-
Liczba zawartości
6 100 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
55
Zawartość dodana przez mysiauek
-
nowe inf dotyczące Maćka Zientarskiego
mysiauek odpowiedział Boogie → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Ja tylko jak muszę. Wolę powachlować ... a co ja tu będę gadał Ojciec nie mógł się przekonać do automatu to sobie kupił tiptronica... Dwa lata temu ... Jeszcze nie wie jak się go używa, bo stwierdził, że niepotrzebny. Dodam, że nigdy nie jeździł wcześniej automatem a jego pierwsze autko to DKW F11 (http://www.motorbase.com/vehicle/by-id/553/), więc trochę mu zajęło zanim go przekonałem do normalnego rozwiązania umilającego życie -
nowe inf dotyczące Maćka Zientarskiego
mysiauek odpowiedział Boogie → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
To ja mały off-top. Ponieważ kiedyś lubiałem się (i nadal troszkę lubię) autka amerykańskie, miałem okazję jeździć paroma HEMI itp itd. Sam posiadałem m.in. taki wynalazek: http://en.wikipedia.org/wiki/Pontiac_Firebird Trzecia generacja 2.8 na hamowni wyszło 230hp, co przy szperze na tyle dawało ciekawe efekty przy dodaniu gazu w zakręcie - także latem. Tym autkiem nauczyłem się "wozić" i co znaczy cruising. Piękna sprawa i polecam każdemu, komu się nie spieszy ale lubi mieć "pod nogą". Teraz mam okazję jeździć dwom autkami: 1) sejak - wyciskam z niego co się da. Popierd4l4m i wyprzedzam wsystkich. 2) c240 170hp - spokojna jazda, ponieważ jak chcę to kickdown i po sprawie. Z osobistych obserwacji: im większy i szybszy samochód, tym właściciel spokojniej jeździ. W autkach cenię najbardziej: automat i klimę -
W Sosnowcu jest tragiczny outlet ... zarówno ogólnie jak i odnosząc się tylko do Vistuli. Garniaki na BORowikow i większze, ewentualnie koszule można kupić, ale wolę za 130pln szytą na miarę w Sunsecie. Bardzo polecam, szyją do momentu, aż będzie idealnie klientowi odpowiadała. Jeden minus: różny ale ogólnie średnio duży wybór materiałów. Plus: naprawdę dobre materiały i możliwość wyboru kroju, ciężko je zamęczyć praniem
-
Jak będziesz coś wiedział to daj znać ... niestety moja praca wymaga 4 dni w tygodniu garniaka i dość często się niszczą...
-
Taki mikry pomysł: jak chcemy zobaczyć jak inni coś robią na stronie www wystarczy kliknąć w przeglądarce "Widok" -> "Źródło Strony" i przewertować Najlepiej robić to pod liskiem. Prostsze przeglądanie.
-
Oczywiście Jak napisał jeden z kolegów: jedne więcej nie zaszkodzą
-
Idzie strapiony i zafrasowany facet przez las. Nagle na drogę wyskoczyła mała zielona żabka i mówi ludzkim głosem: - Czym się tak martwisz ? - A, bo życie jest do d*py. Dom się wali, żona brzydka, auto w rozsypce, kasy brak... Ogólnie lipa. - Nie martw się. Idź do domu a wszystko będzie OK. Facet wraca, patrzy a tu chata pięknie odstawiona, żona piękna jak Cindy Crowford, pod bramą garażu stoi Maybach a w skrzynce na listy wyciąg z konta, który po prostu powalił go na kolana. Jak już doszedł do siebie, postanowił podziękować żabce za to, co dla niego zrobiła i wrócił się do lasu . W tym samym miejscu spotkał żabkę i mówi: - Żabko, jak mogę Ci się odwdzięczyć za twe dobre serce ? - Nigdy nie kochałam się z nikim... - Rozumiem, ale ty jesteś żabką. Jak to możemy zrobić ? - Mogę zamienić się w kobietę. Jednak większość mocy czarodziejskiej zużyłam na dobry uczynek dla ciebie, więc mogę przemienić się najwyżej w 12-13 letnią dziewczynkę. - Rób żabko, co chcesz. Zawdzięczam Ci tak wiele, że nie będzie mi to przeszkadzać. - ... i tak to było , Wysoki Sądzie a nie tak, jak gada ta gówniara !!! ----------------------------------------------------------------------------------------- Wczoraj wieczorem dyskutowaliśmy jak zwykle z moją kobietą o tym i o tamtym... Dochodząc do jakże delikatnego tematu eutanazji - o wyborze między życiem i śmiercią - powiedziałem: " Nie pozwól mi żyć w takim stanie, bym był zależny od jakichkolwiek urządzeń i karmiony przez rurkę z jakiejś butelki. Jeśli przyjdzie mi znaleźć się w takiej sytuacji, lepiej odłącz mnie od urządzeń które trzymają mnie przy życiu ". A ona wstała, wyłączyła telewizor i peceta, a butelkę z piwem wystawiła za drzwi... Głupia krowa.. -------------------------------------------------------------------------------- Trzy fazy otyłości męskiej: a) nie widać, jak wisi; b) nie widać, jak stoi; c) nie widać kto ciągnie -------------------------------------------------------------------------------- oraz ciekawostka do poczytania : http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=1183607&start=0
