Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. moruniek

    moruniek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 943


  2. Marxx74

    Marxx74

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      545


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      4 038


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.06.2023 w Odpowiedzi

  1. Podróż była długa, ale czy było warto w ogóle jechać w tym kierunku? Odpowiem później. Z początkiem czerwca było świetnie jak dla mnie. To była jednak wiosna. Dalej czerwiec, jednak tym razem już lato. Warunki teraz zmieniają się szybko. Jak na razie warunki zdecydowanie lepsze niż 2 lata temu. Wtedy jednak byłem na przełomie lipca/sierpnia. Do tego czasu pewnie jeszcze sporo się zmieni. Ale istotne jest to co jest teraz. Czy to lato czy nie lato, narty najważniejsze są😁. Po wyjeździe z Juns widzę, że warunki będą co najmniej znośne. 😜 Na dole Hintertuxa typowo letnio, nawet upalnie. Trasy narciarskie zniknęły, pojawiły się za to szerokie ścieżki (drogi szutrowe) na których jest już trochę turystycznych piechurów (przeważnie osoby starsze, w wieku emerytalnym) i spore grono rowerzystów, zarówno na elektrykach jak i tradycyjnych rowerach. Okolice Sommerberga (wys. 2100 m) to coś pomiędzy wiosną, a latem. Widokowo dla nas pięknie Tuxer Joch i okolice Jeden ze zbiorników do naśnieżania I kolejny (najnowszy) czynny będzie od nowego sezonu Schronisko Tuxerjochhaus coś jak nasze PTTK na wysokości 2319 m. Wśród licznych szlaków turystycznych łatwo trafić na jakiś wodospad A patrząc do góry na Fernerhaus 2660 m, a w zasadzie powyżej to warunki zimowe jeszcze się nie skończyły. Póki grupy sportowe jeżdżą tzn, że śmiało narty można ze sobą zabierać. Pozdrawiam. PS. Większość zdjęć Ani (te ładne - wszystkie😃)
    3 punkty
  2. Granica Grecko-Albańska. Pusto, kilka aut. 5 minut trwała cała procedura. c.d.n.
    3 punkty
  3. Jesteśmy na miejscu w Sarandzie. To duże miasto. Będzie jeszcze relacja o samym mieście, teraz nasza kwatera i okolice. Widok z balkonu. Takie coś przesłoniło mi widok. Zjazd do garażu, jak Golgota za najlepszych lat. Tak samo stromo i tak samo nierówno. Ośki mają problem by podjechać, szczególnie jak jedno koło wisi w powietrzu. Tu lepiej widać nierówności. Za to prywatne miejsce parkingowe wymaga dość precyzyjnego parkowania, za autem mieści się SUP i masa innych rzeczy. Nasza prywatna plaża. W Sarandzie bardzo wygodna opcja. Te czerwone leżaki nasze. Wodolot na Korfu. My tradycyjnie. Kilka statków. Widok na miasto nocą. c.d.n.
    2 punkty
  4. I jeszcze kilka ujęć z Mistrzostw Czech w wykonaniu Jaroslava Svoboda (jsphoto.cz) - mam zgodę na publikację. Pozdrawiam, M.
    2 punkty
  5. Update : Mistrzostwa Europy Dzieci i Młodzieży w Szwajcarii pod znakiem Polaków. Zgarniamy +- 1/3 medali notujac super wyniki w młodszych kategoriach. Co wyjdzie z tego dalej czas pokaże. Dwa tygodnie temu kultowa Vysoka Pec (Jirkov, CZE) choć większe wrażenie od przejazdów robi na mnie doskonale wykonany Highway to Hell na dziedzińcu klasztoru datowanego na początek XIV wieku. Trasa jest specyficzna, jedni ją lubią, inni nienawidzą. Co ciekawe, żniwo zbiera tym razem nie karkołomny zakręt o 180 stopni z przestromieniem lecz ustawienie za verticalem i dalej za łokciem na prostej finiszowej. Wyniki dość blade - prywanie Junior pierwszy raz w 40tce PŚ z rocznika 2010 więc nie narzekam. Ubiegły tydzień to zawody akademickie na biatlonowych trasach w Kościelisku przez które słabo obsadziliśmy doskonale rozegrane zawody CILA CUP (taki puchar Czesko-Słowacki) oraz Mistrzostwa Czech. Na fajnej trasie, w mocno industrialnym klimacie