Wisła- Nowa osada
Wisła- Nowa Osada.
Jako, że ciut żem się podkurował, pomyślałem więci o narciarstwie.
5:30 budzik
6:00 wygrzebanie się z łóżka
6:45 chwila grozy - autko dopiero za drugim razem załapało ufff
6:46 kuwa ale zimno !!! -13 ...o shit ...
6:50 zapakowany i jazda
8:30 Wisła - Nowa Osada. Dalej zimno ale za to stok ....mniam...
Cudownie płaściutko, cudownie wyratrakowane. Pomyślałem: eeee ale to chyba nie Polska???Warunki przecudowne. Zero lodu. Twardo i trzymająco
9:00 start
I tak do 13 pojeździłem... jako, że brak kondycji to zjechałem z 10 razy i do dom.
Ale warunki niesamowite !!