-
1) to ja z chęcią wypożyczę - dla samego porównania 2) wrzuć zdjęcia kurtałki i cenę
-
Parę faktów. 06/07 - przejęcie Salomona przez XXXX (nie pamiętam:() Od sezonu 06/07 narty mają nową budowę. W sezonie 06/07 odeszli w końcu od pilota i znajdźmy takiego kto nie twierdzi, że to ich najlepszy pomysł. Jak zawsze podkreślam: jestem amatorem. Ale miałem okazję jeździć naparu salomonach zarówno sprzed 06/07 jak i późniejszych. A sam zakupiłem uwielbiane przeze mnie XWingi 06/07. I polecam je w 100%. Z drugiej strony przed zakupem testowałem także Blizzardy Iqoon 7400 i 7900 - równie fajne narty. Może brakuje im tylko nieco życia, ale tylko nieco
-
tooo na pewno Może i tak, do tej pory z wszystkimi nartami dość szybko się zaprzyjaźniałem. Z tą mam jakiś problem...
-
OK To moje maleństwo było ciężarowo-osobowe - też nie powinienem dostać zdjątka
-
Sławek a dostajesz pocztówki zdjęciowe od Czechów i Austriaków ? Po przejeździe do Kaprun czekam na korespondencję od południowych przyjaciół.
-
A ja polecam Salomona XWing. Co do jazdy w kopnym śniegu- każda ze wskazanych przez Ciebie będzie bardzo średnia. Osobiście, ponieważ miałem przyjemność zapoznać się z wieloma modelami Salomona: na pewno nie kupuj żadnej narty z pilotem i żadnej narty sprzed sezonu 06/07.
-
No właśnie - tylko gdzie kupić w takiej cenie jak fajery kupiłem ... O dziwo, nikt nigdy nie pytał o zakup Dynastara.
-
kurcze fajne ceny... a ja najtaniej 1,22ojro X min 10l/100km, lub x14l/100km róznie się pruło dobrze, że człowiek wiedział że tak będzie i długo zbierał
-
Mnie porządnie walnęło - bez jedzenia 2 dni... więc i jak tu na stok ... Przyjechałem i dalej leżę ...
-
Bugi, nie mam dzisiaj siły na pisanie komentarzy przez austryjacką chorobę jakąś. Będzie nie będzie się wtrącał. Dopóki nie złożysz do prokuratury to z fusów możemy sobie pisać. Kumplowi też mówili, że g0*no wywalczy. A poszło "jak z płatka". Kto nie próbuje ten nie wygrywa ?
-
Daj znać co tam w niej ogólnie jest. Może też bym przeczytał
-
Chłopaki Zacznę od tego: pierwszy opis to nie wady i zalety. To tylko krótkie do czego narta służy. Odpowiadam na wszystkie komentarze. Po pierwsze: jestem amator, co mogą potwierdzić Ci, którzy widzieli jak się bawię na stoku na Harendzie. Po drugie: nie jest to moja pierwsza slalomka w życiu (zarówno "druga od góry", jak i pierwsza). Po trzecie: mówiąc o kopie, mówię o fazie skrętu, gdzie czasem ludzie lądują na plecach. Po piąte: wiem dokładnie do czego służą jakie modele nart i rozróżniam rejsy od slalomek i innych. Po szóste: nie przyzwyczaję się już do bólu nóg, bo spędzam minimalnie 8h w za biurkiem, a rekord długości dnia pracy 7:00-01:30. Niestety w najbliższych latach nie przewiduję czasu na siłownię. Po siódme: opis powstał po zapoznaniu się z głosami innych amatorów z tej samej wycieczki, ujeżdżających tą samą nartę. Po ostatnie i chyba najważniejsze: TO OPIS ZWYKŁEGO AMATORA JEŻDŻĄCEGO DLA PRZYJEMNOŚCI I tu bym zakończył, gdyby nie jedna uwaga Homara. Puch i jazda w nim. Sporo, naprawdę sporo bawiłem się poza trasami. Dla przykładu przechodząc trasę Miziowa-Rachowiec Taki puch na jaki trafiłem w Kaprun zdarza się rzadko. Świeżo spadły i nadal padający. Zero ludzi na stoku. I żeby nie było: jazdę poza trasami zaczynałem od ołówków, przez różne wynalazki po r10.20, r11, Sugar Daddy oraz pare nart z wypożyczalni dedykowanych do puchu. Były oczywiście i ski toury. RX HF płynął jak szeroki pod butem all-mountain. Ale tylko w takim typowo świeżo spadłem, sypkim i lekkim puchu. Na drugi dzień, w już miejscami przejeżdżonym pod butem zaczynał się zapadać. Ale nic strasznego. Dalej będę się upierał: narta na twarde, najlepiej szerokie, bezmuldziaste stoki Homarku, źle odczytałeś tekst, albo bez jego zrozumienia. Nartom wystawiłem opinię conajmniej dobrą: służą do tego do czego zostały stworzone. Popatrz na opis zalet. Próbowałem wszystkich znanych mi możliwości-tej także. Próbowałem robić co tylko potrafię i nie bardzo mi szło. Spójrz też na posta "jarka". Ostatni akapit - potwierdza się, że coś jednak jest z tą reaktywnością. I to by było na tyle.
