Dodatkowe zdjęcia - post ...cd17:
1. Na drodze Steinauera. Na tle nieba widoczna jest szczytowa grań Alam Kuh.
2. Na szczycie Alam Kuh(4840 m). W dole dolina i lodowiec Tacht-e-Czal. Taką uprząż wspinaczkową, jaką mam na sobie, wtedy się u nas stosowało. Coś w rodzaju szelek z liny na piersiach i węzeł, którego nazwy zapomniałem. Ale który też nazywa się ratowniczy. Po kilku minutach, wiszenia na linie, traciło się przytomność, na skutek ucisku liny na klatkę piersiową. Dlatego unikało się za wszelką cenę odpadnięcia. Jak się pojawiły nowe uprzęże, z prawdziwego zdarzenia, to sobie można było dyndać. Ale odpadnięcie też było ryzykowne. Zdarzały się przypadki przełamania kręgosłupa, czasie "lotu". Dopiero dodatkowe zastosowanie uprzęży piersiowej to ostatecznie zlikwidowało. W praktyce stosuje się prawie wyłącznie uprzęż biodrową.
3. Nie jestem pewien, czy tą panoramę zrobiłem z Alam Kuh. Ale chyba tak, ponieważ musiała być zrobiona z wysoka. Takie górki mieliśmy wokół Alam Kuh. Ta grupa była zdecydowanie najciekawsza.