-
Liczba zawartości
5 540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
36
Zawartość dodana przez MB
-
Dzisiaj nawet ja się zgodzę ,że to był żywy lód.:eek:
-
Też sobie i rodzince kiedyś taką krzywdę zrobiłem. Nie mogę wyjść z podziwu dla tych co wybierają np.ten "luksusowy hotel" na Pilsku.:eek:
-
Przecież komentatorzy w TV zawsze nam wmawiają ,że zawodnicy i zawodniczki jadą po żywym lodzie. Sprawdziłem sobie ten żywy lód we Flachau i w Zauchensee w tym roku. To ja bym ich wysłał na nasze trasy,może by wiedzieli co to żywy lód.
-
I jeszcze ze dwudziestu kilku nas się uzbiera. A do tysiąca to daleko. Nie mam pojęcia ile trzeba takich koszulek zamówić żeby to kosztowało jakieś drobne pieniążki. Myślę,że na pewno jakąś tam setkę.
-
Mało kto wyłoży kasę w ciemno i będzie czekał na koszulkę,myślę o forumowiczach. JC musiałby wyłożyć swoją kasę,co jest dość naturalne,Jego portal,Jego kasa,Jego promocja. Ale musi czuć,że to przyniesie wymierne zyski. A w międzyczasie od pomysłu do przemysłu lista chętnych może ulec diametralnej zmianie. To nie takie wszystko proste. Oj sorry,proste jak jest kasy pod dostatkiem.
-
Nie wiem co oznacza niedrogo,bo to jak wiadomo pojęcie względne. Zresztą ja w Demanovej Dolinie byłem raz tylko i to mi wystarczy. Ale to mogę polecić z czystym sumieniem; http://www.apartmanyradka.sk/index.php?lang=sk
-
A kobiety .....dlaczego? Jest równouprawnienie.;)
-
Ewakuacja w zimowym kurorcie w Austrii. Narciarze uwięzieni w gondolach
MB odpowiedział tadek49 → na temat → Tematy narciarskie
Na taką ewentualność jest też przysłowie. To raz kozie śmierć. :D -
No piękny i wygodny podest do wsiadania. Chwali się takie podejście do klienta.Kopara mi opadła,jestem szoku. I nie ma tu cienia ironii,którą mam we krwi.
-
Zakrzyknę po staropolsku; NA POHYBEL Eko (końcówka dowolna)....NA POHYBEL!!!
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Telemix chyba by się sprawdził. Dla narciarzy wygodniejsze jest krzesło. O przepraszam myślę o sobie,wolę wjeżdżać z nartami na nogach niż je odpinać przed każdy wjazdem. A dla pseudo piechurów górskich którzy na nogach nigdy kasy na Halę Miziową nie wniosą kabinki byłyby w sam raz. Zarówno latem jak i zimą,kasa płynnie wjeżdżałby na Pilsko.
-
Zgadzam się,że nie humanitarne. Ręce zacierać-TAK. Ale to co trzeba będzie tymi rękami zrobić też będzie nie humanitarne. Bo jak nie wytępimy trochę tego eko (końcówka dowolna) to żadne roboty nie ruszą. I Pilsko w raz z regionem umrze w nie humanitarnych mękach.Który to proces już trwa.:eek:
- 1 884 odpowiedzi
-
- kasprowy wierch
- stacje narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Alpbachtal 22-29.1.2011
MB odpowiedział Marek.m77 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Z opisu drogi podanej przez Marka wynika,że odczucia mamy identyczne. W kierunku Tyrolu obaj wybieramy drogę przez Znojmo,czyli stary wariant. Nie negując przepięknych rozwiązań nowych odcinków obwodnicy Wiednia. Co do łapanki,kiedy ja jechałem też polowali. To jest droga typu S na całej długości obowiązuje 100km/h.Nie ma co przeginać,bo mierzą w najróżniejszych miejscach. Tyrol jest w kręgu moich zainteresowań również. Kiedyś panny do tańca na balach zapisywały kawalerów w kajeciku. Alpbachtal w moim kajeciku ma zaproszenie do walca. Tylko kiedy orkiestra nastroi instrumenty? Czy wystarczy życia i sił żeby wszystkie "panny" w Alpach obtańcować? -
Już się bałem,że to o mnie Rafał pisze. Ale kamień z serca,nigdy nie pijałem "bełtów" i to nie z powodu ujmy na honorze,najnormalniej nie przechodziły mi przez gardło. Ale ten którego Bończa ma na myśli mógł je pijać. Świadczyć o tym mogą te rozbiegane oczy tęskniące za rozumem i rozwichrzony włos.:p:p
-
Już jestem ciekaw jak wielkiego banana będzie miał JC jak wypróbuje tę "podłogówkę" WATEA 114 BC :D:D
-
Widać nie tylko "szeregowcy" dzielą się na tych z B-B i cała reszta ;) Modów tez to dotyczy. W hameryce mają takie hasło;"nie ważne co o tobie piszą,....byle pisali":D
-
Lubisz jak kobieta dominuje. I wrzeszczy na Ciebie.
