Narty - skionline.pl
Jump to content

Sportego360

Members
  • Content Count

    231
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

194 Excellent

About Sportego360

  • Rank
    Średnio zaawansowany

Personal Information

  • Imię
    Marek
  • Miejscowość
    Kraków
  • About me
    Sport-Fan-Narty, Rower, Orientacja, Badminton, Koszykówka, Piłka Nożna.......
    YT:
    https://www.youtube.com/channel/UCVnBJCMlnpIBjees-2LnWgg
    FB:
    https://www.facebook.com/Sportego360

Ski equipment

  • Narty marka
    Head
  • Buty marka
    Head

Skills

  • Styl jazdy
    Zmienny
  • Poziom umiejętności
    5
  • Dni na nartach
    25

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. NIe chcę powtarzać tego samego podjazdu drugi raz. Taką sobie trasę upatrzyłem - czyli Dębowiec - Szyndzielnia - Klimczok a później Magura (nie znam jej), zjechać w stonę Bystrej i podjechać pod Równą. Potem myślałem w stronę Szyndzielni by wskoczyć na singla i do parkingu -. skreśliłem tą trasę czerwonymi krzyżykami chodź wygląda bardzo obiecująco. Ale jak odradzasz to chyba po Równym wskoczę na Twister i jakiś trawers w stronę parkingu - czyli coś jak niżej na żółto.
  2. Tak, ale ja trochę odbiłem za Beskidem i nie "zdobywaliśmy" każdego szczytu. W okolicach Marków pojechaliśmy trawersem w dół do Soliska. Z Soliska pod małe Skrzyczne bardzo fajna trasa, mile ją wspominam. Nawet wypych pod Małe S. też był fajny bo po trasie narciarskiej. Trudny jest kawałek spod Ondraszka do Hali Podskrzyczeńskiej kiedy wjeżdża się na szlak turystyczny, wąsko, kamienie, korzenie i liczne skarpy. Kilka razy trzeba było rower brać i przeskakiwać nad urwaną ścieżką. Ale to było lata temu a teraz to jest zrobionych pełno tras w dół. A jeszcze jedno, za Halą Podskrzyczeńska super kawałek, wyjeżdża się w Buczkowicach.
  3. @surfing da się podjechać żółty szlakiem z Koziej Góry na Szyndzielnię, tak by się podłączyć do singla w kierunku dolnej stacji kolejki? Rozumie, że singiel Rock n Roll jest trasą w dól Kombinuje trasę tak na 20 kilka km.
  4. Mega screen'y - dzięki !!! Po pierwszym Twoim poście już zacząłem planować powrót w tamte strony. Ale raczej rozbije na 2 dni - Bielsko - Klimczok oraz Solisko - Skrzyczne. Nie wiedziałem, że Klasyka jechałem :).
  5. Też polecam. KIlka lat temu jechałem ale od drugiej strony. Bielsko - Szyndzielnia - Klimczok - Beskid - Solisko - Małe Skrzyczne - Duże Skrzyczne - Kozia Góra - Bielsko I przyznaje, że już podjazd pod Kozią Górę był o 19:30 mega męczący i trzeba było przejść w tryb pieszy Ale widzę, że kolega miał wspomaganie na jednym z odcinków 👍
  6. No to mamy Moto-Rower. Moc pewnie duża a i blokada na 25km/h zdjęta Na trasach po których się poruszam jeszcze nic podobnego nie spotkałem. Ale jak gdzieś zobaczę zielonego "Cudaka" to będę wiedział, że to TY !
  7. Możesz wrzucić fote? Będę wiedział o czym mówicie.
  8. Sorry! Ale już nie mogę zrobić korekty
  9. Jak wyjechaliśmy na Kiczorę, siedziała grupa 60-65 latków przy drewnianym stole. Na początku było trochę śmiechu, potem pojawiło się zainteresowanie, pytania, przymiarki. Postanowiłem zachęcić go do przejechania się 100 m w dół. Widać było, że niepewnie się czuje na zjeździe, zbyt dużo kamieni, nierówno. Po chwili wrócił, podjechał do góry i oczy mu się śmiały, dokładnie śmiały. Już nie było śmiechów, było pełne zaskoczenie i coś w rodzaju rozmarzenia. W jego wieku śmiem twierdzić, że na pewno nie wyjechałby na tą górę, mimo wielu ćwiczeń a ten e-bike daje mu możliwość. Można mówić co się chce ale tego się nie da zatrzymać. Już w Austrii i Niemczech jest to masowe uprawianie turystyki. Trzeba tylko stworzyć infrastrukturę. A drugi przykład to jak zjechaliśmy na dół, rower oddawała 68 latka, która pożyczyła go sobie by pojechać na trasę Velo wokół jeziora Czorsztyńskiego. Cała trasa chyba ma koło 60-70km i wcale nie jest płaska. NIe wiem czy przejechała całą trasę ale to nie jest takie ważne. Normalnie to widzicie 68-latki kobiety jeżdżące do sklepu na wsiach. Tu rekreacyjna jazda i czerpanie radości z życia. @MarioJ Pamiętajmy, że enduro to spaliny i hałas, a to jest czego wszyscy z nas szukający spokoju na łonie natury nie chcą a może lepiej napisać nie życzą sobie.