-
6 dni wyjazdu - prawie 4 dni w łóżku ... Jazdy na nartach w sumie może z 10h ... Świeży śnieżek się trafił ale i maksymalna zawierucha. Dziękuję Bogu,że kupiłem kominiarkę z maską.
-
Przetestowane kurtki typu softshell TNF z allegro. Bez zastrzeżeń. Temp pomiędzy -5 a około +10. Przy sporym ruchu i jeździe non stop góra-dół, niestety kurteczka od środka bardzo delikatnie się spociła - ale bez tragedii. Jeden minus - czarna kurtka bardzo szybko się nagrzewa na słońcu lub słoncu za mgła na 3000m.
-
No więc, jak mówiłem tak zrobię. Parę osób,po moim poście "że amator będzie jeździł na RX Hot Fajerach i je opisze", prosiło aby wysłać meila jak sprawa się ma. Opiszę sprawę na forum. Mam nadzieję, że nie zginie całość w off topach. No więc: 1) JA : waga 73kg, wzrost 171cm, umiejętności: zabawowe - dobrze się bawię na nartach 2) ONE: RX Hot Fire: 160cm 3) tylko płaskie (znaczy się idealnie wyrównane), twarde stoki 4) zero przydatności -a tylko męczarnie- na typowo polskim wymuldzonym stoku 5) prędkość średnia, duża i bardzo duża 6) skręty krótkie, średnie 7) przy bardzo dużej prędkości narta zaczyna myszkować- wystarczy delikatnie wprowadzić na krawędź i można pruć dalej, do granicy zarezerwowanej dla rejsówek 8) przy niskiej prędkości nic się nie dzieje 9) stok jak najtwardszy, lód nie robi na niej wrażenia. Na miękkim po prostu w końcu się ześliźnie. Na twardym cudownie ciągnie każde ww. wiraże. 10) bez mocnych nóg -mocniejszych niż moje biurowo sflaczałe - po przejechaniu jakichś 7-8km różnymi skrętami, nogi odpadły i cieszyłem się, że mam na dole jeszcze inne narty 11) czym stromiej, tym bardziej pracujesz 12) UWAGA !! Narta bardzo bardzo bardzo szybko nabiera prędkości i jeśli ktoś nie popierniczał jeszcze, musi uważać !! 12) Na koniec wisienka na torcie Przy opadzie 34cm puchu, bez ratraku, pełne zaskoczenie: SUUUPER !!! Natomiast na drugi w zsiadłym już gorzej. PODSUMOWANIE: jeśli nie masz pod ręką stoku płaskiego, bez muld, w miarę twardego, nie warto nawet za darmo. ZALETY: mają wszystko to czego wymaga się od narty do funu, od slalomki, a nawet więcej. WADY: muszę to zaznaczyć, miałem problem z reaktywnością narty. Biorąc zakręt na górnej narcie z dupą na śniegu, nie miałem szans opanować narty. Prowadząc skręty na dolnej narcie, ANI RAZU nie odczułem przyjemnego kopa przy wrzucaniu w kolejny zakręt. OSOBIŚCIE: - za tą cenę za jaką kupiłem SUPER - trzeba mieć jeszcze jedną parę "na popołudnie" - można poznać nowy wymiar narciarstwa, ale trzeba się napracować - zastanawiam się czy nie odsprzedać - może ktoś będzie miał więcej FUNu z niej. Wolałbym coś miększego z tą samą geometrią.
-
Bobic,niestety wiem o tym, że mimo wszystko są OK. Natomiast fakt, że na bazie było w ch#$% ludzi a jednej paczki nie mogli wydać, która już była w systemie - PORAŻKA.