-
W tym roku jakoś dziwnie idzie..........od Wawy :D
-
Nie tak nie można. powód ;opuszczone spodnie :eek:
-
Siebie wymieniłem. Ale popełniłem gafę bo nie wymieniłem Ciebie.:eek: Nie wymieniłem wielu,wielu innych userów,którzy są bardzo,bardzo aktywni i posiadają ogromną wiedzę i doświadczenie. I dzięki nim właśnie można o tym forum napisać ,że jest fajne.
-
Słusznie, wymienię w kolejności zupełnie dowolnej i zupełnie przypadkowej 1973marcin Bończa Boogie brzydka_betty Raceman mysiauek dareklewandowski aklim RACECARVER_ amberka Ambro wojtus81 Ci wszyscy userzy szeregowi i jeden mod pochodzą ,żyją i mieszkają w B-B Piszący te słowa niestety zalicza się prawdziwie do Twojego twierdzenia :eek: P.S. Proszę o wybaczenie wymienione osoby,że akurat Wy przyszliście mi na myśl i pozwoliłem sobie użyć Waszych nicków. Jeśli ktoś będzie miał z tym problem proszę o info na priva a natychmiast zniknie z mojego postu.
-
i co napisali ? bo ja na pewno tych ich wypocin czytał nie będę :mad:
-
Lubisz jak w tym naszym tygielku bulka,....co.:rolleyes:Albo jeszcze lepiej jak wrze wałem. Tylko trzeba uważać to może parzyć.
-
Dolomity, Val di Fassa z Biurem Tramp - recenzja -
MB odpowiedział krynio72 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Trudno napisać leżę i kwiczę,bo tak naprawdę nie ma z czego się śmiać,tu należałoby płakać. Ja nie korzystam z tego typu przyjemności. Znając siebie robię to świadomie - bo....... ktoś by nie żył a resztę życia spędziłbym oglądając świat w kratkę. Niestety część mojej rodziny korzysta ze zorganizowanych wyjazdów. Naoglądałem się i nasłuchałem się ,że cho,cho. :eek: I zawsze,niemal zawsze już przed wyjazdem,w fazie organizacyjnej są jakieś jaja. Następne dantejskie sceny dzieją się na placu dworcowym. Właśnie te młode panienki rzucone na głęboką wodę jako pilotki wyjazdu,które myślą,że jakoś to będzie. A tu trafiają im się klienci którzy stawiają miliony pytań w jednej chwili. Usadzanie gości w autokarze to kabaret jakich mało,w szczególności kiedy grupa jest duża i podjeżdżają dwa autokary.Rozdzielanie małżeństw,przyjaciół czy posiadaczy wspólnego "napoju";) jest powodem " świętej wojny islamu" Atmosfera na starcie super. Ktoś się spóźnia,ktoś zapomniał jednego bagażu w domu,trzeba czekać aż dowiozą. Ta grupa, która np.jedzie już od 12 godzin z Wawy i po kolei doładowuje po kilka osób w każdym większym mieście, jest wykończona fizycznie i psychicznie. Epitety,przekleństwa i złorzeczenia na starcie to super prognostyk na tygodniowy wypoczynek. To nie tylko TRAMP. Już widziałem kilkanaście takich akcji na starcie. A co opowiadają po powrocie. Zazwyczaj jest zawsze tak jak pisze krynio72. Pełna improwizacja na miejscu. Trzeba walczyć o swoje przy pomocy niekonwencjonalnych metod,używając mocnych słów. Póki co ja jadę na własną rękę albo wcale.







