozwolilo wyrobic mi sobie poglad na ten temat. Jeden wpis na Facebooku Moniki Witkowskiej (ktora jak najbardziej cenie) czy innej osoby bedzie tylko jedna kolejna opinia. Nie mam mozliwosci zalinkowania Ci zadnej z tysiaca rozmow ktore prowadzilem przez 15 lat wiec ciezko bedzie mi cokolwiek udowodnic ...nie wiem tylko dlaczego wyciagasz takie dziwne wnioski z moich wypowiedzi?
  11. Tak , posypuje glowe popiolem - niedoprecyzowalem ze chodzi mi o jedek konretny "worek" przypadkow a nie o wszystkich probujacych go zdobyc.
  12. Co do uogolniena to pewnie masz racje. Moja intencja nie bylo powiedzenie ze wszyscy tam tak dzialaja ale ze jest takich przypadkow sporo (a jak wiele to nie ustalimy). .Moze źle to przedstawilem ale ze zludnego poczucia bezpieczenstwa i prowadzenia za raczke sie nie wycofuje...jedynie dodaje ze tak to dziala w pewnej blizej nieokresonej liczbie przypadkow:)
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...