  10. Jadę w ciemno. Jest na mojej liście TO DO. Będę prosił wtedy o kilka słów od przewodnika :). W najbliższym czasie zaś planuje udać się w Pieniny i na Halę Łabowską. Tym razem już o własnych mięśniach. Będę powtarzał jak mantrę - na ten moment jest to super rower do eksploracji. I jakbym miał to nie zawahałbym się go użyć w górach :) !
  11. Turbacz - 22.05.2020 Odwiedzony już sporo razy a le tym razem całkowicie inaczej. Na szczyt jazda na e-bike'u. Nigdy wcześniej nie jeździłem na wspomaganiu, ale jest szansa spróbować to nie ma co się bronić. Zawsze to nowe doświadczenia. Zaczynamy na Długiej polanie ska pożyczamy rowery. Od razu miło się robi bo i wyciąg jest i ratrak już konserwują przed zimą. Podjazd po asfalcie na wspomagani, a od tego zaczynamy jest ale nie robi jeszcze wrażenia. Zaczyna się dopiero od przejechania potoku i na pierwszym podjeździe. Tu można się "poczuć" bezpiecznie, luźne kamienie nie są już tak wielką przeszkodą . To poczucie jakbyś miał pod nogą pedał gazu i jak czujesz, że jesteś zmęczony, naciskasz i jedziesz. Jak ktoś powiedział - micha sama się śmieje jak jedziesz pod górę. Na normalnym rowerze uśmiech jest dopiero na górze, tu możesz sobie pozwolić na niego w trakcie jazdy. Szlaki po Waksmundzie bardzo fajnie przygotowane. Przyjemnie się jedzie. Pogoda pozwoliła na podziwianie Tatr. I też zaskoczyła. Ostała się chyba specjalnie dla mnie "łacha" śniegu. Z tego miejsc mogę pozdrowić NARCIARZY! Nie odpuściłem sobie i ulepiłem bałwana. Aby mu smutno nie było dostał towarzystwo krokusów. Widok na Turbacz z Hali Długiej. Szczyt Kiczory. Później pyszne jedzenie na Turbaczu. Już po raz kolejny jak zamawiam dania do jedzenia w restauracji schroniska zastanawiam się z które restauracji wyciągnęli tutejszego kucharza. Pyszne jedzenie. Tym razem zupa chrzanowa z plackiem ziemniaczanym :). A potem już tylko zjazd, a może powinienem napisać ZJAZD. I tu największe moje zaskoczenie. Rower zachowuje się jak czołg. Przez swoją wagę jest bardzo stabilny, dodatkowo mając opony 2.8 szerokie, lepi się do drogi. Coś niebywałego jak jest różnica w terenie, gdzie jest bardzo dużo luźnych kamieni. Jedziesz szybko i czujesz się bezpiecznie. W tamtym roku zjeżdżałem tą samą trasą na swoim full'u i nie pozwoliłem sobie na taki szybki zjazd. Hamulec wtedy rządził.I to jest dla mnie największe zaskoczenie tego roweru. Jest popołudnie, zaczyna się robić zimno. Widoczność się pogarsza i chmury zasłaniają powoli Tatry. Po drodze wstępujemy do Kaplicy Matki Boskiej Leśnej Królowej Gorców przy żółtym szlaku. A tu trasa naszej trasy. Było na dużym Luuzie. Cała ekipa zadowolona z testów. Jak ktoś kiedyś powiedział - to jest super rower do eksploracji. Nie musisz się bać zboczenia z trasy by sprawdzić odchodzącą drogę. Na takim rowerze możesz to śmiało zrobić. Jeżeli miałbym go używać, to w górach bo w pozostałym terenie, włączając single-track wystarczy w zupełności zwykły full!
  12. Czy ktoś może potwierdzić stabilizację w GoPro 8? - 6 minuta i 39 sekunda Bo aż siadłem z wrażenia.
  13. Mam wrażenie, że żyjesz we własnym świecie. Ten post jest odklejony od rzeczywistości tak samo jak ten skierowany do @Micheł Nakręciłeś się i czerpiesz z tego radość, satysfakcje itp. Nawet nie zauważasz, że obrażasz ludzi. Staram się spokojnie z Tobą rozmawiać i nie obrażać Cię a jednak to chyba jeszcze bardziej Cię denerwuje. Co ma post z 01.04 do tej całej sytuacji? Chyba tylko ty wiesz! Nieważne. Nie potrzebuje Twojego wyjaśnienia.
  14. Dzięki za informację. Nie wiem dla czego :(. Poszukam coś na necie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...