Byłem, obejrzałem, pogadałem. Byłem w kasie o 9-tej, "darmówki" jeszcze były 🙂, a dzięki temu, że wczoraj Jacek poinformował o tej wystawie, wiedziałem jak je odebrać. Ale i tak miałem dzisiaj w planie Skrzyczne i zejście do Czyrnej. Po raz pierwszy byłem w Kuflonce (zimą nie ma czasu - szybkie 3 godziny i do domu). Widzę, że po 40-tu latach wróciła "zebra" o Volkla.