robimy w grupach wiekowych 2x (1/1/2(seniorzy)) a więc banan na gębie. Dodatkowo super inicjatywa mniej formalnego Team Race bez podziału na nacje i kluby. Dopinamy koleżankę z Czech, Team dostaje nazwę "Szybcy And Zbesile" ... do ostatniej chwili walczymy o pierwsze/drugie ale nóżka uciekła i ladujemy na czwartym z ośmiu. Co ważne - taka niby przypadkowa znajomość świetnie przekłada się na następny dzień ścigania, gdzie bariery pomiędzy dzieciakami zniknęły. Ogólnie, zawody organizowane przez Ski Solan, które miałem możliwość obserwować bardzo od środka jako Delegat Techniczny na bardzo wysokim poziomie - naciskam na kolegów z Czech, aby pokusili się na włączenie tej imprezy do Pucharu Świata. Najbliższy weekend to Degmarn pod Stuttgartem, długa i wymagająca trasa, zawody WR w sobotę i Puchar Świata w Niedzielę. Miejsce ma swój magiczny klimat - samo spanie w sali gimnastycznej i sobotnia impreza na terenie kompleksu sportowego robią robotę. Do tego trasa nie na peryferiach, orkiestra dęta, występ cheelreaderek i co ważne cały lokalny klub zaangażowany w organizację od gastronomii po sędziowanie. Tak to należy robić. A za dwa tygodnie odpalają Mistrzostwa Świata w Barcelonie .... Pozdrawiam, M.
    2 punkty
  6. Jedzenie w Grecji, jeżeli tylko zejdziemy z głównych szlaków turystycznych potrafi być smaczne i tanie. Nam smakowało. Cennik. c.d.n.
    2 punkty
  7. Monolithi Beach - jedna z najdłuższych plaż w Europie. Sporo osób biwakujących na dziko w różnych miejscach. Tu część zagospodarowana. Kilkanaście miejsc gdzie można podjechać autem i je wygodnie zaparkować. Dziewczyny pływają na SUP-ie. My naszego nie wypakowaliśmy tym razem. Tak to wygląda z góry. Są palemki. Błękitna flaga. Dużo zieleni i masa miejsc do biwakowania na dziko. c.d.n.
    1 punkt
  8. Podróż na narty w zimą a latem to jednak dwa różne światy. Korzystamy z pogody i w Bawarii pierwszy przystanek robimy w Regensburgu. Miał być dłuższy postój, jednak spotkała nas niechciana niespodzianka. Przez covid po raz pierwszy od czterech lat trafiliśmy na lokalne święto Ratyzbony, Burger coś tam. Zwaliło się do miasta chyba pół Bawarii. Zaparkowanie zajęło nam koło godziny. Regensburg w czasie II wojny było chyba jedynym miastem (150 tyś) tej wielkości które nie było bombardowane przez aliantów. Wszystko przetrwało, gdyby nie te tłumy to na kilka dni mieliśmy zostać i pozwiedzać jedno z najstarszych miast w Niemczech. Tak ogarnęliśmy starówkę i okolice w kilka godzin. Wrócimy chyba jesienią na dłużej. Słynny kamienny most nad Dunajem To nie Dunaj, tylko jeden z kanałów Katedra obecnie w remoncie Uciekliśmy z Regensburga, było więcej czasu na jeziora. W Bawarii jest ich wiele, zatrzymaliśmy się już blisko Austrii w Rottach-Egern nad Tegerensee. Ludzi umiarkowana ilość, bo wszyscy byli w Ratyzbonie😜. Kilkadziesiąt kilometrów i jesteśmy już w Tyrolu. Oczywisty wybór to Achensee. Krajobrazy równie piękne jak w Bayern. Następne 20 km i spoglądamy na Jenbach, jeszcze tylko tunel i jesteśmy w 50 km dolinie Dolina, chyba moja ulubiona. Sianokosy po Tyrosku. Pracują całymi rodzinami, od najmłodszych do najstarszych. Zaimponowali mi bardzo, jakością, szybkością i dokładnością Gondole już wyłączone, na nocleg zatrzymujemy się w Juns. Cały budynek dla nas Koniec drogi widać i wydaje się, że będzie super Rano, ostatnie kilometry zostały do celu Pozdrawiam.
    1 punkt
  9. Kolejne zdjęcia z Lefkady. Słynny drewniany most. Wąskie uliczki. Dużo zieleni. Stare łodzie. Kanały. Wieża zegarowa. Zabytkowe kościółki. Sporo zabytkowej zabudowy. Twierdza. Kapliczki. Place miejskie. c.d.n.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...