Piątek powrót z pracy - pora napisać relacje z Rusin-Ski.1. Dojazd od strony Słowackiej.Mimo, że wydaje się, że lepiej przez Jurgów (bo płasko) to należy uważać. Ta droga usiana jest mnóstwem dziur i nierówności !!Droga przez Łysą Polanę duuużo równiejsza. Natomiast przy białej drodze po słowackiej stronie, droga ta na podjazdach i zakrętach zryta jest łańcuchami.W Podspadach drogi się łączą. 2. ParkingByliśmy przy temp -1 Parking 1 klasa, DARMOWY, Panowie kierują ruchem i nie ustawiają samochodow jeden na drugim. Powtórzę: 1 klasa.3. KasaNa początku dwie otwarte - bez problemu.Przy oddawaniu karnetów godzinowych robi się kolejka.Ale zawsze można wejść do wypożyczalni i usiąść :)4. KnajpaObsługa mówi dwa magiczne słowa: Proszę i Dziekuję.I to już jest niespotykane.Czysto, przestronnie.IMHO jedzenie bardzo dobreUWAGA!! Posadzka wyłożona kamieniami, które w zamyśle miały nie być śliskie.I tu zmyłka: są cholernie śliskie i w ciągu 40minut widzieliśmy sporo wypadków !!Poza tym: wymarzona knajpeczka.5. WyciągKanapa, podobno podgrzewana-nie było dane nam sprawdzić.Z dojazdem przy wsiadaniu.Wydaje mi się, że niezbyt szybka.Natomiast byliśmy przy wietrznej pogodzie i bardzo bardzo brakowało plastikowych osłon.Wsiadanie i wysiadanie bez uwag.Minus: do bramek wchodzi się z dwóch stron co powoduje nieporozumienia przy finalnych bramce wpuszczającej na taśmę ... Oprócz krzesła są dwa orczyki.Jeden-krótki do nauki-kompletnie nie używany... jeżdził cały czas pusty ...Drugi, dłuższy wzdłuż trasy - nie widziałęm tam kolejki...6. StokPrzyjechaliśmy chyba koło 11 i już było pustawo.Stok bardzo szeroki (jak na polskie warunki), fajnie ukształtowany.W sam raz do szybkiej acz niemęczącej jazdy na krawędzi oraz zabawy na nartach.Stok idealnie utrzymany.Do 16 ani pół muldki co widać na fotkach.Po prostu: IDEAŁ.Chciałbym żeby takie miejsca z takim obłożeniem były w Beskidach