Mariusz, chętnie bym wpadł i pojeździł. Wierz mi. Co się zaś tyczy dęba, może na wiosnę pojeździmy na rowerach i pokażę Ci piękne drzewo, no może nieco mniejsze od Bartka i sporo młodsze, ale zdrowe jak byk!!! A że trudno do tego dęba trafić, to i spokój tam jest i piękna leśna polana. Do tego, jak dobrze trafimy, to może uda się zobaczyć jak strumyk płynie i ginie sobie w ziemi, żeby dalej znów płynąć. A wszystko to w pięknej leśnej okolicy. Warto!