Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. sstar

    sstar

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      5 412


  2. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      2 943


  3. Lexi

    Lexi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      3 902


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.07.2022 w Odpowiedzi

  1. Powyżej, nasz lokalny Giewont - Hrobacza Łąka , dostępny dla wszystkich rowerzystów z każdej strony świata, podjazd z Międzybrodzia możliwy asfaltem, vertical 500m na 3,8km. Podjazdy MTB od strony Bielska i Kóz - dla mnie czasami w ramach porannego treningu.
    1 punkt
  2. Szacunek, szalona dziewczyna.
    1 punkt
  3. Dawno temu próbowaliśmy zdobyć Trzygłów z Doliny Vrata, bez wiedzy o trudnościach (nie było internetu). Aby zdobyć Triglav trzeba śmiało śmigać po Orlej Perci. Zdobycie Triglav to wyprawa dwudniowa i nawet w najłatwiejszej wersji zalecany sprzęt asekuracyjny i odporność na ekspozycje. Popularny i stosunkowo łatwy szlak prowadzi z doliny Krma (Kovinarska koča v Krmi), który dochodzi do Triglavskiego domu na Kredarici (2515 m). https://gorydlaciebie.pl/wyprawy/triglav-trasa-turystyczna-z-kovinarskiej-kocy/
    1 punkt
  4. Słowenia to jaskinie, warto. Zamek w skale też warto. Taki fajny szlak to np. Witranc. Możecie też obejść jezioro w Bledzie z wizytą na zamku. Skocznie narciarskie - też warto. Jak nad morze, to Piran. Jak coś pisz na priv.
    1 punkt
  5. Wróciłem już do domu. Wracając trafiłem w środek nawałnicy, postój na pizzy nas uratował, chwilę wcześniej na drogach którymi jechaliśmy lądowały połamane drzewa. Dziś rano, sprawdziła się maksyma, kto rano wstaje. Czy warto było wybrać ten kierunek na upały ? Zdecydowanie tak. Wydra zadowolona. Tu pływa z synem. A tu syn z "wydrą". Kąpiel w samotności. Jest widokowo, gdzie Ci ludzie ? Alertów się przestraszyli ? Te dopiero od 12:00. Tu ja z "wydrą". A to moje dzieci zgodnie na SUP-ie. Nauczyły się współpracy. W celu skoków do wody. To jeszcze nie koniec relacji w tym wątku z wakacji. C.D.N.
    1 punkt
  6. Płynne przejście z Helu do Juraty… wczoraj gościu stacjonujący w Best Western w Juracie postawił nam obiad w knajpie na Helu. Na plaży kosze, łóżka nawet, pies jak jest to od razu Cavelier King Charles Spanier, sporo lansu, dużo freaków, kto bogatemu zabroni. Tuż przed dziś stadko dzików na drodze. Choć jeden dzik ukryty głęboko w knieji, właśnie nawiedził okolicę. Młodzież w Jastarni przy 49 nad ranem wracają z plażowej i imprezy pociągami, ale raczej do Chałup. Wracając do Juraty to dwa razy byliśmy tym razem między Rewą, a Helem. Późno przychodzą wszyscy na plażę, tu nie ma wyścigów. No chyba, ze zarezerwować kosz czy to leżakowe łoże. Łóżkowy czy koszowy robi tu od 16 lat, parkingowy surfuje, taki klimat. Powrót do domu w 4h ale z rana, stąd dziki i młodzież na drodze, tylko. Fotki z komórki soon. Ukrainka z gitarą.
    1 punkt
  7. Po ostatnich 2 dniach upałów, które pokonały mój zapał rowerowy, dziś odrobinę chłodniej. Trzeba było nadrobić zaległości. W okolicy planowałem jeszcze odwiedzić jeziora Suszewskie, Kownackie i Wilczyńskie. Zacznę od tego, że ktoś kto wytyczył tam szlaki rowerowe, zrobił to palcem po mapie, naprawdę odrobinę w bok i robi się zdecydowanie bardziej widokowo. Brakuje też punktów widokowych przy szlaku. Ten wiedzie często po "kocich łbach" a obok fajna polna droga. Jezioro Suszewskie. Raczej dla miłośników połowu ryb niż do kąpieli. Stoją znaki ostrzegawcze. Tu bardziej widokowo. I kolejne. Pojawia się na chwilę ścieżka rowerowa. Jezioro Wilczyńskie, strasznie wygrodzone, trudno zjechać nad samo jezioro, teren prywatny na terenie prywatnym. To jezioro bardziej kąpielowe. Jedziemy przez tamę. Jezioro Kownackie. Jeszcze jedno. Tu też grząsko. Jezioro kwitnie. Wracamy, jezioro Suszewskie widziane z innego miejsca. Wspomniany szlak rowerowy. I dalej. A odrobinkę w bok, robi się interesująco. Fajna jazda. I towarzysz podróży. Zrobiło się parno, więc wieczorem jeszcze popływane.
    1 punkt
  8. Aż sie prosi coby okrasić ten teks fotografią...
    1 punkt
  9. … czyli wszystkie drogi prowadzą do Kogi, kiedyś 50 kutrów. My Hell.
    1 punkt
  10. Parasole to luksus przy bramce 66 (tez skojarzenia o jedna szóstkę za daleko ew route) ich brak. No chyba, ze te z baru. Królują parawany. Po dziesiątej. Wszak w każdym z nas drzemie Janusz i budzi się koło 11, no chyba, ze Seba lub Grażyna. Jak ma na imię żona Seby i ich dzieci?
    1 punkt
  11. Au rebours, au revoir. Taka ładna ścieżka się kończy. Off.
    1 punkt
  12. Niedzielne Gorce w słońcu i fajnej pogodzie, jeszcze nie było upału więc całkiem przyjemnie. Wakacyjna niedziela wiec ludzi cała masa na szlakach wiec omijaliśmy newralgiczne miejsca jak sie da. No i oczywiście widok na Babią.... I na Taterki...
    1 punkt
  13. U mnie w niedziele misia nijakiego nie spotkałem a ludzi sporo no ale cóż - niedziela ..i tak wybrałem trase "zadupiami". Pogoda petarda.... 👍 Rycerzowa w niedziele>>
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...